fla 15.04.08, 08:42 sama zawsze, wszędzie i ze wszystkim, w zależności od nastroju i samopoczucia zmienia się tylko moja interpretacja tego stanu, czasami po prostu mnie to irytuje Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wichrowe_wzgorza Re: samotnosc 15.04.08, 08:48 "Nieraz przeżywamy lęk przed samotnością. Co cędzie, gdy zostanę sam w pustym domu? W tym lęku jest nasz upadek, bo samotność zaczyna się nie wtedy, kiedy ludzie od nas odchodzą, ale kiedy my odchodzimy od ludzi" J.T Odpowiedz Link Zgłoś
mruff Re: samotnosc 15.04.08, 09:26 Fla nie jesteś jedyna. Ja już drugi rok tak ciągnę z małym epizodem :) Nie wiem czy sposobem jest walka z samotnością, czy jej akceptacja. czasami brakuje sił na ciągłe zawieranie nowych znajomości. Dużo ludzi ma już swoje życie... Mi brakuje przyjaciół, bo pewnego razu rzuciłam wszystko i wyjechałam do obcego miasta, zero znajomych...Wczoraj siedziałam w fotelu, kot właził mi na kolana, trochę czytałam, trochę spoglądałam za okno na zachodzące słońce nad górami i tak myslałam,że to jest porażka gdy młoda osoba jest tak bardzo samotna.A jeszcze nie mam sił by mieć w sobie entuzjazm by pocieszać się,że to chwilowe etc. Bo ostatnio ta chwila trwała 1,5 roku, 2 miesiące poczucia,że jest ktoś fajny, telefon nie milczał, a teraz znowu etap samotności.Aleeee...Idzie lato:) Odpowiedz Link Zgłoś
svierkov Re: samotnosc 15.04.08, 13:34 Samotność jest przerażająca ale szczególnie trudna jest we dwoje. Wieczorem siedzę dwa metry od człowieka który zatopiony w swoich sprawach potrafi przez dwie, trzy godziny się do mnie nie odezwać, nie usmiechnąć a nawet na mnie nie spojrzeć. Na moje próby reaguje jak na zaczepki, opędza się. Wiem co to samotność choć od 10 lat jestem w stałym związku, wiem co to samotność gdy za ścianą śpią moje dzieci a ja nie potrafię ich pozbawić ukochanego taty. Odpowiedz Link Zgłoś
malawinka Re: samotnosc 15.04.08, 13:43 oh,to okropne,musialaś wczesnie zacząć jeszcze jako nieletnia,czy jesteś ofiarą kazirodztwa ? Odpowiedz Link Zgłoś
svierkov Re: samotnosc 15.04.08, 21:02 he he he, zabawne, rzeczywiście...bez komentarza Odpowiedz Link Zgłoś
sheeee Re: samotnosc 17.04.08, 18:20 jesli juz nic nie ma, to czy warto trwac w takim zwiazku Odpowiedz Link Zgłoś
sharn1 Re: samotnosc 15.04.08, 14:40 no cóż. samotność można porównać do choroby. i jedno i drugie jest straszne. ale ostatnie moje doświadczenia z ludźmi utwierdzają mnie, że chyba tak lepiej. najpierw komuś ufasz, jesteś szczery, a potem dostajesz za to cięgi. to boli jak diabli. może źle wybieram? może ktoś tak stwierdzić, ale po takich doświadczeniach trudno komuś zaufać - no bo jak? Odpowiedz Link Zgłoś
malawinka Re: samotnosc 15.04.08, 15:48 musiałaś zostać boleśnie zraniona,bardzo wcześnie,kiedy twój naiwny świat zawalił się za jednym ciosem,i trudno bedzie ci odzyskać tą naiwność w doroslym życiu,bo jej już nie pragniesz,gdy poznałaś co to ból zranienia a z sączących się ran wypływa słodycz. Odpowiedz Link Zgłoś
anaisanais Re: samotnosc 15.04.08, 16:01 Widocznie trafiasz na zlych ludzi albo sama prowokujesz jakies zachowania, mam nadzieje ze to pierwsze. Widzialam inny Twoj zgorzknialy post. Nie wolno uciekac w samotnosc bo ktos tam zawiodl nawet jesli kilka razy! Nie mow ze to jest lepiej! Zastanow sie dlaczego tak sie stalo, ale szczerze przed soba. Odpowiedz Link Zgłoś
powsa676 Re: samotnosc 15.04.08, 17:21 ja sie glownie zawodze na znajomych i przyjaciolach. daje z siebie wszystko -pytam, pociesazm kiedy ktorys znajomy jest sam albo ma klopoty z partnerem. wtedy ma czas bo ptrzebuje wsparcia. kiedy jest ok u niego -juz dla mnie nie ma czasu, bo ma swoje zycie. kiedys pomyslalem, zeby miec duzo znajomych i fajnie z nimi spedzac czas ( lek na moja samotnosc i zabezpieczenie sie na przyszlosc) niestety plan sie nie udal...dzis kazdy mowi, ze pracuje i nie ma czasu na spotkania. jestem rozgoryczony Odpowiedz Link Zgłoś
niechciany1 Re: samotnosc 15.04.08, 18:16 Czy przyjaźń to rzeczywiście deficytowy towar. czy to słowo występujące tylko w słowniku pod literą P? Chcę, żeby moi "przyjaciele", "kumple" wiedzieli że mogą na mnie liczyć. nie dlatego, ze coś od nich chcę - bo nie chce niczego poza mozliwością pogadania, spotkania się od czasu do czasu. a tu trach... dowiadujesz sie o sobie czegoś o czym nawet nie myślałem i nigdy by mi nie przyszło do głowy. wszystko twoja wina... boli, boli to jak nie wiem co. przykrosc to chyba za małe słowo. po takich sytuacjach człowiek chce być sam, chociaż w głębi szuka pokrewnej duszy, takiej do pogadania - tylko do pogadania. warte jest coś to życie i obdarzanie kogoś zaufaniem? Odpowiedz Link Zgłoś
anaisanais Re: samotnosc 15.04.08, 18:56 Moim zdaniem warto obdarzac zaufaniem, chociazby dla tej jednej osoby ktora sie okaze przyjacielem. Nigdy mi sie nie zdarzylo zawiesc sie na kims tak bardzo. Ludzie sa rozni, a to ze w koncu nie maja czasu itp - tak sie tez zdarza. Moze rozwiaznie to nie dawanie od razu wszystkiego - poczekaj az cie poprosza o pomoc? Jak najbardziej okazac ze mozna na mnie liczyc ale nie pchac sie na sile? Dawanie za duzo = duze oczekiwania ? Moze to przytlaczac tez te druga osobe? Przyjazn mozna budowac tylko przykladem - ja jestem taki, chce takiej przyjazni, jesli ktos nie odpowie na to - albo akceptujesz albo szukasz innej osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotyswit Re: samotnosc 15.04.08, 20:43 fla napisała: > sama ... > czasami po prostu mnie to iryt > uje Czasami, tj jak często ? może tylko godzinę na tydzień a może nawet na miesiąc ? Czy jest sens tworzyć relacje z kimś kto potrzebuje cię 'czasami' ? Samotność to coś nienaturalnego ale są ludzie którzy mają taki sposób na życie. i go lubią. Choć faktycznie może być czasami dokuczliwy jeśli nie ma się gdzie tego odreagować. Kiedyś lubiłem swoją samotność, ale to było wtedy gdy jeszcze nie zdawałem sobie sprawy z tego jak bardzo samotny byłem... i jak obojętny na ludzi. Teraz to zmieniłem, choć nadal lubię wracać do swojej samotności. Odpowiedz Link Zgłoś
malawinka Re: samotnosc 15.04.08, 22:35 I told you the old man joke,mruczy Cohen Odpowiedz Link Zgłoś
dotyk_wiatru Re: samotnosc 15.04.08, 22:00 'ten, kto cieszy się z samotności, musi być albo dziką bestią, albo bogiem.' autor: nieznany Ponoć ludzie nie są stworzeni do samotności...ponoć... ale...jest samotność, gdy nawet wśród najbliższych nam osób czujemy się sami z różnych powodów...i samotność 'chwilowa'...gdy chcemy wsłuchać się w siebie, odetchnąć, złapać wiatr w żagle... Z tą pierwszą ludzie walczą jak Don Kichot z wiatrakami...Jednym udaje się wygrać, inni obrywają jednym ze skrzydeł po głowie... Odpowiedz Link Zgłoś
malawinka Re: samotnosc 15.04.08, 22:49 bogowie nie mają żon ani meżów czy kolegów i bywają okrutni Odpowiedz Link Zgłoś
dotyk_wiatru Re: samotnosc 16.04.08, 21:36 Nie mam pojęcia na jakiej zasadzie to wszystko działa, ale mam wrażenie, że to 'na chybił-trafił' albo 'widzimisie'...A może to prostsze niż się wydaje? Może to MY generujemy myśli, które determinują nasze życie? Może tak naprawdę nikt nie musi być samotny? Odpowiedz Link Zgłoś
kaja86 Re: samotnosc 18.04.08, 22:18 Autor jest nawet dosyć znany...Arystoteles :P Dokładnie, to żeby żyć w samotności trzeba być albo zwierzęciem albo bogiem Odpowiedz Link Zgłoś
fla Re: samotnosc 16.04.08, 18:09 Zranienie, odrzucenie i zgorzknienie swoją drogą :) wszystko to pamiętam z dziecinstwa, do którego wciąż nie potrafię nabrać odpowiedniego dystansu. Wydaje mi się, że moja inteligencja społeczna jest czysto teoretyczna. Ludzie szybko męczą mnie przy bezpośrednim kontakcie. Choć z drugiej strony lubię ich obserwować, słuchać historii, fascynują mnie sposoby na jakie przejawiają swoje człowieczeństwo. Wiem, że nie jestem w stanie odpłacić im za to co dostaję, bo żyję w jakimś metaspołeczeństwie, gdzie przyjaźnie i związki zawierane są na drodze czystej spekulacji :). Odpowiedz Link Zgłoś
zlotyswit ludzie słupy 17.04.08, 08:17 Więc w czym problem ? Może nie ma żadnego... a może sam fakt że nie ma problemów jest problemem ? Życie jest zbyt mało skomplikowane ? Ludzie nie są tacy jak w książkach ? Metaspołeczenstwo jak sobie to fikuśnie nazwałaś sama sobie pewnie stworzyłaś i to od ciebie zależy jak ono będą wyglądać. Jeśli mają postać 'czystej spekulacji' to tylko i wyłącznie twoja wola. Dziwne że ludzie oczytani bywają najbardziej nieżyciowi. Nie są w stanie przebić się przez świat fantazji i książkowej rzeczywistości do świata zwykłej rzeczywistości. Nastawieni tylko na trawienie i branie, niezdolni by dawać. Sytuacje które odstępują od normy sprawiają tylko włączenie się konsumpcyjnej biernej postawy. Patrzą tylko i chłoną, potem analizują i interpretują. Ludzie słupy. Pewnie jedyna rzecz której się boją to że któryś z bohaterów tej dziwnej opowieści którą nazywają 'życiem' wyłamie się ze sceny i będzie od nich czegoś wymagał albo psa który może przyjść i osikać im buty gdy zapomną się podczas swobodnej kontemplacji rzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
shangri.la Re:Złoty:) 17.04.08, 08:20 Czy Twoja krytyka ludzi oczytanych w poście powyżej jest głosem w dyskusji nad redukcją lektur w szkole?;) Uważasz , że lepiej być nieoczytanym? Odpowiedz Link Zgłoś
zlotyswit Re:Złoty:) 17.04.08, 08:31 Oczytanym jak najbardziej. Czytać jak najwięcej. Z tym że nie można przy tym tracić kontaktu z rzeczywistością. Chociaż to nie jest krytyka, ja nie krytykuje ludzi :F Niektórzy nie potrzebują rzeczywistości by dać światu coś pięknego, ale to rzadkie i wybitne przypadki. Reszta powinna ale nie musi się 'męczyć'. Odpowiedz Link Zgłoś
shangri.la Re:Złoty:) 17.04.08, 08:34 Cóż pięknego można dawać innym w oderwaniu od rzeczywistości? Sorry, ale mam wątpliwości. Chyba , że masz na myśli działalnosć forumową...;) Odpowiedz Link Zgłoś
zlotyswit Re:Złoty:) 17.04.08, 08:41 miałem tutaj na myśli artystów którym do tworzenia wystarczy ich własna wyobraźnia i raczej powinienem napisać że nie potrzebują ludzi i społeczeństwa, a nie rzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
shangri.la Re:Złoty:) 17.04.08, 08:47 Artysta powinien tworzyć dla ludzi, bo jego sztuka, nawet najbardziej interesująca ,nie znajdzie zrozumienia. Ludzie czytają ksiażki, w których odnajdują inspirację, oglądają obrazy i filmy, które ich wzruszają itd. Sztuka jest odbiciem rzeczywistości, nawet ta nosząca miano abstrakcyjnej. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotyswit Re:Złoty:) 17.04.08, 08:57 Tak, ale może tworzyć dla ludzi żyjąc bez nich. Alienując się. Karmiąc swoje fantazje tym co mu daje świat i wcześniejszymi dziełami. Co do reszty się nie zgodzę. Kiedyś sztuka imitowała rzeczywistość, potem rzeczywistość była tylko inspiracją dla niej, a teraz zdaje się że można tworzyć w oderwaniu od wszystkiego, łącznie z rzeczywistością. Dzisiaj to tez wyimaginowana, fantastyczna, zrodzona z wyobraźni a nie z rzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
shangri.la Re:Złoty:) 17.04.08, 10:15 Masz na myśli Beksińskiego?:) Myślę, że nawet czytelnicy literatury fantasy odnajdują w niej czastkę banalnej rzeczywistości. A artyści? Fakt, zawsze się trochę alienują, ulegają nałogom i chorobom psychicznym, dlatego tak często kończą tragicznie.... Odpowiedz Link Zgłoś
zlotyswit Re:Złoty:) 17.04.08, 21:37 Wydaje mi się że idealnym przykładem na alienacje społeczną pod szyldem artysty będą graficy komputerowi... Odpowiedz Link Zgłoś
shangri.la Re:Złoty:) 17.04.08, 21:42 Znak czasów.... Myślisz , że skłonność do alkoholizmu i autodestrukcji to też ich domena?:) Odpowiedz Link Zgłoś
zlotyswit Re:Złoty:) 17.04.08, 21:50 No tak zapomniałem że alkoholizm jest miarą porządnego artysty Myślę że to bariera którą da się przełamać Czego nie robi się dla sztuki Odpowiedz Link Zgłoś
zlotyswit Re: ludzie słupy 17.04.08, 21:33 Mówię tu o ogólnych postawach, nie kierowałem tego konkretnie do ciebie. Nie znam cię, więc mogę tylko przypuszczać jakim typem człowieka jesteś. Pewnie zgadłem. Czytałem twoje teksty i profil. Lubisz się rozdrabniać w słowach. Więc teraz interpretuj, analizuj. Masz co. Odpowiedz Link Zgłoś
fla Re: ludzie słupy 18.04.08, 07:12 Po części oczywiście masz rację, ale tej drugiej części, co do której się mylisz jesteś zbyt pewien. Oczywiście jestem świadoma, tego że pewien typ ludzi będzie odbierał mnie właśnie tak jak Ty, nie wiem więc czy warto to wszystko analizować. Po prostu przyjmuję do wiadomości. Poszczególnych kryteriów na podstawie, których zakwalifikowałeś mnie do tego "typu człowieka" nie będę prostować, bo pewnie dostałabym jeszcze bardziej zjadliwą diagnozę :) -- "So [powiedział doktor]. Moszemy więc chyba żeby zaczynać. Tak?" Odpowiedz Link Zgłoś
zlotyswit Re: ludzie słupy 18.04.08, 21:06 fla napisała: > Po części oczywiście masz rację, ale tej drugiej części, co do której się mylis > z > jesteś zbyt pewien. acha :@ > jesteś zbyt pewien. Oczywiście jestem świadoma, tego że pewien typ ludzi będzie > odbierał mnie właśnie tak jak Ty jaki typ ? > nie wiem więc czy warto to wszystko > analizować. Po prostu przyjmuję do wiadomości. i nic więcej ? rozczarowałem się. > Poszczególnych kryteriów na > podstawie, których zakwalifikowałeś mnie do tego "typu człowieka" nie będę > prostować, bo pewnie dostałabym jeszcze bardziej zjadliwą diagnozę :) Może nie było zbyt sympatycznie, ale za to treściwie. Poza tym, przejmujesz się opinią ludzi na swój temat o którym mają tylko powierzchowne informacje ? Chciałbym poznać twój punkt widzenia. Przestań pisać tak enigmatycznie z pozycji obronnej. Jeżeli nie chcesz pisać o sobie - uogólniaj. Jeśli nie widzisz problemu albo nie chcesz o nim rozmawiać - nie pisz. Odpowiedz Link Zgłoś
mruff Re: dla samotnych 17.04.08, 11:26 Polecam i zapraszam skpb.waw.pl/bn08/index.html ja będę:) 4 dni wśród pięknej przyrody i fajnych ludzi :) nie znam tam nikogo, tym lepiej:)tym więcej osób do poznania:) Odpowiedz Link Zgłoś
gapuchna Re: dla samotnych 19.04.08, 00:53 Mruff, podziwiam takich ludzi jak ty! Jak można odnaleźć w sobie taką odwagę?! Odpowiedz Link Zgłoś
mruff Re: dla samotnych 21.04.08, 10:04 gapuchna napisała: > Jak można odnaleźć w sobie taką odwagę?! Już tam odwaga. 99,9% będą to ludzie otwarci na drugiego człowieka:) W tak sprzyjających warunkach jak 24h/dobę razem, jedzenie przy ognisku, spanie w bliskich odległościach sprawia,że szybko zanika dystans:) Odpowiedz Link Zgłoś
gapuchna Re: dla samotnych 21.04.08, 13:06 To jak będzie coś takiego organizowane w lipcu, to może odważę się spróbować. Mruffka, pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
mruff Re: dla samotnych 22.04.08, 15:17 Żebyście nie czuli się osamotnieni w tej samotności:) zaraz zmykam do domku pustego, choć 2 kociki mnie przywitają przeciągająco-ziewająco:) Zrobię obiadek, coś tam sprzątnę obejrzę teleexpres potem książka, mizianie kotów telefon do przyjaciółki mieszkającej daleko stąd Herbatka z samotnością nawet do niej uśmiechnę się:) w końcu często do mnie zagląda:) Odpowiedz Link Zgłoś
zlotyswit Żebyście nie czuli się osamotnieni.... 22.04.08, 20:16 Też dodam że jestem teraz sam w M, zdarza mi się to raz albo dwa w roku i trwa ponad tydzień. Rodzinka wyjechała rządzę! yeah :] puszczam głośno muzykę jem kiedy, co i gdzie chce i mam spokój ... tylko kto zrobi mi obiad i pozmywa garki :/ Odpowiedz Link Zgłoś
kadanka Re: dla samotnych 22.04.08, 18:46 gapucha, a nie jezdzilas nigdy na obosy, kolonie?? przeciez tam tez ladowalo sie w otoczeniu obcych osob. a rozne wycieczki? jaki z tym problem?... Odpowiedz Link Zgłoś
wichrowe_wzgorza słuchajcie 19.04.08, 01:55 Samotność jest dana po to, aby usłyszeć siebie - bez Ona, On, Ono... Doceńcie te chwile, bo własnie dzieki nim możecie poznac samych siebie, a prawda jest taka, że dopoki nie potrafimy być sami ze soba, nie umiemy z nikim... Odpowiedz Link Zgłoś
wichrowe_wzgorza wiersz 19.04.08, 01:57 Samotność Nie proszę o tę samotność najprostszą pierwszą z brzega kiedy zostaję sam jeden jak palec kiedy nie mam do kogo ust otworzyć nawet strzyżyk cichnie choć mógłby mi ćwierkać przynajmniej jak pół wróbla kiedy żaden pociąg pośpieszny nie spieszy się do mnie zegar przystanął żeby przy mnie nie chodzić od zachodu słońca cienie coraz dłuższe nie proszę Cię o tę trudniejszą kiedy przeciskam się przez tłum i znowu jestem pojedynczy pośród wszystkich najdalszych bliskich proszę Ciebie o tę prawdziwą kiedy Ty mówisz przeze mnie a mnie nie ma Jan Twardowski Odpowiedz Link Zgłoś
dotyk_wiatru Re: słuchajcie 19.04.08, 10:43 Gorzej, gdy ta samotność doskwiera bo trwa zbyt długo (cokolwiek znaczy 'zbyt długo')... Odpowiedz Link Zgłoś
solaris_38 Re: samotnosc 20.04.08, 19:46 wszystko co monotonne irytuje a czasem nawet wywołuje alergię życie jest pulsowaniem i samotność potrzebna i obecność czyjaś zorganizuj sobie faceta z radością wrócisz do samotności lub . z radością z niej na jakiś czas zrezygnujesz ;) ;) Odpowiedz Link Zgłoś