Gość: żonaty
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
04.09.03, 09:02
Ja, żonaty zakochałem się. Bardzo mi na niej zależy, to nie jest żadna gra,
ale prawda, żony już nie kocham choć z nią mieszkam. Ona dawała mi sygnały że
OK, aż w pewnym momencie się odcięła. Nie wiem czy naprawdę mnie nie chce czy
tylko się boi, że się nią bawię, że gram i że nigdy od żony nie odejdę.
Odczekałem 2 miesiące (jak nie to nie) ale zobaczyłem, że bez niej nie mogę
żyć i odezwałem się. Ona nic. Jak sądzicie, nie jest zainteresowana naprawdę
czy tylko tak mówi bo nie chce później płakać czy rozbijać małzeństwa?