kvinna 16.09.03, 20:39 Palicie mosty? Włączacie osoby, które z różnych względów "przeminęły" w Waszym życiu w stały krajobraz? Spotykacie się z nimi? Pamiętacie o nich choćby dwa razy do roku? Jak to u Was wygląda? jestem ciekawa.. ... ..ja - nie.. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: girlfriend Re: Płonące mosty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.03, 20:47 > Palicie mosty? Tak. Usłyszałam kiedyś od mężczyzny,ktoremu zaproponowałam "tylko" przyjaźń, że to dla niego zbyt destrukcyjne, bo mnie kocha. Nóż w serce. > Włączacie osoby, które z różnych względów "przeminęły" w Waszym życiu w > stały krajobraz? > Spotykacie się z nimi? > > > Pamiętacie o nich choćby dwa razy do roku? O wiele częściej. Nic nie robię, choć chciałabym wiedzieć, jak się ma. Nic nie robię, bo powiedział, że to destrukcyjne. Dużo bym dała, żeby był szczęśliwy. > Jak to u Was wygląda? > jestem ciekawa... a w ogóle to cześć kvinna :) Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna palę mosty 16.09.03, 20:58 Pamięć o osobie.. Ja palę mosty.. I nigdy nie widzę w tym nic złego.. I nie tłumaczę się z tego. Idę po postu dalej. Po prostu. Bez pamięci. Tak jak kasuję niepotrzebne numery telefonu. Co w tym złego? Co jest złego w niepamiętaniu..? Jutro obudzę się od nowa. A pojutrze do jeszcze innego nowa. ..................... Złapałam się na tym, że to moje. Dobry wieczór, Girlfriend :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: girlfriend Re: palę mosty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.03, 21:16 > Pamięć o osobie.. > Ja palę mosty.. > I nigdy nie widzę w tym nic złego... Ja lubię pamietać. O wszystkich. Nigdy nie kasuję numerów, które były ważne. Nie wiem jak z ich aktualnością, hihi ;) Odpowiedz Link Zgłoś
m.malone Re: nie palę mostów 16.09.03, 21:26 Gość portalu: girlfriend napisał(a): > Ja lubię pamietać. > O wszystkich. > Nigdy nie kasuję numerów, które były ważne. > Nie wiem jak z ich aktualnością, hihi ;) Nie palę (nie kasuję nie wyrzucam) nawet jesli już pożółkły. Może jakis most będzie komuś jeszcze potrzebny To co było ważne, pozostaje ważne. Ale nadal idę przez kolejne mosty (choć czasem trzeba je dopiero zbudować) Tylko jedno: jeśli ktoś kiedyś chciał wleźć mi w duszę buciorami albo siłą "ustawiać" mi życie - tak do tych mosty zniknęły. Tacy ludzie przestali dla mnie istnieć. Tak MM:-| Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: girlfriend Re: nie palę mostów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.03, 21:38 > Może jakis most będzie komuś jeszcze potrzebny To je pikne, MM :))) Odpowiedz Link Zgłoś
m.malone Re: nie palę mostów 17.09.03, 00:33 Gość portalu: girlfriend napisał(a): > > Może jakis most będzie komuś jeszcze potrzebny > > To je pikne, MM :))) Dzięki Girl:) A może wiesz, jak się nazywa po polsku taki kwiatek - cockle shell? Bo marigolds to nogietek...? MM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: girlfriend melduję, że nie znaju, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.03, 00:46 ale sie ustali i poda do publicznej wiadomości :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: nie palę mostów IP: *.localdomain / 192.168.0.* 16.09.03, 21:59 m.malone napisał: > Tylko jedno: jeśli ktoś kiedyś chciał wleźć mi w duszę buciorami > albo siłą "ustawiać" mi życie - tak do tych mosty zniknęły. Tacy ludzie > przestali dla mnie istnieć. > to jesteś jak meczet malone, aby wejść trzeba buty zdjąć Odpowiedz Link Zgłoś
m.malone Re: nie palę mostów 17.09.03, 00:10 Richelieu*:) Nisko kapeluszem kłaniam:) Chyba Ty też nie pozwalasz, żeby ktoś jw.? Pozdrawia MeczetM:) Odpowiedz Link Zgłoś
r.richelieu Re: nie palę mostów 17.09.03, 00:32 m.malone napisał: > Richelieu*:) > Nisko kapeluszem kłaniam:) > > Chyba Ty też nie pozwalasz, żeby ktoś jw.? > Pozdrawia > MeczetM:) ja do swojego meczetu zapraszam bosych. A kiedy zapraszam obutego, toznaczy, że naniesie okruchy błota, że pdłogę w przedpokoju porysuje, że może jeszcze wlazł był w jakiś placek ;)i wiadomo, że swoimi butami zmieni przynajmniej część mojego butowego ustawienia w przedpokoju, a i miejsce w szafce na buty będę musiała zrobić to zanim się zdecyduję na obce buty w przedpokoju to meandruję i meandruję godzinami. Jakoś nie potrafię na łapu capu obcuch butów Bo nowe buty w przedpokoju nie są złe kiedy są chciane. A kiedy są chciane to mają prawo trochę poprzestawiać inne buty Odpowiedz Link Zgłoś
m.malone Re: nie palę mostów 17.09.03, 00:41 r.richelieu napisała: > m.malone napisał: > > > Richelieu*:) > > Nisko kapeluszem kłaniam:) > > > > Chyba Ty też nie pozwalasz, żeby ktoś jw.? > > Pozdrawia > > MeczetM:) > > ja do swojego meczetu zapraszam bosych. A kiedy zapraszam obutego, toznaczy, > że naniesie okruchy błota, że pdłogę w przedpokoju porysuje, że może jeszcze > wlazł był w jakiś placek ;)i wiadomo, że swoimi butami zmieni przynajmniej > część mojego butowego ustawienia w przedpokoju, a i miejsce w szafce na buty > będę musiała zrobić to > zanim się zdecyduję na obce buty w przedpokoju to meandruję i meandruję > godzinami. Jakoś nie potrafię na łapu capu obcuch butów > Bo nowe buty w przedpokoju nie są złe kiedy są chciane. A kiedy są chciane to > mają prawo trochę poprzestawiać inne buty To Ty ustawiasz lub przestawiasz, Richelieu* - i w swoim domu, i w swojej duszy. Lub ktoś, komu na to pozwolisz. Racja, racja - decyzje szybkie to tylko w F1 lub piekarni. I jeszcze raz racja. Odpowiedz Link Zgłoś
r.richelieu Re: nie palę mostów 17.09.03, 00:46 m.malone napisał: decyzje szybkie to tylko w F1 lub piekarni. I jeszcze raz racja. > no wiesz co chłodnym porankiem iść, zimno, mokro, siąpi, bez śniadania, nawet bez fusiastej bez fusów i nagle niuch, niuch zniewalający, powalający na łopatki, oszałamiający zapach dopiero co wyjętego z pieca pieczywka jestem bezbronna jak niemowle wtedy Odpowiedz Link Zgłoś
m.malone Re: nie palę mostów 17.09.03, 01:47 r.richelieu napisała: > m.malone napisał: > > decyzje szybkie to tylko w F1 lub piekarni. I jeszcze raz racja. > > > > > no wiesz co > chłodnym porankiem iść, zimno, mokro, siąpi, bez śniadania, nawet bez > fusiastej bez fusów i nagle > niuch, niuch > zniewalający, powalający na łopatki, oszałamiający zapach dopiero co wyjętego > z pieca pieczywka > jestem bezbronna jak niemowle wtedy Ale gdyby oni tam w tej piekarni sie nie pospieszyli wtedy byłby tylko niuch spalenizny a to chyba nawet dziecka nie powali. Ale tak rano - siąpi, zimno - brrr Wolę jak teraz - ciepło, suchutko, w słuchawkach (bo śpią) "Parus" mi chrypi... fajka wygina się jak jaka negressa Tylko główkę ma brązowo-wrzoścową... wygina sie i zaprasza zapętloną smużką. No co ja zrobię, jest jak jest Zuzanna mnie też zaprasza pięknie Odpowiedz Link Zgłoś
r.richelieu Re: nie palę mostów 17.09.03, 02:00 m.malone napisał: > Ale > gdyby oni tam > w tej piekarni sie nie pospieszyli > wtedy byłby tylko niuch spalenizny > a to chyba nawet dziecka nie powali. > Ale tak rano - siąpi, zimno - brrr > Wolę jak teraz - > ciepło, suchutko, > w słuchawkach (bo śpią) "Parus" mi chrypi... > fajka wygina się jak jaka negressa > Tylko główkę ma brązowo-wrzoścową... > wygina sie i zaprasza zapętloną smużką. > No co ja zrobię, > jest jak jest > Zuzanna mnie też zaprasza > pięknie > iście rano gdy pierwsze bochny z pieca to moja powieść s/f. Jestem rannym śpiochem i gdy zwlec się muszę o szóstej to żadna prawa noga nie pomoże, no chyba, że fusiasta bez fusów, uzależnienie piekarnia, piec, spalenizna taki dowcip Jakim wspólnym określeniem można nazwać przypalony chleb, topielca i kobietę w ciąży? ? a resztę postu przepostuję bo będzie, że buty moje za bardzo odciskają się na dywanie w Twoim przedpokoju Odpowiedz Link Zgłoś
m.malone Re: nie palę mostów 17.09.03, 02:19 He, he, Mój Richelieu* (o, rym!) To ja wiedziałem kiedy... nie nie powiem kiedy bo kogoś przerażę: ZA PÓŹNO WYJĘTY (zgadza się?) ..Jutro? Tak Richelieu* jak? prze..postuję. Masz rację. Reszty nie trzeba Chylę nisko czoła (czoło? - głupieję troszkę) uzależniony podobnie MM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: nie palę mostów IP: *.localdomain / 192.168.0.* 17.09.03, 13:30 m.malone napisał: > He, he, > Mój Richelieu* (o, rym!) > > To ja wiedziałem kiedy... nie nie powiem kiedy bo kogoś przerażę: kiedy? kiedy? pooowiedz - powiedziały gumiaki prosto od nie powiem czego > ZA PÓŹNO WYJĘTY > (zgadza się?) > ..Jutro? obetnę i wyjdzie, że jutro czyli dziś bo pisaleś wczoraj będziesz wyjmował chleb z pieca, topionego z wody, i hm. > Tak Richelieu* > jak? prze..postuję. Masz rację. Reszty nie trzeba > Chylę nisko czoła (czoło? - głupieję troszkę) uzależniony podobnie > MM mogłoby być też przeposzczę zamiast przepostuję. Nawet bardziej odpowiadałoby. To znaczy, że na mięsko ma się diabelną ochotę, ale nic z tego, post i kwita no i rozmarzenie? Protestuję przeciw insynuacjom, co prawda nie tak jak ciiii, ale zawsze. Bo trzeba ostrzec przed tą co nie chodzi jak chodzić powinna i zjada to czego zjadać nie może. Ale zżera, a człowiek nawet nie wie jak, gdzie i kiedy i jest przekonany, że nie zeżarła. no i bądź tu mądry jak się to czyta ;) Odpowiedz Link Zgłoś
m.malone Re: nie palę mostów 17.09.03, 14:14 Gość portalu: Richelieu* napisał(a): > kiedy? kiedy? pooowiedz - powiedziały gumiaki prosto od nie powiem czego > a nie powiem, bo sie gumiaki będą śmiały za mnie.. a po co mi to??? > obetnę i wyjdzie, że jutro czyli dziś bo pisaleś wczoraj będziesz wyjmował > chleb z pieca, topionego z wody, i hm. ale nie obcinaj hm, niech Cię ręka boska broni, czy to przepraszam..) może moja wina? > > mogłoby być też przeposzczę zamiast przepostuję. Nawet bardziej odpowiadałoby. Przepószczę:))) > To znaczy, że na mięsko ma się diabelną ochotę, ale nic z tego, post i kwita > > no i rozmarzenie? Protestuję przeciw insynuacjom, co prawda nie tak jak ciiii, > ale zawsze. Bo trzeba ostrzec przed tą co nie chodzi jak chodzić powinna i > zjada to czego zjadać nie może. Ale zżera, a człowiek nawet nie wie jak, gdzie > i kiedy i jest przekonany, że nie zeżarła. > no i bądź tu mądry jak się to czyta ;) > Ano tak.. Ciężko. Ale insynuoimputacji żadnych nie było.. Jesiennie zamyslony MM Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna o butach 17.09.03, 14:44 s u p e r !! czy mogę ten tekst przywalić do swoich drzwi? z nickiem Autorki.. :) Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: nie palę mostów 18.09.03, 02:22 Gość portalu: Richelieu* napisał(a): > to jesteś jak meczet malone, aby wejść trzeba buty zdjąć A wiecie, że to bardzo orginalne i miłe wyznanie miłosne...? :-) ...już się nie wtrącam i znikam.... Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: JMX 19.09.03, 01:21 'Straszenie' miłością powinno mi zostać wybaczone... :-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
mary_ann Re: palę mosty 16.09.03, 23:07 kvinna napisała: > Idę po postu dalej. > Po prostu. > Bez pamięci. > Tak jak kasuję niepotrzebne numery telefonu. > Co w tym złego? > Co jest złego w niepamiętaniu..? > Jutro obudzę się od nowa. > A pojutrze do jeszcze innego nowa. > Jak ja czasami zazdroszczę takim ludziom jak Ty... Moja pamięć jest (w w/w zakresie) nieresetowalna... Odpowiedz Link Zgłoś
alfika Re: Płonące mosty 16.09.03, 21:00 Hej :) Moje znajomości czasem przemijają, kilka szczególnie cennych zachowało się - siła rozpędu. Gdy spotkam ludzi, którzy np. ze mna studiowali, mieszkali na stancjach itp., to się naprawdę cieszę :) Jeśli zaś ktoś interesował się mną, a ja kimś, to nie jestem zwolenniczką tworzenia przyjaźni, bo każdy spokojnie poszedł w swoją stronę i tak było dobrze. Wszystkim :) Odpowiedz Link Zgłoś
sdfsfdsf Re: Płonące mosty 16.09.03, 20:56 palenie mostow - tak, po co marnowac czas, energie na wspominki i odgrzewanie kotletow, tyle nowego przede mna, zycie przeszloscia to dla pracownikow instytutu pamieci narodowej p.s. od palenia mostow znacznie bardziej wole obsikiwanie hydrantow Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna sdf :) 16.09.03, 21:05 Psiakiem chyba jednak jesteś w innym wątku.. :) Do nogi! :) Odpowiedz Link Zgłoś
sdfsfdsf Re: sdf :) 16.09.03, 21:09 to zalezy czy ladne masz nogi kvinna, powiedz tak a przybiegne z wywieszonym jezykiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imagine Re: Płonące mosty IP: *.neb.rr.com 17.09.03, 03:10 " Palicie mosty? " - zapytala kvinna. " Rzucilismy palenie" - odrzekl Imagine. Odpowiedz Link Zgłoś
m.malone Re: Płonące mosty 17.09.03, 03:21 Bo: "Palenie powoduje raka płuc i serca" Witaj:) A kakije u Was pogody stajat, uważajemyj ser Imażin. (Znaczit jesli mnie duraku możno uznat') MM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imagine Re: Płonące mosty IP: *.neb.rr.com 17.09.03, 03:24 "Witaj:)" - zapodal m.malone "zdrawstwujcie" - odubekowal Imagine Odpowiedz Link Zgłoś
m.malone Re: Płonące mosty 17.09.03, 03:29 Gość portalu: Imagine napisał(a): "Witaj:)" - zapodal m.malone "zdrawstwujcie" - odubekowal Imagine i na tym skończył, bo dalej już był "gryf tajności". Odpowiedz Link Zgłoś
tea_time Re: Płonące mosty 17.09.03, 12:53 Pale. Rzadko. Nie jest mi latwo, dlatego sukcesem bywa skasowanie numeru telefonu nigdzie indziej nie zapisanego. Gorzej z pamiecia. Dla takich spalonych mostow w rzeczywistosci miewam w niej szufladki. Rodzaj asekuracji, jak mniemam, na wypadek wyciagnietej reki z tamtej strony:) Nie jestem pamietliwa osoba, latwo wybaczam, nawet najwieksze krzywdy. Z egoizmu naturalnie, zwyczajnie szkoda mi siebie i swego zycia na trzymanie urazow. Tea Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna podaję rękę, tak samo.. 17.09.03, 14:59 może pali się te mosty, bo inaczej żyć by się nie dało.. szufladki są (chyba tak..), ale na co dzień o nich nie pamiętam.. pozdrawiam bardzo.. Odpowiedz Link Zgłoś
tea_time tajemniczy napis w telefonie:) 17.09.03, 16:23 Ja tez na co dzien nie mysle, ale wiesz, miewam chwile, kiedy spontanicznie chce sie z tym kims z przeszlosci podzielic chwila dobra/zla lub zwyczajnie spedzic ja wspolnie i dopiero reakcja po drugiej stronie uswiadamia mi, ze to nie byl dobry pomysl, poniewaz tamta osoba jeszcze w zapieklosci pozostaje. Na taka okolicznosc wreszcie wymyslilam rozwiazanie:) Pomysl sciagnelam od kolezanki, ktora poradzila: Kiedy wykrecisz numer osoby, do ktorej tak naprawde nie powinnas dzwonic, o czym zapomnialas:), niech Ci sie w miejsce imienia wyswietli napis: "po co?". Od razu obudzisz sie z pieknego snu, w ktorym bladza, ale tez bledy wybaczac potrafia:) To dziala, sprawdzilam:) Pozdrawiam serdecznie:) Tea Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna aha..... 18.09.03, 15:07 kiedy spontanicznie chce sie z tym kims z przeszlosci podzielic chwila dobra/zla" też... ja wysyłałam (czas przeszły, yes!) sms-y..wiedząc, że pomysł jest chybiony.. nie za dużo.. i przyznaję, że nie obchodziła mnie reakcja drugiej strony (dodam ostrożnie - nie obchodzi nadal..) te sms-y nie były agresywne, skąd ale potrzebne mi były, aby jakoś się z tym uporać inaczej: uporałam się już jakiś czas temu, ale czasem jeszcze "mówiłam pisząc" do tego, któego jeszcze tak niedawno temu znałam, który budził taką czułość, że s t o p rozstania, cholera, nigdy nie są łatwe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sergiusz Płonące mosty i zerwane dachy IP: 213.17.172.* 17.09.03, 16:29 To nie jest takie łatwe i proste... Czasem jest tak, że chciałoby się kogoś, kto przeminął, "włączyć w krajobraz", ale to po prostu nie jest możliwe. Czasem taki element krajobrazu powoduje na tyle wielki ból oczu, że jedynym wyjściem jest wykarczowanie go z korzeniami. Ale bywa też tak, że po jakimś czasie obraz tego kogoś wraca - już jako coś ładnego, nieszkodliwego, jako miłe wspomnienie. MS. Odpowiedz Link Zgłoś
komandos57 sergiuszu!!!!!Jestes cudowny. 17.09.03, 16:32 Musisz byc spod kopca w Krakowie.Zaprosisz mnie na piwo do kopca?A ja ciebie na turnus w Tworkach.Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sergiusz Re: sergiuszu!!!!!Jestes cudowny. IP: 213.17.172.* 17.09.03, 16:36 Aha, tylko podaj termin, bo już mam zaklepane wizyty w Toszku, w Abramowicach, i na Srebrzysku. No i zarezerwuj mi śliczny, różowy kaftanik. MS. Odpowiedz Link Zgłoś
komandos57 Re: sergiuszu!!!!!Jestes cudowny. 17.09.03, 16:39 nasz zaklepane.A rozmiar kaftanika?Jezeli jestes podobny do orangutana to koniecznie dodatkowo uzda.hihihihihihi.lubie cie .ojejciu,naprawde. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sergiusz Re: sergiuszu!!!!!Jestes cudowny. IP: 213.17.172.* 17.09.03, 23:34 Eeeee tam, orangutan. Zlekka pawian, z elementami szympansa. Tylko zeby nie był niebieski, bo nie lubię. Ma być majtoróżowy. MS Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: Płonące mosty 18.09.03, 02:25 Nie palę. Nie umiem.... Pozostają na zawsze. Choćby we wspomnieniach... Odpowiedz Link Zgłoś