avrillka
06.09.03, 15:53
Mam prawie 18-lat i nigdy nie byłam "orłem" z ortografii. Moje oceny z
dyktand to przewaznie jedynki,ale z drugie strony w moich zeszytach
przedmiotowych,czy pracach pisemnych,które kilkakrotnie sprawdzam przed
oddaniem nauczycielowi nie ma zazwyczaj błedów ortograficznych.Nie mam
problemów z nauką języków obcych(powiedziałabym wręcz,że ich przyswajanie
idzie mi bardzo dobrze). To samo dotyczy geografii(poruszanie sie po mapie
zawsze było dla mnie przyjemnością->a słyszałam,że dla dyslektyków mapa
stanowi problem). Mimo wszystko zostałam skierowana na badanie do Poradni
Pedagogicznej. Zastanawiam się, czy isć na to badanie,ponieważ dziwi mnie
pewien niuans. Gdybym miała dysortografię, to dlaczego nie została ona
wykryta wcezśniej?. W szkole podstawowej nie miałam problemów z nauką pisania
i czytania-jedynie z jakoscią pisma(było ono zazwyczaj nieestetycznie
zapisane),oraz z ortografią. Dlatego też mam pytanie do forumowiczów,którzy
kiedykolwiek zetkneli się z problemem dysleksji lub dysortografii-W jaki
sposób diagnozuje się dysortografie u osób w moim wieku? Na podstawie jakich
badań? I jak wyglada to badanie majace potwierdzic dysortografię lub nie w
Poradni?.....