Dodaj do ulubionych

malzenstwo bez dzieci?

22.08.03, 09:30
czy podjelibyscie zwiazek /nastepnie malzenstwo/ wiedzac ze partner/partnerka
nie moze miec dzieci ?


Obserwuj wątek
    • ariel23 Re: malzenstwo bez dzieci? 22.08.03, 09:36
      Chyba tak, chiociaz nigdy nie bylam w takiej sytuacji.
      Ale jesli sie kogos mocno kocha i uwaza, ze TO JEST TO, to chyba nie ma sie nad
      czym zastanawiac.
      Moje znajome malzenstwo ostatnio zaadoptowalo drugie dziecko i tworza bardzo
      szczesliwa rodzine.
    • joanna_1 Re: malzenstwo bez dzieci? 22.08.03, 11:14
      tak
      tu o oddanie chodzi a nie o umowę cywilno prawną
    • cossa Re: malzenstwo bez dzieci? 22.08.03, 19:17
      jestes w takiej sytuacji?
      jesli wiekszosc odpowie "nie"
      to nie warto sie wiazac?

      "czy podjelibyscie zwiazek /nastepnie malzenstwo/
      wiedzac, ze partner/partnerka jest niewidomy? albo ma
      cukrzyce?"

      bez komentarza
      cossa

      lima napisała:

      > czy podjelibyscie zwiazek /nastepnie malzenstwo/
      wiedzac ze partner/partnerka
      > nie moze miec dzieci ?
      >
      >
      • Gość: tak Re: malzenstwo bez dzieci? IP: *.net.pl / 192.168.1.* 22.08.03, 19:57
        cossa napisała:

        > jestes w takiej sytuacji?
        > jesli wiekszosc odpowie "nie"
        > to nie warto sie wiazac?
        >
        > "czy podjelibyscie zwiazek /nastepnie malzenstwo/
        > wiedzac, ze partner/partnerka jest niewidomy? albo ma
        > cukrzyce?"
        >
        > bez komentarza
        > cossa

        Eee, nietrafione porównania.
        Ujmując zagadnienie biologicznie spłodzenie potomstwa to punkt 1 i
        najważniejszy.
        Człowiek żyje jeszcze w innych wymiarach - psychiki, świadomości, duszy. Być
        może tutaj wystarczy własny rozwój wewnętrzny, kontemplacja świata (najlepiej w
        oczach ukochanej), miłe wspólne pożycie z drugą bliską istotą. Może komuś to
        wystarczy. Jego genów rzecz.

        Pozdrawiam komentując
        • Gość: oak Re: malzenstwo bez dzieci? IP: iB.rudanet.com:* 22.08.03, 20:12
          Gość portalu: tak napisał(a):

          > Eee, nietrafione porównania.
          > Ujmując zagadnienie biologicznie spłodzenie potomstwa to punkt 1 i
          > najważniejszy.

          oraz przekazanie mu majątku w postaci dwóch par skarpet i ufundowanie dyplomu
          bezrobotnego )(biologa z wykształcenia np.)

          > Człowiek żyje jeszcze w innych wymiarach - psychiki, świadomości, duszy.

          i dupy (własnej)

          > Być może tutaj wystarczy własny rozwój wewnętrzny,

          wewnetrzny to raczej rozstrój

          > kontemplacja świata (najlepiej oczach ukochanej),

          kontempluje się głownie w dresie za kierownica jakiejs BM'y puszczając z
          głośników umps, umps

          > miłe wspólne pożycie z drugą bliską istotą. Może komuś to
          > wystarczy.

          a jak sie zrobi nie miło albo cokolwiek cieżkawo to kupa w dupę i spier ... do
          widzenia

          > Jego genów rzecz.

          albo genitalii

          > Pozdrawiam komentując

          Podsumowując frazesy, samiec to tylko zapładniac, zapładniac, zapładniac... to
          silniejniejsze od niego, sperma nie woda.
          • Gość: tak Re: malzenstwo bez dzieci? IP: *.net.pl / 192.168.1.* 22.08.03, 20:30
            Gość portalu: oak napisał(a):

            > Podsumowując frazesy, samiec to tylko zapładniac, zapładniac, zapładniac...
            to
            > silniejniejsze od niego, sperma nie woda.

            Myślę, że nie tylko, ale przede wszystkim.

            Czy Ty uważasz, że świadoma rezygnacja z potomstwa jest czymś normalnym?

            Pozdrawiam
            • Gość: oak Re: malzenstwo bez dzieci? IP: iB.rudanet.com:* 22.08.03, 21:53
              Gość portalu: tak napisał(a):

              > Czy Ty uważasz, że świadoma rezygnacja z potomstwa jest czymś normalnym?

              starzy ludzie cos tam przebakiwali o jakims poświęceniu pozytywnym w odbiorze i
              wyborze i jeszcze jakichs takich wymarłych bydletach ale chyba masz rację
              wymarły bo były nienormalne.
              masz rację jak ktos jest niepłodny nalezy go uspić, ten biologiczny wybryk
              natury niegodny jest mienić się człowiekiem tym samym absolutnie nie powinien
              mysleć że ktos może go pokochać i w dodatku związać się z nim na stałe.
              Zresztą najważniejsza jest ciagłośc dynastii na tej ledwo co zaludnionej ziemi.
              Przetrwanie gatunku dobrem nadrzednym podobnie jak pralki lodówki telewizory i
              samorealizacja.
              Howgh
              • Gość: tak Re: malzenstwo bez dzieci? IP: *.net.pl / 192.168.1.* 22.08.03, 22:03
                Gość portalu: oak napisał(a):

                > masz rację jak ktos jest niepłodny nalezy go uspić, ten biologiczny wybryk
                > natury niegodny jest mienić się człowiekiem tym samym absolutnie nie powinien
                > mysleć że ktos może go pokochać i w dodatku związać się z nim na stałe.

                Pisz co chcesz, ale nie zmyślaj moich myśli, bo możesz nie trafić, tak jak w
                tym przypadku.

                Pozdrawiam
                • Gość: oak Re: malzenstwo bez dzieci? IP: iB.rudanet.com:* 22.08.03, 22:06
                  Gość portalu: tak napisał(a):

                  > Pisz co chcesz,

                  niestety nie piszę co chcę, dyktuje mi to głos z szafy, Swarożyc się objawił w
                  mojej szafie. Jam tylko jego skrybą
                  a czy też słyszysz głosy ???
        • cossa Re: malzenstwo bez dzieci? 22.08.03, 20:59
          a czym jest dla Ciebie milosc?
          bo widze, ze w jednym watku argumenty inne (nie Twoje)
          a w innym inne - a dotyczy wszystko szeroko pojetej milosci

          wiec nie ma tu srodka?
          jak pasuje to spojrze pod tym katem, a jak nie to pod innym?

          a jesli po slubie okaze sie, ze wspolmalzonek nie moze
          miec dzieci? przestaje sie wtedy kochac, bo geny
          wazniejsze?? nie rozumem tego - wytlumacz mi.

          pozdraiwam
          cossa

          Gość portalu: tak napisał(a):

          > Eee, nietrafione porównania.
          > Ujmując zagadnienie biologicznie spłodzenie potomstwa
          to punkt 1 i
          > najważniejszy.
          > Człowiek żyje jeszcze w innych wymiarach - psychiki,
          świadomości, duszy. Być
          > może tutaj wystarczy własny rozwój wewnętrzny,
          kontemplacja świata (najlepiej w
          >
          > oczach ukochanej), miłe wspólne pożycie z drugą bliską
          istotą. Może komuś to
          > wystarczy. Jego genów rzecz.
          >
          > Pozdrawiam komentując
          • Gość: tak Re: malzenstwo bez dzieci? IP: *.net.pl / 192.168.1.* 22.08.03, 21:13
            cossa napisała:

            > a czym jest dla Ciebie milosc?
            > bo widze, ze w jednym watku argumenty inne (nie Twoje)
            > a w innym inne - a dotyczy wszystko szeroko pojetej milosci
            >
            > wiec nie ma tu srodka?
            > jak pasuje to spojrze pod tym katem, a jak nie to pod innym?

            Nie rozumiem tych Twoich uwag.
            Miłość? Hmm... Chyba nie wiem.

            > a jesli po slubie okaze sie, ze wspolmalzonek nie moze
            > miec dzieci? przestaje sie wtedy kochac, bo geny
            > wazniejsze?? nie rozumem tego - wytlumacz mi.

            Co innego po ślubie. Coś ślubowano.

            Pozdrawiam
            • cossa Re: malzenstwo bez dzieci? 22.08.03, 21:13
              co slubowano?

              Gość portalu: tak napisał(a):

              > Co innego po ślubie. Coś ślubowano.
              >
              > Pozdrawiam
              • Gość: tak Re: malzenstwo bez dzieci? IP: *.net.pl / 192.168.1.* 22.08.03, 21:30
                cossa napisała:

                > co slubowano?

                Wspólne życie.

                Pozdrawiam
                • cossa Re: malzenstwo bez dzieci? 22.08.03, 21:35
                  i jak sie to ma do bezplodnosci?
                  ech.. to trudny temat. wiekszosc chce potomka, ale pomysl
                  przez chwile o osobie, ktora nie moze miec dzieci i z
                  tego wlasnie powodu odchodzi ukochana osoba.

                  takich pytan wydaje mi sie, ze po prostu sie nie zadaje
                  to sprawa indywidualna kazdego z nas

                  pozdrawiam
                  cossa



                  Gość portalu: tak napisał(a):

                  > cossa napisała:
                  >
                  > > co slubowano?
                  >
                  > Wspólne życie.
                  >
                  > Pozdrawiam
                  • Gość: tak Re: malzenstwo bez dzieci? IP: *.net.pl / 192.168.1.* 22.08.03, 21:49
                    cossa napisała:

                    > i jak sie to ma do bezplodnosci?
                    > ech.. to trudny temat. wiekszosc chce potomka, ale pomysl
                    > przez chwile o osobie, ktora nie moze miec dzieci i z
                    > tego wlasnie powodu odchodzi ukochana osoba.

                    No i co z tego? Jeśli nie można tej szczęśliwości przekazać dalej.
                    Jak to się mówi: na władzę nie poradzę. Należy uszanować potrzebę tej
                    odchodzącej osoby. I nie pytaj proszę jak to ma się do miłości, bo nie umiem na
                    to pytanie odpowiedzieć.

                    > takich pytan wydaje mi sie, ze po prostu sie nie zadaje
                    > to sprawa indywidualna kazdego z nas

                    Sprawa indywidualna. Zasada przekazywania genów generalna.

                    Pozdrawiam

                    • cossa Re: malzenstwo bez dzieci? 22.08.03, 22:03
                      a wlasnie to mnie interesuje. trudno - moze ktos jeszcze
                      cos doda. do tej milosci jednak dodalabym dojrzalosc,
                      zrozumienie i szacunek.

                      pozdrawiam
                      cossa

                      Gość portalu: tak napisał(a):

                      I nie pytaj proszę jak to ma się do miłości, bo nie umiem na
                      >
                      > to pytanie odpowiedzieć.

                      • Gość: tak Re: malzenstwo bez dzieci? IP: *.net.pl / 192.168.1.* 22.08.03, 22:19
                        cossa napisała:

                        > a wlasnie to mnie interesuje. trudno - moze ktos jeszcze
                        > cos doda. do tej milosci jednak dodalabym dojrzalosc,
                        > zrozumienie i szacunek.

                        Co masz na myśli pisząc - do tej miłości?

                        Pozdrawiam
                        • cossa Re: malzenstwo bez dzieci? 22.08.03, 22:29
                          wspomniales, ze nie wiesz jak sie to ma do milosci
                          ta milosc mialam na mysli

                          pozdrawiam
                          cossa

                          Gość portalu: tak napisał(a):

                          > cossa napisała:
                          >
                          > > a wlasnie to mnie interesuje. trudno - moze ktos jeszcze
                          > > cos doda. do tej milosci jednak dodalabym dojrzalosc,
                          > > zrozumienie i szacunek.
                          >
                          > Co masz na myśli pisząc - do tej miłości?
                          >
                          > Pozdrawiam
                          • Gość: tak Re: malzenstwo bez dzieci? IP: *.net.pl / 192.168.1.* 22.08.03, 22:35
                            cossa napisała:

                            > wspomniales, ze nie wiesz jak sie to ma do milosci
                            > ta milosc mialam na mysli

                            OK. Może możliwa jest miłość bez dojrzałości i zrozumienia.
                            Ale bez szacunku? Nie.

                            Pozdrawiam
                            • cossa Re: malzenstwo bez dzieci? 22.08.03, 22:50
                              a czym jest milosc? (wg Ciebie)
                              ostatnio duzo mowi na ten temat
                              zeby zjadamy i krecimy sie w kolko jedynie ;)
                              ale chetnie poznam Twoja definicje

                              milosc, zwiazek - czym jest dla Ciebie?

                              pozdrawiam
                              cossa

                              Gość portalu: tak napisał(a):

                              > OK. Może możliwa jest miłość bez dojrzałości i zrozumienia.
                              > Ale bez szacunku? Nie.
                              >
                              > Pozdrawiam
                              • Gość: tak Re: malzenstwo bez dzieci? IP: *.net.pl / 192.168.1.* 22.08.03, 23:01
                                cossa napisała:

                                > a czym jest milosc? (wg Ciebie)
                                > ostatnio duzo mowi na ten temat
                                > zeby zjadamy i krecimy sie w kolko jedynie ;)
                                > ale chetnie poznam Twoja definicje

                                Chcecie zdefiniować boga?

                                > milosc, zwiazek - czym jest dla Ciebie?

                                Miłość to miłość. Bez ustaw.
                                Związek natomiast polega na umowie, pisanej lub nie, czasem może domniemanej.

                                Pozdrawiam
                                • cossa Re: malzenstwo bez dzieci? 22.08.03, 23:33
                                  Gość portalu: tak napisał(a):

                                  > cossa napisała:
                                  >
                                  > > a czym jest milosc? (wg Ciebie)
                                  > > ostatnio duzo mowi na ten temat
                                  > > zeby zjadamy i krecimy sie w kolko jedynie ;)
                                  > > ale chetnie poznam Twoja definicje
                                  >
                                  > Chcecie zdefiniować boga?


                                  a czy Ty chcesz rozmwiac?


                                  >
                                  > > milosc, zwiazek - czym jest dla Ciebie?
                                  >
                                  > Miłość to miłość. Bez ustaw.
                                  > Związek natomiast polega na umowie, pisanej lub nie,
                                  czasem może domniemanej.


                                  a milosc w zwiazku tez jest umowa? qrcze, chyba czegos
                                  nie pojmuje.

                                  pozdrawiam
                                  cossa
                                  • Gość: tak Re: malzenstwo bez dzieci? IP: *.net.pl / 192.168.1.* 22.08.03, 23:45
                                    cossa napisała:

                                    > a czy Ty chcesz rozmwiac?

                                    Jeśli masz na myśli rozmowę na temat: czym jest miłość, to nie czuję się na
                                    siłach podjąć wyzwanie. Wątpię z jakiekolwiek konkluzje.

                                    > a milosc w zwiazku tez jest umowa? qrcze, chyba czegos
                                    > nie pojmuje.

                                    Miłość to miłość, bez żadnych umów i zobowiązań. Istnieje zarówno w związkach,
                                    jak i poza nimi.

                                    Pozdrawiam
                                    • riena Re: malzenstwo bez dzieci? 22.08.03, 23:48
                                      romantica znaczy sie?

                                      Gość portalu: tak napisał(a):

                                      > Miłość to miłość, bez żadnych umów i zobowiązań.
                                      Istnieje zarówno w związkach,
                                      > jak i poza nimi.
                                      >
                                      > Pozdrawiam
                                      • Gość: tak Re: malzenstwo bez dzieci? IP: *.net.pl / 192.168.1.* 22.08.03, 23:51
                                        riena napisała:

                                        > romantica znaczy sie?

                                        Nie bardzo mam pojęcie co masz na myśli, ale zaryzykuję. Tak.

                                        Pozdrawiam
                                        • cossa Re: malzenstwo bez dzieci? 22.08.03, 23:52
                                          chodzi mi o zycie powietrzem jedynie ;)

                                          Gość portalu: tak napisał(a):

                                          > Nie bardzo mam pojęcie co masz na myśli, ale
                                          zaryzykuję. Tak.
                                          >
                                          > Pozdrawiam
                                          • Gość: tak Re: malzenstwo bez dzieci? IP: *.net.pl / 192.168.1.* 22.08.03, 23:55
                                            cossa napisała:

                                            > chodzi mi o zycie powietrzem jedynie ;)

                                            Nie kumam. Przede wszystkim człowiek żyje chlebem.

                                            Pozdrawiam
                                      • cossa Re: malzenstwo bez dzieci? 22.08.03, 23:51
                                        riena = cossa
                                        szpieg bylby ze mnie marny ;)

                                        pozdrawiam
                                        cossa
                                        • Gość: tak Re: malzenstwo bez dzieci? IP: *.net.pl / 192.168.1.* 22.08.03, 23:58
                                          cossa napisała:

                                          > riena = cossa
                                          > szpieg bylby ze mnie marny ;)

                                          Ach, te cudowania z nickami ;-)
                                          Witaj rieno. Gdzieś już takie cuś widziałem. Chyba na tym forum.

                                          Pozdrawiam
                                          Pozdrów cossę ode mnie
                                          • cossa Re: malzenstwo bez dzieci? 23.08.03, 00:04
                                            ja Ci dam "cus" :P

                                            pozdrawiam
                                            cossa
                                            (riena)
                                            (albo odwrotnie ;)

                                            Gość portalu: tak napisał(a):

                                            > Ach, te cudowania z nickami ;-)
                                            > Witaj rieno. Gdzieś już takie cuś widziałem. Chyba na
                                            tym forum.
                                            >
                                            > Pozdrawiam
                                            > Pozdrów cossę ode mnie
                                            • Gość: tak Re: malzenstwo bez dzieci? IP: *.net.pl / 192.168.1.* 23.08.03, 00:20
                                              cossa napisała:

                                              > ja Ci dam "cus" :P

                                              Ajajaj. Cóż, nawet kryształowym ludziom zdarzają się gafy.
                                              Przepraszam cusię.

                                              > pozdrawiam
                                              > cossa
                                              > (riena)
                                              > (albo odwrotnie ;)

                                              Czyli - mam Cię w ... głębokim poważaniu?

                                              Ale dziś spokojnie i miło na forum.
                                              Jednak człowiek żyje też spaniem (biologicznym - to dla Malwiny).

                                              Dobranoc cosso
    • Gość: Richelieu* Re: malzenstwo bez dzieci? IP: *.localdomain / 192.168.0.* 22.08.03, 22:12
      lima napisała:

      > czy podjelibyscie zwiazek /nastepnie malzenstwo/ wiedzac ze
      partner/partnerka
      > nie moze miec dzieci ?
      >
      >


      obecnie 1/10 par ma kłopoty z zajściem w ciąże, a 1/50 nie może mieć ich w
      ogóle mimo leczenia. Więc Twoje pytanie jest kapitalnie trafione, bo takich
      jak tak jest wielu, a sytuacja zdrowotna zupełnie odwrotna
    • jmx Re: malzenstwo bez dzieci? 23.08.03, 01:46
      Mam nadzieję, że to nie Twój (osobisty) dylemat...

      Odpowiedź(?) hipotetyczna chyba jest taka: a na kim Ci bardziej zależy - na
      posiadaniu dzieci czy na partnerze?

      Dzieci można zaadoptować; o ile wiem małżeństwo kościelne można unieważnić z
      powodu niezdolności do posiadania potomstwa (bo taki cel ma małżeństwo -
      dzieci) ale dla mnie to jakieś nieludzkie - traktowanie człowieka
      jak "niepełnowartościowy towar"....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka