Dodaj do ulubionych

Spotykam się z dwoma - oceńcie

13.11.07, 15:20
Witam, przeklaejam wątek z FK, żeby poznać Wasze opinie.

Jestem po bolesnym zakończeniu dość długiego związku, nie wiem moze
to ma wpływ na moją obecną sytuację, moje zachowanie...

Właściwie spotykam się z dwoma facetami, może to zbyt dużo
powiedziane, żadnemu nic nie obiecuję. Sytaucja nie trwa długo, ale
zastanawiam się czy to jest ok.

Z jednym z nich byłam przez kilak miesięcy, rozstaliśmy się po
sprzeczce. Od ponad miesiąca nie jesteśmy razem, ale mimo wszytsko
ciągnie nas do siebie. Z różnych powodów stwierdziliśmy, oboje, że
nie możemy razem być (jego zaborczy charakter, zazdrość, uważał że
go oszukiwałam, nie może znieść mojego kontaktu z przyjacielem itp.)
jednak spotaykamy się 1 - 2 razy w tygodniu, uwielbiamy ze sobą
przebywać, spędzac razem czas, mammy wspólne zainteresowania, tematy
itp. On nadal twierdzi, ze mnie kocha, nie wyobraża sobie życia bez
kontaktu ze mną ale nie potrafi mi zaufac. Chcę być ze mną, ale żąda
ode mnie zerwania kontaktu z przyjacielem - tym drugim (sposób w
jaki to robi jest raczej chamski).

Drugi facet, jest moim wieloletnim przyjacielem, który w końcu
zakochał się we mnie. Wiem, ze miałabym z nim ciepły, spokojny
związek, stabilizację uczuciową, a myślę że po moich wszystkich
naprawde przykrych perypetiach miłosnych potzrebuje tego. Oficjalnie
właściwie zaczęliśmy być razem, ale on wie, że ja sie musze
przekonać czy to tylko przyjaźń, czy czuję do niego coś więcej, wie
że nieraz "po koleżeńsku" spotykam się z byłym, że się lubimy,
narazie to akceptuje.

A i żeby było jasne, obecnie nie sypiam z żadnym (z przyjacielem
jeszcze wogóle - jakoś brak chemii, a z tym drugim od czasu
rozstania tez nie).

Wiem, że głupio robię, nigdy tak się n ie zachowywałam. Czy widzićie
jakieś wyjście z sytaucji?? Czy uważacie, ze jestem wobec nich nie w
porządku??
Obserwuj wątek
    • facettt Nawet nie zamierzamy :) 13.11.07, 16:05
      1. Spotykac sie z kims, kto jest chamski?

      - To jakis szczegolny rodzaj masochizmu?

      A poza tym - mozesz sie spotykac nawet z piecioma.
      Twoj gust, Twoj zycie.
      • mahadeva Re: Nawet nie zamierzamy :) 13.11.07, 23:33
        pieciu to mi sie przyda :) mam tylko dwoch i dzis znow spie sama bo
        oni maja prace...
    • maria_antonieta Re: Spotykam się z dwoma - oceńcie 13.11.07, 16:15
      Sprawa jest dosc klarowna. Przyjazn jest najwazniejsza... Mozesz
      miec kilku facetow w przeciagu kilku lat, a przyjaciel zawsze jest
      ten sam-> bo rozumie Cie najlepiej...Jesli chcesz stracic to co
      najtrwalsze w relacjach miedzyludzkich, bierz sie za przyjaciela....

      (heh, sama mowisz ,ze nie czujesz do niego chemii...wiec co? jestes
      az tak zdesperowana w posiadaniu "chlopa"?!)


      Facetow ma sie wielu, pzyjaciela jednego...i chcesz to zniszczyc?->
      Pomysl troche...


      Pozdrawiam
    • jesiennapani Re: Spotykam się z dwoma - oceńcie 13.11.07, 16:43
      > itp. On nadal twierdzi, ze mnie kocha, nie wyobraża sobie życia
      bez
      > kontaktu ze mną ale nie potrafi mi zaufac. Chcę być ze mną, ale
      żąda
      > ode mnie zerwania kontaktu z przyjacielem - tym drugim (sposób w
      > jaki to robi jest raczej chamski).

      spotkania z osobą, która nie darzy zaufaniem
      oraz zachowuje sie niedpowiednio -
      nie do przyjęcia

    • asidoo Re: Spotykam się z dwoma - oceńcie 13.11.07, 18:02
      Obaj faceci nieciekawi - cham kontra ciepłe kluchy. Myślę, że pociągniesz to
      dopóki nie znajdziesz kogoś ciekawszego.

      Ja przed małżeństwem spotykałam się nawet z trzema jednocześnie, z dwoma to było
      normalne a rotacja była duża. Jak trafiłam na mojego męża, to po miesiącu
      odstawiłam wszystkich innych.

      Radzę spotykać się z kolejnymi i w końcu, któryś będzie zdatny do wspólnego życia.
      • facettt Niepotrzebnie skracasz temat. 13.11.07, 18:44
        Dalbys Admince troche dalej pobajdurzyc, co :)
        • pini21 Re: Niepotrzebnie skracasz temat. 14.11.07, 10:33
          to nie jest taka prosta sytuacja, nie mam 16 lat...choc czasem
          chciałabymNiecały rok temu skończyłam długi związek, z którego mam
          dziecko więc chyba dlatego teraz boję się zadeklarować i podjąc
          jakąkolwiek decyzję.

          Problem polega na tym, że przyjaciel, na którym barzdo mi zależy w
          ciągu ostatniego miesiąca przeszedł barzdo szybko z fazy porzyjażxni
          do takiego stanu, że wszystko bardzo odreagowuje, cokolwiek ja
          powiem nie tak, jakieś nieporozumeinie, to on to odchorowuje
          dosłownie fizycznie. Jestem zaskoczona, że on tak reaguje. Czuję na
          sobie wielką presję z tego powodu, bo jest dla mnie ważny.

          Ten drugi jest zaborczy, chamski to może zbyt dużo powiedziane, ale
          tylko w stosunku do mojego przyjaciela, mówi mi, że chce być ze mną
          ale chce, żebym zakończyła znajomość z przyjacielem (właściwie przez
          niego rozpadł się nasz związek).

          Sytuacja jest strasznie zagmatwana. Jedno jest pewne, zaczynam
          strasznie się z tym męczyć, dodatkowo mam jeszcze problemy z
          dzickiem, które zna i lubi obu, ale z przewaga na byłego, ciągle o
          nim wspomina....

          Musiałam się wygadacv poprostu, analizowanie tej sytuacji powoli
          mnie dobija.
          • synvilla Re: Orzełek czy reszka? 14.11.07, 11:26
            Trudno ci radzić coś konkretnego to twoje życie.

            szczęsciem jest znależć wszystko w jednym.

            Moze zapoznaj obu panów? Niech wiedzą więcej o sobie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka