paco_lopez
20.05.08, 11:45
Otóż przejażdżka pierwszą klasą po szynach jest bardzo podobna do
wycieczki windą. Obie sytuacje różni długość dźwięku samotności i
uporczywej alienacji stwora odzianego. Po prawej regionalna
blondynka nieszpilkowa, po lewej zaklęty w cywilny mundur prawnik
pokryty błyszczącą warstewką na twarzy. W prawo skos znacznie
przyjemniejsza wizualnie wersja joli kwaśniewskiej zaczytana w
gazecie - co za różnica czy w wyborczej czy nie. Każdy coś czyta, bo
to zmniejsza nudę oraz chroni od zwracania uwagi na otoczenie, a co
byc moze wartościowsze, daje poczucie wykształcenia permanentnego.
Alternatywą jest nadrabianie porcji snu. Tak wybrała blondynka bez
szpilek . w poznaniu wymiana manekinów. Za jolę kwaśniewską
grzeczniutki i miły staruszek dyrektor oraz dwoje nowych osobników.
Zaczesany do góry siwy nosiciel znaczka w klapie marynarki oraz
gwóźdź programu - wolna w wyborze ciucha żydówka. Mogłaby zagrać
lucy zucker zamiast kaliny jędrusik i nikt by się nie skrzywił. I tu
własnie dochodzimy do sedna. Na lewo przebiegają obrazy pól, to samo
na prawo. W moim ręku gazeta, a na przeciwko lepsza wersja kaliny
jedrusik nie widziana nigdy na ekranie. Gdzie położyć niezmęczone
oczy tak by móżg mógł się odprężać ? wprost juz mnie przekonał, ze
wymiana rządu była nie potrzebna, a w ogóle to rząd potrzebny jest
tylko górnikom, nauczycielom, lekarzom oraz kolejarzom i oni powinni
tylko chodzic na wybory. Kultura nakazuje trzymać gębę na kłódkę.
Niesamowite, że wszyscy wchodzący mówią „dzień dobry a
wychodzący „do widzenia”. Poza tym są dla siebie bez znaczenia.
Grupa dzieci przez 6 godzin, to juz by się 6 razy pokłóciła,
pośmiała, kazdy znałby sie z imienia co najmniej, ale niestety
trzydziestka powoduje, że przymusowo zamykamy przezroczyste worki
foliowe na sobie, zagęszczamy atmosferę miedzy nami nieznajomymi
tak, ze można nożem ciąć a słowa odbijają się tylko echem. Po co ?