Dodaj do ulubionych

k vs m, faceci wymieraja

02.10.03, 08:41
tygodnikforum.onet.pl/1134807,0,5698,926,artykul.html
odnioslem wrazenie ze artykul jest odrobine tendencyjny he he

dobrze ze chociaz zauwazyli ze bez tego reliktu jakim jest facet,
zycie wygladalo by "odrobine" ubozej, o cywilizacji nawet nie
wspominajac
Obserwuj wątek
    • r.richelieu Re: k vs m, faceci wymieraja 02.10.03, 13:37
      sdfsfdsf napisał:

      > tygodnikforum.onet.pl/1134807,0,5698,926,artykul.html
      > odnioslem wrazenie ze artykul jest odrobine tendencyjny he he
      >
      > dobrze ze chociaz zauwazyli ze bez tego reliktu jakim jest facet,
      > zycie wygladalo by "odrobine" ubozej, o cywilizacji nawet nie
      > wspominajac
      >
      >

      "
      Jeśli zaś chodzi o znaczenie mężczyzny dla kontynuacji gatunku, to mężczyznę
      trzeba uznać za pasożyta samicy

      Masakry, morderstwa i zabójstwa idą prawie wyłącznie na konto mężczyzn. Ich
      sprawką jest też zorganizowana przestępczość, turystyka erotyczna,
      przestępstwa na tle seksualnym i rozboje.

      Bez uczciwych moralnie, wydajnych oraz zaangażowanych zawodowo i społecznie
      kobiet dawno już przestałby funkcjonować gospodarczy, społeczny i polityczny
      system zachodnich demokracji

      Fakt, że nieproporcjonalnie wielu chłopców ginie w wypadkach, wynika
      prawdopodobnie z nieprawidłowego sposobu postrzegania i koordynacji ruchowej,
      co prowadzi do błędnej oceny ryzyka

      Twarda skorupa skrywa miękkie wnętrze - znacznie więcej
      przedstawicieli "silnej płci" popełnia samobójstwa. panom z przyczyn
      genetycznych trudniej poradzić sobie z niekorzystnymi warunkami zewnętrznymi.

      Jeśli brzemienna matka przeżywa kryzysy, smutek lub problemy ekonomiczne, jak
      np. utratę pracy, to stres okazuje się zabójczy przede wszystkim dla męskich
      płodów.

      (..)wieloletnie badania mężczyzn wykastrowanych i niewykastrowanych. Ci
      pozbawieni jąder, a więc testosteronu, żyją przeciętnie o 13 lat dłużej. (..)
      Męski hormon osłabia bowiem odporność organizmu - prawdopodobnie hamuje dopływ
      energii do układu immunologicznego, by samiec miał więcej sił na inną
      działalność

      Ale 99,9 proc. wszystkich zwierząt zapewne już raz na zawsze przestawiło się
      na rozród płciowy, a do tego potrzeba samców. - Te istoty są wprawdzie
      KOSZTOWNE i NIEEFEKTYWNE - wzdycha genetyk Jones - ale skoro raz powstały, nie
      sposób się ich pozbyć

      Gdyby faceci mieli całkiem zniknąć, wiele kobiet nie znalazłoby odpowiedzi na
      kilka ważkich pytań. Kto zabije pająka w sypialni? Kto zreperuje sportowy
      kabriolet "dla dwojga"? No i kogo przyjaciółki będą obgadywać całymi
      wieczorami? "




      rzeczywiście tylko odrobinę ;)
      kobiety nie stroiłyby się dla dawców chromosomu Y tylko dla dawczyń chr. X.
      seks zredukowany byłby do czystej przyjemności (bo mężczyźni nie mieliby
      wystarczająco dobrego materiału genetycznego). Przez to poziom testosteronu,
      który między innymi jest wykładnikiem męskości, zmniejszyłby się. A
      łagodniejsi mężczyźni żyliby dłużej, nie umierali na zawał i nie powodowaliby
      wypadków przez brawurę.


      Cywilizacja, hohoho
      praczłowiek samiec o owoce czy mięsko zdolny był się pożreć z innym samcem

      praczłowiek kobieta jako raczej nieagresywna i nie chcąca walczyć jeśli nie
      chodzi o bezpieczeństwo własnych pradzieci będąc w sytuacji pustej lodówki za
      to z twardymi nierozłupanymi owocami wymyśliła przecinak




      • sdfsfdsf Re: k vs m, faceci wymieraja 02.10.03, 14:18
        Cywilizacja, hohoho
        praczłowiek samiec o owoce czy mięsko zdolny był się pożreć z innym samcem

        praczłowiek kobieta jako raczej nieagresywna i nie chcąca walczyć jeśli nie
        chodzi o bezpieczeństwo własnych pradzieci będąc w sytuacji pustej lodówki za
        to z twardymi nierozłupanymi owocami wymyśliła przecinak

        wlasnie, jak nieagresywna i slaba kobieta poradzilaby sobie z mamutami?
        umarlaby z glodu w jaskini i pajaki by ja zjadly, tak sie sklada ze gatunki
        ktore zaszly najwyzej na drabinie ewolucyjnej sa rozdzielnoplciowe, wlasnie
        dzieki rywalizacji samcow i duzym wydatkom przeznaczonym na swoja prezentacje,
        wojny? dzieki zbrojeniom mamy miedzy innymi internet
        • yagnieszka Re: k vs m, faceci wymieraja 02.10.03, 14:42
          Wiem, ze nie za bardzo na temat ale gdzies dopisac mi sie to chce. To w kwestii
          niegresywnosci kobiet. Wysluchalam dzis w radiu o policjancie, ktory kierowal
          ruchem wczoraj wieczorem na jednej z ulic Toronto. Pani kierowca nie chciala
          sie podporzadkowac jego kierowaniu i koniecznie chciala skrecic tam, gdzie on
          jej nie pozwalal. No to dodala gazu, najechala na niego i jeszcze go wlokla za
          soba kilka metrow. Taka nieagresywna! Policjan bedzie OK - ma wybity obojczyk a
          pani szukaja. I normalnie wyc sie chce, bo sie czlowiek zastanawia jak cos
          takiego moze komus (kobiecie lub mezczyznie - wszystko jedno) przyjsc do glowy?
          Wszyscy wyginiemy - popodrzynamy sobie gardla albo poprzejezdzamy sie na
          rownych drogach.
          A teraz jeszcze raz przepraszam za wpis nie bardzo na temat watku. Ulzylo mi.
          Dziekuje za uwage. Uwazajmy na ulicach!
        • r.richelieu Re: k vs m, faceci wymieraja 02.10.03, 14:46
          sdfsfdsf napisał:

          > wlasnie, jak nieagresywna i slaba kobieta poradzilaby sobie z mamutami?
          > umarlaby z glodu w jaskini i pajaki by ja zjadly, tak sie sklada ze gatunki
          > ktore zaszly najwyzej na drabinie ewolucyjnej sa rozdzielnoplciowe, wlasnie
          > dzieki rywalizacji samcow i duzym wydatkom przeznaczonym na swoja
          prezentacje,
          > wojny? dzieki zbrojeniom mamy miedzy innymi internet


          dzięki zbrojeniom internet, racja. Ale jak nie z tej przyczyny to z innej
          powstałby
          nieagresywna samica to nie znaczy słaba! energię zamiast na agresję
          spożytkowywała na ochronę, budowanie, ulepszanie. Będąc w środowisku mało
          atrakcyjnym samiec walczył o środowisko bardziej atrakcyjne (np,. pod względem
          ilości zwierzyny łownej czy zasobów lasu) a samica ulepszała to co ma,
          rolnictwo to zapewne przypadek, ale większe jest prawdopodobieństwo, że to
          samicy przypadek niż samca. A chyba jest różnica między kulturą zbieracką a
          rolniczą. To dzięki rolnictwu powstały nadwyżki jedzenia, które trzeba było
          chronić przez innymi grupami co to jeszcze nie przyjęły rolnictwa. I jedno
          jest ewidentnie na korzyść samców, to że mają większą masę mięśniową i oni
          wywalczyli sobie prawo pilnowania tyh zasobów przed innymi grupami. I zamiast
          energię przeznaczać na udoskonalanie przenaczali na pilnowanie.

          mamuty były raczej nieagresywne więc zagrożenia nie mogły stanowić dla
          praludzi, to ludzie byłi zagrożeniem.
          • malwinamalwina Re: k vs m, faceci wymieraja 02.10.03, 15:49
            i w dodatku bylibysmy wszyscy wegetarianami gdyby nie ten dziki pomysl pojscia
            na mamuta
            (tylko chlop moze sobie cos takiego ubzdurac i zrealizowac)

            podobno czlowiek adaptuje sie do kazdego typu zarcia i nieprawda jest ze MUSI
            byc omnivore
            karaluchy tez moga byc jakby co
            mamy szanse na rowni z nimi zreszta na to przezycie w wypadku kata(strofy)
            czy zmian srodowiskowych
            podobno ....
        • lidya Re: k vs m, faceci wymieraja 04.10.03, 23:02
          sdf-ku kochany :)) przecież kobiety są silniejsze od mężczyzn to fakt zbadany
          i udowodniony :)) pozdrawiam
          • Gość: Richelieu* Re: k vs m, faceci wymieraja IP: *.localdomain / 192.168.0.* 05.10.03, 00:38
            lidya napisała:

            > sdf-ku kochany :)) przecież kobiety są silniejsze od mężczyzn to fakt
            zbadany
            > i udowodniony :)) pozdrawiam




            ;))))
            lidya, jest taki film "Osaczony"
    • Gość: scierwo bawicie mnie, kobiety swoja przemadrzaloscia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.03, 16:06
      nie ma sensu sie wychwalac. nalezy uznac wady i zalety zarowno kobiet, jak i
      mezczyzn. dlaczego uzywacie glupiutkich argumentow (rolnictwo - przypadek???).
      niestety faceci maja przeciwko wam za duzo ciezkich faktow, wiec dyskusja w
      takim tonie nie ma sensu. kazdy zdaje sobie sprawe, ze prawdziwy samiec homo
      sapiens (podkreslam - prawdziwy!) jest kilkakrotnie bardziej sprawny umyslowo
      od samicy. gdyby nie bylo na swiecie mezczyzn, mielibysmy w tej chwili moze
      sredniowiecze...

      mowicie ze kobiety sa pracowite... a czy przypadkiem nie LENISTWO (co uznajecie
      za wade facetow) nie jest matka wynalazkow? jesli juz mowa o nauce... coz,
      kobiece dokonania wypadaja dosyc marnie... (tu male sprostowanie) internet nie
      jest zasluga wojen, ale pierwotnie sluzyl naukowcom amerykanskim. tak czy
      inaczej, bez facetow, nie byloby globalnej sieci.

      a kultura? historia doskonale pokazuje, ze i w tej dziedzinie mezczyzni wioda
      prym, mimo ze znani sa jako mniej uczuciowi i inne tego typu bzdety.

      no niewazne, nie chce mi sie dlugo na ten temat rozpisywac. powiem tylko jedno:
      mimo, ze uwielbiam kobiety i tak nic nie zmieni mojego zdania, ze SWIAT ZAWSZE
      NALEZAL DO MEZCZYZN. wiele samiczek moze oburzyc sie na to stwierdzenie, ale z
      moich obserwacji wynika, ze wlasnie STUPROCENTOWE KOBIETY zgadzaja sie z tym
      zdaniem. feminizm jest domena pseudosamic.
      • malwinamalwina Re: bawicie mnie, kobiety swoja przemadrzaloscia. 02.10.03, 16:10
        no dobra powiedziales...
        jak ci moge pomoc ?
        • Gość: scierwo oburzasz sie? to takie kobiece... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.03, 16:22
          dlaczego wy nigdy nie potraficie mnie zaskoczyc?
      • Gość: girlfriend więc tym sie różni mężczyzna od ścierwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.03, 16:18
        że mężczyzna by tak nie napisał :)
      • Gość: Richelieu* Re: bawicie mnie, kobiety swoja przemadrzaloscia. IP: *.localdomain / 192.168.0.* 02.10.03, 16:21
        Gość portalu: scierwo napisał(a):

        > nie ma sensu sie wychwalac. nalezy uznac wady i zalety zarowno kobiet, jak i
        > mezczyzn. dlaczego uzywacie glupiutkich argumentow (rolnictwo -
        przypadek???).


        ronictwo to ogromny wynalazek, większy niż wszystko inne co postało potem.
        Gdyby nie rolnictwo ludność zamknęłaby się w liczbie miliona wybijając się
        jednocześnie o najlepsze tereny łowieckie



        gdyby nie bylo na swiecie mezczyzn, mielibysmy w tej chwili moze
        > sredniowiecze...


        gdyby nie było mężczyzn seks byłby bardziej celebrowany przez wieki, a nie 7
        statystycznych minut i po sprawie ;)


        >
        > mowicie ze kobiety sa pracowite... a czy przypadkiem nie LENISTWO (co
        uznajecie
        >
        > za wade facetow) nie jest matka wynalazkow?



        racja, to wygodnictwo jest matką wynalazków, a to, że kobiety są pracowite
        tego nie powiedziałam, chociaż masz rację że są pracowite (generalizując). Ale
        ten co nic nie robi nie będzie chciał nie robić bardziej. Żeby odczuwać
        potrzebę ulepszeń trzeba mieć co ulepszać.



        jesli juz mowa o nauce... coz,
        > kobiece dokonania wypadaja dosyc marnie... (


        siła mięśni wywalczyła do prymatu wszędzie. Powiedział praczłowiek samiec na
        kamień narzędzie i stało się nadziędziem. Powiedziała samica to samo 10
        tysięcy lat wcześniej i kamień był narzędziem tylko dla niej, bo nikt z
        trzymających "władzę" tego nie uznał.



        > a kultura? historia doskonale pokazuje, ze i w tej dziedzinie mezczyzni
        wioda
        > prym, mimo ze znani sa jako mniej uczuciowi i inne tego typu bzdety.


        kultura to jeden z elementów cywilizacji, a cywilizacja działa tak samo jak
        dżungla. Kobieta do roboty w polu, a mężczyzna z braku lepszego zajęcia zabrał
        się za malowanie bizonów w Cro Magnon



        > mimo, ze uwielbiam kobiety


        takie uwielbianie jest jak uwielbianie golonki bo pyszna i daje chwilowe
        błogie żołądkowe zadowolenie




        i tak nic nie zmieni mojego zdania, ze SWIAT ZAWSZE
        > NALEZAL DO MEZCZYZN. wiele samiczek moze oburzyc sie na to stwierdzenie, ale
        z
        > moich obserwacji wynika, ze wlasnie STUPROCENTOWE KOBIETY zgadzaja sie z tym
        > zdaniem. feminizm jest domena pseudosamic.



        a procentowy jest alkohol nie ludzie
        • Gość: scierwo heh IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.03, 16:45
          piszesz:

          > Powiedział praczłowiek samiec na
          > kamień narzędzie i stało się nadziędziem. Powiedziała samica to samo 10
          > tysięcy lat wcześniej i kamień był narzędziem tylko dla niej, bo nikt z
          > trzymających "władzę" tego nie uznał.

          jednakze odwolujesz sie do faktow, ktore MOGLY miec miejsce. a dlaczego nie
          przeniesc dyskusji na plaszczyzne, na ktorej bylaby mowa o rzeczach pewnych?
          popatrzmy na liste noblistow... czy uwazasz ze to, ze znajduje 98% z nich to
          mezczyzni, jest przejawem szowinizmu komisji przydzielajacej nagrody? jesli
          tak, to jak duzo masz sprzeciwow, lub alternatywnych propozycji, gdzie
          wyrozniona mialaby byc w jakiejkolwiek dziedzinie kobieta?

          a, i wracajac do tego co piszesz o kobiecie, ze to niby jak golonka dla mnie
          itp. odpowiem na to krotko: nie zadowalam sie byle jakimi kobietami.
          • Gość: Richelieu* Re: heh IP: *.localdomain / 192.168.0.* 02.10.03, 16:58
            Gość portalu: scierwo napisał(a):

            >> jednakze odwolujesz sie do faktow, ktore MOGLY miec miejsce. a dlaczego nie
            > przeniesc dyskusji na plaszczyzne, na ktorej bylaby mowa o rzeczach pewnych?
            > popatrzmy na liste noblistow... czy uwazasz ze to, ze znajduje 98% z nich to
            > mezczyzni, jest przejawem szowinizmu komisji przydzielajacej nagrody? jesli
            > tak, to jak duzo masz sprzeciwow, lub alternatywnych propozycji, gdzie
            > wyrozniona mialaby byc w jakiejkolwiek dziedzinie kobieta?
            >


            ależ dlaczego Ty zamiast wysilić swój fantastyczny umysł omijasz problem
            łukiem i przywalasz z innej zupełnie strony. Odpowiedz na moje posty, a nie na
            swoje
            Ja odwołuje się do faktów, które miały miejsce prawdobodobnie, a które
            wygenerowały cywilizację tych co na swój kamień mówią narzędzie, a na babski
            kamień mówią kamień

            Nobel przyznawany jest w niewielu dziedzinach i nie zawsze właściwej osobie,
            tak jak było to z kilkoma pisarzami np. którzy dziś są kompletnie nieznani. No
            i komisja noblowska składa się głównie, jeśli nie tylko i wyłącznie z trych co
            lubią mieć kamienie, które sami nazwali narzędziami.


            • Gość: scierwo Re: heh IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.03, 17:49
              alez to jest odpowiedz na twoj post! probuje wczuc sie w twoja teorie...

              jesli uwazasz, ze kobiety byly genialniejsze, ale niedoceniane, to do dzis
              powinny pozostac tego jakies slady. i tu jako przyklad padaja noblisci.
              argument, ze mezczyzni byli silniejsi i dlatego sprawowali wladze (a kamien
              babski nadal nazywali kamieniem), jest juz dzisiaj NIEAKTUALNY. mimo to nadal
              aktywnosc kobiet w zyciu naukowym/kulturalnym jest niewielka... wniosek? nie
              isntnieja pozostalosci po tym, ze samice mogly miec wiekszy potencjal
              intelektualny od samcow. to z kolei doprowadza mnie do pytania: co sie zatem
              stalo z tymi genialnymi kobietami? odpowiedz wydaje sie jasna - wyginely.
              dzisiejsze panie nie maja w takim razie nic wspolnego ze swoimi praprzodkami.
              nie odziedziczyly po nich tych legendarnych poteznych umyslow, ktore byly w
              stanie na 10 tysiecy lat przed mezczyzna powiedziec na kamien: narzedzie.

              czy nadal jestes zwolennikiem swojej teorii?
              • Gość: scierwo no i koncowy wniosek: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.03, 17:55
                nawet jesli twoja teoria jest prawdziwa, to co z tego? niestety nic... w
                swietle tego co napisalem powyzej nie ma to znaczenia, bo, jak powiedzialem
                takich kobiet juz nie ma.

                jesli sobie tego zyczysz mozemy sie umowic na tym forum za 500 lat i zobaczyc
                jak sie sprawy maja. zobaczymy przyszlych noblistow w czasach totalnego
                rownouprawnienia.

                chociaz, w swietle tego artykulu od ktorego zaczal sie ten watek byloby to
                ryzykowne... jesli meski chromosom Y ma sie skracac (powodujac wieksze
                ulomnosci wsrod mezczyzn), byc moze rezultatem tego bedzie powazna dysfunkcja
                meskich mozgow? wtedy faktycznie kobiety odnajda swoje 5 minut w dziejach by
                popychac swiat do przodu. i beda musialy zapanowac nad zgraja reproduktorow o
                mentalnosci nastolatkow ha ha ha ;)
              • Gość: Richelieu* Re: heh IP: *.localdomain / 192.168.0.* 02.10.03, 18:05
                Gość portalu: scierwo napisał(a):


                > jesli uwazasz, ze kobiety byly genialniejsze,


                tego nie uważam, nie dokonuj nadinterpretacji



                > argument, ze mezczyzni byli silniejsi i dlatego sprawowali wladze (a kamien
                > babski nadal nazywali kamieniem), jest juz dzisiaj NIEAKTUALNY.


                dlaczego nieaktualny? wiesz ilu jest dzisiaj facetów, którzy potrafią
                przywalić żonie za nieumyte gary w kuchni i nie podstawiony pod nos obiad?


                mimo to nadal
                > aktywnosc kobiet w zyciu naukowym/kulturalnym jest niewielka...


                niewielka? ja tej niewielkości nie zauważyłam



                wniosek? nie
                > isntnieja pozostalosci po tym, ze samice mogly miec wiekszy potencjal
                > intelektualny od samcow.


                i znowu, jaki większy potencjał, czy ja wcześniej oceniałam wielkościowo
                potencjały? procentowo wyliczałam zawartość cukru w cukrze?



                > dzisiejsze panie nie maja w takim razie nic wspolnego ze swoimi
                praprzodkami.
                > nie odziedziczyly po nich tych legendarnych poteznych umyslow, ktore byly w
                > stanie na 10 tysiecy lat przed mezczyzna powiedziec na kamien: narzedzie.
                >

                i to nie potężny umysł o kamieniu powiedział narzędzie tylko umysł
                przypadkowy, praktyczność i wiedza gdzie to zastosować pozwoliły kamieniowi
                stać się narzędziem, a język służący do porozumienia a nie do strasznenia
                przeciwnika umożliwił przekazanie informacji o wynalazku następnemu pokoleniu,
                które mogło na bazie już narzędzia wymyśleć następne lub być świadkiem
                przypadkowego odkrycia. Poza rolnictwem, język.. gdyby nie chęć dogadania się,
                a potem popaplania o pierdołach język nie powstałby, bo aby odstraszyć
                przeciwnika od jedzenia czy swojego terytorium wystarczy pokazać zęby


                > czy nadal jestes zwolennikiem swojej teorii?


                a czy Ty nadal jesteś zwolennikiem takich antagonizmów i szukania dziury w
                całym. Nie znajdziesz bo mamusia już zaszyła wszystkie w Twoich skarpetkach
                • Gość: scierwo chyba sie nie dogadamy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.03, 18:24
                  wydaje mi sie ze to tego bzdurnego tematu podchodzisz zbyt emocjonalnie. nie
                  szukam zadnych antagonizmow, tak jak nie zalezy mi na tym by
                  dowodzic "wielkosci" mojego gatunku. odsylam do tytulu tematu pierwszego watku,
                  ktory tu napisalem. nie obchodzi mnie zaden konflikt plci, najwyzej moze mnie
                  bawic to, jak bardzo przezywaja go kobiety.

                  to, ze jestem mezczyzna nie jest moja zasluga, podobnie jak wszystkie inne
                  dokonania samcow nie sa moim dzielem. na czym wiec polega problem? dla mnie,
                  coz, nie ma zadnego problemu. natomiast wiele kobiet wczuwa sie az zanadto.
                  potrafia z cala powaga snuc w domowym zaciszu przedziwne teorie (bez zadnych
                  konstruktywnych wnioskow) wedlug ktorych na przyklad zasluga kobiety mialoby
                  byc wynalezienie rolnictwa, jezyka, pierwszych narzedzi.

                  zadam pytanie: no i co z tego? nawet jezeli tak jest, to co? nic... po prostu
                  snucie takich mysli jest dla wielu niedowartosciowanych kobiet mozliwoscia
                  wykazania sie, naplucia w twarz niewidzialnemu wrogowi. bez sensu...

                  a moze w ogole zaczniemy segregowac ludzi na lepszych i gorszych wedlug plci?
                  czy nie jest to takim samym nonsensem? dla mnie jest.. ja oceniam kazdego
                  indywidualnie, a nie wedlug tego "kim moglby byc praprzodek czyjegos gatunku
                  dwiescie pokolen wstecz"... bzdura w najczystszym wydaniu..
                  • Gość: Richelieu* Re: chyba sie nie dogadamy IP: *.localdomain / 192.168.0.* 02.10.03, 18:30
                    Gość portalu: scierwo napisał(a):

                    > wydaje mi sie ze to tego bzdurnego tematu podchodzisz zbyt emocjonalnie. nie
                    > szukam zadnych antagonizmow, tak jak nie zalezy mi na tym by
                    > dowodzic "wielkosci" mojego gatunku. odsylam do tytulu tematu pierwszego
                    watku,
                    >
                    > ktory tu napisalem. nie obchodzi mnie zaden konflikt plci, najwyzej moze
                    mnie
                    > bawic to, jak bardzo przezywaja go kobiety.
                    >
                    > to, ze jestem mezczyzna nie jest moja zasluga, podobnie jak wszystkie inne
                    > dokonania samcow nie sa moim dzielem. na czym wiec polega problem? dla mnie,
                    > coz, nie ma zadnego problemu. natomiast wiele kobiet wczuwa sie az zanadto.
                    > potrafia z cala powaga snuc w domowym zaciszu przedziwne teorie (bez zadnych
                    > konstruktywnych wnioskow) wedlug ktorych na przyklad zasluga kobiety mialoby
                    > byc wynalezienie rolnictwa, jezyka, pierwszych narzedzi.
                    >
                    > zadam pytanie: no i co z tego? nawet jezeli tak jest, to co? nic... po
                    prostu
                    > snucie takich mysli jest dla wielu niedowartosciowanych kobiet mozliwoscia
                    > wykazania sie, naplucia w twarz niewidzialnemu wrogowi. bez sensu...
                    >
                    > a moze w ogole zaczniemy segregowac ludzi na lepszych i gorszych wedlug
                    plci?
                    > czy nie jest to takim samym nonsensem? dla mnie jest.. ja oceniam kazdego
                    > indywidualnie, a nie wedlug tego "kim moglby byc praprzodek czyjegos gatunku
                    > dwiescie pokolen wstecz"... bzdura w najczystszym wydaniu..



                    jakoś jakbym widziała własny post napisany po Twojemu. Pisze bzdura, Ty
                    mówisz, że moja bzdura jest bzdurniejsza od Twojej. Pisze o dziurach w całym,
                    Ty piszesz o mojej większej dziurowatości. Pisze o cukru w cukrze, dżizus
                    krajt, nic nie widzisz. Jakbym mówiła do własnego ojca, godzinę gadam, a ob i
                    tak po godzinie nie wie co mówiłam

                    a że emocjonalnie? niewiele jest na tym forum tematów gdzie mogę pogać z
                    sensem, dlatego jeśli już się jakiś trafi to wsdzystkie skumulowane chęci
                    zostają pigułkowo przekazane w jednym wątku
      • cossa Re: bawicie mnie, kobiety swoja przemadrzaloscia. 02.10.03, 16:30
        mezczyzni pchaja swiat do przodu
        a kobiety dbaja o mezczyzn ;)

        kiedys czytalam artykul, ze wiele meskich wynalazkow
        powstalo wlasnie z mysla o kobiecie ;)

        wymyslajcie wiec ;)
        a my pozostaniemy inspiracjami ;)

        cossa

        pees. nie lubie generalizowac, ale faktycznie zgodze sie
        z faktem, ze mezczyzni posiadaja umysly bardziej sklonne
        do analitycznego myslenia. Wy macie swoja naukowa
        dzialke, a my emocjonalna :)
    • alka_xx Re: k vs m, faceci wymieraja 02.10.03, 16:42
      to bedzie straszne, jak sie Wam ten HROMOSOM tak zupelnie skurczy...;)
    • Gość: Tora Girlfriend, rozmnażasz się przez pączkowanie. IP: *.uznam.net.pl / 10.200.1.* 02.10.03, 16:45
      Naprawdę podziwiam, że Ci sie tak chce.
      • malwinamalwina Re: Girlfriend, rozmnażasz się przez pączkowanie. 02.10.03, 16:49
        Tora, ze ci tez sie tak chce takie posty ...

        rowniez pelna podziwu
        M.
        • Gość: Tora Re: Girlfriend, rozmnażasz się przez pączkowanie. IP: *.uznam.net.pl / 10.200.1.* 02.10.03, 16:55
          Jak dłużej tu pobędę, to się przyzwyczaję?
          • alka_xx Re: Girlfriend, rozmnażasz się przez pączkowanie. 02.10.03, 16:57
            wątpie...


    • komandos57 Re: k vs m, faceci wymieraja 02.10.03, 17:08
      ty pojebie przezyjesz
    • Gość: Imagine Re: k vs m, faceci wymieraja IP: *.unl.edu 02.10.03, 17:09
      buahahahahahahahahahahahahah !!!!!!!!!!!!!!
      nareszcie sie wykoncza ci "silni".
      • Gość: girlfriend a Ty się kochanie nie kryj po kątach :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.03, 17:22
        tylko dawaj tą egzegezę Chrystusa :)))))

        good afternoon :)
        • Gość: Imagine Re: a Ty się kochanie nie kryj po kątach :) IP: *.unl.edu 02.10.03, 17:46
          kur w mor pier, co to znowu za slowo EGZEGEZA ? nie znacie jakichs polskich
          slow ?
          • malwinamalwina Re: a Ty się kochanie nie kryj po kątach :) 02.10.03, 17:48
            Imagine, uwielbiam cie :-)

            > kur w mor pier, co to znowu za slowo EGZEGEZA ? nie znacie jakichs polskich
            > slow ?
          • Gość: girlfriend czy to nie jest ładne słowo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.03, 17:49
            wszak tak ładnie zgrzyta i bzyczy :)

            wszystkie słowa są polskie
            na przykład Imagine, hihi;)
          • Gość: Tora Re: a Ty się kochanie nie kryj po kątach :) IP: *.uznam.net.pl / 10.200.1.* 02.10.03, 17:52
            Gość portalu: Imagine napisał(a):

            > kur w mor pier, co to znowu za slowo EGZEGEZA ? nie znacie jakichs polskich
            > slow ?

            Komentowanie i interpretacja tekstów, głównie biblijnych
            • Gość: Imagine Re: a Ty się kochanie nie kryj po kątach :) IP: *.unl.edu 02.10.03, 18:35
              now Ich ponimaju. sposiba a lot.
              • Gość: girlfriend to kiedy można się spodziewać? :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.03, 18:37
                i czy można czy nie można?
                kochanie?
                :)
          • komandos57 Re: a Ty się kochanie nie kryj po kątach :) 02.10.03, 18:42
            Gość portalu: Imagine napisał(a):

            > kur w mor pier, co to znowu za slowo EGZEGEZA ? nie znacie jakichs polskich
            > slow ?
            vvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvv
            ojejciu imaginie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!w trakcie polucji zalal ci sie mozdzek!Tworki,dwa turnusy
    • komandos57 pieknie. 02.10.03, 17:20
      mam inne wrazenie hihihihihihihi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka