lykaena
17.12.06, 11:57
Witajcie,
Oto watek pozytywny na niedziele.Opowiem Wam moj sen, ktory teraz smieszy,ale
w nocy bylo strasznie.
Od poczatku:Zostalam jednak na weekend sama,mam problem z nerkami ,potworne
bole.A wiec Chlop pojechal spotkac sie z Dziecmi sam.
No i w nocy nie moglam zasnac,slyszlam jakies kaslanie,halasy,nie wiadomo co.
Zamknelam sie na 3 spusty i w koncu zasnelm.Az obudzilam sie zlana potem,po
potwornym koszmarze.
Otoz snilo sie co nastepuje.Eksia poprosila ,abysmy wprowadzili sie do niej
(sic!).W snie nie bylo to wytlumaczone zbyt racjonalnie,ale chodzilo o
pilnownaie Dzieci w dzien i odprowadzanie Malej do szkoly. Najsmieszniejsze
jest to,ze zgodzilismy sie ochoczo.Ale u niej nie bylo juz tak wesolo, bo oni
spali razem tzn Chlop i Eksia.A ja na kanapie.Przytulali sie,wychodzili
razem,a ja pilnowalam Dzieci.Chlop tlumaczyl ,ze tak trzeba.Ze to tylko dwa
tygodnie.
Nie moglam sie z tego snu obudzic,chociaz strasznie sie meczylam.
Teraz sie z siebie smieje.Ale bylo koszmarnie.
Mam nadizeje,ze ten sen nic nie znaczy.Tzn nie wierze w takie pierdoly jak
znczenie snow,aleco noc mi sie cos sni i zawsze to sa wspomnienia,lub plany
na najblizszy czas.Ostatnio ciagle latanie samolotami i rodzina.