schody

25.12.07, 22:39
kiedys juz tak było, a teraz wraca. Nie wiem czemu, tzn. chyba wiem,
ale ciekawa jestem Waszej opinii. Idę po schodach i muszę patrzeć
pod nogi, jesli przestanę patrzeć, potykam się heh, czuję się
niepewnie i to trochę krępujące, bo idę i patrzę pod nogi, kątem oka
dostrzegam, że ktoś schodzi lub wchodzi, ale nie mogę na dłużej
spojrzec, bo się wyłożę.
    • e_w_a_g_5 Re: schody 25.12.07, 22:52
      spróbuj jeździć windą ;)
    • astrotaurus Re: schody 26.12.07, 01:56
      Omatkobosko!
      Ludzie to mają problemy na święta.
      Masz jakieś kłopoty neurologiczne - idź do specjalisty, a nie na
      forum.
      Wszystkiego dobrego!
      • rumnieburak Re: schody 26.12.07, 03:21
        ....albo z oczami. To nie żart.
      • lidka_77 to nie jest problem na święta 26.12.07, 10:56
        to w ogóle nie jest problem... eh
        mogę raz spytać o coś co mnie zastanawia, licząc na doświadczenie,
        sugestie innych.
        juz widzę wizytę u neurologa... wystarczy, że kilka lat temu
        poczułam się już jak hipochondryk, bo chciałam od ogólnego
        skierowanie na badania krwi (nie miałam kasy, zeby sama robić, a
        miałam powód do zrobienia) i gosc wybuchł, ze dla umierajacych nie
        ma na badania a ja chce na krew. odechcialo mi sie chodzic do
        lekarza.
        ale dzięki za sugestię, ze to powinien być neurolog.
        tez wszystkiego dobrego
    • nemo1968 Re: schody 26.12.07, 10:05
      1. Autosugestia.
      2. Astygmatyzm.
      3. Ewentualne kłopoty neurologiczne.
      4. Biorytmy (raz lepszy dzień, raz gorszy).
      5. Modne ostatnio dysfunkcje integracji sensorycznej :)

      No to napisz, co to jest - chyba ze to tajemnica :)
      • lidka_77 eee 26.12.07, 10:51
        nie mam astygmatyzmu, co prawda okazało się dopiero po dwóch latach
        kiedy miałam cylindryczne szkła do kompa, ale nie mam :)

        autosugestia nie, chyba, że teraz kiedy to już trwa,ale jakoś to się
        zaczęło, a zaczęło się bez autosugestii.

        w biorytmy nie wierzę, tutaj to dopiero jest pole do autosugestii,
        to dzieje się też w miejscu gdzie zostawiam swoje prywatne odczucia
        za progiem

        o punkcie 5 nie słyszałam - co to?

        ja myslałam o banalnym czymś... heh, po prostu sobie nie radzę i
        ciągle myślę o jednym, taka depresja chyba ;) ale wydaje mi się, że
        zawsze trzeba poszukać jakichś fizjologicznych przyczyn, a nie
        nieuchwytnych wrażeń, myśli.. nie wiem
        • nemo1968 Re: eee 26.12.07, 13:58
          > w biorytmy nie wierzę

          A nie odczuwasz ich? Wystarczy obserwowac swoje ciało. Jezeli
          uprawia sie regularnie sport, np. bieganie po stałej trasie, to
          czujesz, że dziś masz gorszy lub lepszy dzień. A teoretycznie
          warunki sa podobne (trasa, pora dnia, itp.) - mimo to wynik rózny.

          > o punkcie 5 nie słyszałam - co to?

          Poszperaj w necie, ogólnie chodzi o to, ze tak jak sie róznimy
          kolorem włosów, odcieniem skóry, sposobem mówienia, to mozemy się
          róznic pod względem zdolnosci do przekladania bodźców sensorycznych
          z zewnątrz na sygnał w główce. Jedna osoba nauczy się szybko tasowac
          talie kart a inna w tym czasie ciągle będzie te karty rozsypywac
          mimo, ze skupia całą uwage na nich. Teoretycznie wchodzenie po
          schodach bez patrzenia na schody wymaga umiejętności powiązania
          ruchu nóg. Odwrócenie uwagi od tej czynnosci moze sprawiać kłopot.
          W pewnym sensie to kwestia treningu, zwłaszcza, ze wchodzenie po
          schodach nie jest czynnoscią naturalną (zresztą są tu na forum
          fachowcy, wiec mnie sprostują :).

          > ciągle myślę o jednym

          No własnie, zauwazylem, ze wszedzie Cię pełno, ale
          temat...zblizony :))) jakby.
          Pozdrawiam
          Nemo :)
          • lidka_77 ale 26.12.07, 18:22
            o tym o czym myślę, staram się nie pisać. Ostatnio za dużo tu piszę,
            ale nigdzie więcej już nie mówię. Czas odejść całkiem.
            Dobrych dni.
            • nemo1968 Re: ale 27.12.07, 05:58
              > Dobrych dni.
              Wzajemnie :)
    • mskaiq Re: schody 26.12.07, 10:54
      Staraj sie trzymac poreczy kiedy idziesz po schodach i nie patrzec
      pod nogi. Taka utrata pewnosci siebie jest typowo psychologiczna.
      Musisz starac sie nie patrzec i isc, po pewnym czasie ten brak
      pewnosci siebie, strach chodzenia po schodach zniknie.
      Jesli nie pokonasz tego wtedy ten strach zwykle sie rozszerza i
      mozesz zaczac bac sie wejsc na schody.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • lidka_77 dzięki, spróbuję 26.12.07, 10:58
        no tak, to się faktycznie pogłębia, spróbuję.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja