Dodaj do ulubionych

ja bym chciała, a on się waha

18.02.08, 18:39
Witam,

muszę się komuś wygadać...a znajomi sami wiecie... w skrócie wygląda
to tak: jestem z facetem od 5 lat, mieszkamy razem, mamy wspólne
mieszkanie. Z mojego poprzedniego kilkuletniego związku mam córkę, z
którą mój partner ma świetny kontakt i mała traktuje go jak ojca.
Jest super facetem, troskliwym, inteligentnym, zaradnym ... Wszystko
wydaje się być w porządku. Ale ja chciałabym usankcjonował nasz
związek, urodzić drugie dziecko, wybudować dom. I mieć poczucie, że
mamy pełną rodzinę. Mój partner niby chce tego samego, wciąż mówi o
drugim dziecku, pokazuje plany nowego domu, nawet kupiliśmy działkę…
ale wciąż nie jest pewny czy jest gotowy na ślub. Do niedawna nie
rozumiałam dziewczyn, które marzą o białej sukni...ale od prawie
roku mam podobne uczucia. Męczy mnie ta niewiadoma, brak
stabilizacji, możliwości planowania przyszłości. Partner z jednej
strony deklaruje chęci i gotowość, ale tak naprawdę nic nie robi w
tym kierunku. Działka od 2 lat stoi pusta, najdogodniejszy czas w
mojej pracy zawodowej na drugie dziecko już się zakończył (podjęłam
nowe zobowiązania, które znacznie utrudniają taką decyzję)…a rozmowy
o ślubie kończą się niczym. I ani nie chce podjąć decyzji o ślubie
ani o rozstaniu się. Zastanawiam się, czy może ja tak dobieram
facetów, że pomimo wydawałoby się dobrego związku nie rozwija się to
dalej. Z pierwszym związkiem było podobnie, 7lat wspólnego życia i
facet się zmył jak urodziło się dziecko...Jest mi smutno, jestem
rozżalona i wściekła, że każe mi czekać ... nie wiadomo, na co. Mam
ochotę się/lub jego wyprowadzić. Mam dosyć czekania.
Obserwuj wątek
    • nom73 Re: ja bym chciała, a on się waha 18.02.08, 19:07
      Daj sobie spokój ze ślubem, to teraz niemodne.:-)
      Pieniądze na wesele lepiej przeznaczyć na budowę.
      Ja nie cierpię ślubów i wesel dlatego szukam dziewczyny, która ma podobne zdanie
      i nie zmieni go, być może właśnie znalazłem, ale za wcześnie, żeby o niej
      powiedzieć "moja dziewczyna". :-)
    • renebenay Re: ja bym chciała, a on się waha 18.02.08, 19:20
      Kupiliscie wspolnie dzialke pod dom,wspolnie mieszkacie,wspolnie itd-zastanow
      sie, czy kochasz tego faceta albo czy on jest tylko po to aby stworzyc dla
      Ciebie rodzine.Na Twoim miejscu bym wyrzucil dziada,potem bedziesz ogromnie
      szczesliwa szukajac innego kandydata do ozenku.
    • spinline Re: Nie chce sie zenic to nie! 18.02.08, 19:27
      Miej swoja dume.
    • kozica111 Re: ja bym chciała, a on się waha 18.02.08, 20:12
      Masz spory bagaz doswiadczen za soba a mowisz jak dziecko.Naprawde uwazasz ze
      papierowa deklaracja da ci gwarancje?Nie da.
    • solaris_38 Re: ja bym chciała, a on się waha 18.02.08, 20:26
      nie musisz sie od razu wyprowadzac lub jego
      po prostu powoli się do tego przygotuj

      zmniejsz własne uzależnienie

      zacznij mięć własne życie choćby koleżeńskie
      ale własne

      po co sie rozstawać od razu na głęboką wodę
      w dramatach i histerii

      powoli zacznij budować własną niezależność

      partner poczuje że to początek odchodzenia
      albo coś z tym robi albo nie

      może sam się dowie dopiero czy naprawdę mu zależy
      do tej pory miał presję z twojej strony ale żadnych konsekwencji teraz odwrotnie
      żadnej presji ale stopniowe konsekwencje czyli emocjonalne przygotowanie sie do
      odejścia

      w każdym razie żadnych pretensji bo nie musi chcieć z tobą być pomimo deklaracji
      daj mu spokój

      zajmij się teraz sobą

      jesli partner nie zdecyduje się cię zatrzymać
      odejdziesz

      bez żalu i pretensji bo szkoda czasu
      przygotowana

      i tak będzie bolało
      ale łagodniej to przejdziesz
      i dziecko też ominą dramaty bo wszystko będzie dziać sie wolniej

      jasne ze ryzykujesz bo jak fajny facet to może drugiego takiego nei znajdziesz
      za łatwo lub wcale

      ale zostając tak samo nie masz gwarancji ze nie odejdzie
      • milet1 Re: ja bym chciała, a on się waha 18.02.08, 20:39
        A na co fajnemu facetowi babka z dzieckiem? Będzie się migał a potem cię rzuci
        dla młodszej.
        • spinline Re: ja bym chciała, a on się waha 18.02.08, 20:57
          milet1 napisał:

          > A na co fajnemu facetowi babka z dzieckiem? Będzie się migał a
          potem cię rzuci
          > dla młodszej.
          ............
          czasem fajny facet moze pokochac fajna babke z dzieckiem, nie
          uwazasz?
          dziecko nie stoi tutaj na przeszkodzie.
    • psychoguru Emocje do lodowki 19.02.08, 14:42
      edz.anna napisała:

      >dziecko...Jest mi smutno, jestem
      > rozżalona i wściekła, że każe mi
      czekać ... nie wiadomo, na co. Mam
      > ochotę się/lub jego wyprowadzić. Mam dosyć
      czekania.

      W obecnej sytuacji emocje sa najgorszym
      rozwiazaniem.

      Najlepszym moze byc ciagniecie tego wozka
      bez rejestracji tak jak jest. Przymuszanie
      gostka do slubu moze dac odwrotny efekt, a
      jak wiadomo slub niczego nie gwarantuje wiec
      i po slubie tym bardziej moze prysnac.

      Trudno bez informacji powiedziec dlaczego
      facet nie chce legalizacji zwiazku. Moze
      dlatego ze jak ma miodek to nie chce brac na
      wlasnosc calego ula.

      Jest jak jest wiec zamiast presji na slub o
      wiele lepsza strategia wydaje sie dzialanie
      pozytywne zeby faceta coraz bardziej
      zwiazywac ze soba a nie odpychac. Zamiast
      neagtywnych emocji ty zacznij dzialac zeby
      na dzialce zaczelo sie cos robic pod wasz
      dom. To na pewno bedzie dzialalo pozytywnie.

      A ze facet moze prysnac jest faktem i na to
      sie nic nie poradzi. Dlaczego przyciagasz
      takich facetow to inny problem. Mozna
      podejrzewac np. ze sa to faceci z bagazem
      negatywnych doswiadczen, albo odbici innym.
      • mychazosia Re: Emocje do lodowki 19.02.08, 14:56
        Nie wiem czy to coś wniesie do wątku ale:Jestem kobietą, a na dzwięk
        słowa "ślub" mam ochotę uciekać.Dlaczego?Jeszcze tego niewiem.
        Dlaczego tak bardzo Ci zależy na zalegalizowaniu tego związku?
        Rozumiem że żyjemy w spoleczeństwie gdzie jest to bardzo ważne.
        Ale z drugiej strony to znam wiele bardzo udanych związków wcale nie
        zalegalizowanych dokumentem.
    • otara Re: ja bym chciała, a on się waha 19.02.08, 19:03
      a może zastanow się nad tym do czego potrzebny ci ten ślub ?? masz
      już przecież jakieś doświadczenie w życiu , poczytaj sobie różne
      fora i zobacz co dzieje sie dzis w małżeństwach.
      stabilizacje i dom można miec również bez papierka , a i póżniej w
      razie problemow czy potencjalnego rozstania omija cię rozwód. to
      dopiero jest bolesne przejście.
      do szczęsliwego zwizkpotrzebny jest papierek , wręcz przeciwnie-po
      uzyskaniu tego papierka możesz być niemal pewna że to będzie
      poczatek agonii zwiazku.
    • szemtak Re: ja bym chciała, a on się waha 16.05.08, 20:23
      dowiedz się, czego on potrzebuje, może on nie chce dziecka i ślubu i
      jest szczęliwy w takim związku. Jeżeli ty nie, to rozmawiajcie,
      poszukajcie czy jest coś co was oboje usatysfakcjonuje, albo i nie...
      To że on nie chce dziecka i ślubu nie musi przcież znaczyć, że jest
      taki sam jak twój poprzedni...

      "psychoterapia warszawa-www.pozacentrum.pl/"
      • szemtak Re: ja bym chciała, a on się waha 16.05.08, 20:24
        dowiedz się, czego on potrzebuje, może on nie chce dziecka i ślubu i
        jest szczęliwy w takim związku. Jeżeli ty nie, to rozmawiajcie,
        poszukajcie czy jest coś co was oboje usatysfakcjonuje, albo i nie...
        To że on nie chce dziecka i ślubu nie musi przcież znaczyć, że jest
        taki sam jak twój poprzedni...

        "psychoterapia warszawa- www.pozacentrum.pl/"
        • szemtak Re: ja bym chciała, a on się waha 16.05.08, 20:26
          dowiedz się, czego on potrzebuje, może on nie chce dziecka i ślubu i
          jest szczęliwy w takim związku. Jeżeli ty nie, to rozmawiajcie,
          poszukajcie czy jest coś co was oboje usatysfakcjonuje, albo i nie...
          To że on nie chce dziecka i ślubu nie musi przcież znaczyć, że jest
          taki sam jak twój poprzedni...

          "psychoterapia warszawa- www.pozacentrum.pl/"
    • leda16 Re: ja bym chciała, a on się waha 16.05.08, 22:14
      Dla zdecydowanej większości kobiet ślub albo inaczej kontrakt małżeński jest bardzo ważny. Oznacza to, co napisałaś - stabilizację, wyższą pozycję społeczną, poczucie bezpieczeństwa. Z tego nie tak łatwo się wyplątać, zdrada jednoznacznie obciąża winnego, dorobek małżeński jest dzielony po równo, jeśli porzucona żona znajdzie się w niedostatku, b. mąż ma obowiązek ją (nie tylko dziecko) alimentować, w razie śmierci współmałżonka, kobieta i dzieci z mocy ustawy dziedziczą to, co po nim zostaje. Nie ma tego wszystkiego w konkubinacie.Tam pozycja kobiety jest daleko gorsza. Trzaśnie drzwiami, weźmie co będzie chciał i po kłopocie. Ty zostaniesz z malutkim dzieckiem bez żadnych praw do alimentacji, wspólnego dorobku, mieszkania. Skazana na to, żeby znowu zaczynać od zera, już z mniejszymi szansami na zamążpójście. Przy dwojgu dzieciach, każde z innym, większość facetów oceni Cię jednoznacznie: głupia k..Ślub, to nie jest "papierek" jak wypisują bezmyślne frajerki. To kontrakt cywilno-prawny, chroniony przez Państwo, o dalekosiężnych skutkach. Dlatego dobrze robisz domagając się prawnego uregulowania Waszej sytuacji zwłaszcza, gdy myślisz o drugim dziecku. I rzeczywiście - na co czekać? Aż złapie go młodsza i sprytniejsza? Wystarczy, że zajdzie w ciążę i już ma...rodzinę. Ty zostajesz wtedy z niczym. I rzeczywiście; na cóż tu czekać? Z wiekiem kobieta robi się coraz starsza i brzydsza. Faceci nawet do 50-tki mają wzięcie u 20-to letnich panienek. A i oni zdecydowanie wolą młodsze. Natomiast gdy jest ślub i dziecko a na dodatek jakiś wspólny dorobek finansowy,nadaje to postawom mężczyzn jakis hamulec moralny i ekonomiczny.
      Jędzowato zapytam: jaki jest stan prawny mieszkania, parceli, kont bankowych?
    • annas1961 Re: ja bym chciała, a on się waha 18.05.08, 15:44
      A może już był żonaty i niema rozwodu jesteś pewna?
    • polska-psychoterapia [...] 18.06.08, 17:42
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • leda16 Re: ja bym chciała, a on się waha 19.06.08, 07:34
        Tia - psycholog, panaceum na wszystko :))).
        • iza38bp Re: ja bym chciała, a on się waha 19.06.08, 22:00
          zgadzam sie z Toba Leda,czytam czytam wszystkie opinie na róznych innych
          postach,sama chodziłam do róznych psychologów i oprócz straconej kasy nic nie
          uzyskałam.Ja wiem czego chce,czego pragnę,jesli mówie o tym mojemu partnerowi to
          musi on do jasnej ch... utosunkowac sie do tego.I rozumiem wszystkie inne
          kobiety które chcą papierka,nie przekonuje tez do tego które nie chce ich
          sprawa,ale jak kiedys napiasłas jesli facet kocha,szaleje , ma zaufanie,jest
          wszystko ok to czego sie boi? odpowiedzialnosci?niech powie jasno tak albo
          tak,juz nigdy nie bede tracic czasu na dupków którzy chce tylko wyody,dobrego
          seksu i zero zobowiazan

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka