Dodaj do ulubionych

mój mąż cudzoziemiec stał się bardzo upierdliwy

IP: 217.153.45.* 13.08.03, 16:10
jesteśmy dwa lata po ślubie. w ostatnich miesiącach zaczął się czepiać o
drobiazgi, zaczęło mu brakować cierpliwości. Właściwie jedynymi formami
wspólnego spędzania wolnego czasu jest kino i telewizja. Gdy próbujemy
cokolwiek robić, on natychmiast się złości. Nie wiem co robić. Nie chcę
rezygnować z tego małżeństwa. Poszukuję psychologa ze znajomościa j.
angielskiego, czy ktoś może mi pomóc?
Obserwuj wątek
    • m.malone Re: mój mąż cudzoziemiec stał się bardzo upierdli 13.08.03, 23:45
      Każdy mąż, i cudzoziemiec, i "swojak", po jakimś czasie staje sie upierdliwy.
      Jedni wcześniej inni później. To zespół "starego prymata".
      • effia Re: mój mąż cudzoziemiec stał się bardzo upierdli 14.08.03, 17:07
        mam świadomość, ale ten przypadek - nie dlatego, że dotyczy mnie - wydaje się
        być zdecydowanie trudniejszy.
    • komandos57 [...] 13.08.03, 23:49
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • seksuolog Ale dlaczego? 14.08.03, 09:02
      Gość portalu: effi napisał(a):

      > jesteśmy dwa lata po ślubie. w ostatnich miesiącach zaczął się czepiać o
      > drobiazgi, zaczęło mu brakować cierpliwości. Właściwie jedynymi formami
      > wspólnego spędzania wolnego czasu jest kino i telewizja. Gdy próbujemy
      > cokolwiek robić, on natychmiast się złości. Nie wiem co robić. Nie chcę
      > rezygnować z tego małżeństwa. Poszukuję psychologa ze znajomościa j.
      > angielskiego, czy ktoś może mi pomóc?

      Pytanie ktore od razu sie nasuwa jaka role ma tu cudzoziemskosc meza?
      Z jednej strony takie objawy zdarzaja sie rowniez mezom nie-cudzoziemcom.
      Ale z drugiej strony moze dlatego ze maz jest cudzoziemcem nie
      mialas mozliwosci poznac dokladnie kim wlasciwie jest i to wyszlo po
      2 latach?

      Nalezaloby zaczac od pytan na temat waszej ogolnej sytuacji. Jaka jest
      cala historia zwiazku? Jezeli zachowanie meza uleglo duzej zmianie
      to czy zdarzylo sie cos co moglo miec na to wplyw?

      I rownie wazne pytanie: Czy twoje zachowanie nie uleglo zmianie?

      Before you look for english-speaking psychologist try to analyse your
      situation if your husband is willing to cooperate. Communicate your
      feelings to your husband calmly, maybe in writing and see his reaction.
      • effia Re: Ale dlaczego? 14.08.03, 17:04
        Your questions are perfectly aimed. Are you professional specialising on sex
        problems? I am looking for psychologist. Can you help me? If yes, please
        contact me on priv effi@wp.pl
        I will be grateful :)
        • seksuolog Improve communication 14.08.03, 21:30
          effia napisała:

          > Your questions are perfectly aimed. Are you professional specialising on sex
          > problems? I am looking for psychologist. Can you help me? If yes, please
          > contact me on priv effi@wp.pl
          > I will be grateful :)

          I don't believe email exchange can help - you should look for personal
          counseling but even before it you have to improve communication with your
          husband.
    • quba Re: mój mąż cudzoziemiec stał się bardzo upierdli 14.08.03, 09:24
      Gość portalu: effi napisał(a):

      > jesteśmy dwa lata po ślubie. w ostatnich miesiącach zaczął się czepiać o
      > drobiazgi, zaczęło mu brakować cierpliwości. Właściwie jedynymi formami
      > wspólnego spędzania wolnego czasu jest kino i telewizja. Gdy próbujemy
      > cokolwiek robić, on natychmiast się złości.

      założe się że ma kochanke


      Nie wiem co robić. Nie chcę
      > rezygnować z tego małżeństwa. Poszukuję psychologa ze znajomościa j.
      > angielskiego, czy ktoś może mi pomóc?
      • effia Re: mój mąż cudzoziemiec stał się bardzo upierdli 14.08.03, 17:05
        eee... nie ma.
    • Gość: Beata Re: mój mąż cudzoziemiec stał się bardzo upierdli IP: *.tiscali.be 14.08.03, 14:05
      Z gory przepraszam - nie jestem psychologiem. :)

      Kazde malzenstwo ma swoje gorki i dolki. Dlaczego w dolku od razu brac pod
      uwage rozpad zwiazku? A jesli chcesz go ratowac, to co tu ma do rzeczy fakt, ze
      maz jest cudzoziemcem? Gdyby byl Polakiem, juz bys go rzucila?
      Kryzysy sie zdarzaja i beda sie zdarzac kazdej parze, niezaleznie od jej stazu:
      trafiaja i narzeczonych i siwoglowych. Wiem, widze wokol. Ale widze tez, ze sie
      koncza, jesli tylko obie osoby chca rozmawiac i czasami cos przewartosciowac
      lub po prostu przeczekac (ale to nie wyklucza rozmowy - to podstawa!). Co
      przeczekac? Chocby bardziej stresujacy czas wywolany brakiem pieniedzy,
      upierdliwym szefem, okresem (dotyczy obojga, tylko kazdego inaczej ;)) itp.
      Trzymam kciuki za wasz zwiazek.

      Pomoc psychologa bywa, swoja droga, zawsze uzyteczna, tylko po co go szukac na
      forum? Idzcie ew. do jakiejs poradni tam, gdzie mieszkacie. I oboje, bo nie
      chodzi o wyplakanie sie na meza, tylko o przeanalizowanie waszych relacji lub
      waszych trudnosci wewnatrz i pozamalzenskich.

      Powodzenia
      • effia Re: mój mąż cudzoziemiec stał się bardzo upierdli 14.08.03, 17:01
        oczywiście cudzoziemskość męża nie ma wpływu na zmianę jego zachowań, natomiast
        ogranicza korzystanie z poradni, ze względu na konieczność znajomości języka
        angielskiego. Nie chcę występowac jako tłumacz, ponieważ jestem stroną.
        Sama kilka lat temu przechodziłam psychoterapię i wiem jakie cuda potrafi
        zdziałać.
        Po bliższym poznaniu męża wydaje mi się, że potrzebuje pomocy psychoterapeuty.
        Fakt, że nie znaliśmy się "jak łyse konie" przed podjęciem decyzji.
        Nie wykluczam, że i ja potrzebuję psychoterapeuty, ale z tym mniejszy problem.
        Wbrew pozorom bariera znajomości języka angielskiego jest bardzo duża w naszym
        kraju. Dziękuję za dobre słowo.
        • seksuolog Problem ale skad przyczyny? 14.08.03, 21:39
          effia napisała:

          > oczywiście cudzoziemskość męża nie ma wpływu na zmianę jego zachowań,
          >natomiast ogranicza korzystanie z poradni, ze względu na konieczność
          >znajomości języka angielskiego. Nie chcę występowac jako tłumacz, ponieważ
          > jestem stroną. Sama kilka lat temu przechodziłam psychoterapię i wiem jakie
          >cuda potrafi zdziałać.
          > Po bliższym poznaniu męża wydaje mi się, że potrzebuje pomocy
          >psychoterapeuty.
          > Fakt, że nie znaliśmy się "jak łyse konie" przed podjęciem decyzji.
          > Nie wykluczam, że i ja potrzebuję psychoterapeuty, ale z tym mniejszy
          >problem.
          > Wbrew pozorom bariera znajomości języka angielskiego jest bardzo duża w
          >naszym kraju. Dziękuję za dobre słowo.


          Byc moze potrzebna jest pomoc terapeuty ale jak sie wydaje jest problem
          w komunikacji miedzy toba i mezem oraz wzajemnym zrozumieniu.

          Pytanie jak maz zapatruje sie na problemy miedzy wami?

          Czy sa zewnetrzne powody mogace powodowac stany nerwicowe u niego? Moga byc
          np. spowodowane stresami w pracy, niepewnoscia pracy, trudnoscia asymilacji
          w srodowisku, poczuciem wyobcowania (nie zna jezyka). Te problemy mogly w nim
          narastac az wybuchlo.

          Bez zrozumienia zrodel problemow nie da sie powiedziec co nalezaloby zrobic.


        • Gość: Beata Re: mój mąż cudzoziemiec stał się bardzo upierdli IP: *.tiscali.be 15.08.03, 00:11
          Hm, czyli mieszkacie w Polsce, a on nie zna jezyka wystarczajaco dobrze, zeby
          moc sie w nim plynnie porozumiec? To faktycznie moze utrudniac pare spraw, a
          przede wszystkim to musi byc bardzo stresujaca dla niego na dluzsza mete
          sytuacja. Moze wlasnie ostatnio zaczyna sie jego puchar "przelewac", z tego i
          innych powodow. A frustracje skupiaja sie na tobie, bo... jestes mu najblizsza
          osoba, z ktora jest na codzien.
          Niestety nie znam zadnego psychologa z angielskim, zreszta mieszkam wlasnie z
          mezem cudzoziemcem za granica. Moze sprobuj sobie z nim usiasc spokojnie przy
          swieczce i winku i delikatnie zaczac samej badac grunt? Np. co w tobie lubi, a
          czego nie, jakie ma marzenia na wasza przyszlosc itp. W ten sposob moze sie
          np. "wydac", czy dobrze sie czuje w Polsce, czy caly czas marzy o wyjezdzie;
          czy chodzi faktycznie o ciebie/o was, czy o cos zupelnie innego.
          Moze tez to "czepianie sie", to proby zmienienia w tobie tego, co "myslal, ze
          samo sie ulozy", a sie nie ulozylo, bo jestes taka a nie inna, jak kazsy
          oczywiscie. I wtedy warto uswiadomic mu, ze roznice sa i beda (zwlaszcza w
          parze z roznych kultur), ze pewne rzeczy lepiej zaakceptowac, a inne mozesz
          postarac sie zmienic, o ile on tez popracuje nad tymi, ktore ciebie moga
          czasami draznic.
          Takie rozmowy bardzo pomagaja. Nam pomogly w naszej fazie "dogrywania sie" i
          pomogly uniknac wielu rozczarowan. I choc takie rozmowy czasami trzeba
          powtorzyc, to warto bylo, dla obu stron, zapewniam. :)

          Powodzenia
    • komandos57 Re: mój mąż cudzoziemiec stał się bardzo upierdli 14.08.03, 22:00
      nie dopasowales sie do niego.Zaloz mu walonki i jego upierdkiwosc zniknie
      niczym Kamfora.
    • agresja4 Re: trzeba było poznać wpierw ... 14.08.03, 23:30
      oprócz seksualnych zapotrzebowań , jego zapotrzebowanie na kontynuację
      tradycji rodzinnych /???/

      Kim czujesz się w tym momencie?
    • saana Re: mój mąż cudzoziemiec stał się bardzo upierdli 15.08.03, 20:40
      malo podajesz szczegolow. Czy twoj maz jest kolorowy, bialy ma prace To
      bardzo rzutuje na stan psychiczny.
      Ale z wlasnego doswiadczenia jestem pewna,ze ja gryze sciany z rozpaczy i
      zamykam sie w sobie bedac zona w Szwecji. I uwierz ,ze mam serdecznie dosyc
      chodzenia na te wszytskie szwedzko jezyczne przyjecia. Gdzie stek pytan jest
      taki sam , odpowiedzi te same i narasta bunt we mnie. A dom jest azylem. To
      podobno wstep do depresji. Ale moj maz przeniesiony do Polski zeswirowalby.
      Jeden z powodow to brak znajomosci angielskiego wsrod Polakow. Kiedy
      podrozujemy widze jak On sie wyluzowuje kiedy moze sobie pogadac.
      Drugi element to brak przyjaciol, widze jak wazne jest dla niego ,ze nie jest
      traktowany jako niemy dodatek do mnie ale osobna jednostka.Tylko waska grupa
      najblizszych przyjaciol i znajomi ktorzy sami mieszkali zagranica zachowuje
      sie fair wobec niego. Nawet w Szwecji znajomych Polakow musze czasem prosic
      zebysmy nie porozumiewali sie po Polsku kiedy jestem z mezem.
      Podejrzewam ze potrzeba Wam obojgu psychologa ,ktory pomoze Wam znalezc droge.
      poniewaz nie piszesz z jakiego kraju jest Twoj maz to tez trudno wyczuc jak
      duze roznice kulturowe s miedzy ami. Ale generalnie pomieszkanie w kraju
      wspolmalzonka bardzo ulatwia zrozumienie jego.
      Zapros do domu jakies pary gdzie jedno ze wspolmalzonkow pochodzi z tego
      samego kraju co twoj maz. To moze przelamie bariery.
      Moim zdaniem Twoj maz nie lubi miejsca w ktorym zyjecie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka