Dodaj do ulubionych

Czy psychikę kota można zmienić?

25.02.08, 23:40
Moja nieznośna córka kupiła kota.
Kot ma 5 lat. Jest duży śliczny, bamse o slicznych oczkach i
futerku.

Niestety jest niezwykle nieśmiały. Chowa się po kątach unika mnie,
ucieka, boi się. Jedyną osobą jaką akceptuje jest córka.

Jak dotąd jedyny kontakt to podawanie mu jedzenia. I sprzątanie
niezwykle pachnącej toaletki kotka, Wiliama.

Czy takiego kotka da się jeszcze zmienić? Oswoić? Złapać kontakt
tak aby mruczał pod nosem?

Oto jest pytanie do psychologow od kotow i znawcow zwierząt
Obserwuj wątek
    • gapuchna Re: Czy psychikę kota można zmienić? 25.02.08, 23:47
      Mój kiciuś (ale od dnia narodzin u mnie) też jest z małą fobią - lękliwy. Było
      raz aż tak ciężko, że miał problemy zdrowotne. Nie jadł, wymiotował....
      Weternarka - świetna dziewczyna - skierowała go do psychologa zwierzęcego, nie
      odnajdując żadnej normalnej przyczyny zaburzeń ustroju pokarmowego. Ale ciężko
      mi było kogoś takiego znaleźć, więc zaczęliśmy taktować kota inaczej -
      delikatniej, ciszej, jest chroniony przed obcymi, podkarmiany kąskami. I żyje
      tak już ósmy rok i oby pożył dłużej!!!!
      • spinline Re: Czy psychikę kota można zmienić? 25.02.08, 23:50
        Czyli klasyczna metoda. podkarmic Wiliama kąskami z kuchni. Moze
        warto sprobować?

        A naprawdę jest ..śliczny.:)))
        • sunsilk Re: Czy psychikę kota można zmienić? 25.02.08, 23:55
          nie dokarmiaj ludzkim jedzeniem, bo ci potem nie da zyc, jak sie nauczy :) moj
          jeden kot przbybiega do kuchni z wrzaskiem, jak tylko uslyszy dziwek drzwi
          lodowki :) a poza tym ludzkie jedzenie dla kota niezdrowe i moze sie kotek latwo
          utuczyc. za to mozna kupic mnostwo kocich smakolykow w zoologicznym sklepie i go
          poprzekupywac :)
          • kontik_71 Re: Czy psychikę kota można zmienić? 26.02.08, 13:13
            Sunsilk.. boj sie boga z tymi "przysmakami" to jest nawieksze
            swinstwo jakie sobie mozna wyobrazic i do tego zawiera cukier.. Kotu
            mozna spokojnie dawac ser jako przysmak..
            • tetlian Przyczyna problemu 26.02.08, 18:50
              Główną przyczyną problemu jest to, że kot został kupiony w wieku 5 lat. to dla
              niego nowe otoczenie i obce osoby. Nic dziwnego, że czuje się nie swojo.
              Problemu by nie było gdyby był wychowywany przez Was od małego. Z córką
              natomiast dobrze się "dogaduje", ponieważ koty zupełnie inaczej reagują na
              dzieci niż na dorosłych. Zwłaszcza gdy przez te 5 lat życia zajmowały się nim
              czule dzieci, a dorośli byli dla niego zimni i obojętni, to teraz trudno mu się
              przełamać.
              • dyzio591 Re: Przyczyna problemu 27.02.08, 12:41
                Ja tez mam kota ze schroniska, został przez nas zabrany, gdy miał
                około 5 lat.Ale jest bardzo towarzyski, adoptował sie u nas w domu
                przez jeden dzień, a własciwie noc.Teraz wskakuje chetnie na kolana,
                spi w łożku.Lubi wszystkich domowników, ale chyba mnie
                najbardziej.Podobno koty najbardziej przywiązują sie do osoby, którą
                pierwszą zobaczą i która je zabierze do domu. W moim przypadku to
                sie zgadza.
      • koala_tralalala Inne forum polecam 25.02.08, 23:52
        Tu masz "kocie" forum, gdzie jest cala gromada naprawde swietnych
        kocich psychologow:
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10264
        • optimistic Re: Inne forum polecam 26.02.08, 13:38
          a ja polecam forum forum.miau.pl/ - na pewno znajdziesz pomoc
          jesli kot jest u Was od niedawna, to wszystko przed Wami:) daj mu
          czas na poznanie nowych warunków, przyzwyczajenie sie itd. Powinno
          mu przejsc:) (choć jest niestety taka opcja, że juz zawsze taki
          będzie... ale nie trać nadziei:))
    • sunsilk Re: Czy psychikę kota można zmienić? 25.02.08, 23:49
      spotykamy sie w innym watku ;)

      a co do kota. ile go juz macie?

      jesli jest niesmialy i boi sie, daj mu po prostu czas. na sile nie glasz, nie
      bierz na rece, nie wyciagaj z kątow (chyba ze jesnaprawde taka potrzeba). koty
      tak maja, sa indywidualistami, a ten, jesli jest od niedawna w domu, to moze sie
      czuc jeszcze niepewnie. tymbardziej, jesli ostatnie lata mieszkal gdzie indziej.
      koty sie przyzwyczajaja do miejsc. czy jest jedynym zwierzeciem w domu czy macie
      jeszcze jakis inne?

      w kazdym razie trzeba czasu. wiem cos o tym, mam 4 koty :) moje dwa pierwsze na
      poczatku w ogole ine przychodzily na kolana, nie daly sie glaskac, nie bylo
      mowy, zeby wziasc na rece. to przyszlo z czasem, samo. chyba z rok trwalo, ale
      teraz sa juz pieszczochy. z kolei moj czwarty kot jest nadal bardzo oszczedny w
      uczuciach i przychodzi tylko do mojej mamy, ale kiedy ma humor.

      takze, jesli kot jest zdrowy i nic mu nie dolega, po prostu dajm u czas. i nie
      zmuszaj do glaskow na sile.
      • spinline Re: Czy psychikę kota można zmienić? 25.02.08, 23:54
        Dzięki,:) Mamy go już miesiąc.

        Został wykupiony ze schroniska dla kotków.
        Moze on ciągle tęskni za poprzednim włascicielem? I wie ze ja
        jestem obca osoba.

        Jak widzę Wiliama, to mam ochotę sprawić mu kąpiel..... ale nie
        zrobię tego.:)))))
        • sunsilk Re: Czy psychikę kota można zmienić? 25.02.08, 23:58
          no to wszystko jasne. jesli macie go tylko miesiac i do tego jest ze schroniska,
          to nie wiesz, co on mial za zycie wczesniej. przede wsyzstkim trzeba sie upewnic
          ze zdrowy, jesli tak, to po prostu dac czas. naprawde, w ciagu kilku misiecy
          moze zmienic sie nie do poznania, w kanapowca, przytulaka. ale powoli i
          spokojnie. moze tez byc tak, ze do konca pozostanie niedotykalski, niektore koty
          tak maja, ale nie sadze. mysle ze on ma stres przeprowadzkowy.
    • gadagad Re: Czy psychikę kota można zmienić? 25.02.08, 23:54
      Z kotami bywa różnie.Właśnie mi się jeden oswoił i nabrał zaufania po 2
      latach i jest z dzikusa poducha.A drugi zaakceptował sytuację po miesiącu.W
      każdym razie są wrażliwe na dobre traktowanie i jedno choćby rozczarowanie,bo
      koty mają bardzo długą pamięć krótką.Za to lepiej od psów wiedzą ,dzięki temu
      ,co zbroiły.
    • szarylemur Re: Czy psychikę kota można zmienić? 26.02.08, 00:12
      do kotka mozna mowic, zachwycac sie kotkiem, nie tarmosic i nie tlamsic.
      podkarmiac i cieszyc sie ze nie ucieka.
      wystawic palec do obwachania, sprobowac dotkac glowy.
      kochac kotka szczerze trzeba i tyle:)))
    • magdaksp Re: Czy psychikę kota można zmienić? 26.02.08, 12:51
      mam 4 kotow i jeden znich średnia-bójka od małego byla dzikusem.nie podchodzila
      do nas,nie dawała sie głaskac itd.po jakims czasie zaakcepotwala nas ,mozemy ją
      glaskac,przychodzi na kolana ,śpi znami.ale najwazniejsz ajest cierpliwosc.nie
      wolno kota do nieczego zmuszac.nigdy jej na sile nie glaskalam,nie bralam na
      rece.jak sama podeszla to ok.najwazniejsze to byc cierpliwym i akceptowac
      zachowanie kota.mysle ze kot po takich przejsciach potrzebuje sporo czasu na
      oswojenie sie znowa sytuacja.
      • kasiajn Re: Czy psychikę kota można zmienić? 26.02.08, 13:12
        Warto wyprobowac dyfuzor Felineway - do kupienia w sklepach dla zwierzat, najprosciej w internetowych, albo podobny w skladzie spray o tej samej nazwie. To sztuczne kocie feromony, dzialaja uspokajajaco i wmacniaja poczucie bezpieczenstwa. Ja oswajalam dzikuski po przejsciach, zasiadajac z nimi wieczorem, bo to najlepszy dla tych nocnych markow czas, i bawiac sie bardzo dlugo tzw. wedka, czyli elastycznym patyczkiem z doczepionym sznurkiem i czyms na tym sznurku, na ogol szeleszczaco-przyciagajacym uwage. Mozna skropic kocimietka. Do kota trzeba gadac, a wedke zarzucac mu pod nos - zaden sie nie oprze. Powtarzac regularnie wieczorem, na pewno zacznie czekac na zabawe.
        Polecam ksiazke Koci detektyw - tam sporo informacji o oswajaniu.
        A tu jest fajna deskusja na temat oswajania kotow
        forum.miau.pl/viewtopic.php?t=47584
        • magdaksp Re: Czy psychikę kota można zmienić? 29.02.08, 12:50
          uzywalam feliwaya i efekt zaden.szczerze mwoiac to zdania na jefo temat wsrod
          weterynarzy sa pdozielone.kosztuj dosyc duzo i uwazam ze byl to niepotrzebny wydatek
    • marcin_wieleq Re: Czy psychikę kota można zmienić? 26.02.08, 13:09
      cierpliwie poczekaj. to moze potrwac nawet kilka miesiecy jesli kot jest ze
      schroniska, jedna z moich kotek potrzebowala pol roku zanim dala sie glaskac czy
      przytulic. takze, nie wyglupiaj sie, badz soba i czekaj.
    • minkat Moja kotka panicznie bala sie niskich, starszych 26.02.08, 13:15
      kobiet "przy kosci". Kiedy zobaczyla taka osobe na dworze i w "szeleczkach" i na
      smyczy dala susa na drzewo. Jak pierwszy raz zobaczyla moja babcie, to uciekla
      pod wanne.

      Wczesniej byla bezpanska, wiec podejrzewalismy, ze ktos z postury podobny cos
      jej zrobil.

      Kilka lat pozniej przeprowadzilismy sie do domu babci i powoli sie
      przyzwyczaila. Chodzila do babci nawet "zebrac" pod lodowke.

      Daj kotu czas, musi sie przyzwyczaic. Jak poczuje, ze go lubisz i go chcesz, to
      mu przejdzie. Tylko nie probuj go na sile glaskac, one tego ie cierpia.

      Powodzenia
      • optimistic Re: Moja kotka panicznie bala sie niskich, starsz 26.02.08, 13:42
        Przede wszystkim, nic na siłe:)
        To kot wybiera, kiedy, jak długo i przez kogo chce być głaskany i
        przytulany:)
        Uzbrój się w cierpliwość, a zapewniam Cię, że Ci sie oplaci:)
        • erin32 Re: Moja kotka panicznie bala sie niskich, starsz 26.02.08, 13:46
          Dokładnie. I może spróbuj zmienić swój stosunek do zwierzaka, bo z
          twoich postów wnioskuję, że średnio za nim przepadasz. A zwierzęta
          to wyczuwają.
          • spinline Re: Moja kotka panicznie bala sie niskich, starsz 26.02.08, 15:38
            Lubie, bo jak nie lubic takiego slicznego kotka. Rasa francuska.
            caly szary jedynie "twarz" biala. Bardzo go lubie. Jednak mnie
            jakos unika i chowa sie.
            Jest to bardzo niesmialy kotek.

            Dochodze do wnisoku ze kota 5- letniego chyba nie da sie wychowac?
            • minkat Nie probuj go wychowywac. 26.02.08, 15:58
              Musisz uzbroic sie w cierpliwosc, karmic, nie sraszyc, glaskac jak przyjdzie,
              zostawi w spokoju jak sie schowa... On na prawde sie do Ciebie przekona. To nie
              jest jakis zdziczaly kot, on jest przyzwyczajony do ludzi, wiec kiedys, jak sie
              przyzwyczai i przekona to sam przyjdzie. Koty to nie psy: one sa inne. Jak
              wrocisz z krotkiego urlopu, to two pies sie radosnie z Toba przyita. Twoj kot
              bedzie obrazony Cie ignorowal, a potem, jak sie polozysz na kanapie z gazeta,
              usiadzie na Tobie (naturalnie tak, zebys nie mogl wicej czytac) i bedzie sie
              gapil przez okno udajac, ze on tylko tak sobie usiadl i nic od Ciebie nie chce.

              Bez urazy: mysle, ze Twoj problem polega na tym, ze nigdy wczesniej nie miales
              kota i chcialbys, zeby zachowywal sie troszeczke jak pies.

              Jeszcze raz: nie wychowuj go. Przeczekaj.
              • spinline Re: Mialam kota ale bardzo innego. 26.02.08, 16:34
                Zupelnie inna osobowosc. To byla kotka. Urodzila nam 2 sliczne
                kocieta. Jednak sprzedalismy je juz po 3 miesiacu, ludize zabijali
                sie o te kotki potwornie!:=)) Az sprzedalismy je samotnym starszym
                ludziom.

                tamten kot byl bardzo bardzo inny. przed wszystkim - łowca.

                Codziennie na czas lunchu przynosiła nam do domu swoja
                zdobycz ...bardzo szczodrze sie z nami dzielila, tak jak my ja
                karmilismy tak i ona nas.:))
                • minkat Re: Mialam kota ale bardzo innego. 26.02.08, 17:02
                  To mialas cos takiego jak ja: mala czarna pantera. Z moja babcia zaprzyjaznila
                  sie dopiero wtedy, gdy ta stwierdzila, ze moj miastowy jest lowniejszy od jej
                  kotow i zaczela inaczej o niej myslec i kot ja wtedy tez polubil.

                  Koty, ktore teraz mam nie sa najmlodsze(6,7,8 lat), ale mamie udalo sie z takich
                  podworkowych zrobic koty domowe. To sa koty, ktore od zawsze byly z nami, ale
                  spedzaly wiekszosc czasu na dworze i nie bardzo umialy dawac sie przytulac.

                  Pozwol sie mu do siebie przyzwyczaic. Po przeprowadzce moja kotka przez pewien
                  czas wychodzila z ukrycia tylko noca, a przeciez przeprowadzila sie z nami!
                  Potem jej przeszlo, uznala dom i wszystko wokol za swoj teren, zaczela lowic i
                  nawet probowala mnie nauczyc lowienia myszy(przyniesc niezywa myszke i zjesc,
                  przyniesc niezywa myszke i zostawic do zjedzenia, przyniesc zwya myszke,
                  ukatrupic i zjesc...jak przyniosla zywa i puscila, zebym sobie sama ja zlapala,
                  zostala wyrzucona na dwor razem ze swoja zdobycza :) ).

                  Powodzenia.
                  • spinline Re: Mialam kota ale bardzo innego. 26.02.08, 18:58
                    Strzal w 10! tak czarny kotek. Do tego łowca.-)

                    Przy takim kocie to nie trzeba bylo o jedzenie sie martwic:))))
                    • minkat Re: Mialam kota ale bardzo innego. 26.02.08, 19:20
                      Nooo.. Takiego to sie wystawia za drzwi i mowi: chcesz miesa to sobie zlap ;)
                      (nie, zeby one nie dostawaly surowizna, ale zawze chca wiecej..). A podobno koty
                      karmione w domu nie jedza tego, co zlapia:)
                      • spinline Re: Mialam kota ale bardzo innego. 26.02.08, 20:29
                        Ten kot byl niestety duży zarłok. Ale ponieważ była całymi dniami
                        na wybiegu to jadła zarówno 'dziczyznę' jak i karmę. Jednak to
                        drugie najlepszego gatunku.:))))

                        Ochhh nie będe wspominać poprzedniego kotka, bo się robi tęskno.
                        Teraz czas na Wiliama.:)))
                        • minkat Re: Mialam kota ale bardzo innego. 26.02.08, 22:50
                          Mojej tez juz nie ma (dlatego m.in. mama "udomowila" pozostale koty), ale ja
                          lubie ja wspominac, bo strasznie fajna i madra byla i miala dlugie, szczesliwe
                          zycie.
                          Mam nadzieje, ze William szybko sie do Was przyzwyczai i zacznie zachowywac jak
                          kot, tzn. bedzie bezczelny, ciekawski i przytulanski ;) .

                          Powodzenia

    • ludwigvanbeethoven Re: Czy psychikę kota można zmienić? 26.02.08, 15:24
      Nie,psychiki kota nie mozna zmienic - to tak jakby chciec zmienic
      czlowieka,a przeciez kazde stworzennie jest unikalne i w swoim
      rodzaju.Nalezy przede wszystkim zmienic swoj stosunek do kota:nie
      zmuszac do niczego,starac sie jak najwiecej do niego mowic,nie dazyc
      na sile do kontaktu fizycznego - sam kot po niego przyjdzie kiedy
      bedzie gotowy.Kot przywiazuje sie przewaznie do szczegolnie do
      jednej osoby,choc obdarza uczuciami wszystkich czlonkow
      rodziny.Przewaznie jest to osoba ktora zajmuje sie zywieniem kota -
      w koncu dla kota to najwazniejsza osoba bo zapewnia pokarm.Tutaj
      role odgrywa czas wiec prosze sie nie zniechecac.I najwazniejsze: NA
      MILOSC KOTA TRZEBA SOBIE ZASLUZYC.Osobiscie przerobilam to na moim
      wlasnym ktory dzis jest w drodze do 19 tych urodzin.Znamy sie jak
      dwa lyse konie i nie wyobrazam sobie,ze kiedys przyjdzie nam sie
      rozdzielic.Narazie lapiemy kazdy dzien,a z kotem zaden nie
      przypomina poprzedniego.Zycze powodzenia i dlugiego zycia z kotem.
      • rzezba_zywiolow nie można zmienić? 26.02.08, 15:43
        Wystarczy go wykastrować, zmieni się nie do poznania!
    • lacido Re: Czy psychikę kota można zmienić? 26.02.08, 16:03
      tego chyba się nie zmieni
      mój miał jakis uraz jak był mały i jest taki hmm autystyczny, nie ma mowy o
      przytulaniu i mruczeniu
      • anmanika Re: Czy psychikę kota można zmienić? 28.02.08, 08:57
        Ja też mam autystycznego kota, po 7 latach "oswajania" boi się
        wszystkich i wszystkiego. Nic nie pomaga, mimo opieki
        behaviorzystki, leków i Feliwaya.
    • iganowicz Re: Czy psychikę kota można zmienić? 26.02.08, 16:16
      Czasu potrzeba. Cierpliwości. Nie leź do niego z łapami na siłę bo to tylko
      pogarsza sytuację... :)

      On kombinuje sobie mniej więcej tak: "co to za obce babsko i czego ciągle ode
      mnie chce... dałaby mi spokój to w końcu się połapię o co chodzi w tym nowym
      domu i z tymi nowymi ludźmi, a póki nie jestem do końca pewny czy mogą mnie
      skrzywdzić czy nie to nie będę im ufał - tak na wszelki wypadek..."

      więc jeśli za jakieś dwa lata kot nadal będzie się ciebie bał to musisz do tego
      przywyknąć a póki co nie panikuj tylko daj mu spokojnie dojrzeć do nowej
      sytuacji. :)

      Kot ma swój autonomiczny punkt widzenia i dopóki go sam nie zmieni to ty go na
      pewno na siłę nie zmienisz - tak już jest.

      A przecież być może ktoś go poprzednio skrzywdził i teraz już nikomu nie ufa -
      póki co, bo powinno mu w końcu przejść, ale na pewno nie jutro i nie za tydzień...
    • akzalag Re: Czy psychikę kota można zmienić? 26.02.08, 18:10
      ...zasilić go prądem z gniazdka.
      • akzalag Re: Czy psychikę kota można zmienić? 26.02.08, 19:01
        ...ale to też nie pomoże.Stare kocury mają swoje nawyki.Szkoda fatygi.
    • shangri.la Re: Well, well....:) 26.02.08, 18:49
      Od kiedy tutejsze psy zostały zjedzone przez drobne pchły, nastał czas kotów?:)
      • shangri.la Re: Well, well....:) 26.02.08, 18:59
        Sorry, miało być PSICE, bo żeński odpowiednik słowa "pies" jest dość dwuznaczny,
        chociaż do rzeczonej osoby adekwatny:)
    • shangri.la Re: Na kolejny sezon forumowy..... 26.02.08, 19:05
      ....proponuję przedyskutować cieżkie problemy psychiczne chomików w kołowrotkach.
      Psychogie będzie wreszcie miało pole do popisu, uhm....:)
    • braineater Re: Czy psychikę kota można zmienić? 26.02.08, 19:57
      tu jest klasyczna odpowiedź:

      uk.youtube.com/watch?v=vVTmHYTLyvE
      Być może otwarli filię.
      I to jest odpowiedź całkiem serio, żeby nie było.

      (gdyby nie było tej firmy to radziłbym, żeby pozwolić kotu decydować samemu. Może po prostu Was nie lubi. Moje koty nie lubia mojej żony, ale jakoś dajemy sobie radę:)

      P:)
    • lercz Re: Czy psychikę kota można zmienić? 26.02.08, 20:12
      Nie jestem specjalistą ale parę kotów już w życiu miałem i mam kilku znajomych z
      kotami i stwierdzam jedno - bardzo trudno sprawić by kot trzymany w bloku był
      normalny. W sumie jeszcze takiego nie widziałem. Kot (im mniej rasowy tym
      bardziej) jest zwierzęciem drapieżnym - musi móc polować, mieć swoje terytorium
      itp. (i zagrożenia w postaci psa przed którym trzeba uciec też mu sie przydają).
      Kot trzymany w mieszkaniu tak się nudzi, że z czasem mu odbija - staje się
      agresywny, nieznośny, czasem lękliwy.
      • spinline Re: Czy psychikę kota można zmienić? 26.02.08, 20:33
        Tu nie ma problemu z wypuszczaniem kota. Moze wyjsc kiedy chce.
        Mieszkamy w poblizu lasu. 15 m.

        Lecz ten kot z tego nie korzysta.Siedzi jedynie skulony pod stolem
        i unika kazdego kontaktu.

        Koty rasy francuskiej chyba sa domatorami.
        • akzalag Re: Czy psychikę kota można zmienić? 26.02.08, 21:51
          ...bo ten kocur nie jest głupi.Wie,że las jest zaminowany.
          • akzalag Re: Czy psychikę kota można zmienić? 26.02.08, 22:00
            ...więc z nudów przynajmniej sobie mruczy.mrr....mrrr
        • maigwen Re: Czy psychikę kota można zmienić? 26.02.08, 21:59
          z ciekawości - co to jest rasa francuska? fakt, że kocich ras jest
          na pęczki, ale pierwsze słyszę...
          • spinline Re: Czy psychikę kota można zmienić? 26.02.08, 23:16
            maigwen napisała:

            > z ciekawości - co to jest rasa francuska? fakt, że kocich ras
            jest
            > na pęczki, ale pierwsze słyszę...

            ..............................

            szukalam w Internecie, ale nie znalazlam. Jak zeskanuje obrazek to
            ci pokaze.

            Bardzo specjalny rodzaj kota:)))
            • spinline Re: Nie wiem czy link bedzie funkcjonowac.. 27.02.08, 16:31
              images.google.se/imgres?
              imgurl=www.brytyjski_krotkowlosy.koty.tasdj.pl/UserFiles/Imag
              e/brytyjski.jpg&imgrefurl=www.brytyjski_krotkowlosy.koty.tasd
              j.pl/&h=150&w=200&sz=10&hl=pl&start=1&um=1&tbnid=1bC9Sdqxay7YZM:&tbn
              h=78&tbnw=104&prev=/images%3Fq%3Dkoty%2Brasa%2Bfrancuska%26um%3D1%
              26hl%3Dpl%26sa%3DN



              ale to kot dosc podobny do tego na zdjeciu.
    • akzalag Re: Czy psychikę kota można zmienić? 26.02.08, 23:00
      ...mrrr....mrrrr.....mrrrrrrrr!
    • akzalag Re: Czy psychikę kota można zmienić? 26.02.08, 23:13
      Podłe czasy nastały dla kocurów.Bez wyjątków,wszystkie kotki są farbowane.
    • akzalag Re: Czy psychikę kota można zmienić? 26.02.08, 23:15
      Pora wysterylizować się.
    • akzalag Re: Czy psychikę kota można zmienić? 26.02.08, 23:25
      ...pewna odmiana żarłocznych pcheł robi spustoszenie w psychice niewinnych
      kotków,czyniąc je bestiami.
    • akzalag Re: Czy psychikę kota można zmienić? 26.02.08, 23:35
      Te pchły są tak perfidne,wścibskie,wredne,że potrafią ingerować w życie prywatne
      kocura.
      • akzalag Re: Czy psychikę kota można zmienić? 26.02.08, 23:41
        Tak zdegenerowane pchły należy bezwzględnie wytępić,jeśli kocie społeczeństwo ma
        prawidłowo w zdrowiu rozwijać się.
    • monaiwona Re: Czy psychikę kota można zmienić? 26.02.08, 23:36
      moja kotka trafiła do mnie, gdy miała 3 lata.Poprzedni właściciele traktowali ja niewłaściwie -była zamykana w jednym pomieszczeniu,miała znikomy kontakt z ludźmi.Gdy przybyła do mnie , była spokojna , ale nie dała się pogłaskać.Nie umiała się bawic.Po paru dniach zaczęła siadać mi na kolanach, ale na samym ich końcu,nie przytulała sie.Nic na siłę.Po pewnym czasie zaczęła sama prowokować do zabawy, a teraz jest pelną gębą pieszczochą i dla domowników i dla gości.Mam też drugiego kota /tę mam od małego/, znalezionego na działkach , pewnie by zginęła , gdybym jej nie zabrała.Ale do tej kotki tylko ja mam prawo, nikomu nie da się pogłaskac , więc gdy czasem wyjeżdzam - cierpi , bo nie chce się do nikogo przytulic.Wtedy śpi na moich ubraniach , ma mój zapach.
      Moje kocice są wysterylizowane , zawsze maja pelne miseczki jedzenia , wode i czysta kuwetę.Nigdy na nie nie krzyczę ,nie mam potrzeby ich karcić.Rozmawiam z nimi .I są kochane...
    • zdzisiek66 Recepta jest bardzo prosta 27.02.08, 08:07
      Kota należy zdezorientować.
      Uwaga: nie próbuj dezorientować kota samodzielnie. Zleć ten zabieg
      wyspecjalizowanej firmie.
      • rzezba_zywiolow A może inaczej 27.02.08, 08:58
        Matka urodziła synka, po 5 latach okazało się że synek choć wspaniały, mądry i
        zdrowy jest nieśmiały! Potrafił się ładnie wypowiadać, nie bał sie innych ale
        jednak od nich stronił. Wolał przebywać sam.
        I wtedy mama postanowiła zmienić jego charakter...
    • dzioucha_z_lasu Re: Czy psychikę kota można zmienić? 27.02.08, 09:51
      Można takiego lękliwego kota oswoić, tyle że wymaga to naprawdę dużo
      cierpliwości. Jeśli będziesz to robić na siłę, próbować zmuszać kota
      do pieszczot i siedzenia na rękach - nie uda się na 1000%. Mam
      kicię, która jest wyjątkowo wrażliwa i płochliwa, miała ciężkie
      dzieciństwo ( kociństwo...?), dopiero po kilku latach wreszcie
      zaczęła ufać nam na tyle, że nie znikała na kilka dni po tym, jak
      się przestawiło fotel parę centymetrów w inną stronę niż zwykle
      stał, o głaskaniu nie wspominając. Teraz jest to kochana przylepka,
      ale wymagało to od nas na prawdę dużo wytrwałości i szacunku dla jej
      nawyków.
    • camel_3d za pomoca mlotka... 28.02.08, 12:23
      ss
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka