Dodaj do ulubionych

sztuka epistolarna

IP: *.cm-upc.chello.se 19.12.01, 15:19
Pewnie byl juz taki watek... Ale jezeli, to tak dawno, ze najstarsi gorale nie
pamietaja - a Toi tak sobie pomyslala, ze tak by sie moze watek jakis
zalozylo...? No. A zatem.

Lubicie? Listy van Gogha do brata na przyklad. Listy Katherine Masfield. A
listy Krzywickiej do Iwaszkiewicza kosmate ('Nie moge pogodzic sie z mysla, ze
rozstalam sie z Panem nie musnawszy Cie nawet przypadkiem gdzies na
popoludniowych fajfach...')
A chodzi mi o to, ze to nie byly maile. Na te listy trzeba bylo czekac.
Piszecie jeszcze takie? (Nie)Lubicie i dlaczego? Bo ja - glownie takie, lubie i
wole od elektronicznych, jestem czuciowcem i wzrokowcem - ale, gdybym siec
miala, to kto wie?... Jestem tez niecierpliwa...
Dlaczego po powrocie do braku sieci najprawdopodobniej rozpadnie mi sie ciekawa
znajomosc listowna, tylko dlatego ze ktos 'odzwyczail sie od tradycyjnych
listow'?...
No i w ogole zapraszam do kontynuacji w tym duchu; moze nie dojdzie do bitwy na
feynmany i windowsy...
Obserwuj wątek
    • Gość: onnanohi Taaaa IP: 213.17.193.* 19.12.01, 16:09
      Taaaa. Miło wspomnąć. Podczas studiów jedna z moich bliskich koleżanek
      wyjechała na rok do Paryża. Korespondowałyśmy namiętnie, często i dłuuugo. Ona
      tam harowała jak wół więc listy mije ( a miały i po 20 stron, okraszone
      rysunkami, dowcipami) czytała w metrze. Czasem śmiała się w głos, a ludzie ...
      Cóż - byli zdziwienie i patrzyli z ciekawością cóż za rękopisy ona czyta.
      Ach ... Uwielbiam listy, wszystki, które kiedyś dostałam - mam (no, za
      wyjątkiem tych kompromitujących, od różnych amantów :)). Cała szafka pełna. Jak
      tak sobie czasem siądę i czytam ... Podróż w przeszłość.
      Poza tym - studiowałam w Warszawie, przyjaciółka została w Gdańsku - 5 lat
      cotygodniowej korespondencji... PIĘKNA SPRAWA. W tych listach jest całe moje
      ówczesne życie i bardzo żałuję, że teraz, właściwie ... z nikim nie
      koresponduję.
      Fsjny temat Toi, aż się wzruszyłam.
      A! Jeszcze jedno: gdy miałam lat 14 uczyłam się języka Esperanto i zaczęłam w
      tymże języku korespondować z pewnym 16 letnim Hiszpanem. Wyobraźcie sobie, że
      korespondujemy do dziś (oczywiście przeszliśmy na angielski) i do tej pory
      nigdy sie nie spotkaliśmy
      • Gość: Toi Re: Taaaa IP: *.cm-upc.chello.se 19.12.01, 16:24
        Tez mam taka szafke i usiluje sie z nia rozprawic od pewnego czasu, no ale nie
        moge, nie moge i juz. A jak zaczelam mailowac, to mi zaczelo zapychac skrzynke,
        poza tym to i owo zaczelam oczywiscie drukowac... :))))))))
    • roseanne Re: sztuka epistolarna 19.12.01, 18:02
      kocham listy - dostawac. Kiedys lubilam tez pisac, ale jakos czasu brakuje.
      Teraz to tylko co pol roku sprawozdanie dla rodziny z okazji swiat.
      Zyjemy szybciej, maile dostaniesz tego samego dnia, na list czekasz 10 dni -
      lotniczy. Ach te czasy....
      pozdrawiam serdecznie.
      • mariposa Re: sztuka epistolarna 19.12.01, 18:24
        pisze, pisze, ale juz coraz trudniej. bo spod piora wylewa mi sie zazwyczaj
        kawalek duszy, ktorego nie chcialabym pokazywac. nie moge nad tym zapanowac.

        w mail'ach jest duzo duzo latwiej zachowac dystans. a listy, coz... juz sama
        czynnosc pisania jest dla mnie bardzo intymna...

        a poza tym zawsze waham sie, bo mam wrazenie, ze obarczam
        adresata "obowiazkiem" odpisania, a wiadomo jakie czasy, a ja nie chcialabym,
        zeby ktos mial przeze mnie jakis niesmak, ze powinienbyl, ale wlasciwie mu sie
        nie chce.

        pisanie uwalnia mysli. jakis czas temu mialam taki okres, ze budzilam sie ok 3-
        4 w nocy i nie moglam przestac myslec. bylo to bardzo meczace, ale kiedys
        sprobowalam zapisac mysli. i udalo mi sie zasnac! (oczywiscie rano skrzetnie
        podarlam kartke).

        niestety forma pamietnika zupelnie mi nie pasuje, wiec zostaja listy.

        Zycze wszystkim Wam, aby Nowy Rok przyniosl wiele wzruszen nad zwykla kartka
        papieru.
    • kwieto Re: sztuka epistolarna 19.12.01, 20:14
      Lubie pisac na papierze. Pewien gatunek korespondencji wogole sie nie da
      poprowadzic mailowo, przynajmniej dla mnie.
      W tym roku czesc zyczen swiatecznych wysle mailem :((
      Ale zaraz po swietach sie poprawie, i dosle wersje papierowe!

      No i pamietam korespondencje, ktora byla swego rodzaju wyzwaniem - chodzilo o
      to, aby zaskoczyc odbiorce (odbiorczynie wlasciwie) czyms oryginalnym - pomysly
      byly rozne, dosc ze sie zacialem w trakcie tworzenia listu metoda wezelkow na
      sznurku...

      No i powiesc erotyczna w odcinkach - pisalem fragment, dostawalem nastepny
      fragment, dopisywalem kolejny...

      No i moze bym do tego wrocil?
      A! sprawdzil sie pomysl racjonalizatorski - pisanie na komputerze i drukowanie
      - troche to "bezduszne", ale zalatwialo problem koszmarnego charakteru pisma!
    • maly.ksiaze Re: sztuka epistolarna 19.12.01, 20:43
      Gość portalu: Toi napisał(a):
      > Lubicie? Listy van Gogha do brata na przyklad. Listy Katherine Masfield. A
      > listy Krzywickiej do Iwaszkiewicza kosmate ('Nie moge pogodzic sie z mysla, ze
      > rozstalam sie z Panem nie musnawszy Cie nawet przypadkiem gdzies na
      > popoludniowych fajfach...')
      Lubimy. Jeszcze B.Shaw na przyklad - cale niemal zycie zaklete w papier.

      Mimo wszystko ja wole poczte elektroniczna. W calym moim zyciu napisalem zaledwie
      kilka papierowych listow (nie wliczam rytualnego: Kochani Rodzice. Niestety,
      skonczyly mis sie juz pieniadze).

      Papierowe listy maja cos w sobie, czego e-mail miec nie moze. Na przyklad nadaja
      sie na material dla kolekcjonerow, gdybysmy kiedys stali sie slawni.
      Z drugiej strony, jak dla mnie, tworzy zbyt duzy dystans do tego, co napisane. E-
      mail napisze - klik - i polecial, niesiony przez te malutkie krasnoludki, ktore
      zyja w komputerach. Na dobre, czy na zle - poooszlo!

      Prawdziwy list trzeba przeciez zapakowac w koperte. Nie moge sie wowczas
      powstrzymac przed przeczytaniem go jeszcze raz - nastepnego ranka. Wtedy
      wszystko pryska - to wcale nie to, co chcialem napisac, to nie tak, nie to
      myslalem, nie to chcialem powiedziec.
      Jesli ktos ma jakis pomysl, jak ten problem przeskoczyc, chetnie poslucham. Musze
      przeciez zadbac o przyszlych historykow, ktorzy beda studiowac moje zycie.
      hihihi...

      Pozdrawiamy,

      mk. (i jego mania wielkosci)
      • Gość: Toi Re: sztuka epistolarna IP: *.cm-upc.chello.se 19.12.01, 20:57
        maly.ksiaze napisał(a):

        > Prawdziwy list trzeba przeciez zapakowac w koperte. Nie moge sie wowczas
        > powstrzymac przed przeczytaniem go jeszcze raz - nastepnego ranka. Wtedy
        > wszystko pryska - to wcale nie to, co chcialem napisac, to nie tak, nie to
        > myslalem, nie to chcialem powiedziec.
        > Jesli ktos ma jakis pomysl, jak ten problem przeskoczyc, chetnie poslucham.

        Piszesz, pakujesz, zaklejasz. Zdjecie zrobione, gest zamrozony, czas zlapany. Cos
        jak konfitury. Truskawkowe. ;) Caly figiel w tym, ze nudnej swiezosci nie ma, a
        ozywa teraz wlasnie, cierpko-slodkie
      • miss.s czy post to tez list? 19.12.01, 21:04
        mozesz mail'a zgrac na DVD. i wyslac w kosmos np.

        ale sadzac po ilosci internetowej tworczosci nikt nie bedzie chcial byc
        historykiem za pare lat.
    • Gość: alka_xx Re: sztuka epistolarna IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.01, 21:14
      Uwielniem listy pisane metode tradycyjna.Zawsze byly w moim zyciu, bardzo
      lubilam i lubie pisac takie baaaardzo dlugie / najdluzsy, napisany przeze mnie
      drobnym makiem, mial o ile pamietam objetosc 8 kartek w kratke formatu A4
      / wiekszosc zreszta byla nieznacznie tylko krotsza.
      Do dzis znajomi i przyjaciele wspominaja czytanie ich jako przyjemna rozrywke!
      Poza tym mam chyba wszystkie listy i kartki / poza swiatecznymi, ktore zaczelam
      wyrzucac / ktore otrzymalam , niemal od czasu gdy nauczylam sie korzystac z
      tego srodka przekazu!
      Jest tego ladnych kilka kilogramow!Przy kazdym wiekszym sprzataniu segreguje
      na te do wyrzucenia i na te do zostawienia! Potem wszystkie i tak laduja
      spowrotem w worze! Czytam je wtedy i czasem sie wzruszam!
      Natomiast bardzo nie lubie czytac czudzych listow , takze tych publikowanych w
      wersjach ksiazkowych. Sa mi obce!
      • Gość: alka_xx Re: PS PS IP: 10.10.10.* 20.12.01, 07:42
        ale maile takze uwielbiam, sa takie zwinne i szybkie , i zadna odleglosc im nie
        straszna!
        Ale troche mnie przerazaja, bo ledwo cos pomysle, a tu juz odpowiedz
        przychodzi...
        • seboc Re: PS PS 20.12.01, 07:53
          > ale maile takze uwielbiam, sa takie zwinne i szybkie , i zadna odleglosc im nie
          >
          > straszna!
          > Ale troche mnie przerazaja, bo ledwo cos pomysle, a tu juz odpowiedz
          > przychodzi...

          O tak! Wszystko rozmyte, szybkie, niewyraźne, krótkie...
          A pamięć, emocje?
          Lubię maile, co nie pełnią rolę komunikatów.
          • Gość: alka_xx Re: PS PS IP: 10.10.10.* 20.12.01, 09:35

            > O tak! Wszystko rozmyte, szybkie, niewyraźne, krótkie...
            > A pamięć, emocje?
            > Lubię maile, co nie pełnią rolę komunikatów.

            Bardzo sie staram, aby w moich mailach bylo cos wiecej niz tylko ...lapidarna
            prognoza pogody. Ale w ich szybkosci i zwiezlosci widze najwiekszy ich urok!
            Bo mozesz niemal w sekundzie kiedy mysl Cie jakas najdzie podzielic sie nia z
            kazdym lub tylko z tym jednym...A na papierze? Zanim znajdziesz cos do pisania,
            zanim odpowiedniego koloru bilecik / bo nie zawsze pod reka!!/ czas ucieka a mysl
            razem z nim!!!
            A i emocje maja w moim mailu swoje poczesne miejsce. Uwierz mi! Ewentualnie do
            sprawdzenia!

    • kwieto Re: sztuka epistolarna 19.12.01, 21:36
      Miej zawsze w zanadrzu kilka kopert i od razu po napisaniu wkladaj w koperte i
      zaklejaj! Znaczek, adres napiszesz potem. Co prawda mi sie zdarzylo zamordowac
      ostatnio pare kopert juz zaklejonych, bo zle zaadresowalem - ale tutaj cel
      uswieca srodki! :")
      • kwieto Dopisek 19.12.01, 21:39
        Powyzszy post oczywiscie do Malego Ksiecia
      • seboc Re: sztuka epistolarna 20.12.01, 08:00
        > Miej zawsze w zanadrzu kilka kopert i od razu po napisaniu wkladaj w koperte i
        > zaklejaj!

        Oczywiście. Dodatkowo nie otwieraj koperty, gdy przyjdzie odpowiedź. :-)

        > Znaczek, adres napiszesz potem.

        Warto czasem mieć w zanadrzu kilka gotowych maili, gdy znajdzie się adresatka np.


        Wszystko to oczywiście puste żarty.
        Nie czynię tak - uspokajam swoich aresatów. :-)

        Pozdrawiam serdecznie.
        • seboc Re: sztuka epistolarna 20.12.01, 08:01
          > Warto czasem mieć w zanadrzu kilka gotowych maili, gdy znajdzie się adresatka n
          > p.

          Co ja piszę - "maili", listów w kopertach oczywiście, przepraszam za pomyłkę!
          • Gość: soso Re: sztuka epistolarna IP: 195.41.66.* 20.12.01, 09:14

            Mam pioro parkera - prezent ale juz od lat nie uzywane. A tak lubie pisac
            recznie!

            Listy sle do najukochanszej na papierze takze ale niestety, drukowane z
            komputera a tylko podpis wlasny. Srednio raz na tydzien, raz na dwa tygodnie.
            Lubie listy na papierze jak wszyscy.

            W domu sa zawsze znaczki, koperty, kartki na rozne okazje a przy sobie mam
            zawsze wszystkie adresy korespondencyjne.

            Listy sa piekne z natury rzeczy. To zdjecia naszych mysli.


            såså



            __________
            • seboc Re: sztuka epistolarna 20.12.01, 09:23
              > Listy sa piekne z natury rzeczy. To zdjecia naszych mysli.

              Uwielbiam fotografować swoje myśli, ja też.
    • Gość: Marta Re: sztuka epistolarna IP: 10.136.128.* 20.12.01, 09:49
      Gość portalu: Toi napisał(a):

      > Lubicie? Listy van Gogha do brata na przyklad. Listy Katherine Masfield. A
      > listy Krzywickiej do Iwaszkiewicza kosmate

      Lubicie, bardzo :-)
      Ja Ci proponuję taki układ: ja na k.-wydrukuję-ręcznie_coś_dopiszę-koperta itd.
      Ty na papierze papierowym :-)
      Ucałowania
      Marta

      ('Nie moge pogodzic sie z mysla, ze
      > rozstalam sie z Panem nie musnawszy Cie nawet przypadkiem gdzies na
      > popoludniowych fajfach...')
      > A chodzi mi o to, ze to nie byly maile. Na te listy trzeba bylo czekac.
      > Piszecie jeszcze takie? (Nie)Lubicie i dlaczego? Bo ja - glownie takie, lubie i
      >
      > wole od elektronicznych, jestem czuciowcem i wzrokowcem - ale, gdybym siec
      > miala, to kto wie?... Jestem tez niecierpliwa...
      > Dlaczego po powrocie do braku sieci najprawdopodobniej rozpadnie mi sie ciekawa
      >
      > znajomosc listowna, tylko dlatego ze ktos 'odzwyczail sie od tradycyjnych
      > listow'?...
      > No i w ogole zapraszam do kontynuacji w tym duchu; moze nie dojdzie do bitwy na
      >
      > feynmany i windowsy...

      • Gość: Toi Re:( sztuka epistolarna) do M. IP: *.cm-upc.chello.se 20.12.01, 17:00
        :)))))))))))))))))))))))))))))))))))
        Ucalowania
        • Gość: Toi Re:( sztuka epistolarna) do M. IP: *.cm-upc.chello.se 20.12.01, 17:05
          'do Marty' oczywiscie mialo byc w tytule
          [przy okazji ku uspokojeniu: wiem od ktorej! :)]
          Ech, te literki...
          'Slowa, slowa, slowa...'
          Pozdrawiam wszystkich :))

    • sabe-na Re: sztuka epistolarna 20.12.01, 18:45

      Lubie. Pisac - a najbardziej dostawac.

      Kiedys nalezalam do takiego klubu International Pen Friends - wypelnialo sie
      formularz zgloszeniowy z podaniem jezyka do korespondencj, zainteresowanai i
      dostawalo sie liste 10 adresow z roznych krajow. A moj adres byl podawany tez
      do chyba 10 osob.
      To bylo fantastyczne - codziennie kilka listow w skrzynce! (A jaki bodzuec do
      nauki jezyka!) Do dzis mam wiekszosc tych listow w szafie. I cale mnostwo
      widokowek.

      S.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka