Dodaj do ulubionych

Wampiry energetyczne.

22.03.08, 16:19
Zaczynam dość mocno podejżewać, że mam w sobie dość sporo z "wampira
energetycznego".
Może znacie na to jakiś sposób. Jak postępować?
Niestety z tego co czytałem to od "wampira energetycznego" można się
jedynie odciąć.
Ja to rozumiem. Bardzo chchiał bym się odciąć od ludzi, zamiast ich
przygnębiać. Niestety nie zabardzo mogę w obecnej sytuacji, mozę z
kilka lat. Puki co musze pomóc rodzinie wyprostować pewne sprawy.
Niestety to implikuje potrzebę kontaktu z ludzmi:(
Kiedy sprawiasz wrażenie, że sie alienujesz(nawet jeśli to dla
czyjegoś dobra) naprawdę trudno coś potem załatwić.
Obserwuj wątek
    • akwarysta84 Re: Wampiry energetyczne. 22.03.08, 16:33
      Np. teraz stary znajomy odezwal sie i chce sie spotkać:(
      Ja wiem, że w mojej obecnej sytuacji to dobre nie będzie.
      Ale on sie może obrazić, nie zrozumieć i wogle stracimy kontakt.


      • hatroha Re: Wampiry energetyczne. 22.03.08, 17:34
        Zadzwoń do energetyki, już oni wiedzą co robić z tyki którzy bezprawnie ściągają
        energię
      • jibik Re: Wampiry energetyczne. 25.03.08, 15:26
        Chcesz kilka rad?
        Jeśli mówisz dużo, mów 2x mniej.
        Słuchaj innych, a nie paplaj cały czas o swoich problemach. Inni też mają w
        życiu ciężko.
        Jeśli się nie odzywasz, wykazuj choć częściowe zainteresowanie innymi. Nudzi Cię
        spotkanie? Nikt nie każe siedzieć przez 4h, można 20 minut, a konkretnie i bez bólu.
        Chcesz gadać o swoich problemach idź do psychologa, a nie zamęczaj "kolegów".
        A, i przestań biadolić o "swojej sytuacji", już w tych dwóch postach dałeś temu
        wyraz. Dzieci w Afryce głodują, a Ty tu z takimi wyjeżdżasz. feee
        Dalej, zacytuję:
        "Ja to rozumiem. Bardzo chchiał bym się odciąć od ludzi, zamiast ich
        przygnębiać." - Wow, jakiś ty miłosierny. Odciąć od ludzi, żeby ich nie
        przygnębiać. No, łaskawco - uśmiałem się jak nigdy. Ty się odciąłeś, bo coś Ci
        się pokiełbasiło, masz doła i już. Nie rób z siebie kolejnego cierpiętnika, plizzz.

        A w ogóle to zajeżdżasz hipokryzją na kilometr. Nie chcesz się z kimś widzieć,
        to się z nim nie spotykaj. A nie jakieś teksty, że on się obrazi, że kontakt
        stracicie, że w Twojej sytuacji to nieopłacalne. We wszystkim musisz mieć
        interes? Oki, tylko nie pisz, że to dla czyjegoś dobra. Jesteś egoistą i tyle.
        • stazzja Re: Wampiry energetyczne. 25.03.08, 20:33
          W którym miejscu jest napisane coś o opłacalności, o interesie? Ta opinia jest
          krzywdząca dla autora tematu. Powiedział jedynie, że teraz nie czuje sie na
          siłach, by iść na spotkanie ze znajomym (bo go zdrenuje).
          • jibik Re: Wampiry energetyczne. 25.03.08, 21:09
            "Ale on sie może obrazić..." Doszeptaj sobie po cichu. ... może się obrazić NA
            MNIE. Jego nie obchodzą uczucia znajomego, tylko jak się to jego aspołeczne
            zachowanie się na nim odbije.

            "Kiedy sprawiasz wrażenie, że sie alienujesz(nawet jeśli to dla
            czyjegoś dobra) naprawdę trudno coś potem załatwić." - to chyba nie wymaga
            komentarza?

            Z obu postów bije egocentryzmem na maksa.

            Ty napisałaś:
            "Powiedział jedynie, że teraz nie czuje sie na
            siłach, by iść na spotkanie ze znajomym (bo go zdrenuje)."

            Normalne stosunki między ludźmi tak nie wyglądają. Jeśli ktoś się chce ze mną
            widzieć, to chyba nie przeszkadza mu mój wygląd/charakter/sposób bycia. I na
            pewno by nie chciał, żebym z ww powodów unikał spotkania.
            Więc po co to wciskanie kitu? Ten koleś po prostu nie chce się z ludźmi
            spotykać, a robi z siebie cierpiętnika, który poświęca się by innych nie znudzić
            (czy jak określiłaś zdrenować). Śmiech
        • lilpop forma w jakiej "radzisz" 26.03.08, 14:18
          i styl Twych porad jednoznacznie przekreśla Twą jako doradcy przydatność.

          Autorze wątku - omijaj tego "wujka dobrą radę" szerokim łukiem.

          "wziął i kopnął go dla jego dobra, tak z samej miłości..."
          • jibik Re: forma w jakiej "radzisz" 26.03.08, 15:27
            Zapomniałeś o treści, ale to pewnie najmniej ważne :D

            Gratisowo dorzucam jeszcze jedną dobrą radę:
            "Jak Ci smutno, idź na cmentarz
            Tam się zaraz opamiętasz
            Tam Ci szepczą czaszki trupie
            Mój kochany ma Cię w d.pie"

            Autor wątku dobrze by zrobił udając się do psychologa, a nie szukał rad na
            forach. Chyba, że lubi być poklepywany, to wspólnie szepnijmy mu do
            uszka:"kochamy Cię, bądź nadal ciapkiem."
        • akwarysta84 Re: Wampiry energetyczne. 16.05.08, 23:51
          dobra dawno mnie tu nie było, od tego czasu się sporo zmieniło w
          moim myśleniu.
          Wiesz ,wtedy naprawdę się tym strasznie przejmowałem, że ktoś się
          źle ze mną czuje! To było nienormalne, bo ludzie są egoistami! Nie
          było wtym najmniejszej hipokryzji i to było dziwne!!!
    • myszyna Re: Wampiry energetyczne. 22.03.08, 19:02
      Konkretniej, proszę. Spotkałam w życiu cośkolwiek wampirowatych i jedyne czego
      im brakowało to umiejętności mówienia kawo-na-ławnie. A mnie się nie chce
      domyślać, o co im idzie. i na zawsze wywal sobie ze słownika słowo "implikuje"
    • naprawdetrzezwy A braki w wykształceniu nie martwią cię? 22.03.08, 21:01
      Szkoda.

      Na wampiry energetyczne znamy sposoby.
      Ale one przydadzą się tylko twym ofiarom, nie tobie.
      • brown-roza Re: A braki w wykształceniu nie martwią cię? 20.05.08, 13:18
        Witam cie Serdecznie czy mozesz mi powiedziec i tym biednym ofiara
        jakie to sposoby ci ludzie sa niebezpieczni dla otoczenia ja jestem
        w podobnej sytuacji odkad jestem z tym czlowiekiem to nic mi sie nie
        uklada caly czas idzie wszystko pod gorke ciezko mi cokolwiek
        zalatwic mam pytanie czy wampiryzmem mozna sie zarazic? mieszkam z
        nim juz 3 lata i zaczynam tak samo czasami sie zachowywac a kiedys
        nie bylam taka i ludzie w mojej obecnosci robia dziwne gesty tak
        jakby on wysylal negatywne energie w moim kierunku nie mam juz sil
        boje sie kazdego dnia ze nabawie sie jakies choroby psychicznej pom
        ozcie moze sa jakies organizacje jak walczyc z tym.
    • spinline Re: Dosc skomplikowane pojecie. 22.03.08, 22:26
      jest takie zjawisko gdzie człowiek czuje się wyssany z sił i
      energii.

      Przeważnie tam gdzie pełno jest niedomówień i sytuacji dość
      niejasnych, zagmatwanych.

      Albo tam, gdzie człowiek nie moze specjalnie działac tak jak
      powinien.

      Najlepiej jezeli będziesz otwarty na krytyke i dyskusję z innymi
      osobami.
    • mskaiq Re: Wampiry energetyczne. 23.03.08, 08:57
      Wampir energetyczny przede wszystkim sam przygnebia siebie. Jesli
      chodzi o dzialanie wampira energetycznego na innych to osoby ktore
      mu ulegaja zwykle same sa wamirami energetycznymi bo latwo
      przygnebiaja siebie.
      Na osobe ktora nie przygnebia siebie latwo, negatywnosc wampira
      energetycznego jest mala albo zadna.
      Jesli chcesz przestac byc wampirem energetycznym to musisz polubic i
      zaakceptowac siebie.
      Serdeczne pozdtrowienia.
      • lifeisaparadox Re: Wampiry energetyczne. 16.05.08, 18:14
        mskaiq napisał:

        > Jesli chcesz przestac byc wampirem energetycznym to musisz polubic i
        > zaakceptowac siebie.

        Jakkolwiek zyczliwa to sugestia, to przeciez koles nawet nie wie jaki jest w
        rzeczywistosci. Mota sie miedzy graniem skruszonej ofiary losu, a zgrywaniem
        cwaniaka.
    • joanna_can Re: Wampiry energetyczne. 25.03.08, 16:18
      Mnie przygnebiles ostro swoja ortografia.
      • m_caliban Re: Wampiry energetyczne. 25.03.08, 18:24
        Powiedzcie mi, bo nie wiem - "wampir energetyczny" to po prostu
        jakieś njuejdżowe określenie człowieka z
        depresją/ogólnoegzystencjalnym dołem, który po prostu chodzi użala
        się nad sobą i smęci, przez co siłą rzeczy męczy wszystkich wokoło?
        Bo tak mi to brzmi troszkę.
        • the-dubliner Re: Wampiry energetyczne. 25.03.08, 19:15
          przestan plakac i zasmiecac internet glupimi problemami
    • one.jaleo Re: Wampiry energetyczne. 25.03.08, 22:49
      hold that sucker down and release the pressure


      u need trans lat i on?
      • one.jaleo Re: Wampiry energetyczne. 25.03.08, 23:06
        to w sensie ze idz potanczyc
    • kloozkha Re: Wampiry energetyczne. 26.03.08, 07:24
      implikujesz, alienujesz, moze zacznij gadać po ludzku, to ludzi nie
      bedziesz przygnebiać...
    • emenope Re: Wampiry energetyczne. 26.03.08, 08:52
      Prawdę powiedziawszy nie spotkałam jeszcze wampira energetycznego,
      który by się odcinał od ludzi. Wampir potrzebuje ludzi jak powietrza!
      Z kogoś przecież MUSI czerpać energię. A kiedy doczepi do źródła,
      nie opuszcza go tak łatwo.
      Tobie chyba jednak dolega zupełnie co innego.
      • clarissa3 Re: Wampiry energetyczne. 26.03.08, 09:49
        co Wy tu wygadujecie - każdy człowiek czerpie energię z innych,
        potrzebuje ludzi, to fakt. Sęk w tym że obecnie w Polsce jest wiele
        tej negatywnej - i znów, większość myśli że to normalne, że tak ma
        być. Że to trzeba się tak bać, nie ufać. Tu się już nikt do nikogo
        nie zwraca w przyjazny sposób, ani nie ujawnia z uczuciami, każdy
        udaje na siłę a w rzeczywistości albo śpią albo knują jak cię
        wykorzystać, nie dopuścić do niczego aby sami mogli mieć więcej.
        Więc jeśli zaczniesz mówić o jakiś bardziej niż zakup MP3
        skomplikowanych sprawach to się męczą, uciekają jak koty w
        śmietniku. W ludziach mało ludzkości już zostało - zajęci sami sobą
        nie widzą po czym chodzą - ot co.
        • drcox Re: Wampiry energetyczne. 26.03.08, 11:16
          mam wrażenie, że nie za bardzo wiesz o czym mówisz. zazdroszczę, bo chyba
          jeszcze nie spotkałaś takiej osoby w życiu (no chyba, że sama jesteś takim
          wampirem :) ). ja niestety znam doskonale taką osobę i po jej wizycie muszę
          długo do siebie dochodzić. mój wampir mieszka pobliżu mnie i często mijając mój
          dom zagląda pod pretekstem kolejnego dramatu w jego życiu. zalewa mnie
          monologiem pełnym frustracji wobec świata i innych ludzi. wszystkie kobiety to
          k... w tv wszystkie programy są do d... a polscy piłkarze są chu... na maksa.
          itp. to określenie wampir energetyczny nie jest przypadkowe. także ciesz się, że
          nikogo takiego nie znasz i nie wiesz o co chodzi.
          • clarissa3 Re: Wampiry energetyczne. 26.03.08, 12:00
            no dobra, ale co stoi na przeszkodzie powiedzieć: słuchaj,
            wyczerpują mnie takie teksty - chodź więc porozmawiajmy w innym
            tonie, znajdźmy pozytywne strony, lub o czym innym, bo inaczej
            zwariuję?
            W Polsce jest taki styl rozmowy - narzekać, narzekać, narzekać.
            Głównie baby tak jęczą. I tak, zgadzam się, nudne to. Tak samo jak
            nudnym jest słuchania że wszystko jest fantastyczne i jak fajnie -
            bo nie jest i trzeba by być ślepym by tego nie widzieć. Ja też czuję
            że gdy sobie pogderam to mi lżej;) Czasem robię to by poznać opinię
            tego drugiego, jego widzenie lub po złości, gdy ktoś jest zbyt
            uperdliwo/dociekliwy. No i wystarczy trochę poczucia humoru by to
            rozładować, może skręcić rozmowę na inny tor - a nie od razu
            wampiry, psychole, czy chorzy... i w nogi:(
            • drcox Re: Wampiry energetyczne. 26.03.08, 12:27
              nie wiem, jak akurat założyciel tego tematu (może jest tylko egocentrykiem), ale
              takie osoby cierpią najczęściej na poważne zaburzenia osobowości. np. duże i
              gwałtowne wahania samooceny. jednego dnia przychodzą zamęczać innych swoimi
              problemami a drugiego opowiadają, jak to im w życiu się wszystko układa ,jacy to
              nie są wspaniali i robią wszystko, żeby im zazdrościć.

              gdyby to było takie proste, ale niestety zamęczanie innych ludzi jest tylko
              symptomem poważniejszych problemów (np. psychopatii). nie wystarczy powiedzieć
              "przestań marudzić". pomijając fakt, iż będziesz musiała stawić czoła serii
              szantaży emocjonalnych pod tytułem "nikogo nie obchodzą moje problemy i nigdy
              nie obchodziły, spoko poradzę sobie, zawsze radziłem sobie sam" albo "masz
              rację, wszystkich zamęczam, już wiem czemu nie mam żadnych przyjaciół" to i tak
              ewentualna poprawa będzie BARDZO krótkotrwała.

              a z tym marudzeniem to chyba domyślam się o co masz na myśli, ale wiesz mi, że
              tu chodzi o coś więcej. poza tym wampiry emocjonalne spotkasz wszędzie. nie
              tylko w tym kraju.
              • clarissa3 Re: Wampiry energetyczne. 26.03.08, 12:57
                wiesz, ludzi idealnych nie ma - a zresztą, jaki jest niby taki
                idealny człowiek? Wszyscy mamy nastroje, humory, lepsze i gorsze
                dni. Myślę że jeśli widzi się kogoś kogo zna się już, że wpada w
                jakieś jazdy, traci równowagę, to zamiast uciekać możnaby go
                wesprzeć tak by się nie ześlizgnął w dół. Ale gdy każdy jedynie
                zwiewa, nikt ręki nie poda, jak ma się on nie ześlizgnąć? WSPARCIE
                jest więc odpowiedzią, a nie oceny, diagnozy, strach! W naszym
                kochanym kraju społeczeństwo przeszło przez taką drogę, styl
                wychowania, edukację, szkolenia, dez-informację że trudno tu o
                zdrowego, takiego bez psychoz czy zaburzeń mniejszych lub wiekszych.
                A wciąż mało jest ogólnodostępnej informacji, edukacji w tym temacie.
                I jeszcze jedno - często opowiadam o czymś co mnie ekscytuje po to
                by się podzielić radością, przeżyć ją razem, a nie po to by mi
                ktokolwiek zazdrościł!! Wyobraź sobie że tak bywa. I powiedz mi:
                Czy Twój znajomy ma problem z rozpoznaniem co Cię kręci? Narzekanie
                be, radość be, więc co? Po co Ty go wogóle do siebie wpuszczasz?
                • drcox Re: Wampiry energetyczne. 26.03.08, 13:38
                  oczywiście, że nie ma idealnych/normalnych ludzi. sam jestem narcystycznym
                  egocentrykiem. mam jednak znajomych i przyjaciół, na których wizyty czekam z
                  radością i po których wyjściu nie oddycham z ulgą, że już sobie poszli.

                  dlaczego go wpuszczam? ponieważ znamy się bardzo długo, nasze rodziny się znają,
                  bawiliśmy się razem jako dzieci. Nie umiem się od niego odciąć, bo cały czas
                  czuję, że to jest człowiek, który potrzebuje pomocy. Mimo, że strasznie się
                  czuję, kiedy mnie odwiedza, to jednak ciągle jest mi go żal. Większość znajomych
                  rzeczywiście ucięła z nim kontakt a ja jestem jedną z ostatnich osób, które się
                  z nim kumplują.

                  no cóż, widzę, że ciężko to zrozumieć jeżeli się nie trafiło na taką osobę.
                  • clarissa3 Re: Wampiry energetyczne. 26.03.08, 14:26
                    no to już wiemy że robienie z siebie kubła do wylewania emocji nie
                    pomaga ani jemu ani Tobie. Trzeba poszukać innych metod, więc.
                    Zaproponować to? Zapytać co by mu pomogło? To może nawet być
                    przyjemnym, takie wspólne zadanie kreatywnego poszukania tego co go
                    pozytywnie kręci, pomocy wstawienia go na jego tor. Ustal granice i
                    szczerze ciesz jego sukcesami. Powodzenia!
                • slodkaminka dla clarissy 26.03.08, 21:05
                  (kwiat i medal za te slowa)
        • Gość: gość Re: Wampiry energetyczne. IP: *.gprs.plus.pl 26.07.08, 02:24
          ju z 3 dni krązę po gazeta .forum i dopiero teraz przeczytałam normalną,ludzką
          opinię.Bez bluzgów,agresjii pouczania. Wraca wiara w ludzi.Zyczę wszystkiego
          dobrego.
          • Gość: gość do Clarissa Re: Wampiry energetyczne. IP: *.gprs.plus.pl 26.07.08, 02:26
            Moje podziękowanie skierowałam do Clarissy
    • leda16 Re: Wampiry energetyczne. 26.03.08, 21:11
      Nie pochlebiaj sobie i nie sil się na oryginalność :))). Większość ludzi, jeżeli źle się czuje w czyimś towarzystwie, to ucieka od niego jak od zarazy.
    • prawdziwymisio Re: Wampiry energetyczne. 27.03.08, 09:13
      wszyscy ktorzy odpowiedzieli na to pytanie do chwili obecnej to
      zwykli krzykacze, ludzie prosci, ktorzy nie maja co robic i wypisuja
      bzdury w internecie.
      Informacje na ten temat w internecie sa bardzo obszerne i na ten
      temat pisane sa ksiazki. ta nauka zajmuje sie "bioenergia".
      Opisana "choroba" spowodowana jest glownie egoistycznym podejsciem
      do zycia, zwykle dotyka osob ktore narzucaja swoj sposob zycia
      innym, probuja udowodnic, ze zawsze maja racje, nie daja nic z
      siebie a tylko chca brac. Jest to wyleczalne i jak tylko zaczna byc
      bardziej uczynni dla innych, starac sie pomagac innym, robic dobre
      uczynki i bardzo wazne stac zdala od osob tak samo "negatywnych
      energetycznie" sytuacja powoli powinna sie polepszyc.
    • prawdziwymisio Re: Wampiry energetyczne. 27.03.08, 09:13
      wszyscy ktorzy odpowiedzieli na to pytanie do chwili obecnej to
      zwykli krzykacze, ludzie prosci, ktorzy nie maja co robic i wypisuja
      bzdury w internecie.
      Informacje na ten temat w internecie sa bardzo obszerne i na ten
      temat pisane sa ksiazki. ta nauka zajmuje sie "bioenergia".
      Opisana "choroba" spowodowana jest glownie egoistycznym podejsciem
      do zycia, zwykle dotyka osob ktore narzucaja swoj sposob zycia
      innym, probuja udowodnic, ze zawsze maja racje, nie daja nic z
      siebie a tylko chca brac. Jest to wyleczalne i jak tylko zaczna byc
      bardziej uczynni dla innych, starac sie pomagac innym, robic dobre
      uczynki i bardzo wazne stac zdala od osob tak samo "negatywnych
      energetycznie" sytuacja powoli powinna sie polepszyc.
    • st.kr Re: Wampiry energetyczne. 27.03.08, 11:37
      Nie sil się na oryginalność. Jesteś przede wszystkim wampirem
      gramatycznym.
    • tapatik Re: Wampiry energetyczne. 28.03.08, 07:49
      Skąd wiesz, że jesteś "wampirem energetycznym"?
      Nie twierdzę, że tacy nie istnieją. Sam miałem do czynienia z osobą, która
      wyssała ze mnie siły. Do tej pory miałem do czynienia z radami jak się bronić
      przed wampirami, natomiast pierwszy raz słyszę, żeby wampir sam z siebie chciał
      się zmienić.
      Nie umiem Ci pomóc. Jedyne co mi przychodzi do głowy, to książka "Obudź w sobie
      olbrzyma" Antoniego Robbinsa.
      • leda16 Re: Wampiry energetyczne. 31.03.08, 22:37
        tapatik napisał:

        > Sam miałem do czynienia z osobą, która
        > wyssała ze mnie siły.


        Erotyczne ? ;))).
    • kraq na twoim miejscu zimplikowałbym potrzebe spotkania 28.03.08, 09:31
      ze słownikiem ortograficznym. przede wszystkim!


      > Zaczynam dość mocno podejżewać, że mam w sobie dość sporo
      z "wampira
      > energetycznego".
      > Może znacie na to jakiś sposób. Jak postępować?
      > Niestety z tego co czytałem to od "wampira energetycznego" można
      się
      > jedynie odciąć.
      > Ja to rozumiem. Bardzo chchiał bym się odciąć od ludzi, zamiast
      ich
      > przygnębiać. Niestety nie zabardzo mogę w obecnej sytuacji, mozę z
      > kilka lat. Puki co musze pomóc rodzinie wyprostować pewne sprawy.
      > Niestety to implikuje potrzebę kontaktu z ludzmi:(
      > Kiedy sprawiasz wrażenie, że sie alienujesz(nawet jeśli to dla
      > czyjegoś dobra) naprawdę trudno coś potem załatwić.
    • krmargo Re: Wampiry energetyczne. 31.03.08, 10:00
      Może skontaktuj się z jakimś bioenergoterapeutą i porozmawiaj na ten temat.:)
    • green_irys Re: Wampiry energetyczne. 16.05.08, 12:11
      Wlasnie to jest dobre pytanie jak sie uwolnic od takiej
      osoby.Uwolnic sie?ale jak jak jest nim maz zona dziecko?To nie jest
      takie proste ja mieszkam z moim partnerem ktory jest ta osoba i
      okropnie sie mecze i moje dziecko co mam zrobic nie mam do kad pujsc
      czuje sie slabo wyssana z energi i sil witalnych a on tryska energia-
      prosze o wiecej informacji na ten temat ale konkretnych slyszalam ze
      sa pozycje ciala ktore zablokuja pobieranie energi przez Wampira ja
      kilka jedna znam ale jak on widzi co ja robie to agresja w nim
      wzrasta teraz to nawet nie pomaga bo podejrzewam ze uzywa innych
      technik pobierania energi poprzez magie czy wizualizacje-PROSZE O
      POMOC
      • mskaiq Re: Wampiry energetyczne. 16.05.08, 12:31
        Nie istnieja wampiry energetyczne, to Ty dolujesz Siebie, druga
        osoba moze przynosic tylko negatywnosc, krzywde ale to Ty jestes ta
        osoba ktora akceptuje zewnetrzna negatywnosc zamiast ja odrzucac.
        Druga osoba nie jest w stanie wywolywac u Ciebie zlego samopoczucia,
        zlosci, strachu czy zalu, Ty robisz to sama.
        Serdeczne pozdrowienia.

        • green_itys Re: Wampiry energetyczne. 14.07.08, 11:45
          Mysle ze, sie gleboko mylisz o Wampirach mozesz sie dowiedziec od
          samego psychologa a moze, sam nim jestes i probujesz zatuszwac to?
          Przy takiej osobi tracimy sily witalne nic nam sie nie chce,gdy my
          tak sie czujemy to wtedy taka osoba nabiera wigoru sama bylam
          swiatkem miaam depresje przez taka osobe a ona sie cieszyla ze mne
          po malu wykanczala to nie jest normalne zacznijmy cos z tym robic za
          wczasu dopuki nie bedzie za pozno a jest tych osob coraz
          wiecej.Pytanie z kad oni sa moze z kosmosu?Sama bylam pod naciskiem
          osob z pracy chcieli mnie wygrysc bo bylam lepsza od nich i
          zazdroscili mi widzialam jak patrza na mnie tymi wielkimi oczami z
          zawiscia obserwowali na kazdym kroku czekali na moje podkniecia a
          jak juz cos mi wypadlo z reki to byli uradowani ze im to starczylo
          na caly dzien, mieli o czym mowic, to chorzy ludzie, powinni w
          zakladach byc pozamykani.Zazdroszca bo sa np.malo wyksztalceni
          prosci bez urazy, bez sobowosci i dlatego zeruja jak pasozyty na
          innych wartosciowych gatunkach czyli ludziach lepszych od nich mdli
          mnie jak pomysle ze jest ich mnostwo.

          • shangri.la Re Akwarysta ....:) 14.07.08, 11:49
            ....jest przemiłym, sympatycznym i wartościowym młodym człowiekiem.
            Nie jest żadnym wampirem!
            • green_itys Re: Re Akwarysta ....:) 14.07.08, 12:15
              No lasnie zlapalam cie, tak tez mawial i zachlebial o sobie moj
              obecny partner ktory jest Wampirem JAKI ON NIE JEST UCZCIWY! a
              okazalo sie ze, klamie jak z nut kreci na kazdym kroku wykonczyc che
              mnie obaduje nie bo boi sie ze, kogos poznam ze, mam powodzenie to
              maniak i tak go zostawie jak tylko poukladam swoje spraw.Taka osoba
              lubi manipulowac nami naszymi emocjami natrojem, obserwowac,
              ignorowac,powodowac,ze bedziemy zazdrosni,lekliwi,podejzliwi,przy
              taiej osobie mozna sie nabawic fobi,depresji,miec koszmary senne tak
              jak ja mam, juz trzy lata, i nic nie pomaga, nawet modlitwy przy
              takiej osobie czujemy sie jakby caly swiat zwalil sie nam na glowe
              mamy wyzuty sumienia obarczmy sie o wszystko,a kiedy my tryskamy
              szczesciem to oni usychaja.Z kad to sie bierze niech mi ktos powie z
              kad czy to jakies przeklenstwo!Ja walcze juz trzy lata z nim on o
              tym wie dlateg nie chce odejsc bo chce go pokonac,rozszyfrowac ta
              zagadke jak poradzic sobie nimi, on czuje sie gora terazbo jest
              niezniszczalny -na razie!!! Kto mi pomoze go pokonac?
            • green_itys Re: Re Akwarysta ....:) 14.07.08, 12:39
              No wlasnie zlapalam cie, tak tez mawial i zachlebial o sobie moj
              obecny partner ktory jest Wampirem JAKI ON NIE JEST UCZCIWY! a
              okazalo sie ze, klamie jak z nut kreci na kazdym kroku wykonczyc
              chce mnie obgaduje mnie, bo boi sie ze, kogos poznam ze, mam
              powodzenie, to maniak i tak go zostawie, jak tylko poukladam swoje
              sprawy.Taka osoba lubi manipulowac nami, naszymi emocjami, natrojem,
              obserwowac, ignorowac,powodowac,ze bedziemy
              zazdrosni,lekliwi,podejrzliwi,przy taiej osobie mozna sie nabawic
              fobi,depresji,miec koszmary senne tak jak ja mam, juz trzy lata, i
              nic nie pomaga, nawet modlitwy przy takiej osobie czujemy sie jakby
              caly swiat zwalil sie nam na glowe ,mamy wyrzuty sumienia obarczamy
              sie o wszystko,a kiedy my tryskamy szczesciem to oni usychaja.Z kad
              to sie bierze? niech mi ktos powie z kad? czy to jakies przeklenstwo!
              Ja walcze juz trzy lata z nim, on o tym wie, dlateg nie chce odejsc
              od niego, bo chce go pokonac,rozszyfrowac ta zagadke jak poradzic
              sobie nimi, on czuje sie gora teraz,bo jest niezniszczalny -na
              razie!!! Kto mi pomoze go pokonac?Przylapalam go na uprawianiu magi
              najgorsze jest to, ze modlitwy nie skutkuja, a on nabiera coraz
              wiekszej mocy,Przy nim nie potrafie sie skupic, ma bule glowy,
              choruje czesto, a on, od trzech lat, ani razu.Dlaczego na forum nie
              ma zadnego Bioenergoteraputy ktory by pomogl,a moze oni tez sa
              W........?Czytalam,zeby uwazac na takich, wrozacych,jasnowidzacych i
              innych-bo oni tez pobieraja energie zamiast leczyc czy
              pomagac.PRZYPOMNE ZE WIZUALIZACJA LUSTRA NIE POMAGA AFIRMACJE SA ZA
              SLABE KRZYZOWANIE RAK I NOG TEZ SLABO WIEM ZE SA KSIAZKI NA TEN
              TEMAT,ALE JA NIE MAM DOSTEPU DO NICH.NIECH KTOS COS SKUTECZNEGO
              NAPISZE.POZDRAWIAM NIE WAMPIROWATYCH TO NIE DYKRYMINACJA TO
              ODRAZA.
    • akwarysta84 Re: Wampiry energetyczne. 17.05.08, 00:19
      To dobry wątek. Tak, na pewno "wampiryzm energetyczny"(specjalnie
      pisane w cudzysłowie) jest wywołany niską samooceną. Niestety samo
      ocena w sferze społecznej budowana jest w większości podczas
      kontaktów z ludźmi i tu koło się zamyka.

      Paradoksalnie ostatnio pomogło mi gdy przestałem tak bardzo
      przejmować się samopoczuciem innych. Tak bardzo nie chciałem
      wywoływać u innych złego samopoczucia,przez co byłem tak
      roztrzęsiony, że to musiało prowadzić do katastrofy.

      A ci wszyscy wieszczowie na tym wątku dodający sobie animuszu
      , jako jedyni obrońcy polskiej mowy są po prostu przekomiczni.

      Tak, tak. Już wszyscy się dowiedzieliśmy , że odcinacie się od
      swojej rodzinnej wsi(bardzo brzydko zresztą), pokazując jak umiecie
      kilka poprawnych zdań złożyć.

    • paco_lopez Re: Wampiry energetyczne. 17.05.08, 20:44
      wampir energetyczny to ktoś kto zawsze kiedy rozmawia oczekuje
      kontaktu wzrokowego jako dowodu na prawdomówność, poza tym zadaje
      strasznie dużo detektywistycznych pytań i nie zadawala się
      odpowiedziami najprostszymi czyli tak, nie , nie wiem, ciągle coś
      robi i uważa ze skoro on robi to inni tez powinni no i nie sposób
      wypaść przy nim ok. wina zawsze jest po stronie innych.
      • 22suzi Re: Wampiry energetyczne. 17.05.08, 20:50
        Jestem wampirem energetycznym wszyscy wkoło umierają.A ja żyję chociaż wcale nie
        chcę.
      • akwarysta84 Aby rozwiać wątpliwości!!! 17.05.08, 21:56
        Sory ludzie, ale ja nigdy nie wierzyłem w bujdy o wysysaniu
        kosmiczej energi.
        Chodzi o zwyczajny efekt psychologiczny, który bardzo dobrze
        obrazowało to stwierdzenie "wampir energetyczny".
        Mój sposób bycia , którego naszczęście powoli się oduczam, był
        poprostu często zbyt męczący dla kogoś z mojego otoczenia.
        Ja poprostu uważam,że te energi to dobre parabole pewnych
        racjonalnych zjawisk psychologicznych.

        Jezeli chodzi o to "wsysanie energi", ja nigdy na tym nic nie
        zyskiwałem, bo sam traciłem siły po takim kontakcie.

        Często podejmowałem zbyt poważne tematy w prozaicznych sytuacjach,
        które zwyczajnie dla kogoś nieprzyzwyczajonego były intelektualnie
        nużące.

        Prawdopodobnie jestem poprostu w moim sposobie bycia nudny jak flaki
        z olejem, a im bardziej próbuje udawać , że nie tym efekt jest
        gorszy.

        Moja filozoficzna natura bywa wyczerpująca, niestety nie nauczyłem
        się funkcjonować inaczej.

        Mój wampiryzm polegał na tym, że jak się kogoś uczepiłem to
        koniecznie chciałem udowodnić jaki jestem fajny. A dla niego to było
        męczące , bo czuł że jednak jestem nudny.

        No niestety mam nature tragicznego bohatera, rozczepiam włos na
        czworo.Gdzieś w moim umyśle zakodowało się , że egzystencjonalna
        niepewność jest podstawowym wyznacznikiem intelektualizmu.
        W połaczeniu z kilkoma negatywnymi doświadczeniami dało efekt
        krytyczny. Mimo, że się uśmiecham, żartuje, zagrzewam ludzi do
        czynu, kiedy jestem przygnębiony jakaś część mojego ja przeczy temu
        co okazuje. Wtedy to sprzężenie zakłuca przekaz.

        Narazie staram szukać się błedu, który tkwi u podstaw mojej postawy
        i jest często destrukcyjny dla moich działań.

        To musi być coś bardzo prostego tylko mi trudno to dostrzec.
        • 22suzi Re: Aby rozwiać wątpliwości!!! 17.05.08, 22:05
          super jesteś
    • groszek_w_puszce Re: Wampiry energetyczne. 17.05.08, 21:57
      No tak.Wygląda to na dobry żart.
      Albo jakąś bujde na resorach.Oczywiscie mam na mysli wampiry
      energetyczne.
      • groszek_w_puszce Re 17.05.08, 21:59
        Widze że skończyłes pisac wczesniej odemnie.
        Tak jak napisalam, pomyslalam sobie ze to żart.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka