czasy się zmieniają ploty pozostają

IP: *.future-net.pl 03.10.03, 18:23
kiedyś robiły to w maglu,w kolejce albo przy płocie, a teraz w internecie, w
siłowni,w robocie... zmieniają się czasy,zmieniają się miejsca...one się nie
zmieniają. Jakie miejsce zajmują PLOTY w życiu współczesnej kobiety?
    • malwinamalwina Re: czasy się zmieniają ploty pozostają 03.10.03, 18:24
      u mnie zero
    • Gość: girlfriend identyczne jak i w życiu wsp.mężczyzny n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.03, 18:27
    • Gość: Richelieu* Re: czasy się zmieniają ploty pozostają IP: *.localdomain / 192.168.0.* 03.10.03, 18:35

      girlf ma rację, faceci nie plotują? (nie mylić z drukowaniem wektorowym) kufel
      piwa i ploty lecą, dwa kufle, trzy a tu ciągle tematów do plot przybywa

      a ploty scalają więzi i robią z Ciebie dobrego człowieka co z każdym o
      wszystkim. Ploty z babą z kiosku dają nam codzinnie rano jej uśmiechniętą
      buzię, a ploty z dyrektorem banku szanse na dogodny kredyt. Bo można plotować
      o zupełnych pierdołach, a to i tak ma przełożenie na przyjacielskość, pracę,
      pieniądze
      • malwinamalwina Re: czasy się zmieniają ploty pozostają 03.10.03, 18:39
        to nie sa ploty - to codzienne grzecznosci


        > a ploty scalają więzi i robią z Ciebie dobrego człowieka co z każdym o
        > wszystkim. Ploty z babą z kiosku dają nam codzinnie rano jej uśmiechniętą
        > buzię, a ploty z dyrektorem banku szanse na dogodny kredyt. Bo można
        plotować
        > o zupełnych pierdołach, a to i tak ma przełożenie na przyjacielskość, pracę,
        > pieniądze
        • Gość: Richelieu* Re: czasy się zmieniają ploty pozostają IP: *.localdomain / 192.168.0.* 03.10.03, 18:54
          malwinamalwina napisała:

          > to nie sa ploty - to codzienne grzecznosci
          >


          czym różnią się ploty od codziennych grzeczności więc
          • malwinamalwina Re: czasy się zmieniają ploty pozostają 03.10.03, 18:59
            ploty to zdeformowane powtarzanie jakiejs tam informacji w celu raczej
            zlosliwym
            takie obgadywanie za plecami
            takie "jedna baba drugiej babie" ooo
            alem nie specjalistka od jezyka polskiego wiec moze caaalkiem sie myle

            to z babka w kiosku to pogaduszki :-)
            • Gość: r Re: czasy się zmieniają ploty pozostają IP: *.localdomain / 192.168.0.* 03.10.03, 19:08
              malwinamalwina napisała:

              > ploty to zdeformowane powtarzanie jakiejs tam informacji w celu raczej
              > zlosliwym
              > takie obgadywanie za plecami
              > takie "jedna baba drugiej babie" ooo
              > alem nie specjalistka od jezyka polskiego wiec moze caaalkiem sie myle
              >
              > to z babka w kiosku to pogaduszki :-)
              >
              >


              więc czy pogaduszki są bezosobowe a ploty bardzo osobowe? czy może pogadzuszka
              jest gdy powiemy, że sąsiadka przytyła i ma dzięki temu ładne dołeczki w
              policzkach, a ploty to że przytyła i gruba krowa się zrobiła? ;)
              • Gość: Richelieu* Re: czasy się zmieniają ploty pozostają IP: *.localdomain / 192.168.0.* 03.10.03, 19:09

                > więc czy pogaduszki są bezosobowe a ploty bardzo osobowe? czy może
                pogadzuszka
                > jest gdy powiemy, że sąsiadka przytyła i ma dzięki temu ładne dołeczki w
                > policzkach, a ploty to że przytyła i gruba krowa się zrobiła? ;)


                ups. wysłało się źle ;)
      • Gość: maratończyk Re: czasy się zmieniają ploty pozostają IP: *.future-net.pl 03.10.03, 18:51
        rozumiem,że ploty to same cnoty
    • cossa Re: czasy się zmieniają ploty pozostają 03.10.03, 21:01
      nie zmieniaja sie ploty czy kobiety?


      • komandos57 COSSA 03.10.03, 21:10
        spokojnego dnia
      • Gość: maratończyk co za różnica IP: *.future-net.pl 04.10.03, 09:33
        jeśli kobiety i ploty to dobra komplementarne, a mniemam,że tak jest, to dla
        potrzeb tego wątku nie widzę potrzeby roztząsać czy nie zmieniają się kobiety
        czy ploty
        • cossa Re: co za różnica 05.10.03, 17:50
          wychodzimy z zlozen polozonych na dwoch krancach ;)
          i dlatego sie nie dogadamy w tej kwesti ;)

          Gość portalu: maratończyk napisał(a):

          > jeśli kobiety i ploty to dobra komplementarne, a
          mniemam,że tak jest, to dla
          > potrzeb tego wątku nie widzę potrzeby roztząsać czy
          nie zmieniają się kobiety
          > czy ploty
    • kwieto Re: czasy się zmieniają ploty pozostają 04.10.03, 09:47
      Sek w tym ze mezczyzni plotkuja dokladnie tak samo, a to ze
      "plotkuja kobiety" to tylko stereotyp (roznoszony zreszta na zasadzie
      plotki).
      Wystarczy np. spojrzec kto redaguje "rubryki towarzyskie" w
      gazetach....

      Poza tym plotka do pewnego stopnia pelni wazne funkcje spoleczne
      - sluzy nawiazywaniu kontaktu z druga osoba, a zarazem okazania
      przyjacielskich zamiarow. Plotkujac z kims w pewnym sensie
      przekazujemy komunikat "mam przyjacielskie zamiary, nie chce cie
      skrzywdzic".
      Inna funkcja plotki jest scalanie grupy. Plotkujac z kims sila rzeczy
      wytwarzasz "grupe" wtajemniczonych (tych ktorzy uslyszeli plotke),
      poza jej nawias wyrzucajac oplotkowywanych. Plotka wiec integruje
      "wtajemniczonych", zarazem antagonizujac ja w stosunku do
      oplotkowanych.
      Tu dochodzimy do plotki jako regulatora zycia w spoleczenstwie. Bo
      oplotkowani to zwykle "odmiency", tacy ktorzy wylamuja sie w jakis
      sposob z norm uznanych przez dana grupe. A plotka wytwarza
      pewna presje na oplotkowanego, zmuszajac go w ostatecznosci albo
      do dostosowania sie do owych norm, albo do zmiany srodowiska.

      Tyle skrotowo i pobieznie, polecam: K. Tchiele-Dohrman "Plotka",
      ewentualnie P. Gajdzinski "Imperium plotki, czyli amerykanskie
      sniadanie z niemowlat" (ale tu wart przeczytania jest wlasciwie tylko
      1-szy rozdzial)
      • malwinamalwina Re: czasy się zmieniają ploty pozostają 04.10.03, 10:15
        aaa, wiec twoim zdaniem slowo plotka ma oddziwiek i role pozytywna ?
        a przeciez te strasznosci w tabloidach nazywaja sie plotkami o gwiazdach
        czy ja myle slowa ?
        • kwieto Re: czasy się zmieniają ploty pozostają 04.10.03, 10:39
          E, ja po prostu zamiast skupic sie na negatywnej funkcji plotki,
          skupilem sie na pozytywnej, dla rownowagi :")

          Plotka jest "narzedziem" ktore moze zostac wykorzystane do
          podtrzymania wiezi (wiekszosc tego co ludzie do siebie mowia to w
          mniejszym lub wiekszym stopniu "ploteczki" - plotkowaniem jest
          nawet banalna rozmowa o pogodzie)

          To teraz garsc negatywnych cech plotki:
          Ta sama cecha ktora scala grupe i sankcjonuje normy
          spoleczne moze doprowadzic do patologii - bo jesli normy sztywne
          plotka moze byc bardzo skutecznym narzedziem tepienia wszelkiej
          odmiennosci (czyli np. tepimy w ten sposob mniejszosci seksualne,
          inne nacje lub rasy skutecznie utrudniajac przedstawicielom
          powyzszych zycie).

          Inna cecha charakterystyczna dla "plotkarza" to kompletne
          ignorowanie faktow. Plotkarz nie wykazuje czegos takiego jak
          krytyczne myslenie (przynajmniej nie w strefie ktorej dotyczy plotka),
          i gotow jest uwierzyc w najwieksza bzdure (np. w to ze Papiez jest
          gejem) o ile pasuje ona w jakis sposob do jego swiatopogladu.
          Informacji nie bedzie staral sie w zaden sposob weryfikowac tylko a
          priori zalozy ze jest prawdziwa.
          Innymi slowy charakterystyczne dla plotkarza jest znieksztalcanie i
          zarazem bezkrytyczne przyjmowanie informacji ktore do niego
          docieraja.

          To o czym piszesz (o tym co sie wypisuje w gazetach) to z kolei
          jeszcze inna sprawa. Plotkarz w ten sposob pokazuje ze ma dostep
          do "towarzystwa" w ten sposob podnoszac swoje mniemanie o sobie
          ("patrzcie ile o nich wiem, jestem jednym z nich"). Zarazem stara sie
          wytworzyc w ten sposob wrazenie na tych, ktorym owa plotke
          rozpowiada wedlug mysli "skoro tyle wiem, to jestem kims waznym".
          i tak dalej.

          A pisze sie "strasznosci"? Plotka nie musi byc prawdziwa, przede
          wszystkim ma byc atrakcyjna - inaczej nie roznosilaby sie z taka
          intensywnoscia. Poza tym pisanie "strasznosci" sugeruje ze autor jest
          "dobrze poinformowany" we wstydliwych aspektach zycia gwiazd -
          jak pisalem powyzej, podnosi to jego samoocene.


          To w ogole niesamowicie rozlegly temat, w jakiejs wolnej chwili
          siegne do tego i moze sobie przypomne jeszcze cos ciekawego...
      • Gość: maratończyk Re:plotka- przyjacielskie zamiary nieprzyjaciela? IP: *.future-net.pl 04.10.03, 10:36
        ..."Plotkarz potrafi jednak bardzo zręcznie wybrać sobie osobę,która powtórzy
        usłyszaną nowinę. I rzeczywiście, by plotka okazała się skuteczna, jej
        odbiorca nie tylko musi słuchać z ciekawością,lecz również odznaczać się
        odpowiednim usposobieniem. Monolog zamienia się wtedy w dialog i obmowa
        nabiera rumienców,wzbogaca się o szczegóły... A kto jest obiektem tak
        wielkiego zainteresowania? Wyda się to dziwne,lecz często chodzi o osoby,które
        łudzą się,że ten,kto tak nikczemnie rozpowiada o ich wadach,wyolbrzymia
        błędy,rozsiewa insynuacje,należy do grona ich szczerych przyjaciół. Obmowa to
        ulubione zajęcie tych,którzy,często z własnej woli,zostali go pozbawieni.Jest
        to rodzaj Nemezis natury,popychającej do nieuczciwej aktywności tych,którzy
        uchylają się od uczciwej pracy..." cytat pochodzi z książki Antonio
        Poliseno "Wady innych" i omawia 38 najczęściej spotykanych wad u innych osób,
        bo jak stwierdził autor w we wstępie "do obmawiania bliźnich nie popycha nas
        chęć zaszkodzenia im,lecz tajemne przekonanie,że pokazując,iż są od nas
        gorsi,powiększymy swój prestiż"
        • kwieto Re:plotka- przyjacielskie zamiary nieprzyjaciela? 04.10.03, 11:26
          Zgadza sie :")
          Bo niezaleznie od tego w jaki sposob i czyim kosztem, plotka w
          pewnym sensie "zbliza ludzi", a plotkarz to przyjaciel, bo przeciez
          powierza informacje "tylko nam" i "w zaufaniu", nieprawdaz?

          Co do aktywnosci - tu rowniez musze sie zgodzic. Nieprzypadkowo
          plotkowanie dominuje u ludzi starszych u ktorych zaczyna
          zastepowac inne formy kontaktu lub aktywnosci - plotkowanie
          zastepuje np. czytanie ksiazek...
          Dzieje sie tak najprawdopodobniej dlatego, ze plotkowanie wymaga
          mniejszego zaangazowania, mniejszego wysilku.
      • r.richelieu Re: czasy się zmieniają ploty pozostają 04.10.03, 14:32
        kwieto napisał:

        > Sek w tym ze mezczyzni plotkuja dokladnie tak samo, a to ze
        > "plotkuja kobiety" to tylko stereotyp (roznoszony zreszta na zasadzie
        > plotki).
        > Wystarczy np. spojrzec kto redaguje "rubryki towarzyskie" w
        > gazetach....
        >
        > Poza tym plotka do pewnego stopnia pelni wazne funkcje spoleczne
        > - sluzy nawiazywaniu kontaktu z druga osoba, a zarazem okazania
        > przyjacielskich zamiarow. Plotkujac z kims w pewnym sensie
        > przekazujemy komunikat "mam przyjacielskie zamiary, nie chce cie
        > skrzywdzic".
        > Inna funkcja plotki jest scalanie grupy. Plotkujac z kims sila rzeczy
        > wytwarzasz "grupe" wtajemniczonych (tych ktorzy uslyszeli plotke),
        > poza jej nawias wyrzucajac oplotkowywanych. Plotka wiec integruje
        > "wtajemniczonych", zarazem antagonizujac ja w stosunku do
        > oplotkowanych.
        > Tu dochodzimy do plotki jako regulatora zycia w spoleczenstwie. Bo
        > oplotkowani to zwykle "odmiency", tacy ktorzy wylamuja sie w jakis
        > sposob z norm uznanych przez dana grupe. A plotka wytwarza
        > pewna presje na oplotkowanego, zmuszajac go w ostatecznosci albo
        > do dostosowania sie do owych norm, albo do zmiany srodowiska.
        >
        > Tyle skrotowo i pobieznie, polecam: K. Tchiele-Dohrman "Plotka",
        > ewentualnie P. Gajdzinski "Imperium plotki, czyli amerykanskie
        > sniadanie z niemowlat" (ale tu wart przeczytania jest wlasciwie tylko
        > 1-szy rozdzial)
        >
        >



        ;))))
    • Gość: girlfriend Re: czasy się zmieniają ploty pozostają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.03, 14:56
      Plotka jest interesujaca, bo jest jednocześnie mitem i rytuałem :)
      • Gość: maratończyk plotka to gwałt IP: *.future-net.pl 04.10.03, 15:42
        plotka jest interesująca? podobnie jak gwałt... w nim też można dopatrzyć się
        i mitu i rytuału
        • Gość: girlfriend Re: plotka to gwałt - ciekawe... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.03, 16:18
          oświeć mnie głoopią: gdzie w gwałcie jest mit?
          • Gość: maratończyk Re: plotka to gwałt - ciekawe... IP: *.future-net.pl 04.10.03, 18:12
            a gdzie w plotce jest mit?
            • Gość: girlfriend Nie odpowiada się pytaniem na pytanie :P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.03, 18:30
              Obok mitów kosmogonicznych, antropologicznych i genealogicznych istnieją
              historyczne i społeczne (czy nie tym jest plotka? obiegiem określonej treści
              informacji, dotyczącej jakiejś osoby lub istotnego wydarzenia, trudnej do
              udokumentowania, zbadania i potwierdzenia?).

              Topika, archetypy, motywy, prosze Pana.
              • Gość: maratończyk mit to może być plotka to może być gwałt IP: *.future-net.pl 04.10.03, 19:18
                według "słownika psychologii" Arthura S.Rebera mit to fałszywe, nie
                potwierdzone, niemniej szeroko rozpowszechnione przekonanie. Możemy więc
                przyjąć iż każde nieudokumentowane,ale powszechnie znane wyrażenie
                izomorficzne względem ujemnej entropii w termodynamice jest mitem, a zatem i
                plotką. Jeśli w tego typu informacji zawiera się rozpropagowane publicznie
                pomówienie o gwałt,to dopóki nie zostanie to udowodnione możemy również mówić
                o micie.
                • Gość: girlfriend Re: mit to może być plotka to może być gwałt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.03, 20:19
                  słownik psychologii? mit nie jest tylko pojeciem z zakresu psychologii...

                  pomowienie o gwałt to nie to samo co gwałt
                  • Gość: maratonczyk to forum psychologia IP: *.future-net.pl 04.10.03, 22:33
                    ok. ale jesteśmy na forum psychologia więc kontekst psychologiczny ma
                    priorytet,możemy oczywiście interpretować każde zjawisko na wiele innych
                    sposobów, tylko po co? na szczęście nie każde pomówienie o gwałt jest
                    gwałtem ...i plotką
                    • Gość: girlfriend Tak???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.03, 22:39
                      chyba nie
                      chyba klub towarzyski

                      a własciwie o czym to my gadaliśmy?
                      • Gość: maratończyk kiedy pyta psycholog IP: *.future-net.pl 04.10.03, 23:01
                        zaczynam się zastanawiać co miałem na myśli... sądziłem szanowna girlfriend,że
                        w tym TWOIM klubie towarzyskim zajmujemy się zyciem umysłowym człowieka,
                        myliłem się?
                        • Gość: girlfriend Re: kiedy pyta psycholog IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.03, 23:21
                          to jest MÓJ klub towarzyski?
                          nie wiedziałam...
    • komandos57 Re: czasy się zmieniają ploty pozostają 04.10.03, 20:09
Inne wątki na temat:
Pełna wersja