14.07.08, 23:19
prosze mi poopowiadac jak radzic sobie z krytyka ,
bo ostatnio jakas glupio nadwrazliwa sie zrobilam na temat wlasnej osoby..
A jako "prawdziwa cnota"chce sie krytyki nie bac:)
Obserwuj wątek
    • shangri.la Re: krytyka 14.07.08, 23:25
      Więc jako PRAWDZIWA CNOTA się nie bój:)
      • ala.l Re: krytyka 14.07.08, 23:32
        shangri.la napisała:

        > Więc jako PRAWDZIWA CNOTA się nie bój:)

        moglabys sie wysilic i cos madrego napisac?
        • alanyaaa Re: krytyka 14.07.08, 23:37
          Niewiem czy ktoś sie nie boji krytyki, jeśli jest taka osoba to
          napewno to wyćwiczyła w sobie...
          Jeśli krytyka jest słuszna to przeanalizuja ją i wynieś z tego
          wnioski, jeśli jest nie słuszna to poprostu nie zaśmiecaj sobie nią
          głowy...
        • shangri.la Re: Ja nie muszę....;) 14.07.08, 23:39
          ....się WYSILAĆ , aby napisać coś mądrego:)
          To nie miało być mądre tylko dowcipne, ale widocznie kwestia poczucia humorku:)
          • alanyaaa Re: Ja nie muszę....;) 14.07.08, 23:52
            Powaga sprawy wyczuwalna ;)
    • szarylemur tylko nie krytykuj ;P 14.07.08, 23:37
      argumentowac za swoimi racjami
      albo
      przemyslec te niepochlebne slowa, a nuz pokazuja cos, co samemu bylo dostrzec trudno
      albo
      puszczac krytyke mimo uszu
      albo
      starac sie unikac krytyki poprzez dopasowanie do wyobrazonych ( antycypowanych
      he he ) pogladow rozmowcy, ze strony ktorego krytyka pasc moze



      ogolnie: uspakajajaco dziala przekonanie o tym, ze kazdy ma swoja prawde i racje
    • kryzolia Re: krytyka 15.07.08, 07:57
      krytykę jest łatwiej przyjąć, jeśli jesteśmy mocni psychiczne, pewni siebie,
      mamy dobry okres itd.
      natomiast gdy "coś nie idzie", gdy jesteśmy przygnębieni - wówczas wszystko
      przyjmujemy nawet gorzej niż ktoś to chciał powiedzieć...
      a bywa też tak, że osoba nas krytykująca ma sama problemy i to co mówi o nas nie
      jest prawdą...
    • falcon777 Re: krytyka 15.07.08, 08:39

      Nikt tak na prawde nie może skrytykować "Ciebie" . Jakieś konkretne
      twoje zachowanie, pogląd to tak .. ale Ciebie w całości to nie.

      Krytyka rzeczywiście może być uzasadniona lub nie. Jeżeli
      uzasadniona to cieszysz sie, że możesz coś u siebie poprawić i po
      prostu wdrażasz to w życie. Jezeli nieuzasadniona to wynika z tego
      to możesz spokojnie oświadczyć, że ktoś sie po prostu myli.
      Jeżeli ktoś oświadcza, że jesteś "osłem" to na wszelki wypadek
      upewniasz sie, że nie masz kopyt :-) i dopytujesz dalej o jaką
      sytuacją chodzi..
      Jeżeli ktoś skrytykuje twoje konkretne zachowanie to po prostu
      przypominasz sobie jego kontekst i sprawdzasz czy rzeczywiście można
      coś poprawić czy też nie.

      Generalną zasadą jest odzielenie krytyki siebie jako całej osoby, od
      konkretnego zachowania/sytuacji/poglądu.

      Wydaje mi sie że podobnie jest z odrzuceniem, którego to sporo osób
      sie tak boi...

      • mona.blue Re: krytyka 15.07.08, 10:29
        Kryzolia, Falcon - dzięki, to mądre co napisaliście:)
    • czarnajagoda Re: krytyka 15.07.08, 10:37
      a cóż robić jeśli ktoś krytykuje mój gust/zainteresowania w sposób:
      to co lubisz (kapela, film etc) jest kupa, jedynie dobre/prawdziwe
      to: ......

      wiem, najlepiej olać i trzymać się z dala od takich znajomości.
      tylko schody się zaczynają wtedy, gdy jestem w towarzystwie, które
      lubię, a ono lubi osobę o takiej "kulturze osobiastej"
      • paco_lopez Re: krytyka 15.07.08, 11:58
        do tego sie dojrzewa.ja kiedy słyszę od kogos , ze to czego słucham
        lub oglądam to szit, to śmiac mi sie chce i na luzie zapytuje o
        preferencje krytyka i wtedy okazuje sie czesto, ze to co on lubi to
        dla mnie szit a więc jest jedno wielkie 1:1.
    • mona.blue Re: krytyka 15.07.08, 10:46
      Zazdroszczę swojej dużo młodszej, ale bardzo mądrej koleżnace, która
      niedawno, dość obcesowo stwierdziła: " A mnie to jeb.., co o mnie
      myślą inni".
      • czarnajagoda Re: krytyka 15.07.08, 11:24
        dużo racji ma (choć niekiedy to, co myślą inni może się okazać
        bardzo sitotne). ale jeśli gdzieś w jakimś towarzystwie, nieważne
        wirtualnym czy realnym chce się porozmawiać (w żadnym razie nie
        podyskutować ;)) o gustach i pojawia się ktoś o jedynie słusznych,
        to nawet jeśli to jest manifestacja li tylko jej/jego poczucia
        humoru, to mi się odechciewa i rozmów i towarzystwa.
      • falcon777 Re: krytyka 15.07.08, 11:43
        Mona .. mnie interesuje co myślą inni :-) Możesz czasami otrzymać
        cenne informacje o tym co możesz u siebie poprawić. Wszyscy sie
        uczymy na błędach i to przeważnie swoich..
        Jeżeli ktos negatywnie ocenia twój gust, pogląd czy hobby, nie
        świadczy to o Tobie tylko o nim. TA osoba po prostu lubi coś innego.
        Normalne przecież to jest.
        Kluczem do takiej postawy jest dystans.
        Gdy masz dystans do tego co mówi inna osoba i spokojnie sie temu z
        oddalenia przyglądasz, to możesz ocenić, czy zareagowac
        natychmiast , przemilczeć, odpowiedzić lub nie.. Możesz nawet
        pomyśleć czy chcesz zachowac relacje z tą osobą. Ale często musimy
        utrzymywac relacje z osobami , które krytykuja nasze zachowanie (
        zachowanie, a nie nas - podkreślam to jeszcze raz) np. w pracy.

        Zresztą gusta i poglądy ludzi się zmieniają. Wiec czasami lepiej
        kontakt zachować i po prostu przemilczeć.. :-)
        • czarnajagoda Re: krytyka 15.07.08, 12:04
          > Jeżeli ktos negatywnie ocenia twój gust, pogląd czy hobby, nie
          > świadczy to o Tobie tylko o nim. TA osoba po prostu lubi coś
          innego.
          > Normalne przecież to jest.
          jakby kazdy lubiał to co ja, to by nudno było. ale jest różnica
          między: ja tego nie lubię/to mi nie leży a: to kupa i tylko osoby
          głupie/pretensjonalne/czy jakie tam jeszcze się tym podniecają. i
          tylko nie wiem dlaczego w prawie każdym większym towarzystwie znajdą
          się osoby które mają jedynie słuszne zdanie na każdy temat. Wiem, że
          czasem to poza i ma być zabawne ale jak komu ta poza wejdzie w krew
          to się nudne robi. I jednak do pewnych rzeczy które lubię mam
          stosunek emocjonalny więc mówienie o tym że to gó.. poniekąd obraża
          mnie.
          i cóż z tego, że wiem, ze powinnam sie zdystansować. nie umiem. może
          to dlatego, że trochę za dużo ludzi tego pokroju spotkałam?
          • falcon777 Re: krytyka 15.07.08, 12:21
            Zgadzam sie Jagodo .. zasadniczy problem z przyjmowaniem krytyki to
            umiejętność zdystansowania się. To najtrudniejszy element.
            Czyli pytanie brzmi .. jak sie nauczyć dystansu do pewnych rzeczy?
            • czarnajagoda Re: krytyka 15.07.08, 12:26
              z pomocą psychotropów? ;)))
            • mona.blue Re: krytyka 15.07.08, 12:27
              No właśnie, jak nauczyć się dystansu?

              Ale już pierwszy krok, to zrozumieć tę zasadę. Falcon, dzięki.
              • falcon777 Re: krytyka 15.07.08, 13:07
                Spójrz na to z góry z boki lub z dystansu ... :-)

                Masz chyba w swoim zyciu takie rzeczy co do których już masz
                dystans ?
                Przeciez masz go np. do filmu obejrzanego w kinie ???
                Chociaz niektorzy nie mają.. :-)
                • mona.blue Re: krytyka 15.07.08, 13:11
                  Tu się kłania to, co napisała kryzolia, że gdy czujemy się dobrze,
                  jesteśmy zadowoleni, to w miarę łatwo nam przyjąć krytykę. Gdy
                  jesteśmy to dołku to niestety nie.
        • mona.blue Re: krytyka 15.07.08, 12:29
          Rozumiem, przemilczeć. Ale jeżeli nas emocje zalewają, to bardzo
          trudne. Jak sie tego nauczyć? Poza ty, wydaje mi sie trochę
          niesprawiedliwe, jak ktoś bezpodstawnie mnie oskarża i w
          imię "prawdy" chciałabym wyjaśnić daną sytuację.
          • mona.blue Re: krytyka 15.07.08, 20:19
            Coś dzisiaj zrozumiałam. Jeżeli chcęna siłę wyjaśniać, to tak jakbym
            nie dawała drugiej stronie prawa do własnej opnii, może nawet
            krzywdzącej, jakbym chciała kontrolować sytuację, a tego się nie da.
            Jak to u nas mówią, wszystko "w wolności", czyli nie na siłę.
    • paco_lopez Re: krytyka 15.07.08, 11:43
      patrz w okno i obserwuj posuw chmur.
    • ala.l krytyka -wspolzawodnictwo? 15.07.08, 21:29
      a jak zrozumieć krytykę waszej fachowości przy kliencie,przez osobę która
      wykonuje takie same usługi tylko inna metoda.
      -Czy to jest krytyka czy zwalczanie konkurencji?
      • malakas Re: krytyka -wspolzawodnictwo? 15.07.08, 21:38
        Zwalczanie konkurencji metodą krytykanctwa
        A poważnie to tu nie ma żadnej sprzeczności, żeby konstruowac
        alternatywę.
        • ala.l Re: krytyka -wspolzawodnictwo? 15.07.08, 22:50
          malakas napisał:

          > Zwalczanie konkurencji metodą krytykanctwa
          > A poważnie to tu nie ma żadnej sprzeczności, żeby konstruowac
          > alternatywę.
          jasniej prosze bo nie kapuje:)?

          • malakas Re: krytyka -wspolzawodnictwo? 15.07.08, 22:56
            To proste:-)
            Pytasz czy to krytyka czy zwalczanie konkurencji. Zakładasz tym
            samym, w sposób niezupełnie uprawniony (eufemizm), że albo albo. A
            przecież jedno nie wyklucza drugiego. I krytyka i zwalczanie
            konkurencji.
            Wyjaśniło sie?
            • ala.l Re: krytyka -wspolzawodnictwo? 17.07.08, 20:39
              malakas napisał:

              > To proste:-)
              > Pytasz czy to krytyka czy zwalczanie konkurencji. Zakładasz tym
              > samym, w sposób niezupełnie uprawniony (eufemizm), że albo albo. A
              > przecież jedno nie wyklucza drugiego. I krytyka i zwalczanie
              > konkurencji.
              > Wyjaśniło sie?

              NIE!
              skad wiesz co ja zakladam?

              dla mnie krytyka w konkurencji jest swinstwem.
    • mona.blue Re: krytyka 16.07.08, 20:03
      Dziś nabrałam więcej dystansu. Poczytałam sobie trochę nt
      manipulacji, psychopatii, mwtodwywierania wpływu, cynizmie,
      złośliwej dyskredytacji i baaardzo mi ulżyło :)
      • ala.l Re: krytyka 17.07.08, 20:41
        mona.blue napisała:

        > Dziś nabrałam więcej dystansu. Poczytałam sobie trochę nt
        > manipulacji, psychopatii, mwtodwywierania wpływu, cynizmie,
        > złośliwej dyskredytacji i baaardzo mi ulżyło :)


        a co tam bylo takiego budujacego ,ze Ci ulzylo,czyli jak rozumiem podbudowalo:)?
    • mona.blue Re: sygnaturka nt 16.07.08, 20:34

      • ala.l Re: sygnaturka 17.07.08, 20:44
        mona.blue napisała:

        acha..przeczytawszy sygnaturke troche mi sie rozjasnilo.
        To moze trzeba pomoc takiej osobie ktora nas krytykuje..
        ale jak?

        -przyznawac jej racje???
        • mona.blue Re: sygnaturka 17.07.08, 20:47
          Tylko jak? Też się nad tym zastanawiałam. Ale jeżeli krytyka jest
          nietrafiona to dlaczego przyznawać rację? Dla świętego spokoju? Czy
          dla efektu paradoksalnego?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka