Dodaj do ulubionych

stary temat on i ona

29.04.08, 22:58
witam wszystkich
bardzo kocham mojego męża , jednak mam problem
mamy dwójkę dzieci - malutkich, on w ogóle sie nimi nie zajmuje.
Ciągle pracuje. Nie ma czasu na ich wspólne wychowanie. Znajduje
sobie jakieś męskie roboty , często z kolegami a mi jest tak
strasznie żal ,że nie uczestniczy tak naprawdę w naszym życiu
rodzinnym,że czas mija a on nawet nie zna swoich dzieci i nigdy ich
nie pozna bo się nimi nie zajmuje.Jest mi tak smutno z tego powodu.
nie potrafimy ze sobą rozmawiać- on uważa ,że sobie coś wymysliłam.
Nie wiem co robić,ale mam już tego dość jak można mieć czas dla
kolegów i masy innych rzeczy a nie mieć czasu dla kobiety , którą
sie ponoć kocha i dzieci.
Obserwuj wątek
    • solaris_38 Re: stary temat on i ona 01.05.08, 12:26
      to model bardzo częsty
      z powodu naszych płciowych odmienności
      powstawały zawsze kręgi męskie i kobiece
      i tam sie realizowało to czego z partnerem sie nei da

      znajdź kobiece towarzystwo z którym będziesz dzieliła sie radościami
      zrozumieniem i przeżywała wspaniałe chwile

      • kanapony Re: stary temat on i ona 01.05.08, 23:38
        > to model bardzo częsty
        > z powodu naszych płciowych odmienności

        bzdura
        znam rodziny, gdzie faceci olewają swoje dzieci i znam takie, w
        których są wspaniałymi ojcami
        a nawet takie, gdzie ojcowie muszą się zajmowac dziecmi, bo matki je
        olewają (kawa z przyjaciółkami, fryzjer czy kosmetyczka są
        ważniejsze!)

        po prostu mąż autorki wątku ma je w głębokim poważaniu, bo takim
        jest człowiekiem
        gdyby miała te dzieci z kimś innym, kto wie, może byłoby inaczej?

        moim zdaniem, jeśli autorka zamknie się w jakimś "babskim kółku
        adoracji" to będzie jeszcze gorzej - przestanie się starac, by mąż
        zauważył dzieci
        albo on to tak odbierze i się ucieszy, że ma wreszcie spokój i
        jeszcze głębiej będzie miał rodzinę...

        propozycja znalezienia towarzystwa nie jest zła, ale to nie mogą byc
        same kobiety, pewnie jeszcze do tego zgorzkniałe czy
        jakieś "poturbowane przez życie"!
        chyba lepiej znaleźc kilka młodych rodzin z dziecmi - i zaprzyjaźnic
        się
        by ten palant zobaczył, że inni - prawdziwi - mężczyźni dają dużo z
        siebie rodzinie, dzieciom i niczego im w ten sposób nie ubywa
        że spotkania z kumplami też, ale nie przedewszystkim
    • bene_gesserit Re: stary temat on i ona 02.05.08, 01:34
      Moze wystarczyc iskierka, zeby maz zrozumial, ile wspanialych
      rzeczy go omija.
      Sprobuj zorganizowac wasz wspolny czas tak, zeby byl sklonny z wami
      sie gdzies udac. Jesli lubi ryby - jedzcie razem na ryby, jesli do
      lasu - urzadz wycieczke do lasu. Mozecie zamontowac foteliki dla
      dzieci na rowerach, itd itd

      Mozliwe, ze twoj maz zaskoczy, kiedy dzieci beda juz troche
      podrosniete. Wielu mezczyzn nie kwapi sie do opieki nad zupelnymi
      malcami, zeby nawiazac z nimi dobry kontakt, kiedy juz sa w miare
      samodzielne i kumate. Wynika to, imo, po trosze z meskiego egoizmu
      (opieka nad maluchem jest absorbujaca i moze bywac nuzaca), po
      trosze z kultury (mezczyzna z malym dzieckiem na placu zabaw to
      zawsze jest kuriozum i rodzynek).

      Nie trac ducha i probuj.
      Jesli w koncu skojarzy przebywanie z dziecmi jako przyjemne,
      dostrzeze tez jakie jest wazne - dla nich i dla niego.
      • leda16 Re: stary temat on i ona 02.05.08, 07:54
        Wynika to, imo, po trosze z meskiego egoizmu
        > (opieka nad maluchem jest absorbujaca i moze bywac nuzaca)


        Ja powiem bardziej dosadnie - jest ogłupiająca! Po trzech latach urlopu wychowawczego wyłam z nudów. Rozmowy innych matek - wokół kupek, zupek, ząbkowania to też jeden koszmar. Rwałam do pracy jak zając w kapustę. Mąż pracuje, żeby dostarczyć podstaw bytu ekonomicznego rodzinie i młoda mama powinna to doceniać. Wcale mnie też nie dziwi, że po ciężkiej pracy chce odpocząć w sposób, do jakiego przywyknął, zamiast wsłuchiwać się w mało rozrywkowe gaworzenie dzieciaków. Ona znudzona brakiem towarzystwa, skazana na dzieci, z którymi w tym wieku nie ma żadnego kontaktu intelektualnego, pewnie chciałaby chociaż w weekendy móc do kogoś dorosłego usta otworzyć. Wyjście rzeczywiście jest takie, o jakim Bene piszesz + przyjęcia towarzyskie w domu, przynajmniej raz na 2 tygodnie.
        • blue_red Re: stary temat on i ona 02.05.08, 10:53
          Ale Ty Ledo jesteś zgorzkniała.Każdemu musisz tak dowalać? Opanuj się ! Więcej
          pogody ducha.Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka