Dodaj do ulubionych

Obyś żył w ciekawych czasach!

14.05.08, 14:46
Przekleństwo czy błogosławieństwo?:)
Ciekawe czasy, to przecież zwykle czasy głębokich przemian, wojen ,
rewolucji...dalekie od wizji złotego wieku równoznacznej z dostatkiem i
powszechną szcześliwością.
Podobnie jest z życiem przeciętnego człowieka. Ilekroć słyszę o kimś , kto
miał ciekawe życie, zastanawiam się jakim haraczem musiał je okupić.
Miałam bardzo ciekawe życie....;)
Obserwuj wątek
    • klara.barcelo Re: Obyś żył w ciekawych czasach! 14.05.08, 14:56
      Coraz czesciej podsumowuje swoje zycie i sadze, ze
      mozna je w tych kategoriach uznac za ciekawe ;)
      mnostwo ludzi, jakies tam inne krajobrazy, lata zaangazowania
      uczucia etc.
      widze je calosciowo- jako trudne, nie mialam lekko,
      jak ciagla wspinaczka, z bolesnymi upadkami
      i te cykle siedmioletnie...

      no tak, wlasnie sie zorientowalam ze zaczal sie cykl nastepny
      ciekawe czy bedzie ciekawy ?...
      • shangri.la Re: Obyś żył w ciekawych czasach! 14.05.08, 15:06
        Cykle 'ciekawego' i 'szcześliwego' życia na przemian?
        Interesujące;)
    • spinline Re: Obyś żył w ciekawych czasach! 14.05.08, 15:05
      Przekleństwo czy błogosławieństwo?:)
      .........................
      zyjemy w bardzo ciekawych czasach. Ale nasza fizjonaomia i chemia
      naszego organzimu jeszcze do tego nie jest dostosowana.Stad wiele
      chorob zwiazanych ze stresem, ktorego nie przerabiamy naszymi
      organizmami.


      Wiele lat temu czytalam ksiazke na temat genetyki napisana przez J.
      Silvera, tego ktory sklonowal owce Dolly, bardzie ciekawie pisal na
      temat nadchodzacych czasow.

      Bedziemy manipulowac naszymi genami.

      Szkoda ze mnie to juz ominie, z chcia bym sie rozklonowala:=)))
      • shangri.la Re: Obyś żył w ciekawych czasach! 14.05.08, 15:12
        Czasy, owszem, burzliwe, ale jesteśmy pierwszym i jedynym pokoleniem Polaków,
        które nie zaznało dramatu wojny(!)
        • spinline Re: Obyś żył w ciekawych czasach! 14.05.08, 15:14
          shangri.la napisała:

          > Czasy, owszem, burzliwe, ale jesteśmy pierwszym i jedynym
          pokoleniem Polaków,
          > które nie zaznało dramatu wojny(!)
          >
          ..........
          Tak to prawda. Przezylam jedynie Stan Wojenny za Jaruzelskiego i
          ogladalam cala mase czolgow radzieckich rozlokowanych pod lasami
          Polskimi w 1981.
          • shangri.la Re: Obyś żył w ciekawych czasach! 14.05.08, 15:24
            Faceci stracili szanse na brwurowe szarże z szabelką i jakoś nie potrafią się
            znależć w rzeczywistości pozbawionej realnego wroga.
            Niestety, nie tylko zniewieścieli. Stracili też słynną polską fantazję i
            szacunek wobec kobiet.
            Kobiety nie muszą robić zapasów żywnosci i szyć czarnych sukien.
            Też coś straciły....kobiecość, subtelność, wrażliwość.
            Nie doceniamy czasów w jakich żyjemy....
            • spinline Re: Obyś żył w ciekawych czasach! 14.05.08, 15:29
              Niestety, nie tylko zniewieścieli. Stracili też słynną polską
              fantazję i
              > szacunek wobec kobiet.
              > Kobiety nie muszą robić zapasów żywnosci i szyć czarnych sukien.
              > Też coś straciły....kobiecość, subtelność, wrażliwość.
              .................................
              Ciekawe, ale cos w tym jest.
              Ja nie mieszkam w Polsce od wielu juz lat. Jednak
              Polska "przyjezdza" do mnie i czasami to smutny widok.
              • shangri.la Re: Obyś żył w ciekawych czasach! 14.05.08, 15:31
                Najgorsze jednak, moim zdaniem jest to, że jako ogół społeczeństwa stracilimy
                poczucie odpowiedzialności za to co mówimy, robimy, czujemy.
                Konsumcja stała się religią.
                • spinline Re: Obyś żył w ciekawych czasach! 14.05.08, 15:56
                  Konsumcja zawsze istniala. W dawnych czasach tez, wcale nie
                  mniejsza.

                  Zmiany nadchodza, ale pytanie jakich zmian mozemy oczekiwac, trudno
                  jest to przewidziec.

                  Smutne jest to, ze najwieksze zmiany w naszej cywilizacji zachodza
                  po wojnach i rewolucjach.
      • m-i-l-v-a Re: Obyś żył w ciekawych czasach! 14.05.08, 16:30
        spinline napisała
        >
        > Bedziemy manipulowac naszymi genami.
        >
        > Szkoda ze mnie to juz ominie, z chcia bym sie rozklonowala:=)))


        Aldaus Huxley w książce "Nowy wspaniały świat" pokazuje fantastyczną ( a może
        nie?) wizję wyników tej manipulacji (brrrr...). Wizja wspaniała: świat bez
        chorób, wojen i innych negatywnych zjawisk, bez starości i brzydoty. Przyrost
        naturalny regulowany
        ( tylko 30% osobników płodnych). Ludzie genetycznie zaprogramowani, pełnią
        narzucone role w społeczeństwie. To programatorzy decydują o tym kim będą nowo
        narodzeni i jaka będą pełnić funkcję w swoim dorosłym życiu. Wszyscy czują się
        szczęśliwi , a w życiu przecież o to chodzi- o szczęscie.
        Jednak czy chcielibyśmy takiego zaprogramowanego szczęscia? Ja nie!
        Poza tym wszelkie manipulacje- genetyczne rownież- fatalnie mi sie kojarzą.
        Już wolę swoje życie, w którym szczęścia nie za wiele, ale jak już to jak
        cieszy!!!!!
        • spinline Re: Bedzie to co bedzie 14.05.08, 17:10
          Rzeczywiscie wizja Huxleja jest nieludzka.

          dawno temu ogladalam film, na temat mowiacych Papug, bylo to cos
          cudownego. Taki ptaszek opowiedzil opiekunce wszystkie swoje
          uczucia. Ze nie chce isc do szpitala na obserwacje skrzydelka, ze
          bedzie tesknic i zeby go samego nie zostawiac!
          Czy to nie bedzie cudowne pogadac sobie kiedys w przyszlosci ze
          zwierzakami, bo o tym marzy wielu naukowcow.:=)))
          • ja_adam Re: Bedzie to co bedzie 14.05.08, 17:17
            Każdy czas był na swój sposób szalenie ciekawy
            Gdy jeszcze nie było państw na miarę granic Rzymu, wielu ludzi wierzyło, że
            otacza nas świat bogiń, bogów, gdzie natura była bardziej mistyczna niż
            brytyjski raport o ufo. Cesarze byli bogami, ludzie bywali nieśmiertelni, a czas
            określano za pomocą słońca, narodziny, śmierć, tak mało wiedzy a ile ciekawości,
            co jest tam gdzie ziemia się kończy...
            • m-i-l-v-a Re: Bedzie to co bedzie 14.05.08, 17:48
              ja_adam naisałnieśmiertelni,

              > a ile ciekawości,
              > co jest tam gdzie ziemia się kończy...

              ...i ta ciekawość właśnie doprowadziła nas aż tu, wykreowała nasz świat.
              • ja_adam Re: Bedzie to co bedzie 14.05.08, 17:58
                szkoda tylko, iz nieliczna grupa osób ma w sobie duch pionierstwa.
                Jeszcze wielu nie wychyliło nosa z własnego gniazda
                Iluż widziało krasną dolinę na zakaukaziu, albo wenecję, czy alpy, diamentowe
                plaże afryki, czy dzikie konie... ilu z nas zdobyło szczyt 5000m., albo 50
                metrów nurkowało...
                Niewielki to odsetek. ( nie zaliczam do nich turystyką pszenno deptaną)
                • m-i-l-v-a Re: Bedzie to co bedzie 14.05.08, 18:06
                  ja_adam napisał:

                  > szkoda tylko, iz nieliczna grupa osób ma w sobie duch pionierstwa.
                  > Jeszcze wielu nie wychyliło nosa z własnego gniazda
                  > Iluż widziało krasną dolinę na zakaukaziu, albo wenecję, czy alpy, diamentowe
                  > plaże afryki, czy dzikie konie... ilu z nas zdobyło szczyt 5000m., albo 50
                  > metrów nurkowało...
                  > Niewielki to odsetek. ( nie zaliczam do nich turystyką pszenno deptaną)

                  .... bo ludzie mają dwoistą naturę. Z jednej strony maja potrzebę poczucia
                  bezpieczeństwa (a takie wyzwania, o jakich piszesz są z nią w sprzeczności), a
                  z drugiej- potrzebę podejmowania nowych nieprzeciętnych wyzwań, zaspakajania
                  ciekawości. Widocznie tylko u tego "niewielkiego odsetka" przeważa ta druga
                  potrzeba. I właśnie ten niewielki odsetek odkrywa nowe lądy, na szczęście nie
                  tylko dla siebie.
                • shangri.la Re:" Byłem w Rio...." 14.05.08, 18:25
                  ....byłem w Bajo, miałem bilet na Hawajo...."
                  A dalej też jak w tej piosence.....
    • markus.kembi Re: Obyś żył w ciekawych czasach! 14.05.08, 15:34
      Tak naprawdę ja i osoby parę lat młodsze stanowimy pierwsze pokolenie żyjące w czasach w miarę spokojnych. Kiedyś były wojny, powstania, później ucieczki przed bezpieką i ZOMO, a teraz niczego takiego nie ma. Dlatego nie dziwi mnie, że młodzi ludzie, pozbawieni konstruktywnego zajęcia i możliwości rozładowania negatywnej energii, umawiają się na tzw. "ustawki", czyli rodzaj sportu ekstremalnego - widocznie mają w sobie niewykorzystaną wojowniczość.

      To prawda, że nie potrafię odnaleźć się w tej rzeczywistości, ale na pewno nie dlatego, że czasy są zbyt spokojne. Nasłuchałem się wojennych opowieści starszych przedstawicieli rodziny i niektóre historie naprawdę, nawet po tylu latach, przerażają i szokują.
      • shangri.la Re: Obyś żył w ciekawych czasach! 14.05.08, 15:37
        Myślisz , że ogólna degrengolada mężczyzn ma swoje źródło w braku możliwości
        rozładowania atawistycznej agresji?
        A jeśli tak, czy to jedyny powód?
        • markus.kembi Re: Obyś żył w ciekawych czasach! 14.05.08, 15:58
          Oczywiście, że to nie jedyny powód, ale niektórzy są po prostu naładowani energią (negatywną) i potrzebują ją rozładować. Zresztą chuliganom (ta grupa społeczna istniała chyba od zawsze, tylko inaczej się nazywała) nie chodzi tu tylko o agresję, ale o to, żeby coś się działo (być może o zaspokojenie potrzeby przynależności, ale trudno mi się na ten temat wypowiadać, bo do tej grupy nie należę). W każdym razie wiele osób potrzebuje, żeby w ich życiu coś się działo - niektórzy uprawiają inne sporty ekstremalne, jak szybka jazda na motocyklach, skoki na spadochronie czy coś w tym rodzaju, innym adrenaliny dostarcza ryzykowna praca. Pewna grupa ludzi uprawia paintball czy podobne zabawy - widać brakuje im wrażeń typowo wojennych ;-)
          • shangri.la Re: Obyś żył w ciekawych czasach! 14.05.08, 18:20
            Moim zdaniem, potrzeba przynależności tzw 'chuliganów', którzy , jak słusznie
            zauważyłeś byli sa i będą, jest równie silna jak agresja i potrzeba adrenaliny.
            Spadek po wojujących przodkach z Kresów....:)
            Zgadzam się również z Twoim zdaniem na temat ludzi, którzy zmęczeni monotonią
            pracy szukają adrenaliny w sportach ekstremalnych lub górskich wędrówkach i
            egzotycznych podróżach.
            Tą formę odzyskiwania energii uważam za bardzo rozwijającą i myślę, że gdyby
            współczesna młodzież ( przede wszystkim męska) znajdowała radość przynajmniej w
            beztroskim wędrowaniu po górach, było by mniej przestepstw i dramatów jakie niosą.
            Wygodnictwo chyba.....?
            • ja_adam Re: Obyś żył w ciekawych czasach! 14.05.08, 18:25
              Wygodnictwo?
              Myślę, że nie. Nie miał po porostu kto pokazać im innych możliwości.

              Jestem pewien, że taki kibol, gdybym go wziął na Kozią Przełęcz, albo Granaty
              byłby bardzo dumny z siebie (może byłby lepszym jako człowiek)
              To raczej my idziemy na łatwiznę nie szukając w innych pasji.
              -
              PP-PsychologiaPozytywna
              • shangri.la Re: Obyś żył w ciekawych czasach! 14.05.08, 18:28
                Nie wszyscy mogą sobie postawić takie zarzuty:)
                Ale abstrahując od kiboli i innych blokersów....nawet studenci nie chodzą tak
                chętnie po górach , jak kiedyś.
                Może my, po prostu, nie mieliśmy innych rozrywek?:)
                • ja_adam rozrywka 14.05.08, 19:40
                  No właśnie, dawniej chodzenie po górach nie było rozrywką tylko czymś więcej,
                  raczej stylem życia, pogonią za przestrzenią której nie mozna znaleźć w 4 ścianach.
                  Teraz mamy tylko rozrywkę.
                  • shangri.la Re: rozrywka 14.05.08, 19:46
                    A nową rozrywką stało się duszenie sie w przestrzeni....wirtualnej, co
                    niniejszym czynimy zgodnie i chętnie:)

                    P.S. Wątek poszedł mi trochę na wirtualne manowce, a chciałam w nim poddać
                    krytycznej ocenie 'ciekawe', burzliwe życie i dowiedzieć się, czy inni , chociaż
                    tak jak ja mogli by nakręcić kilka autobiograficznych thrillerów, mają poczucie
                    szczęśliwego, spełnionego życia, ale nie szkodzi.....;)
                    • ja_adam Re: rozrywka 14.05.08, 19:53
                      Mój życiorys starczy w zupełności na 3 wcielenia.
                      Spełniam się i nigdy nie będzie tego końca
                      • shangri.la Re: rozrywka 14.05.08, 19:57
                        Tak właśnie myślę, że chodzi o ten niedosyt....wiedzy, wrażeń, szczęśliwości,
                        czegokolwiek.
                        Ważne, aby odeść z poczuciem niedosytu:)
                        • ja_adam Re: rozrywka 14.05.08, 20:06
                          zresztą wg mnie w życiu nie chodzi o to by się SPEŁNIAĆ, lecz uczyć.
                          Często słyszę, że życie wieczne nie ma sensu bo będzie nudne.
                          Oczywiście w kwestii spełniania się, owszem- bo ileż razy można zbudować swój
                          własny dom albo płodzić dzieci.
                          W kwestii nauki, życia wiecznego braknie bo im bardzie człowiek wie tym większy
                          wszechświat staje się dla niego zagadką...
                          • shangri.la Re: rozrywka 14.05.08, 21:06
                            Uhm....mówiłam przecież o niedosycie wiedzy:)

                            A co wieczności.... zapewne każdy ma jakąś jej wizję.
                            Moja jest deszczem "maleńkich żółtych kwiatów";)
                            • shangri.la Re:Stąd do wieczności 15.05.08, 06:18
                              Mam też kilka pytań bez odpowiedzi, które spodziewam się usłyszeć,
                              hmm.....przyjąć do świadomości;)
                              Wtedy wszystko stanie się zrozumiałe i oczywiste, sensowne i celowe.
                              • shangri.la Re:Stąd do wieczności 15.05.08, 15:24
                                N.p dlaczego moje życie było aż tak "ciekawe"?:)
      • gapuchna Re: Obyś żył w ciekawych czasach! 15.05.08, 06:51
        A'propos tego co napisał Marek: przez dość długi okres dzieciństwa miałam
        generalny żal do moich dziadków, że żadne nie dało zabić się podczas wojny,
        tylko spokojnie ją przeczekało. Czyżby był w nas, Polakach, taki zakorzeniony
        już syndrom - musi się coś dziać złego, bo jak nie, to .......
        Sama wspominam kilkukrotne "zaliczenie" demonstracji ulicznych z początków stanu
        wojennego. Bałam się bardzo, ale adrenalina chyba działała. Ja z ojcem w
        bezpiecznej odległości, w jakimś sklepie, a matka np. pod kościołem Wizytek, w
        tłumie. Nie bardzo wiedziałam, co jej może się przytrafić - bo nie docierało do
        mnie, jakie mogą być konsekwencje - ale była gęsia skórka. Może dlatego te żale,
        ze..... przeżyli. To tak na lekkie rozładowanie tematu : obyś żył w ciekawych
        czasach!
        • shangri.la Re: Obyś żył w ciekawych czasach! 15.05.08, 07:05
          W kontekście wczorajszych wiadomości dotyczących ewentualnego rozliczenia
          autorów stanu wojennego, Twój post brzmi interesująco, ale kontrowersyjnie;)
          • gapuchna Re: Obyś żył w ciekawych czasach! 17.05.08, 11:07
            Och, bo kontrowersje to to, co jest najmilsze w życiu ....:)
            • shangri.la Re: Obyś żył w ciekawych czasach! 20.05.08, 07:34
              Hmmm....myślę, że stan wojenny, chociaż kontrowersyjny, ani w dziejach naszego
              kraju, ani też w życiu każdego z nas, do "najmilszych" nie należał.
              A co jest najmilsze w życiu każdej kobiety?
              To każda z nas wie najlepiej:)
              Ale nie musi być wcale kontrowersyjne....
    • lu221 Re: Obyś żył w ciekawych czasach! 14.05.08, 20:23
      Nie mam czasu się rozpisywać, ale to moja najukochańsza klątwa, której nikt ze
      znajomych nie rozumie, bo książki nie czytał :D

      Obiecuję coś później napisać :)
      • tugenna Re: Obyś żył w ciekawych czasach! 14.05.08, 20:25
        ja czytalam ;D
    • paco_lopez Re: Obyś żył w ciekawych czasach! 20.05.08, 11:05
      ja tak wczoraj napisałem jednemu facetowi w mailu. to co takie
      ciekawe nam sie teraz wydaje, to chyba tylko na ekranie telewizora,
      bo ja mając w tej chwili szeroką perspektywę dziesieciu pięter widze
      uspokajający bezruch. samochody tylko sie przemieszczają. sam sie
      juz nie gnam do przodu. czuje ze gna mnie coś poza mną. wiedza do
      mnie nie dociera. jakbym sobie całki i rózniczki powtórzył oraz
      funkcje trygonometryczne, to poczułbym więcej wiedzy niż po
      zetknieciu z zalewem mądrosłowotoku. nie jestem w stanie przerobić i
      przyswoić całej papy informacji branżowej (ze sie tak wyrażę).
      predkość mnie nie kręci. przejeżdżam rocznie równik i przelatuje pół
      równika, a usiadłbym na schodku i popluł pestkami słonecznika. długi
      weekend mnie podnieca najbardziej ze wszystkiego.
    • shangri.la Re: Może ktoś ma ochotę na trochę ciekawego życia? 20.05.08, 20:47
      Chętnie odstąpię wraz z dwoma psycholami, gratis:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka