Dodaj do ulubionych

Zdrada a hipokryzja

01.07.08, 23:21
Czyż wstręt do zdrady nie bierze się z braku doświadczeń?

Obserwuj wątek
    • spinline Re: Zdrada a hipokryzja 02.07.08, 09:52
      lula_ripley napisała:

      > Czyż wstręt do zdrady nie bierze się z braku doświadczeń?
      >
      ........................................

      Lubie krotkie teksty ale twoj jest zbyt krotki:=)

      Co znaczy doswiadczen. Raczej wlasnie z doswiadczen.

      Zdrada to przede wszystkim klamstwo, okradanie, falsz i hipokryzja.
    • majaa Re: Zdrada a hipokryzja 02.07.08, 09:57
      Moim zdaniem wstręt do zdrady wynika głównie ze szlachetności
      charakteru.
    • wichrowe_wzgorza Re: Zdrada a hipokryzja 02.07.08, 11:56
      U niektórych - z doświadczeń bierze się ów wstręt - a niektórzy potępiają zdradę
      zanim poznają siebie i życie, ale przestają mieć do niej wstręt, pod warunkiem,
      że sami zdradzają:) taka pokrętność ludzkiej natury.

      Taka sytuacja - znajduję komórkę i mogę przecież oddać ją właścicielowi, ale
      kusi mnie, nie oddaję. Ktoś kradnie komórkę mnie, jestem wściekła na cały świat
      i dziwię się, jak można:))) Pozornie - nie ma to związku ze zdradą, choć ten sam
      mechanizm w niej działa...
      • facettt bzdury 02.07.08, 12:07
        wichrowe_wzgorza napisała:
        Pozornie - nie ma to związku ze zdradą, choć ten sam
        > mechanizm w niej działa...
        >

        bzdury
        gdy ci ukradna komorke - tracisz cos natychmiast.

        na zdradzie - jesli sie nie wyda - nikt nie traci
        - a coponiektorzy nawet zyskuja :)))

        podobnie z hipokryzja.
        ma nie tylko negatywne aspekty.
        hipokryzja, czyli tkzw "podwojna moralnosc" - to STANDARD
        w skutecznej polityce - zwlaszcza miedzynarodowej.
        • moon_witch Re: bzdury 02.07.08, 12:30
          na zdradzie - jesli sie nie wyda - nikt nie traci
          - a coponiektorzy nawet zyskuja :)))
          • facettt bzdury cd... 02.07.08, 13:01
            moon_witch napisała:
            alimenty


            napisalem dosc wyraznie , chyba?

            jesli sie nie wyda.
            • spinline Re: bzdury cd... 02.07.08, 13:14
              Znam taka parke on zonaty dwojka dzieci i ona ta trzecia i dziecko
              dzis juz 6-letnie.Zona nadal nic nie wie.
        • wichrowe_wzgorza Re: bzdury 02.07.08, 16:17
          Hej facettt, ta bzdura, jak to kwalifikujesz w swoim własnym odczuciu to nic
          innego, jak paradoks tzw. moralności, w imię której ludzie mają odwagę klamać, a
          nie stać ich na prawdę - bo trzeba chronić własny tyłek i wizerunek:))
          Sam powtarzasz bzdury, ktorych nauczyła Cię obserwacja świata, też je widzę, czy
          jednak musze się im poddawać?
          :))

          <Nie!!!!> :)))))))))))))))
          • facettt alez nie musisz sie niczemu poddawac :) 02.07.08, 16:27
            tyle ze dajesz dowod nieodpowiedzialnosci za innych :)

            gdyz hipokryzja jest nieodlazna jej czescia :)
            skoro jednak tego nie chwytasz - to gratuluje :)
            (ze nie musisz za innych odpowiadac :)))
            • wichrowe_wzgorza Re: alez nie musisz sie niczemu poddawac :) 02.07.08, 16:35
              facettt napisał:

              > tyle ze dajesz dowod nieodpowiedzialnosci za innych :)


              w którym miejscu? i sorki? obowiązuje mnie odpowiedzialność zbiorowa?
              moim zdaniem byłoby idealnie, gdyby każdy najpierw nauczył się być
              odpowiedzialnym za siebie, wtedy łatwo poszłoby z odpowiedzialnością za drugiego
              człowieka.

              > gdyz hipokryzja jest nieodlazna jej czescia :)

              dlaczego jest? kto na to pozwala? he?


              > skoro jednak tego nie chwytasz - to gratuluje :)

              nie chwytam, albowiem jeszcze nie byłam hipokrytą, wszystko przede mną?
              :))

              > (ze nie musisz za innych odpowiadac :)))

              ba! wystarczy, że postępuję odpowiedzialnie i nie wyobrażam sobie mysleć za inne
              dorosłe osoby... jasne?
              • facettt iluzje i aluzje . 02.07.08, 17:29
                wichrowe_wzgorza napisała:
                > w którym miejscu? i sorki? obowiązuje mnie odpowiedzialność
                zbiorowa?
                a coz ma (wspolnego) odpowiedzianosc zbiorowa
                z odpowiedzialnoacia za ínnych?

                nie myl pojec :)
                (a czynisz to celowo :)))
                odpwiedzialnosc zbiorowa i odowiedzialnosc za innych...
                to DWA rozne swiaty :)))


                > moim zdaniem byłoby idealnie, gdyby każdy najpierw nauczył się
                być odpowiedzialnym za siebie, wtedy łatwo poszłoby z
                odpowiedzialnością za drugiego
                > człowieka.

                - nie jestem tego pewien :)
                >
                > > gdyz hipokryzja jest nieodlazna jej czescia :)
                dlaczego jest? kto na to pozwala? he?

                - ja :)

                >> nie chwytam, albowiem jeszcze nie byłam hipokrytką, wszystko
                przede mną?
                > :))

                - zgoda :)

                > ba! wystarczy, że postępuję odpowiedzialnie i nie wyobrażam sobie
                mysleć za inne dorosłe osoby... jasne?

                - nie :)
                • wichrowe_wzgorza Re: iluzje i aluzje . 02.07.08, 19:42
                  facettt napisał:

                  > wichrowe_wzgorza napisała:
                  > > w którym miejscu? i sorki? obowiązuje mnie odpowiedzialność
                  > zbiorowa?
                  > a coz ma (wspolnego) odpowiedzianosc zbiorowa
                  > z odpowiedzialnoacia za ínnych?
                  >
                  > nie myl pojec :)
                  > (a czynisz to celowo :)))
                  > odpwiedzialnosc zbiorowa i odowiedzialnosc za innych...
                  > to DWA rozne swiaty :)))

                  Człowiek kochający ( innych ludzi) czuje się odpowiedzialny. Życie brata nie
                  jest wyłącznie sprawą tego brata, lecz jego własną. Czuje się odpowiedzialny za
                  swoich bliźnich tak samo, jak czuje się odpowiedzialny za siebie.
                  Odpowiedzialność matki za jej maleńkie dziecko polega głównie na trosce o jego
                  potrzeby fizyczne.
                  Odpowiedzialność może łatwo przerodzić się w chęć panowania i posiadania, gdy
                  nie ma poszanowania. ( I tak się często dzieje) Poszanowanie nie wypływa ze
                  strachu czy z bojaźni; oznacza ono zdolność przyjmowania człowieka takim, jaki
                  jest, zdawania sobie sprawy z jego niepowtarzalnej indywidualności. Poszanowanie
                  oznacza pragnienie, aby drugi człowiek mógł się rozwijać i rosnąć taki, jaki
                  jest. Tak więc poszanowanie zakłada brak chęci wyzysku. Chcę, aby druga osoba
                  wzrastała i rozwijała się dla jej własnego dobra i w sposób dla niej odpowiedni,
                  a nie po to, aby mi służyć. Poszanowaniem mogę darzyć tylko wówczas, gdy ja sama
                  osiągnęłem niezależność; jeżeli mogę stać i chodzić bez pomocy protez, bez
                  potrzeby panowania nad kimś, bez niczyjego wyzysku. Poszanowanie może istnieć
                  wyłącznie w oparciu o wolność.


                  > > moim zdaniem byłoby idealnie, gdyby każdy najpierw nauczył się
                  > być odpowiedzialnym za siebie, wtedy łatwo poszłoby z
                  > odpowiedzialnością za drugiego
                  > > człowieka.
                  >
                  > - nie jestem tego pewien :)

                  a ja jestem pewna:)

                  > >
                  > > > gdyz hipokryzja jest nieodlazna jej czescia :)
                  > dlaczego jest? kto na to pozwala? he?
                  >
                  > - ja :)

                  to Twój problem, ja nie pozwalam )

                  >
                  > >> nie chwytam, albowiem jeszcze nie byłam hipokrytką, wszystko
                  > przede mną?
                  > > :))
                  >
                  > - zgoda :)

                  - dlaczego tak źle mi życzysz?
                  :)

                  >
                  > > ba! wystarczy, że postępuję odpowiedzialnie i nie wyobrażam sobie mysleć za
                  inne dorosłe osoby... jasne?
                  >
                  > - nie :)

                  - trudno:))
                  • facettt Re: iluzje i aluzje . 03.07.08, 13:31
                    wichrowe_wzgorza napisała:

                    a ja jestem pewna:)

                    - tu mialem na mysli , to mianowicie, ze nie jest mozliwe (z roznych
                    wzgledow) - by kazdy nauczyl sie byc odpowiedzialnym za siebie.

                    wielu tego nie chce (swiadomie, nieswiadomie), lub chce, lecz nie
                    potrafi.

                    - taki idealny Swiat nigdy nie powstanie.
                    Zyjemy w Swiecie ulomnym, niedoskonalym.

                    2. Dlaczego posadzasz mnie, ze zle Ci zycze piszac :
                    "wszystko przed Toba".?

                    Mozna to odebrac jako sugestie, ze i Ty zostaniesz hipokrytka,
                    lecz niekoniecznie, tak to trzeba widziec (jako moja zlosliwosc)

                    To nie byla zlosliwosc, lecz realistyczna uwaga ,ze kazdemu z nas
                    wszystko moze sie zdarzyc i nie mozna byc za bardzo pewnym ani
                    sowich zalet, ani swoich wad.
                    • wichrowe_wzgorza Re: iluzje i aluzje . 05.07.08, 01:53
                      facettt napisał:

                      > wichrowe_wzgorza napisała:
                      >
                      > a ja jestem pewna:)
                      >
                      > - tu mialem na mysli , to mianowicie, ze nie jest mozliwe (z roznych wzgledow)
                      - by kazdy nauczyl sie byc odpowiedzialnym za siebie.

                      możliwe, lecz TRUDNE ;) wymyslono wychowanie, z tymże, jak widac - jest ono
                      wielokierunkowo -sprzeczne:) często ( bo rozne: potrzeby, wartosci itd.)
                      Wychowanie do odpowiedzialnosci wymaga dojrzalosci wszystkich Rodzicow, a z tym
                      jest roznie... Nie oceniam.


                      > wielu tego nie chce (swiadomie, nieswiadomie), lub chce, lecz nie
                      > potrafi.
                      >
                      > - taki idealny Swiat nigdy nie powstanie.
                      > Zyjemy w Swiecie ulomnym, niedoskonalym.

                      Jasne, wiem o tym, mogę sobie jednak mogę sobie pomarzyc:) Mogę, bez niczyjego TAK.


                      > 2. Dlaczego posadzasz mnie, ze zle Ci zycze piszac :
                      > "wszystko przed Toba".?
                      >
                      > Mozna to odebrac jako sugestie, ze i Ty zostaniesz hipokrytka,
                      > lecz niekoniecznie, tak to trzeba widziec (jako moja zlosliwosc)
                      >
                      Nie sądze, ze pojęlam to jak zlosliwość, nie szukam zlosliwosci, uwierz, jak i
                      wiem, ze "tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono":))
                      Uwierz:))) Czasem chcialabym umiec byc hipokrytką, czasem nawet zazdraszczam, bo
                      jak mowie, pisze, mysle - to zawsze w swoim imieniu;) I nie zawsze to łatwe...


                      > To nie byla zlosliwosc, lecz realistyczna uwaga ,ze kazdemu z nas
                      > wszystko moze sie zdarzyc i nie mozna byc za bardzo pewnym ani
                      > sowich zalet, ani swoich wad.

                      Dziękuję, za uwagę i rozmowę, bo myslę, ze byla to namiastka dialogu:)

                      Pozdrawiam
        • my_dying_bride jestes freemason? 02.07.08, 16:20
          :)))
    • shangri.la Re: Hih... 02.07.08, 12:25
      A wstręt do morderstwa wynika również z braku doświadczeń?

      P.S. Sezon ogórkowy , jak widać, sprzyja krainie absurdu.
      • facettt Re: Hih... 02.07.08, 13:03
        shangri.la napisała:
        P.S. Sezon ogórkowy , jak widać, sprzyja krainie absurdu.

        Bzdury. Kraina absurdu i bajdurzenia miewa sie najlepiej Zima,
        w dlugie wieczory :)))

        Teraz - to tylko Woda i Ochloda :)
        • encefalopatia Re: Hih... 02.07.08, 19:56
          Hipokrytami można nazwać tych, którzy z góry oceniają zdradzających...
          bo po co oceniać sytuację, w której się nigdy nie było?
          Oczywiście są jeszcze ci, którzy zdradzają, ale wszystkim mówią, że zdrada to
          samo zło i ją potępiają.
          Jednymi i drugimi brzydzę się jednakowo.
          • facettt Re: Hih... 03.07.08, 13:33
            dziekuje za zrozumienie :)

            zawsze uwazalem ze zdrada (ta erotyczna)
            - to ekscytujace przezycie :)
            • encefalopatia Re: Hih... 03.07.08, 19:38
              facettt napisał:

              >
              > zawsze uwazalem ze zdrada (ta erotyczna)
              > - to ekscytujace przezycie :)

              a jakże!
              (uwaga, bo nas zlinczują)
    • fredoo Re: Zdrada a hipokryzja 03.07.08, 13:21
      A podobno co dziesiąte dziecko ojciec koch jak swoje. I co lepiej
      gdyby się dowiedział?
      • encefalopatia Re: Zdrada a hipokryzja 03.07.08, 19:50
        W latach 50-tych, w USA robiono badania odnośnie dziedziczenia grupy krwi.
        Badania były przeprowadzane w szpitalach, na noworodkach.
        Ku wielkiemu zaskoczeniu wszystkich, okazało się wówczas, że co 4 dziecko nie
        jest potomkiem mężczyzny, który uważany był za ojca. Oczywiście mężczyźni nie
        byli tego świadomi.

        Prawdopodobieństwo, że ojcem dziecka będzie inny mężczyzna, niż mąż
        kobiety/matki dziecka, wzrasta wraz z kolejnym potomkiem:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka