IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 16.09.03, 18:11
Mam do Was ogromną prośbę o pomoc.
Kobieta, którą kocham od dawna do szaleństwa bierze ślub z innym facetem.
Od czasu, gdy się zaręczyła nie mamy ze sobą kontaktu. Ona doskonale wie, co
do niej czuję, gdyż wielokrotnie to ode mnie usłyszała, a poza tym mogła na
prawde się o tym przekonać.
Niedawno dostałem zawiadomienie o tym ślubie.
Powiedzcie prosze, czy powiniennem pójść do kościoła, a jeśli tak, to jak
powiniennem się zachować.
Może ktoś z Was ma podobne doświadczenia

Z góry dziękuję i pozdrawiam Mikołaj
Obserwuj wątek
    • Gość: Imagine Re: WEEDING IP: *.unl.edu 16.09.03, 18:59
      Mikolaj, wez sie bracie zdecyduj w koncu: chlopcow kochasz czy niewiasty ?
      • alfika Re: WEEDING 16.09.03, 21:08
        Hej, od Krakowa jadę
        w daleki, obce strony
        bo mi nie chcieli dać
        hosa-dyna!
        Marysi ulubionej!

        Hej, szerokim gościńcem,
        hej, jedzie wóz za wozem
        jak mi cię nie dadzą
        hosa-dyna!
        oj, popłynę se morzem...


        Mikołaju, zrób jak chcesz. Czy pójdziesz, czy nie, to zależy, jak się bedziesz
        z tym czuł.
        Może idź? Łatwiej będzie Ci się będzie pogodzić z jej szczęściem, które wybrała?
        • Gość: girlfriend Kochaj i rób co chcesz, hihihi :) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.03, 21:18
    • Gość: Richelieu* Re: WEEDING IP: *.localdomain / 192.168.0.* 16.09.03, 22:04
      nie idź
      ja nie poszłabym
      Twoja struta mina na ślubie, szczęście wszystkich, które nie jest Twoim własnym
      Przekonywanie się do jej szczęścia nie musi mieć miejsca akurat na ślubie.
      Zresztą pośród tej sztucznej pompy naturalne szczęście jest przytłumione.

      Zresztą, ludzie się kochają sami nie będąc kochanymi, potem im to przechodzi a
      świat się nie zawala od tego, że ona z innym
    • m.malone Re: WEEDING??? 16.09.03, 22:18
      Ciesz sie głupku, że to nie Ty będziesz musiał powiedzieć TAK i nie rób
      literówek chociaż w temacie
      • cossa Re: WEEDING??? 16.09.03, 22:19
        ?? MM czyzbys nie bardzo mial pozytywne zdanie o slubach?:)

        pozrawiam
        cossa

        m.malone napisał:

        > Ciesz sie głupku, że to nie Ty będziesz musiał powiedzieć TAK i nie rób
        > literówek chociaż w temacie
        • m.malone Re: WEEDING??? 16.09.03, 22:23
          cossa napisała:

          > ?? MM czyzbys nie bardzo mial pozytywne zdanie o slubach?:)
          >
          > pozrawiam
          > cossa
          >
          Hej, hej Cossa:))
          Widam Cię na tym weddingowym szlaku:)
          Odpowiedź: Skądże znowu, gdybym nie miał pozytywnego, to bym sam tego po
          trzykroć nie robił:DDD
          Zdarza się.
          Pozdrowienia - nie znikaj
          MM
          • cossa Re: WEEDING??? 16.09.03, 22:28
            trzykroc? ;)
            bawiliscie sie z Imaginem w jednej piaskownicy? ;)

            to wytlumacz mi tego "glupka" we wczesniejszym poscie prosze ;)

            a do tematu watku - ja bym nie poszla
            ale doswiadczenia podobnego nie mam
            wiec nie wiem dokladnie ;)

            pozdrawiam
            cossa

            m.malone napisał:

            > cossa napisała:
            >
            > > ?? MM czyzbys nie bardzo mial pozytywne zdanie o slubach?:)
            > >
            > > pozrawiam
            > > cossa
            > >
            > Hej, hej Cossa:))
            > Widam Cię na tym weddingowym szlaku:)
            > Odpowiedź: Skądże znowu, gdybym nie miał pozytywnego, to bym sam tego po
            > trzykroć nie robił:DDD
            > Zdarza się.
            > Pozdrowienia - nie znikaj
            > MM
            • m.malone Re: WEEDING??? 16.09.03, 22:56
              cossa napisała:

              > trzykroc? ;)
              > bawiliscie sie z Imaginem w jednej piaskownicy? ;)

              Trzykroć, ale nie bawiłem sie z nim w piaskownicy;(
              >
              > to wytlumacz mi tego "glupka" we wczesniejszym poscie prosze ;)

              Musze przeprosic Mikołaja za to słowo, bo chyba trochę zdołowany, ale kto
              widział, żeby jeździc bez zapasowego koła???
              >
              > a do tematu watku - ja bym nie poszla
              > ale doswiadczenia podobnego nie mam
              > wiec nie wiem dokladnie ;)

              na cudzy bym chyba poszedł:))
              nie mam pewnosci...

              >
              > pozdrawiam
              > cossa
              >

              ja też nieustająco
              MM
              > > >
              >
              • Gość: jar Re: WEEDING??? IP: 195.136.33.* 17.09.03, 12:44
                > Musze przeprosic Mikołaja za to słowo, bo chyba trochę zdołowany, ale kto
                > widział, żeby jeździc bez zapasowego koła???

                hahaha..m.malone, znakomite.... masz glowe na karku, ale tutaj chlopak niestety
                oczekiwal instrukcji, ktora udzielil mu min sdsfdsf a nie cieplego
                pocieszenia:))
                • m.malone Re: WEEDING??? 17.09.03, 13:33
                  Gość portalu: jar napisał(a):

                  >tutaj chlopak niestety oczekiwal instrukcji, ktora udzielil mu min sdsfdsf a
                  >nie cieplego pocieszenia:))

                  Dzięki za dobre słowo Jar:)
                  ale:
                  gdyby to koło wyjął (tzn. gdyby je miał), niepotrzebne byłyby nasze
                  instrukcje/rady/pociecha czy wreszcie podśmiechujki, bo by miał zajęte i ręce i
                  co tam jeszcze
                  Pozdrawiam o świcie:))
                  MM
      • Gość: girlfriend hihihi ;) on wszak dobrze wyspelował ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.03, 22:23
        to weed sb/sth out - to get rid of sb/sth in order to improve sth

        (copyright mój stary Longman :)))
        • m.malone Re: hihihi ;) on wszak dobrze wyspelował ;)Ojej! 16.09.03, 22:26
          Gość portalu: girlfriend napisał(a):

          > to weed sb/sth out - to get rid of sb/sth in order to improve sth
          >
          > (copyright mój stary Longman :)))

          A może miało być WEEPING?:)))
          • m.malone Re: hihihi ;) on wszak dobrze wyspelował ;)Ojej! 16.09.03, 22:29
            m.malone napisał:

            > Gość portalu: girlfriend napisał(a):
            >
            > > to weed sb/sth out - to get rid of sb/sth in order to improve sth
            > >
            > > (copyright mój stary Longman :)))
            >
            > A może miało być WEEPING?:)))

            Albo chodzi o to że najpierw jest wedding, potem zas dopiero weeping:)))
            • Gość: girlfriend Re: hihihi ;) on wszak dobrze wyspelował ;)Ojej! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.03, 22:33
              m.malone napisał:

              > m.malone napisał:
              >
              > > Gość portalu: girlfriend napisał(a):
              > >
              > > > to weed sb/sth out - to get rid of sb/sth in order to improve sth
              > > >
              > > > (copyright mój stary Longman :)))
              > >
              > > A może miało być WEEPING?:)))
              >
              > Albo chodzi o to że najpierw jest wedding, potem zas dopiero weeping:)))

              wedding makes weeping makes weeding delikwenta out :))))
              • m.malone Re: hihihi ;) on wszak dobrze wyspelował ;)Ojej! 16.09.03, 23:21
                Amen.
                Ale co z okętami Girl???
    • Gość: Ewa Re: WEEDING IP: *.bg.am.poznan.pl 17.09.03, 09:42
      Pójdź!!!!!!!!!!!!
      • Gość: jar Re: WEEDING IP: 195.136.33.* 17.09.03, 12:37
        > Pójdź!!!!!!!!!!!!

        nie idz!!!!!!!!
    • sdfsfdsf instrukcja zachowania 17.09.03, 10:01
      kiedy ksiadz wydusi z siebie zapytanie czy ktos zna przeszkody stojace na
      drodze tego malzenstwa, ty wyskocz z szeregow, rozerwij koszule na piersiach i
      ze lzami w oczach wysmarkaj, moja ci ona jest, moja i zawyj z rozpaczy, szum,
      ogolne poruszenie i konsternacja, w razie problemow wyjaw ze ona jest facetem,
      ceremonia zacznie sie przedluzac bo tesciowa bedzie chciala zbadac czy
      oblubienica nie ma przypadkiem jaj, wtedy mozesz ewentualnie wyjac zza pazuchy
      kalasznikowa ktorego pozyczyles od sasiada i rozstrzelac to cale cholerne
      zgromadzone scierwo!!! moja drobna sugestia - zacznij od ksiedza
      • tea_time Re: instrukcja zachowania 17.09.03, 12:42
        Moim zdaniem nie idz, Mikolaju. Boli wystarczajaco, po co sobie dokladac bolu.
        A z drugiej strony, jesli naprawde kochasz, pomysl o Ukochanej. To dla niej
        szczesliwy dzien, niech taki zostanie. Ona wie o Twoich uczuciach do Niej,
        pomysl, jak bedzie sie czula widzac Twoja nieszczesliwa mine. Jesli kochasz nie
        rob tego Jej i sobie. Klamka zapadla. Wiem, ze trudno sie z tym pogodzic, ale
        wierze, ze i na Ciebie szczescie gdzies czeka. Duzo wytrwalosci zycze. Tea
    • Gość: yastan Re: WEEDING IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.03, 13:19
      a ja bym poszedł. Bo gdybym zobaczył jakl biorą ślub to może by do mnie
      dotarło, że wszystko stracone i może bym się wtedy odkochał łatwiej, zamiast
      wspominać... Usiadłbym tak, żeby mnie widzieli, ale życzeń to nie wiem czy bym
      złożył... chyba że na ucho pannie młodej "życzę spełnienia marzeń, chociaż
      wolałbym, żeby spełniły się ze mną"...
    • Gość: girlfriend powinieneś najpierw zwiedzić kościół IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.03, 15:04
      celem obadania, czy jest tam jaki krzyż, co by się nadał do zabarykadowania
      drzwi, jak już ją sprzed ołtarza porwiesz out.

      porwij,
      wyraziście zaznaczysz siebie w tym świecie pustego rytuału :)
      • procesor Re: powinieneś najpierw zwiedzić kościół 18.09.03, 23:36
        Gość portalu: girlfriend napisał(a):
        > celem obadania, czy jest tam jaki krzyż, co by się nadał do zabarykadowania
        > drzwi, jak już ją sprzed ołtarza porwiesz out.
        > porwij,
        > wyraziście zaznaczysz siebie w tym świecie pustego rytuału :)

        Ech, on chyba nie miał tak bliskich kontaktów z niedoszłą tesciową?
        Jeśłi ewentualnie skorzysta z twojej rady - niech już porywa PRZED przysięga a
        nie PO.

        Jesus loves you more then you will know, oooooo!
        ;)
        • Gość: girlfriend Re: powinieneś najpierw zwiedzić kościół IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.03, 15:48
          > Ech, on chyba nie miał tak bliskich kontaktów z niedoszłą tesciową?

          ja mu tam, hihi, do alkowy nie zaglądam :)

          > Jeśłi ewentualnie skorzysta z twojej rady - niech już porywa PRZED przysięga
          a
          > nie PO.

          no przed, przed, wszak czasu dostatek :)
          choć zauważyłam ostatnimi czasy, że nie pytają już "czy ktoś ma coś
          naprzeciwko,bo jak tak, to niech gada, a jak nie to niech się zamknie na wieki".
          ciekawam, jaka jest przyczyna zaniku tego obyczaju? hmm...
      • joanna_1 zgroza i chamstwo! 20.09.03, 15:13
        Gość portalu: girlfriend napisał(a):

        > celem obadania, czy jest tam jaki krzyż, co by się nadał do zabarykadowania
        > drzwi, jak już ją sprzed ołtarza porwiesz out.
        >
        > porwij,
        > wyraziście zaznaczysz siebie w tym świecie pustego rytuału :)

        Ile jeszcze tym podobnych idiotyzmów tu napiszesz panienko?????
        Ile jeszcze personalnych zestawień z Melanią i Gęsią wyskoczy spod twojej
        klawiatury???? - to refleksja po przeczytaniu niektórych postów.
        Poczucie estetyki i kultury zerowe, tym samym dajesz przykład jak nędznym
        pastiszem jest kamuflaż!
        • Gość: girlfriend shortly: spadaj n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.03, 15:44
          • joanna_1 Re: shortly: spadaj n/t 20.09.03, 17:57
            nie stac cie na odrobinę samokrytycyzmu?????
            czatowa forma wypowiedzi nie zwalnia z poszanowania czyichś wartości zwłaszcza
            religijnych!!!!!
            nie wyniosłaś tego z domu?????
            Szanowny Tak wyraźnie to sygnalizował w dyskusji z tobą, żadnej lekcji nie
            wyniosłaś????

            tupnij jeszcze nóżką jak rozwydrzony dzieciak!
            • Gość: girlfriend wstań od kompa i idź pobiegać :) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.03, 18:05
    • Gość: Jola Re: WEEDING IP: *.provider.pl / *.provider.pl 20.09.03, 14:20
      Zachowujecie się niewłaściwie-facet potrzebuje pomocy,a Wy robicie zgrywe.
      Mikołaju zdecydowanie NIE IDZ!!!!!!!!!!!!! Całuję
    • Gość: girlfriend Re: WEEDING IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.03, 18:42
      Mikołaj, każda historia jest inna.
      Ja znam taką: facet kochał kobietę, ona go niby nie. Wyszła za innego, on
      poszedł na slub, bo ją kochał i chciał widzieć ją szczęśliwą, choć go to - jak
      twierdzi - bolało, w tym sensie, że czuł żal, że to nie on.
      Potem nadal ją kochał kilka lat, przyjaźnili się, nie był z nikim związany.
      Potem w jej małżeństwie pojawiły się kłopoty (moim zdaniem nigdy sie nie
      kochali, byli tylko w sobie zakochani) - dziewczyna dziś jest w trakcie sprawy
      rozwodowej.
      Jeszcze z nim nie jest, ale są moim zdaniem ewidentnie na drodze do tego.

      Nie mówię, że tak będzie. mówię, że jest różnie, a zwłaszcza bywa dziwnie.

      p.s.temu mojemu koledze w dniu ślubu ukochanej z innym wszyscy znajomi
      radzili "zapomnij o niej, znajdź inną"

      pzdr serdecznie :)
    • nanette75 odpowiedź 20.09.03, 21:56
      Ja mam podobne doswiadczenia. Z tą tylko drobną różnicą, że on nie wiedział że
      go kocham. Nie wiedział, nie wie i już nigdy się nie dowie. A ja go kochałam
      bardzo.... nawet ciągle go troszkę kocham.
      To jest mój bardzo bliski kolega, więc musiałam iść na slub. Gdybym nie poszła
      byłoby to bardzo podejrzane.
      Musiałam iść na slub.
      Wysłuchać ich przysięgi małżeńskiej.
      Złożyć im życzenia.
      I oczywiście cały czas się uśmiechać.
      Nie jest to proste, ale ja nie miałam wyboru. Nie potrafię dziś powiedzieć jak
      przezyłam slub i wesele. Nie potrafię nawet powiedzieć czy mi to coś pomogło w
      pogodzeniu się z tym że on nigdy nie będzie mój. Moge tylko powiedzieć że to
      było 5 lat temu, a ja nie przestałam go kochać i przez te wszystkie lata byłam
      sama. Teraz mam już prawie 30 lat i nikogo bliskiego.
      Uważam Mikołaju że powinieneś za wszelką cenę starać się o niej zapomnieć i
      spróbować znależć sobie inną kobietę, którą pokochasz i która będzie kochała
      ciebie. Szkoda zycia na rozmyslanie o tym czego nie można mieć.
      A czy pomoże ci w tym obecność na jej slubie? Nie wiem.... chyba nikt nie wie.
      Jednemu pomoże , drugiemu nie. Sam musisz zdecydowac co zrobic.

      Pozdrawiam i mam nadzieję, że znajdziesz swoje szczęście w zyciu
      • silverstone Zrob tak jak na filmach! 21.09.03, 09:21
        Wrzasnij "nie" jak ksiadz spyta, czy ktos z jakiegos powodu i wogole! Najwyzej
        bedziesz musial wyprowadzic sie na koniec swiata! :)
        • alfika Re: Zrob tak jak na filmach! 21.09.03, 10:20
          Ale za to jakie wspomnienia :)))))))))))))
          • Gość: .................. Re: Zrob tak jak na filmach! IP: *.dialup.sprint-canada.net 21.09.03, 23:11
            Nie ma nic zlego w tym, ze czujesz do niej duzo.Widzisz, problem
            w tym, ze ona do Ciebie nic, albo malo co czuje, skoro
            zdecydowala wyjsc za maz za innego. PS. Zrobiles pomylke w tym
            swoim angielskim "slubnym" slowie, ale wiadomo o co chodzi -to jest
            najwazniejsze.
    • olt Re: WEEDING - a swoja droga... 24.09.03, 21:54
      ...jak to sie teraz mowi, kiedy w pare osob w ramach szampanskiej
      wprost zabawy dokopie sie komus tak, by sie juz nie podniosl...?
      "bo on nas tak nakrecal"...?
      • alfika Re: WEEDING - a swoja droga... 24.09.03, 22:23
        Odpuść.
        Chyba że znasz Mikołaja i wiesz, że poczuł się dokopany.
        Wtedy zawsze możesz mu powiedzieć, że większość odpowiedzi nie była do niego -
        jeśli sam tego naprawdę nie wie.
        • olt Re: WEEDING - a swoja droga... 24.09.03, 23:16
          alfika napisała:

          > Odpuść.

          czy to nakaz forumowej policji?
          nie mozna juz wyrazic wlasnego zdania?


          > Chyba że znasz Mikołaja i wiesz, że poczuł się dokopany.


          a moze: chyba ze ty znasz mikolaja, i wiesz, ze NIE poczul sie
          "dokopany".
          bo na razie wypowiadasz sie za niego.


          > Wtedy zawsze możesz mu powiedzieć, że większość odpowiedzi
          nie była do niego - jeśli sam tego naprawdę nie wie.

          tym gorzej - mysle sobie - jesli komentarze dotyczace jego
          problemu nie byly skierowane do niego (i czemu w takim razie w
          zalozonym przez niego watku?)


          • alfika Re: WEEDING - a swoja droga... 24.09.03, 23:25
            olt napisała:

            > czy to nakaz forumowej policji?
            > nie mozna juz wyrazic wlasnego zdania?


            Besztasz jak szeregowców, a nie wyrażasz swoje zdanie - rozróżnij.


            > a moze: chyba ze ty znasz mikolaja, i wiesz, ze NIE poczul sie
            > "dokopany".
            > bo na razie wypowiadasz sie za niego.


            W którym miejscu przemówiłam za Mikołaja? Bo jakoś poza Twoim stwierdzeniem, że
            ludzie tutaj mu dokopali mówienia za kogoś nie dostrzegam.
            Zauważ w mojej wypowiedzi słówko "jeśli", z łaski swojej, dobrze?


            > tym gorzej - mysle sobie - jesli komentarze dotyczace jego
            > problemu nie byly skierowane do niego (i czemu w takim razie w
            > zalozonym przez niego watku?)
            >
            >

            Jak powyższe napisze admin to mu odpowiem.
            Jak Mikołaj napisze, że został urażony - to za swoją wypowiedź go przeproszę.
            Nie Ciebie.

            Hej.
      • m.malone Re: WEEDING - a swoja droga... 24.09.03, 22:32
        olt napisała:

        > ...jak to sie teraz mowi, kiedy w pare osob w ramach szampanskiej
        > wprost zabawy dokopie sie komus tak, by sie juz nie podniosl...?
        > "bo on nas tak nakrecal"...?

        To ty w takim towarzystwie się obracasz? Oj!
        • alfika Re: WEEDING - a swoja droga... 24.09.03, 22:36
          MM,
          nie wiem, czy można tu Cię przywitać, więc przywitam Cię - ciastkiem z kremem -
          na innym wątku.
          • alfika Re: WEEDING - a swoja droga... 24.09.03, 22:40
            Mikołaju, Ciebie też na ciacho zapraszamy - to nic nie znaczy przy kłopotach,
            ale - może choć troszkę podbuduje?

            I wszystkie zbłąkane jeszcze na tym wątku duszyczki - także :)
          • m.malone Re: WEEDING - a swoja droga... 24.09.03, 23:19
            alfika napisała:

            > MM,
            > nie wiem, czy można tu Cię przywitać, więc przywitam Cię - ciastkiem z
            kremem -
            >
            > na innym wątku.

            Dzięki piękne.Już lecę:)
            MM
            >
    • ph6i5 Re: WEEDING 24.09.03, 23:15
      Gość portalu: Mikolaj napisał(a):

      > Powiedzcie prosze, czy powiniennem pójść do kościoła, a jeśli tak, to jak
      > powiniennem się zachować.

      pojsc do kosciola i zyczyc jej wszystkiego co najlepsze bo przeciez ja kochasz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka