09.03.08, 20:34
chcielibyscie spotkac samych siebie czy raczej nie?
o czym moze swiadczyc chec lub niechec wobec takiego spotkania?
Obserwuj wątek
    • akwarysta84 Re: alter ego 09.03.08, 20:46
      Ja bym chciał. Ciekawe czy sam bym sie wku..ał?
      W sumie to fajne ćwiczenie tak sobie pomysleć,można dostrzec wiele
      rzeczy.
      Chęć: mieli byśmy o czym gadać,rozumieli byśmy się.
      Jak dla mnie było by świetnie.Z tego by wyszedł chyba niezły dynamit.
      Niechęć: bał bym się dostrzec własne wady.
    • solaris_38 Re: alter ego 09.03.08, 21:00
      jakie ciekawa pytanie

      myślę ...

      na pewno nie
      to miejsce jest już .. zajęte

      natomiast na pewno chciałabym poznać ludzi mniej więcej podobnych do mnie


      fantazjując chciałabym także spotkać swoją męska wersję
      to znaczy nie jako ukochanego tylko zobaczyć jak cały mój genotyp funkcjonowałby
      po transformacji testosteronem (potężna transformacja)
      • hatroha Re: alter ego 09.03.08, 21:05
        Z chęcią zabiłbym swego alterka. Wyjąłbym kałacha i powiedział masz minutę na
        ucieczkę...Ciekawe jakim będzie przeciwnikiem.
        Pierwsze zdziwienie będzie jak usłyszę słój głos- pewnie w moich uszach będzie
        inaczej brzmiał...
        • solaris_38 kolega z wojska 09.03.08, 22:05
          nie ucieknie tylko sie pozabijacie
          a po śmierci pójdziecie razem na niejedną wojnę
          • hatroha Re: kolega z wojska 09.03.08, 22:14
            to będzie MEGAWOJNA..super
            pl.youtube.com/watch?v=uCsdPszJLNQ
            • solaris_38 hłe hłe większość radykalna 09.03.08, 22:28
              jako empatyczna kobieta
              wojny nie potrafię zaakceptować emocjonalnie

              jak człowiek też mam z tym kłopot
              wojna zdaje mi sie czymś na poziomie przed-umysłowym

              teraz czas na kooperację
              bo mamy już umysły na tyle rozwinięte aby zacząć razem budować a nie walczyć ze
              sobą


              jak organizmy robią

              jednak może jeszcze nie czas

              bo dopóki radykalna większość nie dojrzeje to byłoby to samobójstwem i
              lekkomyślnością i głupota
              • hatroha Re: hłe hłe większość radykalna 09.03.08, 22:59
                ..to wojna dała światu intelekt
                lenistwo, pokój go umartwia
      • szarylemur Re: alter ego 09.03.08, 21:57
        spotkac meska wersje mnie?
        ja juz spotkalam kogos kto po wielu latach " trudnego 'zwiazku'" stwierdzil ze najwyrazniej jestesmy nawzajem swoimi alter ego.
        ale czy mial racje czy moze bylismy tylko do siebie podobni a z czasem sie do siebie upodobnilismy, zmiksowalismy jakos?
        zreszta to bylo tak troche jak w lustrze, gdzie wszystko dokladnie na opak.
        ja czasem mysle ze zdecydowanie lepsze mam genetyczne i memetyczne zadatki na mezczyzne niz na kobiete :)
    • szarylemur Re: alter ego 09.03.08, 21:39
      ja zawsze bardzo chcialam spotkac moje dokladne alter ego, przejrzec sie w
      lustrze na zywo, posluchac mojego glosu, zobaczyc siebie jako oddzielna osobe,
      doswiadczyc siebie jako oddzielnego ode mnie stworzenia.
      znam kilka osob, dla ktorych byloby to przerazajace, ktore wzdrygaja sie na
      mysl o takim spotkaniu,ale zadna z tych osob nie uargumentowala swojej niecheci.
      a o czym moze to swiadczyc, hmm , nie wiem.
      mysle ze dopiero wtedy moglabym ocenic siebie i powiedziec czy lubie czy nie ta
      osobe jak ja :)
      takie spotkanie mialoby na pewno rewolucyjne skutki.
      • solaris_38 zyć obok siebie 09.03.08, 22:04
        myślę że spotkanie go w celach diagnostycznych byłoby dokładnie jak piszesz
        rewolucyjne i pewnie bolesne
        bo nawet zcasem jak sie ogląda siebie w telewizji czy na wideo lub
        odsłuchuje z nagrania - to nie koniecznie jest to przyjemne

        lustro też potrafi ... zmartwić :) :) ;) tak odmienna wersję czasem pokazuje od
        tej która czujemy

        ja jakoś tak nie chciałabym żyć obok siebie
        myślę ze jakoś bym ze sobą konkurowała a zarazem znam swoje słabe punkty
        ta konkurencja byłaby jak gra w szachy ze sobą
        brr...

        ale zgodzę sie zę w celu diagnozy TAK
        :)

        • szarylemur Re: zyć obok siebie 09.03.08, 22:14
          hmm, no wlasnie zastanawiam sie czy bysmy sie dogadaly, czy nasze podobienstwo
          graloby na korzysc czy niekorzysc nasza...
          na dluzsza mete mogloby stac sie to nudne i nic nie wnoszace, ale dopiero na
          dluzsza mete, jak dla mnie.
          a ze wcale nie musialoby takie spotkanie podniesc " zadnej z nas" na duchu, to
          jasne :)))
          • solaris_38 Re: zyć obok siebie 09.03.08, 22:24
            to zależy na jakim etapie czy TERAZ czy od poczatku
            bliźniaczki sa praktycznie swoimi prawie identycznymi kopiami
            i .. lubią się

            sa do siebie przyzwyczajone tak jak my do samych siebie

            ale spotkanie TERAZ kogoś identycznego mogłoby być tyleż cudowne
            co druzgoczące i nei do zniesienia

            • szarylemur Re: zyć obok siebie 10.03.08, 00:30
              teraz, nagle, wychodzac wyrzucic smieci, otwierasz drzwi wejsciowe, a za nimi
              stoi ona - ty...
              :)
              • renkaforever Re: ja bym chciala 10.03.08, 03:28
                Podobienstwo cech i wygladu zewnetrznego, taka blizniaczka to chyba
                najsilniejsza wiez jaka moze byc.
                • szarylemur Re: ja bym chciala 10.03.08, 05:01
                  nawet nie podbienstwo, a tozsamosc! po prostu druga ty, identyczna, co do joty.
                  istnienie kogos takiego jest pewnie nieprawdopodobne, to tylko takie gdybanie,
                  fantazjowanie.
                  ale coz, jak zwykle, mamy do dyspozycji moc wiary ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka