mandaryn_ka 06.08.03, 15:17 Boże, jak ty mnie musisz nienawidzić. Zastanawiam się tylko , co jest tego powodem...? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Barberitta Re: Nie potrafię zrozumieć... IP: 195.117.38.* 06.08.03, 15:24 Spokojnie... w czym problem??? Odpowiedz Link Zgłoś
ha-jo Re: Nie potrafię zrozumieć... 06.08.03, 16:17 mandaryn_ka napisała: > Boże, jak ty mnie musisz nienawidzić. Zastanawiam się tylko , co jest tego > powodem...? sama sie nie nawidzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ru486 Re: Nie potrafię zrozumieć... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.03, 16:25 Znasz historię Hioba? Odpowiedz Link Zgłoś
olek13 Re: Nie potrafię zrozumieć... 06.08.03, 16:31 mandaryn_ko, a może to nie nienawiść Boga do Ciebie, a Twoja własna... :) Nie chcę tutaj Boga rozgrzeszać ale doświadczenie moich własnych kontaktów z Bogiem podpowiada mi, że tak właśnie bywa. I to jest do uzdrowienia :) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
cossa Re: Nie potrafię zrozumieć... 06.08.03, 22:24 "Boze" to westchnienie, czy zwracasz sie do Niego?:) napisz cos wiecej jesli masz ochote, moze jest tu ktos kto pomoze Ci zrozumiec? pozdrawiam cossa mandaryn_ka napisała: > Boże, jak ty mnie musisz nienawidzić. Zastanawiam się tylko , co jest tego > powodem...? Odpowiedz Link Zgłoś
mandaryn_ka Re: Nie potrafię zrozumieć... 07.08.03, 07:40 Słowo- " Boże" - to moje westchnienie, a nie inwokacja do Boga. W tym wątku miałam na uwadze pewnego człowieka, który póbuje mi dokuczyć, ale nie znam podłoża jego reakcji. Odpowiedz Link Zgłoś
kamfora Re: Nie potrafię zrozumieć... 07.08.03, 07:51 mandaryn_ka napisała: > Słowo- " Boże" - to moje westchnienie, a nie inwokacja do Boga. W tym wątku > miałam na uwadze pewnego człowieka, który póbuje mi dokuczyć, ale nie znam > podłoża jego reakcji. A Ty? Dlaczego tak bardzo się tym przejmujesz? Czy Ty go kochasz? Odpowiedz Link Zgłoś