Dodaj do ulubionych

depresja czy "co"

25.02.08, 19:11
Witam.

Mam od jakiegos czasu..a konkretnie od roku straszny dylemat PRACA.
Niby jest ok-patrzac z boku-zarabiam "przecietnie",mam samochod do
dyspozycji,3 kroki od domu...ale nie jetem w stanie przesiedziec w pracy 8
godzin.Poprostu sie nie da.
W pracy denerwuje mnie wszystko i wszyscy..ale najgorsze jest to ze nie mam co
tam robic.Autentyccznie sie nudze i umieram.
Praktycznie wszyscy w pracy maja podobnie..ale oni maja po 45 lat i chyba taka
posadka im odpowiada.Kazdy dzien jest meka..usmiecham sie udaje ze jest ok..a
w glebi duszy mam ochote poprostu wstac i wyjsc.

Na czym polega problem.No wlasnie na tym ze nie wiem czy zostac i gnic tak
dalej(lat mam 27) czy rzucic to wszystko w cholere i ochlonac trche i pomyslec
co chce robic w zyciu.
Nie jest to moja pierwsza praca,ale wszystkie poprzednie byly
podobne...nuda,zacofanie itp itd.

Kredyt hipoteczny na glowie,zycie sie toczy...Nie wiem co zrobic.
Dalej dobijac do 16 i modlic sie do zegarka czy zadzialac.A jak nie znajde nic
innego,i znowu spadne z deszczu pod rynne...?

Jestem strasznie zagubiona.
Czy Wy tez tak macie?
Obserwuj wątek
    • markus.kembi Re: depresja czy "co" 25.02.08, 19:22
      Informuję, że na bezrobociu jest również nuda i zacofanie. A na temat, co powinienem robić w życiu, myślałem długo, przez wiele lat i nic sensownego nie przyszło mi do głowy.
    • shangri.la Re: To się nazywa lenistwo:) n/t 25.02.08, 20:35

    • solaris_38 róznorodność świata 26.02.08, 21:51
      ja mam tak ze jestem pracoholiczką, ksiązkoholiczka i naukohooliczką wiec nawet
      jak mam chwile w pracy wolna i to i tak pracuję uczę albo czytam
      zatem mogę ci doradzić
      ZOSTAŃ FANEM SWOJEJ PRACY
      a w międzyzcasie czytaj ucz sie
      przecież to świetna okazja do nauki


      wiem ze żadne holizmy nie są dobre

      ale przynajmniej sie nie nudzę i nei narzekam

      acha
      no i na tance w każda sobotę pójść muszę
      tez nałóg chyba :) ;) :) i też miły
    • s-kubana Re: depresja czy "co" 26.02.08, 22:03
      Aż mnie ciekawi, co to za prace wybierasz, że w każdej się nudzisz.
      Może pracujesz w nieodpowiednim dla siebie zawodzie, może brakuje Ci
      w pracy rówieśników, z którymi znajdziesz wspólny język, może nie
      widzisz sensu tego, co robisz, a może w ogóle brak Ci motywacji do
      jakiejkolwiek pracy - przyczyn Twojego znudzenia może być mnóstwo.

      Myślę, że warto by się było temu przyjrzeć, bo tkwić jak warzywo w
      pracy to szkoda życia. Rozejrzyj się może na rynku pracy,
      porozmawiaj z ludźmi zajmującymi się rekrutacją - może ktoś Cię
      zainspiruje.

      A co tak w ogóle robisz?
    • crimson_wind Re: depresja czy "co" 26.02.08, 22:56
      Jak nie zrobisz nic, to z każdym dniem będziesz czuć się coraz gorzej i mieć
      coraz większe pretensje. Zdajesz sobie sprawę z problemu, że coś jest nie tak.
      Dobrze, punkt dla Ciebie! Teraz zacznij szukać nowej pracy i jak już będziesz
      miała wszystko klepnięte to z uśmiechem na ustach pożegnaj swoje 45-letnie
      koleżanki. Dla nich to może super posadka, a dla Ciebie, osoby praktycznie
      dwukrotnie młodszej niekoniecznie. Jesteś mmłoda i pewnie jeszcze z 10 razy
      będziesz zmieniać pracę, więc do dzieła! Jak to mówią: "w życiu trzeba robić to
      co się lubi" - proste? Proste.
      • ewela1983 Re: depresja czy "co" 27.02.08, 01:35
        Ufff..ktos mnie w koncu zrozumial.

        Ja nie jestem leniwa!!!o nie nie.
        Opcje z nauka przerabialam.Niestety nie ma jak..bo zaraz.."a co robisz" "a co
        to..".Lepiej jak nic nie robie i siedze na onecie.

        Moja posada jest tak zwana ogolnie przyjeta Obsluga klienta.Robie wszystko i
        nic.Praktycznie nic.

        Podszkolijam troche jezyk w pracy..to wszystko.Spolecznie i psychicznie czuje
        sie na poziomie nastolatka.

        Chce pracowac..i nawet w glebi duszt wiem co chce robic.Nie stworze jednak
        posadki dla siebie..szukam jej.
        Na byle co nie zmienie..bo jaki to sens.

        Wiem ze musze podjac ten krok i rzucic nude w cholere i tyle.Proste!

        Dzieki Wam za pomoc!Fajnie ze ktos mnie rozumie...a nie tylko rozmysla moje
        "lenistwo".Mam duzo uspionego zapalu...chce zeby sie obudzil.:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka