elisabeth_cruel
11.07.08, 20:28
Co zrobićw przypadku jazdy z kierowcą wariatem, który znacznie
przekracza dozwoloną prędkość, a nam jako pasażerom żołądek
podchodzi do gardła ze strachu? Dodam, że perswazje niewiele
pomagają, ew. zwalnia do 110 km/h na naszych wąskich i krętych
drogach, pełnych TIRów i innych przyjemności.
Poza tym robi karczemne awantury jeżeli pilot ma trudności ze
znalezieniem dogi, której wcześniej nie przedstawił mu na mapie, a
sam spisał oznaczenia dróg z jakieś mapy, ale bynajmniej nie tej,
którą dał pilorowi? Chodzi o takie wściekłe awantury z rzucaniem
k.....?
Czy jedynym wyjściem jest nie wsiadanie po raz wtóry z tym kierowcą
do samochodu?