Dodaj do ulubionych

jak dziś można zdradzić Naród?

29.07.03, 02:22
kiedyś było dużo pisemek o zdradzie Narodu - dziś zeszły do podziemia

dziś jest dużo pisemek o zdradzie w stosunkach Damsko-Męskich - pewno też
niebawem zejdą do podziemia

i wtedy może być już za późno, bo to będzie takie odległe, by odgrzebać sens
tej zdrady aktualnej jeszcze w pokoleniu moich dziadków, może rodziców (choć
wtedy to zdradzało się raczej internacjonalistyczny socjalizm, a zdrada
Narodu była chlebem powszednim, oczywiście z obiektywnych względów)

więc pytam póki co, może jeszcze ktoś wie, jak to się robi:

jak zdradzić Naród?

pytanie to kieruję szczególnie do emigrantów ;)


na marginesie może warto zapytać także: co lub kogo będziemy jutro
powszechnie zdradzać?
Obserwuj wątek
    • komandos57 Co jeszcze wymyslisz pojebie? 29.07.03, 02:26
      Pierdolisz jak struty.pierdolcu kopniety.
    • fnoll do komandosa 29.07.03, 02:28
      sorki, ale nie widzę twoich postów komandosie więc nie sposób mi się do nich
      odnieść - domyślam się, że to ty zaraz coś wstukałeś w tenże wątek :) zgadłem?

      pzdr

      fnoll
      • komandos57 do Fnoll'a 29.07.03, 17:15
        Facet wypisujesz bzdety.Cytujesz gazety,piszesz banaly.Nic od siebie.Jednej wypowiedzi nie
        przepuscilem.Udzielales rady komus z depresja.Pamietasz?Zmien nika,bedzie ci razniej obszczymurku.
    • Gość: Gargamel Re: jak dziś można zdradzić Naród? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.03, 08:37
      fnoll napisał:

      > kiedyś było dużo pisemek o zdradzie Narodu - dziś zeszły do podziemia
      >
      > dziś jest dużo pisemek o zdradzie w stosunkach Damsko-Męskich - pewno też
      > niebawem zejdą do podziemia
      >
      > i wtedy może być już za późno, bo to będzie takie odległe, by odgrzebać sens
      > tej zdrady aktualnej jeszcze w pokoleniu moich dziadków, może rodziców (choć
      > wtedy to zdradzało się raczej internacjonalistyczny socjalizm, a zdrada
      > Narodu była chlebem powszednim, oczywiście z obiektywnych względów)
      >
      > więc pytam póki co, może jeszcze ktoś wie, jak to się robi:
      >
      > jak zdradzić Naród? - WYSTARCZY DOSTAĆ SIĘ DO RZĄDU.
      >
      > pytanie to kieruję szczególnie do emigrantów ;)
      >
      >
      > na marginesie może warto zapytać także: co lub kogo będziemy jutro
      > powszechnie zdradzać?
      • blabona Re: jak dziś można zdradzić Naród? 29.07.03, 08:42
        jak dizś można zdradzić Naród?
        moze nie kupować płyt "Ich Troje"...hi hi
        • Gość: Malwina Re: jak dziś można zdradzić Naród? IP: *.w81-50.abo.wanadoo.fr 29.07.03, 08:55
          zastanawiam sie dlaczego to emigranci maja byc kompetentni by na to pooowazne
          pytanie odpowiedziec ?
          wyjechac znaczy zdradzic ? ho ho

          osobiscie mam kilka pomyslow na zdrade, ale nie wiem czy moge powiedziec.....
          • szewczyk_dratewka Re: jak dziś można zdradzić Naród? 29.07.03, 09:01
            Wal śmiało, chciałbym się dowiedzieć bo w mej głowie nijakich pomysłów co do
            zdrady nie ma, ale ciekaw jestem co sie innym w myslach kłębi...
            • Gość: Malwina Re: jak dziś można zdradzić Naród? IP: *.w81-50.abo.wanadoo.fr 29.07.03, 09:04
              no wiec wystarczy miec :
              podwojne obywatelstwo
              obywatelstwo kraju ktory przygarnal (uslyszane od polonii amerykanskiej)
              odniesc sukces zawodowo finansowy
              byc slawnym
              nie adorowac papieza
              byc ateista
              byc lewicowcem
              nie miec kompleksow z powodu pochodzenia
              • szewczyk_dratewka Re: jak dziś można zdradzić Naród? 29.07.03, 09:14
                e no!
                No co Ty Malwina?
                Umieściłaś tu ponad 75% społeczeństwa. Jak większość jest inna od mniejszości,
                to wcale nie oznacza zdrady, a chyba nawet wręcz przeciwnie
                A ja nie chcem nikogo zdradzać buuu :(
              • ziemiomorze Re: jak dziś można zdradzić Naród? 29.07.03, 11:25
                Gość portalu: Malwina napisał(a):

                > no wiec wystarczy miec :
                > podwojne obywatelstwo
                > obywatelstwo kraju ktory przygarnal (uslyszane od polonii amerykanskiej)
                > odniesc sukces zawodowo finansowy
                > byc slawnym
                > nie adorowac papieza
                > byc ateista
                > byc lewicowcem
                > nie miec kompleksow z powodu pochodzenia


                Ja sie zasadniczo z Toba, Malwina, zgadzam.
                Tak bardziej powaznie: zdrada i w ogole - poczucie tozsamosci narodowej - kryje
                sie w jezyku.
                Trudno byc Polakiem albo Eskimosem, jesli sie slowa nie kuma po polsku lub
                eskimosku.
                Mnie kosmopolityzm nie drazni, pociagajaca wydaje mi sie wizja 'bycia zewszad,
                czyli znikad'. Drazni mnie natomiast u swiezych, trzyletnich powiedzmy
                emigrantow, obcojezyczna skladnia albo cudzoziemskie, bez sensu wtracane do
                zdan, slowka.
                To chyba wynika z tych kompleksow, ktore wloka sie za nami niemozliwie.
                Tak mi sie wydaje, ze niekiedy Polak za granica ma 'samoocene wysoka, ale
                chwiejna' jak mowia fachowcy, czyli wybuchowa dosc mieszanke kompleksow i pychy.
                Co mile, mam wrazenie, ze dzieciaki, urodzone w latach 80., ktore ledwo-ledwo
                pamietaja bide z nedza, tego nie maja.

                ziemiomorze
                • Gość: ToeToe Re: jak dziś można zdradzić Naród? IP: *.ihug.net 29.07.03, 11:38
                  Jestem emigrantka (w miare swieza), jezyka polskiego na codzien nie uzywam i
                  niestety zdarzaja mi sie coraz czesciej bledy stylistyczne i ortograficzne w
                  j.polskim, (Aaaaaaa komleksy lecze w inny sposob;)).. Bledy bynajmniej
                  niezamierzone.. Troche tolerancji.
                  Pozdrawiam,
                  tt.

                  > czyli znikad'. Drazni mnie natomiast u swiezych, trzyletnich powiedzmy
                  > emigrantow, obcojezyczna skladnia albo cudzoziemskie, bez sensu wtracane do
                  > zdan, slowka.
                  > To chyba wynika z tych kompleksow, ktore wloka sie za nami niemozliwie.
                  > Tak mi sie wydaje, ze niekiedy Polak za granica ma 'samoocene wysoka, ale
                  > chwiejna' jak mowia fachowcy, czyli wybuchowa dosc mieszanke kompleksow i
                  pychy
                  > .
                  > Co mile, mam wrazenie, ze dzieciaki, urodzone w latach 80., ktore ledwo-ledwo
                  > pamietaja bide z nedza, tego nie maja.
                  >
                  > ziemiomorze
                  • alka_xx Re: jak dziś można zdradzić Naród? 29.07.03, 17:18
                    daj spokój", tolerancja w narodzie jest, przeciez nie o tego typu bledy w tym
                    chodzi, bo w tej dziedzinie prof. Miodek to i z tubylcami Polakami ma niezly
                    ubaw
                    chodzi chyba raczej o cos co kiedys ladnie nazywano Patriotyzmem, choc tak na
                    prawde nie wszyscy kiedys wiedzieli z czym sie go je, a co dopiero teraz????

                    pozdrawiam " świeża emigrantke" / a co z tymi nieswiezymi...heeee????


                    Gość portalu: ToeToe napisał(a):

                    > Jestem emigrantka (w miare swieza), jezyka polskiego na codzien nie uzywam i
                    > niestety zdarzaja mi sie coraz czesciej bledy stylistyczne i ortograficzne w
                    > j.polskim, (Aaaaaaa komleksy lecze w inny sposob;)).. Bledy bynajmniej
                    > niezamierzone.. Troche tolerancji.
                    > Pozdrawiam,
                    > tt.
                    • Gość: ToeToe Re: jak dziś można zdradzić Naród? IP: *.ihug.net 29.07.03, 22:00
                      To juz nadinterpretacja;))

                      > chodzi chyba raczej o cos co kiedys ladnie nazywano Patriotyzmem, choc tak na
                      > prawde nie wszyscy kiedys wiedzieli z czym sie go je, a co dopiero teraz????
                      >

    • ziemiomorze Re: jak dziś można zdradzić Naród? 29.07.03, 11:07
      fnoll napisał:
      > jak zdradzić Naród?
      >
      > pytanie to kieruję szczególnie do emigrantów ;)
      >
      >
      > na marginesie może warto zapytać także: co lub kogo będziemy jutro
      > powszechnie zdradzać?

      Siebie bedziemy zdradzac.
      Bo wiezi z rodzina, przyjaciolmi, narodem, bogiem i ojczyzna stana sie tak
      luzne, ze az umowne. Lojalni i wierni sobie bedziemy, bo tylko sobie sami
      zostaniemy. Skoro wiernosc - to i pole do zdrady.
      A potem, naturalna koleja rzeczy, za sto czy iles lat, znowu wroci zdrowy
      konserwatyzm i bedzie jak bog przykazal, mysle

      kpt Biedronka
      • Gość: Malwina Re: jak dziś można zdradzić Naród? IP: *.w81-50.abo.wanadoo.fr 29.07.03, 11:09
        Mam nadzieje ze sie mylisz....

        A potem, naturalna koleja rzeczy, za sto czy iles lat, znowu wroci zdrowy
        > konserwatyzm i bedzie jak bog przykazal, mysle
        >
        > kpt Biedronka
        • ziemiomorze Re: jak dziś można zdradzić Naród? 29.07.03, 11:28
          Gość portalu: Malwina napisał(a):

          > Mam nadzieje ze sie mylisz....
          >
          > A potem, naturalna koleja rzeczy, za sto czy iles lat, znowu wroci zdrowy
          > > konserwatyzm i bedzie jak bog przykazal, mysle

          Bycie futurysta to ciezki kawalek chleba, Malwina :-)
          Ale generalnie jest tak, ze po epoce liberalnej (niekiedy: libertynskiej)
          nadchodzi epoka konserwatywna. To dotyczy obyczajow, estetyki, czego chcesz.
          Ostatnio to sie kreci coraz szybciej, ciekawe, co z tego wyniknie,

          ziemiomorze
          • fnoll Re: jak dziś można zdradzić Naród? 29.07.03, 12:27
            zdradzając Naród także zdradzamy samych siebie

            zdradzając kogoś komu zdeklarowaliśmy się być wierni także zdradzamy samych
            siebie

            bo za każdym razem swymi czynami zaprzeczamy czemuś, z czym się identyfikujemy,
            z opisami, które, jak wierzyliśmy, dotyczą nas samych

            może niebawem będziemy zdradzać raczej swój stan posiadania? swój dobrobyt?
            osuwając się w beztroskę biedy z wyboru, jak amerykańscy bezdomni

            może będziemy zdradzać rozsądek? zaprzeczając wierze w swoją racjonalność
            czynami z gruntu irracjonalnymi


            a zdradzić Naród dziś, to może jest wtedy, gdy się powie "nie jestem Polakiem"
            w chwili, gdy wszyscy wokół oczekują od ciebie deklaracji polskości

            w sytuacji, gdy nikt tego nie żąda, chyba nie sposób zdradzić... tylko przed
            sobą samym...

            jak zdradzić żonę, która nie wymaga wierności?
            • Gość: Malwina Re: jak dziś można zdradzić Naród? IP: *.d1.club-internet.fr 29.07.03, 12:38
              jest duza szansa ze jak tylko poczuje presje do takiej deklaracji to powiem ze
              jestem chinka
              co to znaczy byc polakiem ?
              W jakim wypadku wymaga sie takich deklaracji (w czasach pokojowych) i co moja
              deklaracja polskosci lub nie, moze zmienic ?
              mam sie czuc odpowiedzialna ? za co ? za kogo ?
              leppera ? kwasa ? pilcha ? urbana ? pijoka ? sasiadke ? moich rodzicow ?
              smieciarza sprzed domu ?
              mam reagowac jak obrazalska gdy powiedza mi np: polacy to alkoholicy ?
              przeczyc ? cytowac sobieskiego ? pilsudzkiego ? mickiewicza ?

              zaiste, sa tematy w ktorych moje zrozumienie siega zera ....

              Malwina ,obywatelka swiata
              • fnoll Re: jak dziś można zdradzić Naród? 29.07.03, 12:47
                Gość portalu: Malwina napisał(a):

                > co to znaczy byc polakiem ?

                to się da zoperacjonalizować - wyniki tej operacjonalizacje mogą odstręczać
                właśnie od podpisywania się w ten sposób

                w niektórych warunkach zachodnich miast bycie wietnamczykiem znaczy np.
                pracować z wietnamczykami, pożyczać od wietnamczyków i wietnamczykom, wspierać
                wietnamczyków, rozmawiać z wietnamczykami i się ich radzić etc.

                jeśli bycie polakiem znaczy wstydzić się jakiś cech, to bez sensu być polakiem,
                a jeśli znaczy np. być odważnym, swodobnym, lepszym od reszty narodów - no to
                się można już zastanowić :)


                jakie masz korzyści z bycia "obywatelką świata" których "polskość" nie daje?
                • Gość: Malwina Re: jak dziś można zdradzić Naród? IP: *.d1.club-internet.fr 29.07.03, 12:48
                  alez ja nie szukam korzysci !
                  • szewczyk_dratewka Re: jak dziś można zdradzić Naród? 29.07.03, 12:59
                    Ja to sobie tak myślę, że po tym co fnoll przeczytał, po tym jak to napisał, to
                    on juz nam nie może zdradzić o co mu chodzi.
                    Bo zdrada to zdrada, choćby tylko jest to zdradzenie (ujawnienie) mysli.
                    A czy one sa skryte, czy skrytobójcze to sie juz pewnie nie dowiemy..?
                    • Gość: Malwina Re: jak dziś można zdradzić Naród? IP: *.w81-51.abo.wanadoo.fr 29.07.03, 13:16
                      widzisz fnoll'u jestes jednym duzym kompleksem nizszosci
                      Nawet nie przyszlo ci do glowy ze moge miec korzysc z deklaracji polskosci
                      No to ci powiem ze mialabym wieksza niz z tym obywatelem swiata ktorego nikt
                      (prawie ) nie rozumie i w sumie nie takie to popularne i pozytywne jak by sie
                      moglo zdawac w epoce land'ow i regionow
                      W tym pieknym kraju b lubi sie ceni i szanuje polakow ktorzy uchodza za
                      pracowitych uczciwych odwaznych ...no same superlatywy
                      Wiec jakie to pytanie o korzysciach mi zadales ?
                      • fnoll Re: jak dziś można zdradzić Naród? 29.07.03, 13:27
                        Gość portalu: Malwina napisał(a):

                        > widzisz fnoll'u jestes jednym duzym kompleksem nizszosci

                        dzięki :) co prawda wyszłem na niskiego, ale za to jestem duży :)))

                        > Wiec jakie to pytanie o korzysciach mi zadales ?

                        nie czaruj malwina, nie czaruj (choć z drugiej strony to właśnie w czarowaniu
                        rzecz!) - jeśliby określanie się "obywatelką świata" nie byłoby dla ciebie
                        nęcące, to byś się tak przecież nie określała

                        może więcej niż akceptację powszechną cenisz sobie... hmm... bycie w
                        awangardzie? albo jakąś osobistą martyrologię... i tu leży korzyść pogrzebana

                        albo gdzie indziej, ale nie czaruj, że korzyści w tym nie ma, choć przyznam, że
                        korzystnym jest się w tym względzie czarować :)

                        hejka

                        fnoll
                    • fnoll zdradzę! 29.07.03, 13:29
                      szewczyk_dratewka napisał:

                      > Ja to sobie tak myślę, że po tym co fnoll przeczytał, po tym jak to napisał,
                      to
                      >
                      > on juz nam nie może zdradzić o co mu chodzi.
                      > Bo zdrada to zdrada, choćby tylko jest to zdradzenie (ujawnienie) mysli.
                      > A czy one sa skryte, czy skrytobójcze to sie juz pewnie nie dowiemy..?

                      może właśnie prąc do przodu w sztafecie zdrad zaczynam po malutku zdradzać...
                      rozum?
                      • Gość: Malwina nie wierze IP: *.w81-53.abo.wanadoo.fr 29.07.03, 14:06
                        nikomu nic nie deklaruje bo nie zalezy mi aby przynalezec specjalnie do czy do
                        czy do lub nawet nie przynalezec nigdzie
                        a moja tozsamosc zawdzieczam w pierwszym rzedzie rodzicom, potem kulturze,
                        potem srodowisku , potem korzeniom
                        powiecie mi ze rodzice sa polakami kultura byla polska a srodowisko jeszcze
                        bardziej - nie jestem taka pewna...
                        dla mnie rodzice byli szczegolnymi ludzmi kultura b otwarta na swiat a
                        srodowisko mieszane i oryginalne
                        Moja tozsamosc okreslam od dawna ja z calym tym pakietem osobistych doswiadczen
                        wlasnych ktore moglabym nabyc w japonii lub pernambuko
                        Ty moze jestes fnoll ale ja nie jestem z tego swiata

                        a jak wymienic cechy charakterystyczne to duzo wspolnego z tzw przecietnym
                        polakiem u siebie nie widze : wodki nie pije, piwa nie lubie, schabowy tak
                        sredno do mnie przemawia, wierzaca nie jestem, na prl nie pluje, nie mam
                        kompleksow na tle polskosci (tak mi z tym dobrze jak z chinszczyzna - ot
                        przypadek). No to co ?
                        myslisz ze twoj temat jest uniwersalny ?
                        • ziemiomorze Re: nie wierze 29.07.03, 14:36
                          Gość portalu: Malwina napisał(a):
                          > wlasnych ktore moglabym nabyc w japonii lub pernambuko
                          > Ty moze jestes fnoll ale ja nie jestem z tego swiata
                          >
                          > a jak wymienic cechy charakterystyczne to duzo wspolnego z tzw przecietnym
                          > polakiem u siebie nie widze : wodki nie pije, piwa nie lubie, schabowy tak
                          > sredno do mnie przemawia, wierzaca nie jestem, na prl nie pluje, nie mam
                          > kompleksow na tle polskosci (tak mi z tym dobrze jak z chinszczyzna - ot
                          > przypadek). No to co ?
                          > myslisz ze twoj temat jest uniwersalny ?

                          Mysle, ze roznice miedzy narodami, acz trudne do sformulowania i osadzone mocno
                          w stereotypach, sa.
                          Mysle, ze poczucie tozamosci, bycie 'kims' wiaze sie z jezykiem; a w kwesti
                          narodowosci - jest zasadnicze.
                          Nie da sie byc Francuzem, jesli mowi sie tylko po niemiecku, Polakiem - jesli
                          wlada tylko mandaryskim.
                          Znajomosc i upodobania kulturalne tez sa nie od rzeczy, oczywiscie.

                          ziemiomorze
                          • Gość: Malwina Re: nie wierze IP: *.w81-53.abo.wanadoo.fr 29.07.03, 15:00
                            to znaczy ze jestem francuzka ?
                            a jak jutro sie naucze chinskiego to bede chinka ?

                            Moje upodobania kulturalne moge miec w kazdym kraju swiata
                            i wcale mi nie latwiej znalezc sympatyczne i odpowiadajace mi srodowisko w fr
                            niz w bulgarii

                            ja nieeee chceeee graniiiic
                            a roznice maja bogacic a nie porozniac (popatrz popatrz jakie slowo ! roznice =
                            konflikt)
                            no nic, ide marzyc....

                            > Mysle, ze poczucie tozamosci, bycie 'kims' wiaze sie z jezykiem; a w kwesti
                            > narodowosci - jest zasadnicze.
                            > Nie da sie byc Francuzem, jesli mowi sie tylko po niemiecku, Polakiem - jesli
                            > wlada tylko mandaryskim.
                            > Znajomosc i upodobania kulturalne tez sa nie od rzeczy, oczywiscie.
                            >
                            > ziemiomorze
            • ziemiomorze Re: jak dziś można zdradzić Naród? 29.07.03, 14:37
              fnollo napisał:

              > zdradzając Naród także zdradzamy samych siebie

              Pod warunkiem, ze czujemy sie Narodem. Kwestia tozsamosci.

              > zdradzając kogoś komu zdeklarowaliśmy się być wierni także zdradzamy samych
              > siebie
              >
              > bo za każdym razem swymi czynami zaprzeczamy czemuś, z czym się
              identyfikujemy,
              >
              > z opisami, które, jak wierzyliśmy, dotyczą nas samych

              Sedno - jesli identyfikujemy sie z czyms wiecej, niz z samymi soba, to
              zaczynaja sie klopoty.
              Tez, mysle, stad sie bierze strach.

              > może niebawem będziemy zdradzać raczej swój stan posiadania? swój dobrobyt?
              > osuwając się w beztroskę biedy z wyboru, jak amerykańscy bezdomni

              Ciekawe, ale nie uwierze - w ludziach potrzeba jest dobrobytu i na nia
              ukierunkowany sprytnie marketing - tkwimy w tych chaszczach i musialo by cos
              niezle rypnac, zebysmy z nich wylecieli

              > może będziemy zdradzać rozsądek? zaprzeczając wierze w swoją racjonalność
              > czynami z gruntu irracjonalnymi

              Przeciez jestesmy irracjonalni jak sto piecdziesiat!

              > a zdradzić Naród dziś, to może jest wtedy, gdy się powie "nie jestem
              Polakiem"
              > w chwili, gdy wszyscy wokół oczekują od ciebie deklaracji polskości

              Mysle, ze cudze oczekiwania nie maja tu nic do rzeczy.

              > w sytuacji, gdy nikt tego nie żąda, chyba nie sposób zdradzić... tylko przed
              > sobą samym...

              I wystarczy.
              Zdrada 'przed kims' - przy obawie, ze zawiedzie sie cudze oczekiwania, jest w
              istocie lekiem przed strata twarzy i ew. konsekwencjami; zdrada 'przed soba'
              jest zdrada czysta i ostateczna.
              Kazdy jest swoim wlasnym punktem odniesienia.

              > jak zdradzić żonę, która nie wymaga wierności?

              Zdradzic na innej plaszczyznie.
              Np - doniesc kadrowym w jej pracy, ze wychodzi wczesniej niz powinna, albo -
              opowiedziec jej przyjaciolkom, jakiego to ma gigantycznego cellulitisa na
              udach. Jak czlowieka potraktowac, nie jak zone.

              z.
    • Gość: Imagine Re: jak dziś można zdradzić Naród? IP: *.unl.edu 29.07.03, 16:11
      fnoll napisał:

      samych siebie zdradzalismy, zdradzamy i bedziemy zdradzac. co to znaczy ?
      niech kazdy sobie sam, najlepiej na porannym kacu, odpowie.

      wracajac do zdrady narodu. historia pokaze Ci fnoll, ze jesli w referendum
      skresliles TAK (za przystapieniem do Unii) to dokonales zdrady Narodu.
      Twoje wnuki fnoll beda mieszkac w jednej, rzadzonej przez korporacje Europie.
      Nie bedzie gdzie uciec ani do nikogo sie odwolac. Ty jeszcze dozyjesz czasow,
      gdy Prince William bedzie koronowany na krola Europy. O Polsce juz mozesz
      zapomniec.
      • szewczyk_dratewka Re: jak dziś można zdradzić Naród? 29.07.03, 16:16
        Hę?
        Imagine, a ty się do LPR zapisał, a?
        Zdradzasz tu nam swe przekonania polityczne, a to nie jest politycznie.
        No i przestań zdradzać już.
        • Gość: Imagine Re: jak dziś można zdradzić Naród? IP: *.unl.edu 29.07.03, 16:32
          szewczyk_dratewka napisał:

          > Hę?
          > Imagine, a ty się do LPR zapisał, a?
          > Zdradzasz tu nam swe przekonania polityczne, a to nie jest politycznie.
          > No i przestań zdradzać już.
          z dalszy perspektywy troszku patrze na Polske i wiency widze. Jest i bedzie tak
          jak mowie. Do LPR nie naleze. Po euforii bycia europejczykiem przyjdzie pisk i
          zgrzytanie zebow ... ale bedzie juz az pozno. to nie katastrofizm. to kolej
          rzeczy. Wierzenie w cuda Unii to wierzenie w bajki "a potem zyli dlugo i
          szczesliwie". kazda nowa miotla dobrze zamiata. potem przychodzi zwykly
          dzien ...
          • Gość: Malwina Re: jak dziś można zdradzić Naród? IP: *.d1.club-internet.fr 29.07.03, 16:57
            taaa, to zupelnie to samo co wiara w stany zjednoczone ....
          • szewczyk_dratewka Re: jak dziś można zdradzić Naród? 29.07.03, 17:03
            E, to nie tak. Nie euforia tylko trzeźwy wybór. Że wybór był niewielki to inna
            sprawa. Ja rozumiem, ze Tobie to już się zdarzyło, bo zachłyśnięcie hameryką
            minęło. To nie tak że będzie różowo. Ale też nie powinno być kompletne dno.
            Zamknięcie się na świat na pewno nie byłoby pozytywne. A i po wejściu i ja będę
            mógł głośno mówić o sobie obywatel swiata.
            Spokojnie więc z czarno-białymi osądami.
            I nie myslę tu o głosowaniu w referendum jako o zdradzie.
            Ja bardzo lubię często iśc pod prąd. Ale droga pod górę w wodospadzie jest
            jakimś nieporozumieniem.

            Ale dośc tej agitacji.

            Dziś zdradzę pomidora przy kolacji.
            Na rzecz ogórka oczywiście.

            :)
    • kamfora Re: jak dziś można zdradzić Naród? 29.07.03, 22:45
      Ponoć obraz narodu, do którego się przyznajemy
      jest zawsze stworzony przez nas, mityczny.
      Ponieważ nie istnieje powszechnie przyjęta definicja
      narodu - może każdy najpierw określiłby, co uważa za naród
      (czytaj: naród polski"). I do jakiego to narodu polskiego
      się przyznaje/nie przyznaje.
      Jeśli dla kogoś naród polski nie oznacza grupy ludzi żyjących
      w granicach Polski, to emigracja będzie dla nich czym innym,
      niż dla tych, dla których cechą narodu jest miejsce zamieszkania.

      Można mieć podwójne obywatelstwo - a czy można podwójną narodowość?


      • Gość: chłost Re: jak dziś można zdradzić Naród? IP: *.icpnet.pl 29.07.03, 22:48
        ech, kamforo, można mieć poczwórną narodowość, to kwestia uczucia chyba:)
        pozdrówka
        chł.
        • kamfora Re: jak dziś można zdradzić Naród? 29.07.03, 22:51
          Gość portalu: chłost napisał(a):

          > ech, kamforo, można mieć poczwórną narodowość, to kwestia uczucia chyba:)


          No coś Ty?!?!? Uczucia do...czego?


          (a tak na marginesie: nie zaglądamy sobie przypadkiem w okna?;-)
          • Gość: chłost Re: jak dziś można zdradzić Naród? IP: *.icpnet.pl 29.07.03, 22:52
            ...do narodu oczywiście:)

            ps. a co, jesteś z poznania?:)
            • Gość: kamfora Re: jak dziś można zdradzić Naród? IP: *.icpnet.pl 29.07.03, 23:05
              Gość portalu: chłost napisał(a):

              > ...do narodu oczywiście:)

              Ale co rozumiesz pod pojęciem: n a r ó d ??

              >
              > ps. a co, jesteś z poznania?:)

              Tak (a jak się nie loguję, to nawet bardziej widać ;-)

              :-))
              Ba.
              • Gość: chłost Re: jak dziś można zdradzić Naród? IP: *.icpnet.pl 29.07.03, 23:08
                Gość portalu: kamfora napisał(a):

                > Gość portalu: chłost napisał(a):
                >
                > > ...do narodu oczywiście:)
                >
                > Ale co rozumiesz pod pojęciem: n a r ó d ??
                >
                > >
                > > ps. a co, jesteś z poznania?:)
                >
                > Tak (a jak się nie loguję, to nawet bardziej widać ;-)
                >
                > :-))
                > Ba.
                bo ja siedzę na strzeleckiej, jeśli masz blisko, zapraszam na piwo na stary:)
                • kamfora Re: jak dziś można zdradzić Naród? 29.07.03, 23:20
                  Rataje - nie za daleko i nie za blisko.


                  Definiuj ten naród, do którego uczuciem pałasz! :-)
                  • Gość: chłost Re: jak dziś można zdradzić Naród? IP: *.icpnet.pl 29.07.03, 23:25
                    kamfora napisała:

                    > Rataje - nie za daleko i nie za blisko.
                    >
                    >
                    > Definiuj ten naród, do którego uczuciem pałasz! :-)
                    >
                    Narody,narody, po diabła narody
                    Stojące na drodze do szczęścia i zgody
                    Historia na daje niezbite dowody
                    Pragniecie spokoju - usuńcie przeszkody - narody, narody, narody...;)

                    Naród to grupa ludzi ograniczona pewnymi granicami terytorialnymi i
                    historycznie z tym terytorium powiązana. Coś tam jeszcze o języku powinno być,
                    ale nie koniecznie, Szwajcarzy mają to w pompie;)
                    • kamfora Re: jak dziś można zdradzić Naród? 29.07.03, 23:37
                      Gość portalu: chłost napisał(a):

                      > Naród to grupa ludzi ograniczona pewnymi granicami terytorialnymi i
                      > historycznie z tym terytorium powiązana. Coś tam jeszcze o języku powinno
                      być,
                      > ale nie koniecznie, Szwajcarzy mają to w pompie;)

                      Żydzi mają "w pompie" granice terytorialne, Szwajcarzy
                      i Belgowie i (w drugą stronę) np Anglicy, Irlandczycy,
                      Szkoci - język. A Polacy?
                      • Gość: chłost Re: jak dziś można zdradzić Naród? IP: *.icpnet.pl 29.07.03, 23:43
                        Żydów kiedyś wypędzili, potem minęło trochę czasu i postanowili wrócić, trochę
                        sie porobił bałagan i do dzisiaj trudno mówić o granicach;)

                        Polacy? Pytasz jacy są, czy jacy ja chciałbym , żeby byli?
                        Chyba jednak mocno przywiązani do swojej ziemi, choć większość pewnie nie wie,
                        że połowa dzisiejszego kraju nie nasza była, a druga połowa na wschodzie
                        została. Jedno jest pewne - tożsamość narodowa bardzo silna, a i język... my
                        nie gęsi;)

                        A Twoje zdanie poznanianko?:)
                        • Gość: chłost dobranoc:) IP: *.icpnet.pl 29.07.03, 23:56
                          No dobra, kamfora mnie nie chce, to idę spac;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka