Dodaj do ulubionych

Poznawanie ludzi

16.08.08, 17:43
Mam z tym wielki problem i nie wiem jak sobie poradzic.
Zazwyczaj w wiekszej grupie(nawet osob dobrze mi znanych) siedze z boku, nie odzywam sie by nie zwrocic na siebie uwagi. Rozmowa ( zwlaszcza z kobietami) mnie paralizuje, mam metlik w glowie, szybko sie pesze, dlatego wole pozostac niezauwazony. Jednak sa sytuacje, ze wypada sie odezwac, a czasami wrecz zostaje sie "wywolanym do tablicy" i wtedy nawet jezeli sie staram, nie gadam glupot, a probuje byc mily zapada niezreczna cisza(do tego czuje na sobie spojrzenia ludzi). Mam wrazenie, ze powinienem zniknac, gdyz nie nadaje na tych samych falach co moi "rozmowcy". Wtedy jeszcze bardziej sie w sobie zamykam, a w domu wszystko analizuje przez co dochodze do wniosku, ze albo jestem skazany na taka kompromitacje albo przestane bywac wsrod ludzi i tak wszystko sie zapetla. Wstydze sie rozmawiac, a siedzac z boku jestem odbierany jako gbur i osoba wyniosla.
Minelo kilka lat od momentu kiedy zawarlem jakas znajomosc. Zawsze bylem sam, a mam juz prawie 25 lat i po prostu jestem juz tym wszystkim zmeczony.
Jak zmienic swoj wizerunek osoby wynioslej?
Czy to da sie zmienic, czy jednak taki juz jestem(karma)? Znacie takie osoby?
Jak przyciagnac do siebie lduzi, jezeli nie jest sie przebojowym, wygadanym, pewnym siebie, usmiechnietym osobnikiem?
Gdzie szukac swoich zalet, jezeli na pierwszy rzut oka sie ich nie dostrzega?
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • shangri.la Re: Poznawanie ludzi 16.08.08, 18:19
      Temat chorobliwej nieśmiałości powraca na tym forum wielokrotnie.
      Poszukaj może w archiwum fp?
      A ze swojej strony doradzam Ci wyspecjalizowanie sie w jakiejś , nawet z pozoru
      banalnej dziedzinie. Kiedy będziesz ekspertem, Twoja wartość towarzyska znacznie
      wzrośnie, a Tobie wzrośnie też poczucie wartości własnej, bo chyba w tym główny
      problem(?)
      Powodzenia:)
    • sbelatka Re: Poznawanie ludzi 16.08.08, 18:20
      wybierz sie na jkis trening asertywności czy interpersonalny

      otwieraja okno na nowego siebie

    • gold_paula Re: Poznawanie ludzi 16.08.08, 19:01
      Witaj w klubie! Bo ja jestem taka jak Ty i też mnie to dobija :/
    • wredzioszek Re: Poznawanie ludzi 16.08.08, 21:43
      malymi krokami. nie przejmowac sie tymi uczuciami.polowa ludzi ktorzy z toba
      siedza nie ma pojecia jak Cie to kosztuje, wiec sie po prostu nie przejmuj. daj
      sobie szanse na bledy. kto bedzie o nich pamietal..probuj tez sil w mniejszych
      grupkach. nie poddawaj sie. smiej sie z samego siebie i swoich pomylek. no i
      faktycznie, mozesz sprobowac jakiegos treningu, rozmowy z psychologiem, wlasnie
      pracy w grupie - ktos juz tutaj tak radzil. glowa do gory!życie przed
      Toba!poczytaj tez cos o niesmialosci i sposobach walki z nia. na pewno nie
      zamykaj sie w sobie z tego powodu.bardziej niz na swoich bledach skup sie na
      konkretnym dzialaniu, hobby. powodzenia!!!!!
    • wredzioszek Re: Poznawanie ludzi 16.08.08, 21:46
      aha, nie mysl o sobie jak o kims nieciekawym. wzmocnij swoje ja-pomysl co
      lubisz, w czym jestes dobry, co daje Ci satysfakcje i wzmacniaj te dobre
      uczucia. a minusy i "kleski" analizuj ale KRÓTKO. po co zadręczać samego
      siebie.czy myslisz ze ktos to tak analizuje. zapewniam Cie ze nie.to co czujesz
      w grupie to tylko uczucia. probuj je oblaskawic- a wiec malymi krokami, malymi
      porazkami ale do przodu.
    • dekadencja1 Re: Poznawanie ludzi 16.08.08, 22:32
      A może powinieneś pogodzić się z tym, że jesteś gburem i przestać
      udawać, że jesteś kimś innym? Takie udawanie strasznie męcząca
      sprawa .
      • twarz_bez_wyrazu Re: Poznawanie ludzi 17.08.08, 09:47
        Wlasnie problem polega na tym, ze ja nie uwazam siebie za gbura, tylko otoczenie mnie tak odbiera.
        Pogodzilem sie z tym, ze jestem towarzysko nieobyty, ale nie jestem arogancki, nie wywyzszam sie. Piszesz zebym sie z tym pogodzil, ale wtedy to juz w ogole nikt na mnie nie zwroci uwagi i zawsze bede samotny.
        Moze nie jestem atrakcyjny dla ludzi, bo przeciez nikogo nie rozsmiesze, z nikim nie zatancze, w wiekszym gronie nieznanych mi ludzi czuje sie zagubiony, przez co psuje atmosfere,a wokol mnie mnostwo przebojowych osob wiec kto bedzie zawrcal sobie glowe takim przypadkiem.
        Pogodzic sie z tym i co dalej?
        • nienill Re: Poznawanie ludzi 17.08.08, 18:08
          twarz_bez_wyrazu napisał:

          > Pogodzic sie z tym i co dalej?
          nie wiem
        • dekadencja1 Re: Poznawanie ludzi 17.08.08, 20:27
          > Wlasnie problem polega na tym, ze ja nie uwazam siebie za gbura,
          tylko otoczeni
          > e mnie tak odbiera.
          > Pogodzilem sie z tym, ze jestem towarzysko nieobyty, ale nie
          jestem arogancki,
          > nie wywyzszam sie. Piszesz zebym sie z tym pogodzil, ale wtedy to
          juz w ogole n
          > ikt na mnie nie zwroci uwagi i zawsze bede samotny.
          > Moze nie jestem atrakcyjny dla ludzi, bo przeciez nikogo nie
          rozsmiesze, z niki
          > m nie zatancze, w wiekszym gronie nieznanych mi ludzi czuje sie
          zagubiony, prze
          > z co psuje atmosfere,a wokol mnie mnostwo przebojowych osob wiec
          kto bedzie zaw
          > rcal sobie glowe takim przypadkiem.
          > Pogodzic sie z tym i co dalej?

          Co dalej... Jak pogodzisz się ze swoim gburu( tym w środku) to
          pozwól mu działać
    • ca-ti Re: Poznawanie ludzi 17.08.08, 11:11
      Tzw. nieśmiali to bardzo często egocentrycy myślący wyłącznie o
      sobie - jak inni na nich patrzą, jak ich oceniają, nieustannie też
      oceniający innych i porównujący się do nich. To perfekcjoniści,
      którzy uważają, że skoro nie mogą (we własnym mniemaniu) być
      doskonali we wszystkim co robią, to lepiej nie zrobią nic, aby nie
      dawać innym satysfakcji z ogladania ich domniemanej porażki.
      Wszystko to odbywa się w ich głowach. Tworzą sobie wirtualne światy,
      a prawdziwe życie toczy się obok nich.
      Potem płaczą, że nie biorą w tym życiu udziału, bo są tacy biedni,
      nieśmiali...
      Jesteś dorosłym człowiekeim, podejmij ryzyko jakim jest życie z
      ludźmi, raz wygrasz, raz przegrasz, ale zaczniesz wreszcie coś
      czuuć. Wyjdź z własnej głowy...
    • szarex2.0 Jesteś prawdopodobnie introwertykiem 17.08.08, 11:13
      Tu masz kilka słów na ten temat:
      pl.wikipedia.org/wiki/Introwertyzm
      Cóż, przebojowością może ludzi nie przekonasz, więc odradzam Ci częste wizyty w
      dyskotekach, czy innych miejscach dużego zaludnienia - będziesz się tam po
      prostu męczył. Ale zawsze możesz rozwijać te cechy charakteru które
      przebojowości nie wymagają: umiejętność słuchania innych, pomagania innym,
      itp... To też się w życiu liczy.

      Powodzenia.
    • sun_flower86 Re: Poznawanie ludzi 17.08.08, 22:25
      tez sprawiam takie wrazenie tzn. osoby wynioslej, zimnej i
      opanowanej ale jak jest naprawde wiem tylko ja, no i jeszzce osoby
      znajace mnie od lat.. dla wszytskich innych jestem wlasnie taka -
      zamknięta w sobie, niesmiala Ja:) nikt nie wie co kryje sie w mojej
      glowie, nikt nie zdaje sobie sprawy ile mnie kosztuja takie zwykle
      codzienne czynnosci. wiem ze zceka mnie jeszzce
      odpowiednie "leczenie":) poczytaj prosze artykuly na temat fobii
      społecznej i chorobliwej nieśmiałości:) najgorsza jest wlasnie taka
      bezczynnosc i czekanie na cudowne "ozdrowienie" naszego postrzegania
      siebie..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka