Dodaj do ulubionych

Do kociar.

28.03.25, 18:30
Po 8 miesiacach bez kota, dojrzelismy do decyzji o adopcji nowego.
Ma byc niewychodzacy, wiec ( o boze bleee) kuweta bedzie w domu.
Potrzebuje kuwete jakies sprawdzonej, dobrej firmy, jako ze mam 2 psy ktore rozne rzeczy jedza, zamykanej.
A najlepiej jakby byla samoczyszczaca, myjaca i zamawiajaca zwirek w internecie jak sie skonczy wink
Taka z podlaczeniem do glownej kanalizacji tez nie pogardze ( zart😉)
Moze byc za miliony monet.
W posiadaniu kota najgorszy jest ten kibel jednak...
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: Do kociar. 28.03.25, 18:37
      Sprzątanie po kocie nie jest specjalnie kłopotliwe. Kuwety nie polecę bo ja wierzę w duże odkryte gdzie kot ma dużo miejsca i nie dostaje nerwicy.
      No i które da się umyć bez stresu
      • ichi51e Re: Do kociar. 28.03.25, 18:40
        Jak aż taki masz z tym stres tresuj żeby sikał do sedesu. To naprawdę jest łatwo nauczyć jeśli człowiek się za to weźmie.
        • ichi51e Re: Do kociar. 28.03.25, 18:41
          www.sklep.zolta.pl/pl/p/Nakladka-na-toalete-dla-kota-nauka-korzystania-z-WC/5036
        • majenkirr Re: Do kociar. 28.03.25, 18:47
          Podobno to niedobre dla kota.
          • ichi51e Re: Do kociar. 28.03.25, 18:48
            Nie tyle niedobre co nie wiesz czy kot ci nie choruje bo nie masz oglądu na codzienną defekacje/oddawanie moczu. Ale watkodajka u tak nie chce mieć na to oglądu jak rozumiem.
            • rb_111222333 Re: Do kociar. 28.03.25, 20:07
              Niedobre, bo kot nie może zakopać tego, co wydali, a to leży w jego naturze. No i jednak zdarza się, że kot wpadnie do muszli
              • ichi51e Re: Do kociar. 28.03.25, 20:23
                moja wie ze kupa idzie do sedesu wiec pomaga wskakując na deskę i udając ze zakopuje. Czasem wpadnie ale się nie zraza bo jest porządną kocica i sprząta po sobie.
                • yenna_m Re: Do kociar. 28.03.25, 20:57
                  Problem zaczyna sie, gdy kot sie starzeje i wskakiwanie zaczyna byc problrmem...

                  Polecam tradycyjne kuwety. Z zamykanymi i elektrycznymi zawsze jest ryzyko, że kot ich nie zaakceptuje.

                  Żwirek jak w miejścu, gdzie kot mieszkał. Bo też może nie zaakceptować.
    • heca007 Re: Do kociar. 28.03.25, 18:42
      Kuweta samoczyszcząca, proszę wink Pierwsza lepsza aukcja.
      allegro.pl/oferta/inteligentna-kuweta-dla-kota-samoczyszczaca-automatyczna-apka-worki-mata-16681208252?utm_feed=aa34192d-eee2-4419-9a9a-de66b9dfae24&utm_source=google&utm_medium=freelisting
      • astomi25 Re: Do kociar. 28.03.25, 18:50
        Cena niezla😜
        • bablara Re: Do kociar. 01.04.25, 10:01
          astomi25 napisała:

          > Cena niezla😜
          >

          To chyba jedna z tańszych smile
    • astomi25 Re: Do kociar. 28.03.25, 18:48
      Heca no googlac tez umiem.
      Ale chcialabym jakas polecona. Nie mam zadnego daswiadczenia z kuwetami dla kotow.
      A odkryta byc nie moze, nie ma szans.
      • ichi51e Re: Do kociar. 28.03.25, 18:49
        A pionowa? Też się dobiorą?
        • astomi25 Re: Do kociar. 28.03.25, 18:50
          Jaka to pionowa?😵‍💫
          • ichi51e Re: Do kociar. 28.03.25, 18:56
            Taka bardziej prostokątna w górę ale to też nie wszystkie koty lubią…
            • ichi51e Re: Do kociar. 28.03.25, 19:03
              Modkat xl np
        • ichi51e Re: Do kociar. 28.03.25, 18:55
          Poprosiłam chat gpt żeby porównał podsuwa CatGenie 120 - ja się podłącza do kanalizacji. Ale generalnie mechaniczne mają dużo minusów - jednym z nich jest to że wcale nie jest to łatwo wyczyścić od środka. Ja używam żwirku drewnianego on po jakimś czasie zostawia osad więc myje i dezynfekuje cała kuwetę żeby się tego pozbyć. Z ręką na sercu im mniej bajerow tym czystsza kuwetę się ma moim zdaniem.
          • ichi51e Re: Do kociar. 28.03.25, 18:58
            Wklejam bo kilka miał rozsądnych uwag
            1. Kuwety z przesiewającymi się kratkami

            Jak działają?
            Mechanizm przesiewa żwirek i oddziela odpady do pojemnika na nieczystości.

            ✅ Zalety:
            • Działa cicho, nie straszy kota
            • Może działać z wieloma rodzajami żwirku
            • Zwykle tańsza niż inne automatyczne kuwety

            ❌ Wady:
            • Trzeba opróżniać pojemnik ręcznie
            • Nie zawsze skutecznie oddziela odpady

            Przykłady modeli:
            • PetSafe Simply Clean



            2. Kuwety z obrotowym bębnem (np. Litter-Robot)

            Jak działają?
            Po wyjściu kota bęben się obraca, oddzielając czysty żwirek od nieczystości, które wpadają do zamkniętego pojemnika.

            ✅ Zalety:
            • Bardzo skutecznie oddziela odpady
            • Dobre dla domów z kilkoma kotami
            • Pojemnik na odpady można opróżniać co kilka dni

            ❌ Wady:
            • Duże i drogie
            • Nie każdy kot lubi ruchomy mechanizm
            • Wymaga prądu do działania

            Przykłady modeli:
            • Litter-Robot 4
            • Litter-Robot 3 Connect



            3. Kuwety z mechanizmem zgarniającym (np. PetSafe ScoopFree)

            Jak działają?
            Po określonym czasie mechaniczne grabie przesuwają się po kuwecie, przesuwając odpady do zamkniętego pojemnika.

            ✅ Zalety:
            • Nie wymaga codziennego sprzątania
            • Cichy mechanizm (choć niektóre modele mogą być głośniejsze)
            • Dobre dla jednego kota

            ❌ Wady:
            • Wymaga specjalnego żwirku (najczęściej silikonowego)
            • Grabie mogą się zatykać przy dużych odchodach

            Przykłady modeli:
            • PetSafe ScoopFree Ultra



            4. Kuwety płuczące (np. CatGenie)

            Jak działają?
            Zamiast żwirku używają specjalnych granulek, a odpady są spłukiwane do kanalizacji.

            ✅ Zalety:
            • Brak potrzeby wyrzucania odpadów
            • Ekologiczne rozwiązanie

            ❌ Wady:
            • Bardzo drogie
            • Wymaga podłączenia do kanalizacji i wody
            • Nie każdy kot akceptuje granulat zamiast klasycznego żwirku

            Przykłady modeli:
            • CatGenie 120
    • chatgris01 Re: Do kociar. 28.03.25, 19:14
      Po przetestowaniu przez blisko 30 lat wielu różnych modeli, za najlepszy uważam Savic Hop In, wreszcie nie mam żwirku wszędzie www.zooplus.fr/shop/chats/maison_toilette_bac_litiere_caisse_chat/maison_toilette_chat_sans_filtre/entree_haut/597358?variantId=597358.1&utm_source=microsoft&utm_medium=microsoft_pmax&utm_campaign=580118041&utm_term=597358.1&utm_content=580118041&utm_id=580118041_580118041&mkt_source=2193775&msclkid=a6c51bf4bb3a1f171f287c125d2feb90&activeVariant=597358.1
      https://media.zooplus.com/bilder/4/800/73657_pla_savickatzentoilette_hopin_4.jpg
    • bene_gesserit Re: Do kociar. 28.03.25, 19:21
      Do zmiany żwirku można przywyknąć, naprawdę. Mój kot takich nie dożył, ale znajomi kociarze mają taką z otworem u góry i są zachwyceni. Zero żwirku wokół kuwety, kot wskakuje i wyskakuje górą.
      • astomi25 Re: Do kociar. 28.03.25, 19:25
        Taka jaka wyzej zalinkowana?
        • bene_gesserit Re: Do kociar. 28.03.25, 19:30
          Bardzo podobna. Utrapieniem jest porozwalany wokół kuwety żwirek, który pojawia się przy zagrzebywaniu. W tej problem się rozwiązuje sam z siebie.
          • chatgris01 Re: Do kociar. 28.03.25, 19:33
            Nie ma też problemu z przesikiwaniem nad krawędzią lub na złączeniu.
      • ministra_prawdy Re: Do kociar. 28.03.25, 21:06
        bene_gesserit napisała:

        >Zero żwirku wokół kuw
        > ety, kot wskakuje i wyskakuje górą.

        Przecież jak z impetem z tej kuwety wyskakuje, to jeszcze bardziej na łapach żwirek roznosi big_grin
        • bene_gesserit Re: Do kociar. 29.03.25, 09:58
          Nic nie roznosi. Sprawdzone.
    • mava12 Re: Do kociar. 28.03.25, 19:55
      >Po 8 miesiacach bez kota, dojrzelismy do decyzji o adopcji nowego.
      >Ma byc niewychodzacy, wiec ( o boze bleee) kuweta bedzie w domu.

      przecież miałaś już kota więc jakieś doświadczenie masz.
      Z mojego doswiadczenia - kuweta kryta, nawet ta największa, jest trochę mała dla dużego kota. On nie może się tam obrócić, powiercić tp.
      Ja miałam kuwetę krytą kiedy przybył nam kot mocno kopiący żwirek, potrafił zasypać całą łazienkę, przy jednorazowej bytności w kuwecie..
      Z kuwety wyjęłam drzwiczki, żeby kotom było wygodniej. Zawsze wystawały z niej a kiedy chciały zakopać urobek to wychodziły na zewnątrz, obracały się i wchodziły przednimi łapami, żeby kopać.
      Najlepsza kryta kuweta to taka, którą można uchylić, w celu wyjęcia urobku
      Coś jak ponizej, chociaż w mojej to całą połowę można uchylić.
      https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTM8PbRz1Nj0JrdhjlN0CUBuwig8Jgxn_prGg&s

      Kuweta pionowa do mnie nie przemawia jakoś...Jesli nie zdążysz sprzątnąć na czas to kot, przy kolejnej wizycie, ląduje w swoich odchodach. A potem wychodzi z tym na mieszkanie. Już nie wspomnę, że to tylko dla sprawnych kotów, przy starszym to niekoniecznie...
      Podobnie kuweta tzw samoczyszczaca. Ona czyści przecież tylko żwirek bo reszta nie ulatnia się w cudowny sposób. I tak trzeba to wyczyścić i jest to, jak dla mnie, bardziej kłopotliwe niż w zwykłej kuwecie.
      • chatgris01 Re: Do kociar. 28.03.25, 20:00
        Nigdy mi kot nie wdepnął w kupę w wysokiej kuwecie, przecież ona jest wielka, w dodatku większość kotów zakopuje.
      • tairo Re: Do kociar. 28.03.25, 20:35
        Nie, kot nie ląduje w swoich odchodach, chyba że sknerzysz na żwirku i sypiesz tyle, że ledwo dno pokrywa, albo nie sprzątasz na bieżąco.
        Kot, który nie będzie w stanie wskoczyć na kuwetę, musi być mocno niepełnosprawny albo na progu śmierci. Mój osiemnastolatek radzi sobie bez problemu, nie narzeka też na brak miejsca.
        • la_felicja Re: Do kociar. 29.03.25, 08:51
          A moje koty unikają stawania w środku kuwety, jeśli mogą. Po załatwieniu się stają trzema łapkami na brzegach kuwety, a czwartą zagarniają. Zamknięta kuweta to byłby dla nich duży dyskomfort
        • mava12 Re: Do kociar. 29.03.25, 13:50
          że tak zbiorczo odpowiem;
          >Nie, kot nie ląduje w swoich odchodach

          a skąd wiesz? sprawdzasz mu łapy? i to nie tylko kupa ale i siki. A kot "ląduje" w żwirku swoim ciężarem, to jednak coś innego niż wchodzenie do kuwety. Nawet zasypane odchody są wtedy rozwalne wokół. Ćwiczyłaś kiedyś skok w dal chocby, na WFie? jak lądowałaś w tym piachu?
          No ja jednak nie chciałabym korzystać z tych samych foteli i kanap...Oczywiście twoje koty nigdy na nich nie urzędują...

          >Mój osiemnastolatek radzi sobie bez problemu, nie narzeka też na brak miejsca.

          "radzi sobie" to może dobre słowo, pytałaś go?
          Mój 13 latek ma już problem z poruszaniem sie i w ogóle ma już tylko (bardzo) niską kuwetę do dyspozycji, do której jest w stanie wejść.
          Koty, nawet zdrowe, starzeją się. Tak jak ludzie. Jedne szybciej, drugie wolniej - jak ludzie.

          I ostatecznie - ok, lubisz to i twój kot też musiał polubic.
          ja nie widzę sensu bo rozsypywanie żwirku mozna ogarnąc za pomoca kuwety krytej i dywaników przed nimi. I, ostatecznie, zamiataniem podłogi. U mnie najczystsza podłoga to chyba ta w łazience z kuwetą.
          W naturze koty nie wskakują gdziekolwiek, żeby się załatwić więc dla mnie takie rozwiązanie jest wbrew naturze kota, za to zgodnie z wolą właściciela.
          • tairo Re: Do kociar. 30.03.25, 18:12
            mava12 napisała:

            > że tak zbiorczo odpowiem;
            > >Nie, kot nie ląduje w swoich odchodach
            > a skąd wiesz? sprawdzasz mu łapy?

            A skąd wiesz, że nie sprawdzam?

            > i to nie tylko kupa ale i siki.

            No i co z tymi sikami? Kot nie leje jak ze spryskiwacza, tylko kuca na żwirku. Siki sklejają żwirek w grudę, która zostaje wyrzucona przy najbliższej wizycie jakiegoś człowieka w toalecie. Reszta żwirku jest czysta, bo jest go w kuwecie ponad 5 cm, a nie ledwo dno przykryte.

            > A kot "ląduje
            > " w żwirku swoim ciężarem, to jednak coś innego niż wchodzenie do kuwety. Nawet
            > zasypane odchody są wtedy rozwalne wokół. Ćwiczyłaś kiedyś skok w dal chocby,
            > na WFie? jak lądowałaś w tym piachu?

            Fantazja cię poniosła. Kot do kuwety nie wskakuje z kilku metrów i nie "ląduje" w żwirku swoim ciężarem, tylko spokojnie zeskakuje albo schodzi jak z krzesła, a żwirek to nie mąka.

            > No ja jednak nie chciałabym korzystać z tych samych foteli i kanap...Oczywiście
            > twoje koty nigdy na nich nie urzędują...

            Może powinnaś od czasu do czasu sprzątać zatem.

            > >Mój osiemnastolatek radzi sobie bez problemu, nie narzeka też na brak miej
            > sca.
            > "radzi sobie" to może dobre słowo, pytałaś go?

            Nie muszę pytać, ma do wyboru otwartą kuwetę z niskim wejściem i z własnej nieprzymuszonej woli korzysta z tej zamkniętej, a otwarta stoi nietknięta. I co teraz?

            > Mój 13 latek ma już problem z poruszaniem sie i w ogóle ma już tylko (bardzo) n
            > iską kuwetę do dyspozycji, do której jest w stanie wejść.
            > Koty, nawet zdrowe, starzeją się. Tak jak ludzie. Jedne szybciej, drugie wolnie
            > j - jak ludzie.

            Dla zadbanego kota domowego to nie jest bardzo zaawansowany wiek, więc może to ty powinnaś lepiej zadbać o swoje.

            > I ostatecznie - ok, lubisz to i twój kot też musiał polubic.

            Znowu cię fantazja poniosła.

            > ja nie widzę sensu bo rozsypywanie żwirku mozna ogarnąc za pomoca kuwety krytej
            > i dywaników przed nimi. I, ostatecznie, zamiataniem podłogi. U mnie najczystsz
            > a podłoga to chyba ta w łazience z kuwetą.

            A ja nie widzę sensu w dywanikach i co teraz?

            > W naturze koty nie wskakują gdziekolwiek, żeby się załatwić więc dla mnie takie
            > rozwiązanie jest wbrew naturze kota, za to zgodnie z wolą właściciela.

            W naturze koty wskakują, gdzie im się podoba i nie mają właścicieli.
            • mava12 Re: Do kociar. 31.03.25, 11:52
              >Siki sklejają żwirek w grudę, która zostaje wyrzucona przy najbliższej wizycie jakiegoś człowieka w >toalecie

              chyba, że człowiek jest np. w pracy i wyrzuca po kilku godzinach. "Gryda" to tez pojecie względne.
              I mój kot "leje jak ze spryskiwacza" bo to kocur a nie kotka.

              >Może powinnaś od czasu do czasu sprzątać zatem.

              Zwirek? nie musze bo go tam nie ma.

              >Dla zadbanego kota domowego to nie jest bardzo zaawansowany wiek, więc może to ty powinnaś lepiej zadbać o swoje.

              koty zyja przecietnie 13-20 lat. Mozna więc przyjać, że 13 lat to wiek "starszy" i mój kot miesci sie w tym średnim wieku (młodszym nawet) mamusiek tu, które ciagle narzekają, że ani ręką, ani nogą a kręgosłup to już w ogóle...

              >W naturze koty wskakują, gdzie im się podoba i nie mają właścicieli.

              izapewne nie wskakują do komina, żeby tam się wysikać - z własnej woli i wyboru.
              • ichi51e Re: Do kociar. 01.04.25, 07:58
                Ja tylko napiszę że watkodajka chciała kupić kuwetę automatyczną która poza tymi faktycznie podłączonymi do kanalizacji nie spłukuje kup w nieznane tylko zbiera je do wora i potem stoi ci w mieszkaniu hermetycznie zamkniętą kuweta z całą zawartością która co jakiś czas musisz opróżnić. Z kuwetą przynajmniej nie masz tego w domu cytując autorkę.
    • taje Re: Do kociar. 28.03.25, 20:11
      Polecam Modkat. Mam od ponad 5 lat białą, wygląda wciąż jak nowa, żwirek się nie roznosi, a ponieważ wejście od góry to sądzę, że pies się nie dobierze. Można kupić na zooplus. www.zooplus.be/shop/chats/maison_toilette_bac_litiere_caisse_chat/maison_toilette_chat_sans_filtre/entree_haut/203160?activeVariant=203160.2
    • tairo Re: Do kociar. 28.03.25, 20:30
      Jeżeli masz psy, które mogłyby się interesować kuwetą, to polecam taką z wejściem od góry, np tę: www.zooplus.pl/shop/koty/kuwety_pielegnacja_kota/kuwety_kryte/kuwety_duze/692225 - ona ma dodatkowo barierę wokół wejścia, więc psom będzie jeszcze trudniej tam zaglądać. Jest też dość spora, 8 kg kocur spokojnie się mieści z kopaniem.
      Dobre samoczyszczące są drogie, wielkie i kosztowne w utrzymaniu (np. mogą wymagać używania jakiegoś konkretnego żwirku albo torebek), a koty niekoniecznie je lubią, bo hałasują.
      Na żwirek możesz sobie wyklikać subskrypcję na Amazonie albo w Zooplusie, odpada zamawianie smile
      Polecam kukurydziany, jak z Zooplusa to Benek Corn Cat, jak z Amazona to kukurydziany Lifelong, jeżeli jest u was dostępny. Sypiesz grubą warstwę (5-10 cm, a nie 2-3) i wtedy się łatwo sprząta, bo grudy z siuśkami nie przyklejają się do kuwety.

      No i oczywiście: poważnie rozważ dwupak, a nie jednego kota.
    • ministra_prawdy Re: Do kociar. 28.03.25, 21:04
      Znowu sobie przypomniałam, że psy to kaprofagi 🤢

      Psy pilnować, a najlepsza kuweta świata to ta:

      www.zooplus.pl/shop/koty/kuwety_pielegnacja_kota/kuwety/kuwety_prostokatne/739717?activeVariant=739717.3
      • ichi51e Re: Do kociar. 29.03.25, 08:35
        Potwierdzam też tą mam. I śmietnik do niej też jest świetny.
      • sabek81 Re: Do kociar. 29.03.25, 08:39
        ministra_prawdy napisała:

        > Znowu sobie przypomniałam, że psy to kaprofagi 🤢
        >
        > Psy pilnować, a najlepsza kuweta świata to ta:
        >
        > www.zooplus.pl/shop/koty/kuwety_pielegnacja_kota/kuwety/kuwety_prostokatne/739717?activeVariant=739717.3
        >
        Za mała dla kota
        • ichi51e Re: Do kociar. 29.03.25, 08:42
          Ta kuweta jest gigantyczna co ty gadasz. Jaką masz większą?
          D 59 x Š 37 x V 41cm
          • b-b1 Re: Do kociar. 31.03.25, 08:21
            ichi51e napisała:

            > Ta kuweta jest gigantyczna co ty gadasz. Jaką masz większą?
            > D 59 x Š 37 x V 41cm

            Mam kuwety 71x56 i mam jedne z najmniejszych kotów świata.😉
        • ministra_prawdy Re: Do kociar. 29.03.25, 10:06
          sabek81 napisała:


          > Za mała dla kota

          Ona właśnie jest duża. Mój kocur jest wielki i się spokojnie mieści i obraca.
          Główna zaleta to taka, że jest lekka, miękka (mieści mi się między scianę a kibelek) i przede wszystkim bardzo łatwa do mycia, bez zakamarków i załamań.
      • astomi25 Re: Do kociar. 29.03.25, 10:30
        Bardzo ladna wink
        Serio.
      • mava12 Re: Do kociar. 29.03.25, 13:54
        >a najlepsza kuweta świata to ta:

        u mnie absolutnie sie nie sprawdziła. Jednak ten brzeg jest mocno wysoki i kot musi wskoczyć.
        "Torby" uzywam do innych celów bo sama w sobie jest wygodna - ma uszy i wytrzymała.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Do kociar. 28.03.25, 22:14
      Moja znajoma, która ma psy i koty rozwiązała to w prosty sposób.
      Szafka zamykana na klucz o wymiarach 50 x 100 cm. W boku szafki wycięty otwór, przez który kot wejdzie, ale pies się nie zmieści, w drugim końcu szafki prostokątna miska zajmująca 3/4 długości szafki i o szerokości, a przed miską tacka z kratką(tzn. taka kocia mata przed kuwetę, dwuwarstwowa) na wynoszony przez kota żwirek.
      Pies, nawet, jak łeb wsadzi, to do kuwety nie dosięgnie. Żwirek się praktycznie nie roznosi. Do sprzątania otwiera drzwiczki i jest łatwy dostęp.
      • mamtrzykotyidwato5 Re: Do kociar. 28.03.25, 22:15
        i o szerokości szafki miało być
        • astomi25 Re: Do kociar. 29.03.25, 08:35
          Sposob fajny. Tylki nie mialambym gdzie tej szafki postawic🙈
          • ichi51e Re: Do kociar. 29.03.25, 08:37
            Pociesz - to jest rozwiązanie dobre dla właściciela nie kota
            • ichi51e Re: Do kociar. 29.03.25, 08:38
              *pocieszę
            • mamtrzykotyidwato5 Re: Do kociar. 29.03.25, 10:39
              Niby dlaczego?
              Szafka jest duża, wysoka, kot ma kuwetę o wymiarach 50x70 cm, to dużo więcej niż typowa kocia kuweta, w której kot ma do dyspozycji tylko 40x30 cm. Drzwiczki mają szybę, więc widać, co kot w kuwecie robi.
              Moim zdaniem to idealne warunki i dla właściciela, i dla kota, tyle że szafka faktycznie zajmuje sporo miejsca, ale on ma duży przedpokój.
              • ichi51e Re: Do kociar. 29.03.25, 10:41
                Koty podobniez się stresują defekujac w zamkniętych przestrzeniach
                • chatgris01 Re: Do kociar. 29.03.25, 10:46
                  Te z wejściem od góry nie są zamknięte, bo koty głowę trzymają wystawioną.
                  • chatgris01 Re: Do kociar. 29.03.25, 10:46
                    Źle się podpięłam, sorki.
    • sabek81 Re: Do kociar. 29.03.25, 08:37
      Zakryta kuweta to dla kota najgorsze wyjście, więc się jeszcze zastanów nad tym kotem.
      • la_felicja Re: Do kociar. 29.03.25, 08:48
        Też to miałam napisać - jak ktoś nie jest gotowy na sprzątanie kup i pawi (a czasami też na umycie obkupkanego kociego tyłka) , nie powinien mieć kota.

        Samoczyszczące kuwety bardzo krytykował Jackson Galaxy - mówił, że jak coś się popsuje czujnik, to taka kuweta może się włączyć za szybko, z kotem w środku - i bardzo go pokaleczyć
        • astomi25 Re: Do kociar. 30.03.25, 10:26
          Tak, zastanawiam sie.
          Do tej pory mialam kota wychodzacego.
          Czas, kiedy kotka zalatwiala sie w domu ( po zabiegach jakis czas nie wychodzila) byl straszny.
          Dlatego w sumie mam psy, chociaz koty tez kocham.
          Kupa w domu?
          Nieee wink
          • ichi51e Re: Do kociar. 30.03.25, 11:29
            Kupy nie masz w domu przecież tylko w sedesie. Kupujesz żwirek bio splukiwalny do tego łopatka. Kot zdefekuje idziesz i siup do sedesu spuszczasz sodę myjesz łopatkę i ręce. Trwa to 10sekund.
            • astomi25 Re: Do kociar. 30.03.25, 11:41
              A sedes nie w domu?

              Zeby nie bylo, nie jestem brzydliwa. Kocham zwierzeta, mam je od zawsze. Nie raz i nie dwa byly w domu rzygi, siki czy kupy.
              Nie mam problemu ze sprzataniem boksow w schroniskach.
              A jednak chcialabym uniknac kuwety w domu wink
              Z ostatnim kotem funkcjonowalo to super ostatnie kilkanascie lat.

              Musze sie zastanowic. U nas w schronisku jest jeden mlody kotek, szukaja domu wychodzacego wlasnie.


              Ps. Prosze o niezaczynanie dyskusji nt.Kot wychodzacy vs niewychodzacy.
              • mamtrzykotyidwato5 Re: Do kociar. 30.03.25, 13:11
                Czyli tobie kupa w domu przeszkadza, a innym kupy twojego kota na jego grządce mają nie przeszkadzać?
                Jesteś okropną egoistką, patrzącą tylko na swój czubek nosa.
                Nie powinnaś mieć żadnych zwierząt, bo egoiści nie potrafią się opiekować zwierzętami prawidłowo.
                • astomi25 Re: Do kociar. 30.03.25, 14:24
                  🤷🏻‍♀️ musisz z tym jakos zyc.
                  Nie wiesz gdzie mieszkam ani nawwr czy mam blisko sasiadow.
                  Czy moze moj kot nie mial swojwj kuwety na zewnatrz.
                  I jeszcze wielu innych rzeczy.
                  Trudno. Nie zamierzam sie przejmowac.
                  • mamtrzykotyidwato5 Re: Do kociar. 30.03.25, 18:51
                    Niestety, masz rację, muszę z tym żyć.
                    Wiem, że nie zamierzasz się przejmować, ani innymi ludźmi, ani kotem, któremu może się stać krzywda.
                    • astomi25 Re: Do kociar. 30.03.25, 19:35
                      A jakimi ludzmi mam sie przejmowac?
                      Kot byl u nas bardzo szczesliwy. Dozyl pelnoletnosci.
                      W ogole wszystkie moje zwierzeta maja u nas bardzo dobre zycie.
                      Jedza dobra karme, spia w lozku,.sa zabawiane. Chodza regularnie na spacery i do dyspozycji maja ogromny ogrod do ktorego sobie wychodza kiedy chca.
                      Nie dzieje im sie krzywda.
          • mamtrzykotyidwato5 Re: Do kociar. 30.03.25, 13:08
            Masz wychodek na zewnątrz?
            Współczuję, że mieszkasz w takich prymitywnych warunkach.
    • b-b1 Re: Do kociar. 30.03.25, 09:17
      Najlepsze kuwety sa odkryte, szczególnie w opcji posiadania innych zwierząt w domu-kot czuje się bezpiecznie kiedy widzi co się dzieje wokół kiedy jest w kuwecie. Przed psami ( mam 4) zabezpieczyc pokoj z kuwetą możesz bramką dla dzieci z wyciętym jednym szczebelkiem, aby kot przeszedł, a pies nie. Bramkę zamykam tylko wtedy, kiedy psy zostają same, otwiera się na tę stronę, co drzwi, drzwi można zamknąć, wiec nie przeszkadza.
      • astomi25 Re: Do kociar. 30.03.25, 10:24
        Mam taki uklad domu, ze nigdzie nie wstawie bramki.
    • swinka-morska Re: Do kociar. 01.04.25, 10:34
      Lepiej byłoby nastawić się, że każdy rodzaj kuwety wchodzi w grę, bo jak się trafi kot, który nie akceptuje zakrytej kuwety to będzie kłopot.
      Najlepsza kuweta to duża kuweta odkryta, ustawiona w miejscu gdzie kot może obserwować otoczenie (wiem, wiem....).
      Vetka mojego kota bardzo przestrzega przed kuwetami samoczyszczączymi, zdarzają się z nimi wypadki śmiertelne dla kotów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka