24.06.08, 21:41
Mam pytanko jak sprwadzić,ze jest sie adoptowanym dzieckiem?Pytam o
inne metody niż badanie genetyczne.
Obserwuj wątek
    • leda16 Re: adopcja 24.06.08, 22:29
      Może zapytaj rodziców?
      • izuska18_beauty Re: adopcja 25.06.08, 17:13
        Niehchce tego robic, bo wiem,ze mogą skłamać!
    • lux_occulta Re: adopcja 24.06.08, 22:38
      Dlaczego chcesz się tego dowiedzieć?
      • izuska18_beauty Re: adopcja 25.06.08, 17:14
        Dlatego chcę sie dowiedzieć, ponieważ nie pasuje mi kilka faktów z
        mojego życia!
        • leda16 Re: adopcja 25.06.08, 19:23
          A jakie to ma znaczenie naprzeciwko podstawowego faktu miłości rodzicielskiej? Jeżeli zostałaś adoptowana, to ze środowiska patologii społecznej, matki ociężałej umysłowo młodocianej prostytutki i ojca psychopatycznego przygłupa bez zawodu, bo nikt normalny nie oddaje swojego dziecka do adopcji. Jeżeli z takim obciążeniem będzie Ci się lepiej żyło, to powodzenia. W gruncie rzeczy masz do wyboru dwie metody: zbieranie plotek lub badanie genetyczne. Ale pewnie jesteś zależna finansowo od rodziców a oni dla Twoich rojeń kasiory w kwocie 2500 zł nie wywalą. pewnie z trudem koniec z końcem wiążą, jak większość polskich rodzin. Więc najpierw się usamodzielnij a potem, juz za własne pieniądze szukaj psich swądów.
          • lux_occulta Re: adopcja 26.06.08, 11:32
            Zgadzam się z Ledą. Oczywiście, jak już zostało zaproponowne, możesz zapytać rodziców i liczyć, że Ci powiedzą. Wybór rzecz jasna nalezy do Ciebie.
            A tak nawiasem. To, że nie zgadza Ci się kilka faktów nie jest jeszcze dowodem na to, że jesteś zostałaś adoptowana. Pytanie - jakie to fakty.
          • dominika_z Re: adopcja 01.07.08, 14:16
            Leda 16!!!!
            Ciekawe skąd bierzesz te brednie? Skąd tak dużo wiesz o patologii?
            Bo aż uwierzyć trudno, że w XXI wieku, w cywilizowanym kraju ludzie
            są tacy zaściankowi!
            A nie pomyślałaś, że ludzie czasami oddają dzieci do adopcji, bo ich
            nie stać na ich wychowanie? Bo cieżko chorują? Bo nastolatce moze
            zdarzyć się nieplanowana ciąża? Moim zdaniem to nie jest patolgia,
            poprostu życie się różnie układa.

            Owszem, czasami dzieci pochodzą z rodzin patologicznych, ale nie
            zawsze. I bardzo często sa to wspaniałe, mądre, radosne dzieci -
            tylko trzeba dać im szanse, zapewnić możłiwości poznania świata,
            który je otacza. Tylko jak się wokół ma osoby z takimi poglądami jak
            twoje, to jest na prawdę trudne. Uświadamia tylko, jak mało jest w
            ludziach świadomości i tolerancji.

            Leda! Nie masz pojęcia jakiej rodziny pochodzi dziewczyna i dlatego
            nie masz prawa jej oceniać, co pośrednio czynisz! Może czasami
            tzreba też spojrzeć krytycznie na siebie i swoje pochodzenie?

            Do autorki wątku - moim zdaniem powinnaś porozmawiac z rodzicami.
            Dlaczego od razu zakładasz, ze skłamią? Jesteś dorosła i masz prawo
            znać prawdę. Nie wiem, jakie masz z nimi stosunki, ale na pewno nie
            unikniecie emocji, rozmowa będzie trudna. Ale warto spróbować wybrać
            prostszą drogę. Trzymam kciuki.

            I na koniec - jestem mamą 4-letniego, adoptowanego (nie z rodziny
            patolgicznej, bynajmniej!) synka. Jest wspaniały, mądry, wesoły,
            jesteśmy normalną, szczęśliwą rodziną. Mamy wśród znajomych kilkoro
            adoptowanych dzieci - radosnych i szczęśliwych. Mamy też mnóstwo
            znajomych z dziećmi bilogicznymi, od których mój synek niczym nie
            odbiega. Powiedziałabym, że w wielu kwestiach - jak rozówj,
            poczucie humoru, pomysłowość - przoduje. Nigdy na sczzęście nie
            spotkalam na swoje drodze osób z takimi poglądami jak leda (mam
            nadzieję, że nigdy nie spotkam). Mały jest już wprowadzany w temat
            adopcji, chociaż niewiele jezszce z tego rozumie. Jeśli kiedyś
            będzie chciał poznać kobietę, która go urodziła, powiem mu wszystko
            co wiem.
            A za autorkę wątku trzymam bardzo mocno kciuki, powodzenia!
    • eara Re: adopcja 25.06.08, 11:31
      masz ukończone 18 lat?
      • izuska18_beauty Re: adopcja 25.06.08, 17:12
        tak mam ukończone 18 lat!
        • eara Re: adopcja 25.06.08, 21:26
          Nie słuchaj Ledy. Masz prawo wiedzieć i nie musisz robić badan
          genetycznych.
          Zgłoś się w swoim mieście do ośrodka adopcyjnego i tam już Cię dalej
          pokierują. Jeśli ukończyłaś 18 lat i zostałaś adoptowana, każdy sąd
          ma obowiązek odtajnić taką informację.
          • izuska18_beauty Re: adopcja 26.06.08, 11:20
            Dzieki!zrobie tak jak mówisz!nie bede słuchała co mowi mi leda,
            chociaż ma troche racji w tym co pisze!
    • liselle Re: adopcja 01.07.08, 14:26
      wystarczy sprawdzić wpis w dowodzie mamy lub taty. albo zapytać. i nie łaź z tym
      po sądach bo zrobisz swoim rodzicom straszna przykrość.
      • agramax Re: adopcja 04.07.08, 15:09
        Jaki wpis w dowód ? Przecież teraz nie ma dzieci wpisywanych w dowód
        i mało kto zatrzymuje stare dowody. Najprościej można sprawdzić w
        urzędzie/sądzie prosząc o akt pełny urodzenia; jeśli byłaś
        adoptowana tam jest napisane twoje pierwsze nazwisko (czyli matki
        lub ojca biologicznego).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka