Dodaj do ulubionych

Leki psychotropowe.

24.01.08, 21:28
lekarze tak często przypisuja je osobom "chorym" a to depresja, a
to lęki, brak snu itp. Ale jaka jest prawda o tych lekach, czy taki
lek pomaga,czy jedynie łagodzi stany psychiczne człowieka, czy
można bez leku poradzic sobie np. z depresją? Czy nie branie leku
prowadzi do katastrofy zdrowotnej i kompletnej rozsypki?
Obserwuj wątek
    • sun_of_the_beach Re: Leki psychotropowe. 24.01.08, 21:45
      Czy twoje zainteresowanie lekami psychotropowymi ma jakiś związek z opisywanymi niżej doświadczeniami "spirytystycznymi"?
      • spinline Re: Leki psychotropowe. 24.01.08, 22:06
        A co ma jedno z drugim wspolnego? Nie wolno miec zainteresowan i
        zadac pytanie?

        W sumie masz cos do powiedzenia na temat?
        • sun_of_the_beach Re: Leki psychotropowe. 24.01.08, 22:42
          Tak mi się skojarzyło - osoby które bawią się w parapsychologię, często szukają później pomocy u psychiatrów.
          Co do leków - ich działanie jest głównie objawowe, bo mechanizm chorób i zaburzeń psychicznych jest w większości ciągle nie znany. Obserwuje się natomiast zmiany w funkcjonowaniu układu nerwowego i te patologie usiłuje się "naprawiać" przy pomocy środków chemicznych. Pytasz, czy pomagają? Można powiedzieć: przynoszą ulgę - niwelują lęk, podnoszą nastrój, redukują objawy psychotyczne (omamy, urojenia...). Jest to ważne np. aby człowiek w głębokiej depresji nie popełnił samobójstwa. Ale nie likwidują przyczyny.
          • spinline Re: Leki psychotropowe. 24.01.08, 23:04
            Tak mi się skojarzyło - osoby które bawią się w parapsychologię,
            często szukają później pomocy u psychiatrów

            __________

            Nie spotklam sie z osobami zajmujacymi sie parapsychologia aby
            szukaly pomocy u psychiatry. Widac one nie "bawia" sie czyms co
            przekracza granice psychiczne.

            Natomiast znam wiele osob bardzo wierzacych w Boga, jednak z
            wyraznymi odchylkami od normy.

            czyli leki nie usuwaja przyczyny problemu, a jedynie je zamydlaja.
            A po kilku latach zazywania organizm nie moze obyc sie bez tych
            lekow.

            I tak sie ktos uzaleznia od psychotropow......





            • sun_of_the_beach Re: Leki psychotropowe. 24.01.08, 23:14
              To że nie szukają pomocy, nie oznacza, że nie mają - jak piszesz - odchyłek od normy. Choroby psychiczne mają to do siebie, że chory nie ma świadomości choroby. Czy leki coś zamydlają? Łagodzą objawy... Zależy, czy przepisuje lekarz, czy konował i czy prowadzona jest jeszcze jakaś terapia, czy sam lek "ma wystarczyć"...
          • shangri.la Re: Leki psychotropowe. 25.01.08, 08:23
            Omamy i urojenia nie występują w depresji ,a leki psychotropowe również nie są w
            przypadku depresji przepisywane.
            Jedne i drugie należą do zupełnie innej, poważnej choroby jaką jest schizofrenia.
            • anna_k1221 Re: Leki psychotropowe. 25.01.08, 09:22
              Leki psychotropowe są podstawowym sposobem leczenia wielu chorób
              psychicznych.Podłoże chorób psychicznych jest wieloczynnikowe są to
              przyczyny biologiczne ( związane z zaburzeniami neuroprzekaźnictwa w
              mózgu).Istota ich działania polega na wprowadzeniu"równowagi" i
              korygowaniu patologicznego, nieprawidłowego działania
              neuroprzekaźników w mózgu), psychospołeczne itp.
              Faktycznie taka choroba jak schizofrenia jest choroba przewlekłą
              której nie da sie całkowicie wyleczyc, ale poprzez farmakoterapię
              likwiduje sie jej objawy, chroni przed nawrotem, łagodzi objawy,
              skraca czas trwania nawrotu i co najistotniejsze poprawia jakość
              zycia osoby chorej.
              Leki przeciwpsychotyczne i przeciwdepresyjne nie uzależniają, nie
              powodują wzrostu tolerancji i konieczności przyjmowania ich w coraz
              to większych dawkach...Dzialanie uzalezniające maja leki
              uspakajające i nasenne.
              Farmakoterapia jest niezwykle ważna w leczeniu chorób psychicznych,
              najlepiej tez jezeli równolegle stosuje sie oddzialywania
              psychoterapeutyczne.
              Niestety w spoleczenstwie zarówno ludzi zdrowych jak i chorych
              pokutuje wiele "mitów" związanych z lekanmi psychotropowymi.Takie
              poglądy myśle ze zwiazane sa z duzym stopniu z niewiedza jak i
              brakiem akceptacji choroby psychicznej..
              Pozdrawiam!


              <www.poradnia-psychologiczna.pl>
              • sun_of_the_beach Re: Leki psychotropowe. 25.01.08, 15:48
                Stosowane w literaturze pojęcie "podłoże wieloczynnikoew, podobnie jak np. "mikrouszkodzenia CUN" znaczy zazwyczaj to samo co "przyczyna nieznana". ;P
                BTW: czy ty uważasz, że "porada psychologiczna" znaczy to samo, co "banał znaleziony w internecie i zamieszczony na zasadzie kopiuj - wklej"?
            • sun_of_the_beach Re: Leki psychotropowe. 25.01.08, 15:43
              Nikt nigdzie nie napisał, że omamy i urojenia występują w depresji. Za to obniżenie nastroju często towarzyszy psychozie. Pojęcie "leki psychotropowe" jest terminem bardzo szerokim (i niezbyt precyzyjnym przy okazji) i zalicza się ty zarówno antydepresanty jak i leki przeciwpsychotyczne a nawet środki nasenne - studjuj uważniej na tym uemceesie.
              • shangri.la Re: Do Sun 26.01.08, 17:21
                sun_of_the_beach napisał:

                > Nikt nigdzie nie napisał, że omamy i urojenia występują w depresji. Za to obniż
                > enie nastroju często towarzyszy psychozie. Pojęcie "leki psychotropowe" jest te
                > rminem bardzo szerokim (i niezbyt precyzyjnym przy okazji) i zalicza się ty zar
                > ówno antydepresanty jak i leki przeciwpsychotyczne a nawet środki nasenne - stu
                > djuj uważniej na tym uemceesie.


                Z depresją jestem za pan brat od lat kilku i zapewniam Cię, że nie znam żadnych
                "omamów i urojeń".
                Przekopałam też literaturę tematu i nie ma mowy o "zwidach"
                To typowo schizofreniczne objawy.

                P.S. Końcowa uwaga jest niegrzeczna i nawiązuje do starych , ale niedobrych
                tradycji tego miejsca. Daruj sobie na przyszłość.
                • sun_of_the_beach Re: Do Sun 26.01.08, 18:50
                  No chyba cierpisz jednak na omamy, bo drugi raz twierdzisz, jakobym napisał, że objawy produktywne występują w depresji.
            • fajnywilk Re: do Shangrila 26.01.08, 16:15
              shangri.la napisała:

              > Omamy i urojenia nie występują w depresji ,a leki psychotropowe
              również nie są
              > w
              > przypadku depresji przepisywane.
              > Jedne i drugie należą do zupełnie innej, poważnej choroby jaką
              jest schizofreni
              > a.

              Ale chyba nie popierasz psychotropów? Nawet przy schizofrenii...
              • shangri.la Re: do Shangrila 26.01.08, 17:15
                Znam osobiście kilku schizofreników i w każdym przypadku nie zaobserwowano
                poprawy , pomimo leczenia.
                A czy popieram ich stosowanie, czy nie....to nie ma najmniejszego znaczenia, nie
                jestem fachowcem.
                Z całą pewnością popieram metody A. Kępińskiego i jego filozofię chorób
                psychicznych.
    • milady000 Re: Leki psychotropowe. 25.01.08, 15:37
      to nie jest do końca tak że jak zaczniesz brać leki to juz nigdy ne
      przestaniesz...uzależnisz się i kaplica. Ja 2 lata temu wspadlam w
      depresje w powodu ciezkiego rozstania. Nie umiałam sobie z tym
      poradzic a nie wyobrażałam sobie pójścia do
      psychologa...najnormalniej w świecie wstydziłam się...lekarz
      przepisał mi antydepresanty. Brałam je 3 miesiące, potem sama
      odstawiłam bo stwierdziłam że nie chce się truć...I depresja nie
      powróciła, wszystko było ok. Zalezy od tego tez jaki masz problem.
      jelsi są to napady lekowe, jakieś fobie to jest już pewnie gorzej,
      bo to trzeba leczyć dłużej. I tu chyba potrzebna jest jednak porada
      psychoterapeuty żeby znalazł przyczne takiego zachowania i pomógł w
      sposób naturalny to pokonać. Przy depresji czesciej sami wiemy
      dlaczego czujemys ie atk jak sie czujemy. przy napadach leków,
      nerwisy, to nie do końca jest takie pewne.
      • spinline Re: Moj problem... 25.01.08, 18:08
        ja na szczescie nie amm depresji ani stanow lekowych. Owszem
        czasami czuje niepokoj czy cos takiego ale to wynika z racjonalnych
        spraw.

        Mi jest czasami ciezko zasnac.
        • mona.blue Re: Moj problem... 25.01.08, 18:20
          Należy unikać stresujących, ekscytujących filmów, gier komputerowych
          na ok.2 godziny przed snem. Po prostu pomału się wyciszać,
          relaksować. Poza tym rozwiązać swoje problemy, jeżeli to one są
          przyczyną bezsenności.

          Ale nie można lekceważyć takich objawów, znałam człowieka, który
          znalazł się na oddziale dziennym szpitala psychiatrycznego, bo
          doszło do tego, że już prawie nie mógł spać.

          Czasami lekarze zapisują środki nasenne, ale pod ścisła kontrolą i
          na krótką metę, bo one uzależniają.
          • sun_of_the_beach Re: Moj problem... 25.01.08, 22:28
            I przede wszystkim - przestań się brzydko bawić!
            • spinline Re: Moj problem... 25.01.08, 22:36
              sun_of_the_beach napisał:

              > I przede wszystkim - przestań się brzydko bawić!
              .....
              Myslisz,ze to pomoze:=))))))
              • sun_of_the_beach Re: Moj problem... 25.01.08, 23:04
                Jak nie chcesz zrezygnować, to przynajmniej rób to do upadłego, wtady zaśniesz bez problemu.
                • spinline Re: Moj problem... 26.01.08, 11:36
                  Moja pierwsza noc przespana bez problemu......jednak z polowka
                  tabletki nasennej.Niestety.
                  • mona.blue Re: Moj problem... 26.01.08, 14:37
                    Tak czasem bywa, ale na ogół potrzeba brania tabletek doś szybko
                    mija.
    • solaris_38 Re: Leki psychotropowe. 25.01.08, 18:23
      leki mogą być pomocą

      w depresji z reguły nie są konieczne
      ale przyspieszają i ułatwiają proces
      lecz warto pamiętać o uciążliwych skutkach ubocznych

      na pewno kto liczy ze lek go uzdrowi ten sie myli

      lek wspiera aby mieć siłę SAMEMU dać sobie radę

      skłonności depresji ma sie bowiem całe życie i tzreba nauczyć sie z tym żyć
      dawać sobie radę zamiast pogrążać się


    • akwarysta84 Leki psychotropowe lecza sumienia psychologow. 26.01.08, 18:13
      Moim zdaniem leki psychotropowe służą psychologa, a nie ich
      pacjentom, są jak placebo, które ma uspokoić ich sumienie, kiedy
      wracaj do domow. Uspokoić sumienia psychologów , kiedy biorą
      pieniądze od biednych ludzi potrzebujących rozmowy z drugim
      człowiekiem, kiedy po trzech kwadransach „znajomości” mówią
      następny proszę. hmm... czy to nie bardziej podle i obludne niz
      handel cialem?

      Tak, kontrowersyjne - trudno takie ma byc.

      • sun_of_the_beach Re: Leki psychotropowe lecza sumienia psychologow 26.01.08, 18:47
        Nic nie jest natomiast w stanie uleczyć niewiedzy ignorantów. Zdradzę ci tajemnicę: psycholodzy nie przepisują leków. Co do długości sesji terapeutycznej - optymalnie zawiera się między 20 a 40 minut - w trosce o interes klienta.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka