niepokorna_
12.08.03, 11:00
Historia jakich wiele wokol nas .
Fascynacja czy milosc - nie wazne w efekcie slub . Zycie usestymatyzowane
studia potem dzieci . Podzial obowiazkow : ty wychowujesz , ja robie
kariere . Przy odpowiedniej dawce inteligencji popartej urokiem osobistym
kolejne szczeble pokonywane niemal w zawrotnym tepie . Ona jakby zostaje w
tyle , ale nie ma lekko - nadrabia zaleglosci , jednak czas stracony jest
nie do odrobienia .
Jak dalej potoczy sie taki zwiazek ?
Jak postepowac , zeby nie stac sie toksyna dla drugiej strony ?