Dodaj do ulubionych

Czy myślicie o samobójstwie?

14.03.08, 19:48
Jestem samotna matką. Od 6 lat wychowuję sama 2 wspaniałych
dzieciaków. Mam pracę - może nie kokosy al eod 1 do 1 mi starcza.
Jakoś tak niby wszystko jest ok. a mnie sie nie chce żyć? Po
prostu. Nie umiem cieszyć sie ze mam fajne zdrowe dzieci. Że mam
jakoś tam pracę Generalnie chciałbym sie nigdy nie obudzić. Czy to
depresja?
Obserwuj wątek
    • shangri.la Re: Czy myślicie o samobójstwie? 14.03.08, 19:51
      Tak, najwyrażniej to depresja.
      Nie można się cieszyć WYłACZNIE dziećmi i pracą.
      Powinnaś mieć własne życie, czuć się kobietą.
      Pomyśl o tym....
      Powodzenia:)
    • shangri.la Re: A co myślimy.....? 14.03.08, 19:57
      ...że to ostateczna przegrana. Ruina życia na wszystkich frontach , bez szans na
      zmianę.
      To również tragedia dla bliskich, a przede wszystkim dzieci.
      Skaza na całe ich dorosłe życie i relacje międzyludzkie.
      Młoda kobieto, daj sobie szansę na ŻYCIE, bo ono potrafi być urocze:)
      • majewskaania5 Re: A co myślimy.....? 14.03.08, 20:10
        naprawdę wierzysz w to że życie jest urocze?
        Jak sobie pomysle co czeka moje dzieci? To pytam po co to wszystko?
        Wiecie co ja rozumiem tych ludzi co skaczą z okna (z dziecmi czy
        bez) po prostu je rozumiem. Po prostu wiem co czują.

        • shangri.la Re: A co myślimy.....? 15.03.08, 07:03
          Czy wierzę? Ja to wiem:)
          Doceniam piękno otaczającego mnie świata i dobro w ludziach , z którzymi się
          spotykam.
          Mam też za sobą trzy tzw epizody depresyjne w ciągu ostatnich pięciu lat oraz
          pełne trudu i wyrzeczeń życie samotnej matki.
          Rozumiem Twój żal i rozgoryczenie za tym, co bezpowrotnie mija , ale proszę,
          abyś doceniła w swoim życiu również to, co dobre, piękne i prawdziwe a wówczas
          rozbudzisz swój apetyt na więcej.
          Powodzenia Ci życzę:)
    • solaris_38 flamenko 14.03.08, 23:14
      jest spora grupa
      która czasem myśli o samobójstwie
      to osoby które maja większe niż inni wahania nastojów

      czasem an dłużej zapadamy sie w dołku
      z powodu choroby, problemów, zmęczenia a także monotonii

      myślenie o samobójstwie jest pewną reakcją która pojawia sie zawsze w sytuacji
      wyczerpania

      nei przejmuj sie tym
      po prostu pomyśl na co tym razem tak reagujesz

      to może być zbytnia monotonia i brak ruchu w sferze uczuć damsko męskich

      ale nei namawiam do romansu

      raczej do przygody

      ale przygoda może być zapisanie sie na kurs tańca flamenco

    • veroy Re: Czy myślicie o samobójstwie? 15.03.08, 09:06
      z samobojstwem najpierw kojarzy mi sie egoizm a pozniej glupota,
      przy czym w twoim wypadku oba te pojecia sa bardzo podkreslone.
      czy ta sytuacja trwa dlugo ? "nie chce mi sie zyc" to nic nowego, z
      depresja tez niewiele ma wspolnego o ile nie trwa conajmniej
      miesiacami.

      jaki prowdzisz tryb zycia ? czy nalezysz do osob zajetycj i
      zabieganych, czujesz sie wyczerapana z nadmiaru obowiazkow czy
      raczej z braku w twoim zyciu jakis pobudzajacych wydarzen, nadmiarem
      czegos na ksztalt nudy ?
    • mona.blue Re: Czy myślicie o samobójstwie? 15.03.08, 13:42
      Samobójstwo to nie jest dobre rozwiązanie - pomyśl o dzieciach.

      Jeżeli masz wątpliwości, czy to depresja to najlepiej sprawdź u
      lekarza. Takie poczucie "nie chce mi się życ" może o tym świadczyc.
    • arwen8 Re: Czy myślicie o samobójstwie? 15.03.08, 17:10
      majewskaania5 napisała:

      > Jakoś tak niby wszystko jest ok. a mnie sie nie chce żyć? Po
      > prostu.

      Nie chce Ci się TAK żyć, prawda? To zmienia postać sprawy, prawda?

      Zauważ, że gdybyś nie chciała żyć w ogóle, to prawdopodobnie nie
      napisałabyś takiego postu na tym Forum. Znalazłabyś sposób jak
      skończyć z życiem tak, by nikt o tym nie wiedział. Sam fakt, że tego
      nie zrobiłaś świadczy o tym, że masz wielką chęć życia, tylko bardzo
      się w tym życiu "zagubiłaś", lub ono zaczęło Ciebie "przerastać".
      Czy się mylę?

      Pierwszy krok, to zrozumienie, że nie chcesz żyć w TAKI sposób jak
      dotychczas. Czyli jest to zrozumienie, że COŚ jest nie tak, być może
      CZEGOŚ jest za mało a CZEGOŚ innego za dużo. Na pewno jest dużo
      presji i zmęczenia. Spróbuj sprecyzować, co konkretnie Ci się nie
      podoba w Twoim życiu, co Cię męczy, przeraża, martwi? Spróbuj unikac
      takich haseł, jak "męczy mnie życie", bo one nie prowadzą do żadnych
      konstruktywnych rozwiązań.

      Kiedy spróbujesz dokładnie określić, co jest nie tak, co chciałabyś
      zmienić (spróbuj nie używać słowa "wszystko" w tym kontekście),
      wtedy zaczniesz lepiej rozumieć swoje potrzeby i pragnienia. Wtedy
      można będzie powoli zaczynać zastanawiać się co i jak można zmienić.
      Dla KAŻDEGO problemu można znaleźć kilka różnych opcji jego
      rozwiązania. Samobójstwo również jest opcją, na szczęście nie
      jedyną. Czy nie masz ciekawości co do tych innych opcji, których
      jeszcze nie spróbowałaś?
    • wicherek76 POwiem ci że ja też chciałbym umrzeć 15.03.08, 19:31
      niech nie pie.. że zycie jest piękne ,przede wszystkim mnie pozbawia w życiu
      sensu brak sensu ,bo jak można żyć bez sensu a tak jest nie ma sensu ten kto
      patrzy realnie na swiat widzi że jest piekielny
      • shangri.la Re:Wicherku 15.03.08, 19:36
        Jest zasadnicza różnica między schizofrenią a depresją, ale obie potrafią
        wykrzywić obraz świata i odebrać chęci do życia.
        W depresji jest to tymczasowe, ale Ty też miewasz gorsze i lepsze okresy.
        Nie dołuj kobiety, bo życie obeszło się z Nią paskudnie, ale Ona może to zmienić.
    • mskaiq Re: Czy myślicie o samobójstwie? 16.03.08, 06:13
      Mysli samobojcze sa reakcja na to co myslisz a Ty patrzysz bardzo
      negatywnie na wszystko. JKstes pelna krytyki tego co Cie otacza i
      nawet dzieci nie przynosza Ci radosci i milosci a mysli co ich tutaj
      czeka. Takie myslenie odbiera milosc, przynosi strach o najblizsze
      Ci osoby.
      Zacznij sie cieszyc dziecmi, sprobuj sie z nimi bawic. Dzieci zwykle
      maja wiele radosci w sobie (chyba ze my ja odbierzemy), sprobuj
      wlaczyc sie do zabawy z nimi i ciesz sie razem z nimi.
      Zastanow sie rowniez co powoduje te wszystkie zle mysli. Jestes
      samotna matka dlatego Twoja negatywnosc moze brac sie z tego ze
      jestes sama. Czy wybaczylas Ojcu, Twoich dzieci. Brak wybaczenia
      bardzo czesto przynosi takie stany w jakim jeses obecnie.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • majewskaania5 Re: Czy myślicie o samobójstwie? 17.03.08, 19:49
        mskaiq napisał:

        > Mysli samobojcze sa reakcja na to co myslisz a Ty patrzysz bardzo
        > negatywnie na wszystko. MAsz rację bo wszytko jest bez sensu.


        > nawet dzieci nie przynosza Ci radosci i milosci ......... -
        własnie najgorsze jest to ze nie umiem się cieszyć z tego ze mam
        dzieci, nie umiem byc moze tego docenić ze sa zdrowe fajne ja po
        prostu mnie mam sił zeby je wychowywac zeby zyć. Czasem wkurzam się
        na to ze właśnie wkurzają mnie moje dzieci że nie umiem pokazać im
        siebie uśmiechniętej - ciągle jestem zaganiana, zamęczona ze nawet
        nei mam siły na zabwę z nimi.Wszsytko robię sam aod a do z i gdzie
        znależć czas na cos fajengo jak ja nie mam siły czasem odebrac
        teelfonu.
        >
        Jestes
        > samotna matka dlatego Twoja negatywnosc moze brac sie z tego ze
        > jestes sama. Czy wybaczylas Ojcu, Twoich dzieci. Brak wybaczenia
        > bardzo czesto przynosi takie stany w jakim jeses obecnie. NIE NIE
        WYBACZYŁAM BYŁO to 6 LAT TEMU
        I NADAL NIE WIEM DLACZEGO - nie umiem już wybaczas ani jemu ani
        jego nowej "tej drugiej" masz rację jest we mnie dużó złości, żalu
        i goryczy i chęć zemsty moze dlatego zeprzez cały czas mój były mi
        dokucza i to jest najgorsze ze wszytkiego ze niemoge się tak do
        końca uwolnić.
    • facettt tak, nieustajaco... 17.03.08, 21:53
      myslimy, ze to akt Tchorzostwa.

      Chcesz stchorzyc przed wlasnymi dziecmi?
      • bszalacha Re: tak, nieustajaco... 19.03.08, 07:58
        Facett i inni Podobni Mentorzy!Przezywamy świat nie wg."powinno się"
        ale niezaleznie od "powinno".Nie chodzi jej o tchórzostwo przed
        dziećmi,po prostu ma dosyć życia dla dobra innych/nawet dzieci/-
        kapujesz?Ja "odchowałam"co miałam iwypada podsumować,że było to "ku
        chwale ojczyzny".Nikt mi nie odda czasu,który ukradły mi własne
        dzieci.Ostatnio słyszę:mamo,powinnaś sobie kogoś znależć bo dobrze
        wyglądasz.....
        /takie nagłe dbanie o mnie,żeby nie czuć się zobowiązanym/.
        Piszcie Kobiety o tym,jak nam trudno.
        • shangri.la Re: Do Bszalacha.... 19.03.08, 08:03
          I cóż z tego, że będziemy pisać o trudnościach, z jakimi musi się borykać
          samotna matka, zwłaszcza ta , której brakuje na związanie przysłowiowego końca z
          końcem?
          Kto to zrozumie, jeśli nią nie jest?
          Pisać trzeba o tym, że pomimo trudności, łez i wyrzeczeń można cieszyć się
          życiem i czuć kobietą, wartościową i atrakcyjną kobietą.
          Trzymaj się w swoim smutku i poddawaj się mu, bo po drugiej stronie jest już
          tylko depresja, a ona potrafi zniszczyć wszystko, co dobre i piękne.
    • spinline Re: Czy myślicie o samobójstwie? 17.03.08, 23:46
      przemeczenie i brak radosci.
      Duzo zmartwien masz na swoich barkach.

      Mzoe porozmawiaj z lekarzem moze jest jakas pomoc dla ciebie.

      Czy ja mysle o samobojstwie....NIGDY!!!! Nigdy o moim choc kto wie
      gdy bede stara to mzoe zmienie zdanie.


      W momencie kiedy wyjechalamz Polski moje zycie zmienilo sie nie do
      poznania, tutaj kazdy dzien jest naprawde szczeciem:=)

      To nie ma nic z praca wspolnego.

      Wspolczuje ci z powodu takich stanow, jednak szukaj pomocy
      profesjonalnej aby twoje zle stany psychiczne nigdy nie natuszyly
      psychiki twoich dzieic, Bo to byalaby tragedia....
      • mychazosia Re: Czy myślicie o samobójstwie? 17.03.08, 23:52
        spinline napisała:

        > przemeczenie i brak radosci.
        > Duzo zmartwien masz na swoich barkach.
        >
        > Mzoe porozmawiaj z lekarzem moze jest jakas pomoc dla ciebie.
        >
        > Czy ja mysle o samobojstwie....NIGDY!!!! Nigdy o moim choc kto wie
        > gdy bede stara to mzoe zmienie zdanie.
        >
        >
        > W momencie kiedy wyjechalamz Polski moje zycie zmienilo sie nie do
        > poznania, tutaj kazdy dzien jest naprawde szczeciem:=)
        >
        > To nie ma nic z praca wspolnego.
        >
        > Wspolczuje ci z powodu takich stanow, jednak szukaj pomocy
        > profesjonalnej aby twoje zle stany psychiczne nigdy nie natuszyly
        > psychiki twoich dzieic, Bo to byalaby tragedia....

        Mnie przeraża fakt jak dużo ludzi w Polsce ma deprasje i myśli o
        samobójstwie.Dlaczego?
        Życie jest takie piekne i krótkie.
        Choć faktycznie żyjąc w Polsce mam nieustannie przeświadczenie, że
        marnuję czas i życie.
      • bszalacha Re: Czy myślicie o samobójstwie? 19.03.08, 08:01
        Je zeli chcesz jej pomóc-daruj sobie na ten czas przypominanie o
        kolejnym obowiązku wobec dzieci.Właśnie stąd jest ta depresja,że
        nikt nie zajmuje się JEJ sprawami.
    • mychazosia Re: Czy myślicie o samobójstwie? 17.03.08, 23:49
      majewskaania5 napisała:

      > Jestem samotna matką. Od 6 lat wychowuję sama 2 wspaniałych
      > dzieciaków. Mam pracę - może nie kokosy al eod 1 do 1 mi starcza.
      > Jakoś tak niby wszystko jest ok. a mnie sie nie chce żyć? Po
      > prostu. Nie umiem cieszyć sie ze mam fajne zdrowe dzieci. Że mam
      > jakoś tam pracę Generalnie chciałbym sie nigdy nie obudzić. Czy to
      > depresja?

      Nie znam się za bardzo ani na psychologi ani na psychitri ALE MYSLE
      ŻE TO DEPRESJA.
    • wichrowe_wzgorza w jakim celu? 17.03.08, 23:59
      po ( samobojstwie) świat nie zwroci wiele uwagi...
      Po co?
      dlaczego?
      • mychazosia Re: w jakim celu? 18.03.08, 00:16
        Ja mam tak ogromną chęć życia , że pomimo tysiąca problemów nigdy by
        mi nie przyszło do głowy dobrowolnie z tego życia zrezygnować.
        I co z tego, że ludzie szydzą , oceniają , się mylą, czy nie
        zwracają na mnie uwagi?Co z tego?Jesli boli , to znaczy że żyjesz.
    • myszyna Re: Czy myślicie o samobójstwie? 19.03.08, 02:42
      Ania, czy Ty masz jakąś bliską osobę w realu? Zmartwiłam się Twoim postem,
      zwłaszcza, że nie histeryzujesz. Tak spokojny w tonie post pod takim tytułem?
      Wyglada rzeczywiście na depresję, masz się do kogo zwrócić o pomoc? Skąd w ogóle
      jesteś?
      • mruff Re: Czy myślicie o samobójstwie? 19.03.08, 11:23
        Można iść przez życie zwróconym ku ciemnościom
        Można iść zwróconym ku słońcu, niebu
        Można dopatrywać się szarości tylko po co?
        Pascal napisał"Jest wystarczająco dużo światła dla tych, którzy
        chcą zobaczyć, i wystarczająco dużo ciemności dla tych, którzy mają
        odwrotne upodobania."
        Zatem spójrz kobieto na swoje dzieci
        skup się na ich uśmiechu a nie stercie prasowania
        skupiaj się bardziej na pozytywnych stronach życia
        Znajdź coś co sprawia Ci przyjemność
        Może od czasu do czasu solarium?
        Albo kino?Co tam lubisz...
        Odżałuj te 20zł tylko dla SIEBIE
    • mskaiq Re: Czy myślicie o samobójstwie? 19.03.08, 11:38
      Wybacz Mu, nie mysl o Nim i o Jego nowej kobiecie. To przynosi wiele
      bolu, odbiera energie i chec dzialania.
      Kiedy jest zlosc zal, nienawisc wtedy nawet dzieci nie przynosza
      radosci bo wszystko boli i dokucza.
      Staraj sie kochac dzieci, bawic sie z nimi, zapomnij o tym swiecie
      ktory przyniosl Ci bol. Zyj swiatem Swoich dzieci ich radosciami.
      Kiedy wroci radosc wtedy przestaniesz byc zmeczona i wtedy znow
      pojawi sie milosc ktora przyniesie Ci zycie ktore bedziesz kochala.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • bszalacha Re: Czy myślicie o samobójstwie? 31.05.08, 17:41
        Masz rację.Trzeba ją przekonywać,że to minie,że kazdy z nas ma
        chwilowe załamania i że jestesmy na tym forum po to,by nie zostawiać
        ludzi samych sobie.
        Ja też Cię pozdrawiam "mamusiu".I uwierz mi,tez nie wierzyłam,ze
        dzieci mogą dać tyle szczęścia,tyle miłości.
    • dotyk_wiatru Tak n/t 31.05.08, 19:46
    • wredzioszek Re: Czy myślicie o samobójstwie? 01.06.08, 01:30
      nie jestes szczesliwa teraz, ale moze bedziesz szczesliwa. dlatego zeby do tego
      dojsc zawalcz o swoje teraz-szukaj pomocy, jezeli tak czujesz idz do psychologa,
      lub kogos bliskiego. choc doradzam jednak tego pierwszego.ze wzgledu na
      profesjonalizm. jak masz byc szczesliwa skoro jestes zmeczona.zmeczenie w pewnym
      momencie moze pozbawic checi do zycia.pomysl jak wykombinowac czas dla siebie,
      tylko dla siebie. szukaj pomocy z zewnatrz. nie wiem czy to bedzie pociecha
      dla Ciebie, ale wiele kobiet duzo by dalo by miec dwoje dzieci.niestety, moga
      sobie o tym tylko pomarzyc. zycze Ci duzo sil bo jestes potrzebna dwom malym
      istotom dla ktorych jestes calym swiatem.
    • mahadeva Re: Czy myślicie o samobójstwie? 01.06.08, 04:25
      hmmm pomysl, jaka moze byc tego przyczyna... ja np mam dola bo nikt
      mnie nei chce, ale to dlatego, ze jestem b brzydka, rozwiazaniem
      jest opercaja plastyczna... Ty tez pomysl, czego Ci potrzeba, a
      przede wszystkim badz dumna z tego, co masz :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka