saana
25.07.03, 22:15
moj powazny problem dotyczy niezwykle istotnej sprawy. Otoz wydawalo mi sie
kiedys a i teraz rowniez , ze warto byloby czasem powiedziec nie. I sie nie
rodzic. zwazywszy na reainkarnacje jest to wciaz aktualny problem dla mnie.
- moralnie bo nie wiem czy rodzice z takim wysilkiem w pocie czola mnie
plodzacy byliby zachwyceni gdybym im odmowila. Wystawila np. glowe i
powiedziala nie.
Z drugiej jednak strony wobec obsewacji poczynionych w tym zyciu, proces
urodzenia pociaga za soba ogromne skutki np. jak mozliwosc bycia morderca,
ofiara lub nie wspominajac o tak drobnych przewinieniach jak bycie zdradzanym
czy zdradzac kogos.
Oczywiscie w przyszlym zyciu moge byc czyms innym ,jednak odpowiedz na
powyzsze rozterki bardzo by mi pomogla bo jednak moge byc czlowiekiem. I nie
wiem czy moge w lonie zaprotestowac.
czy ktos moglby mi pomoc?