Dodaj do ulubionych

jak się teraz pozbierać znów do kupy ???

02.09.08, 03:35
Bo już tracę siły. kiedyś pisałam wam o swoim problemie.
facet praktycznie zniknął bez słowa wyjaśnienia.
dziś,dowiedzialam się, że wrócił do byłej żony.
on sam się tego jeszcze niedawno wypierał.
rozmawialam z nią.
teraz siedzę i oglądam ich wspólne zdięcia.z wycieczek.
matko..on w czasie,gdy tam jeżdzili, mówil mi że jest w pracy !!
oszukał mnie.w perfidny sposób.
Boże !! jak ja mam to posklejać? jak mam teraz dalej żyć?
brzydzę się nim, sobą, wszystkimi..
cholera, czy ja jestem przeklęta? czemu w życiu nie trafiłam na
uczciwego człowieka !!czemu do choley, każdy ma mnie za przedmiot.

musialam się wynurzyć. noc mam i tak już z głowy.

Obserwuj wątek
    • lofbergs.lila Re: jak się teraz pozbierać znów do kupy ??? 02.09.08, 08:14
      omelni napisała:

      > Bo już tracę siły. kiedyś pisałam wam o swoim problemie.
      > facet praktycznie zniknął bez słowa wyjaśnienia.
      > dziś,dowiedzialam się, że wrócił do byłej żony.



      co prawda nie czytalam wczesniej o Twoim problemie
      ale teraz naprawde sie ubawilam
      los bywa przewrotny

      facet zdradza kochanke z ex zona :)))


      > on sam się tego jeszcze niedawno wypierał.
      > rozmawialam z nią.
      > teraz siedzę i oglądam ich wspólne zdięcia.z wycieczek.

      po co ogladasz???

      ach, zeby maksymalnie sie zdolowac, rozumiem ;)


      > matko..on w czasie,gdy tam jeżdzili, mówil mi że jest w pracy !!
      > oszukał mnie.w perfidny sposób.
      > Boże !! jak ja mam to posklejać? jak mam teraz dalej żyć?


      co Ty chcesz sklejac dziewczyno
      to juz przepadlo
      czuje, ze bardzo zaborcza jestes, myle sie?


      > brzydzę się nim, sobą, wszystkimi..
      > cholera, czy ja jestem przeklęta? czemu w życiu nie trafiłam na
      > uczciwego człowieka !!czemu do choley, każdy ma mnie za przedmiot.



      bo widac, nie dostalas milosci w dziecinstwie
      to i kochac nie potrafisz, tylko sie miotac bez celu



      >
      > musialam się wynurzyć. noc mam i tak już z głowy.
      >
      • omelni Re: jak się teraz pozbierać znów do kupy ??? 02.09.08, 08:48
        po pierwsze-o jakiej ty kochance mówisz? wyrażnie napisalam że
        wrócił do EX ŻONY okłamując mnie w tym czasie.

        poza tym, po czym ty sadzisz że zaborcza jestem?po tym,że jedyny
        człowiek, któremu zaufałam, po 8 latach życia w samotności, gdyż
        bałam się już męzczyzn, zaczyna mnie okłamywać i do samego końca
        wypiera się powrotu do niej? nie rozumiem..gdzie ty tu widzisz
        zaborczośc?/

        jedyne czego teraz pragne, to posklejać swoje myśli,poukładać się
        jakoś. nie rozumiesz tego co czuję. widzę,że bawi cię cudza krzywda.
        obyś nigdy nie przekonała się co to znaczy.
        • lofbergs.lila Re: jak się teraz pozbierać znów do kupy ??? 02.09.08, 12:17
          omelni napisała:

          > po pierwsze-o jakiej ty kochance mówisz? wyrażnie napisalam że
          > wrócił do EX ŻONY okłamując mnie w tym czasie.


          z Twojego przekazu wiem tyle: facet mial zone, rozwiodl sie
          a Ty kim dla niego bylas?
          druga zona?
          bo jesli nie, to jak Cie nazwac?
          mozna- narzeczona lub kochanka
          to tylko kwestia frazeologii

          a rozbawilo mnie to, poniewaz zazwyczaj facet zdradza zone z
          kochanka/narzeczona ;) a nie odwrotnie

          byc moze jednak docenil to, co stracil rozwodzac sie z zona
          co nie oznacza tez, ze zachowywal sie dojrzale i odpowiedzialnie
          ale my tu o Twoim samopoczuciu mowimy


          >
          > poza tym, po czym ty sadzisz że zaborcza jestem?po tym,że jedyny
          > człowiek, któremu zaufałam, po 8 latach życia w samotności, gdyż
          > bałam się już męzczyzn, zaczyna mnie okłamywać i do samego końca
          > wypiera się powrotu do niej? nie rozumiem..gdzie ty tu widzisz
          > zaborczośc?/


          widze zaborczosc nawet w formie Twej wypowiedzi:
          'jedyny', 'samotnosc', 'balam sie'
          jak juz zlapalas- puscic nie chcialas ;)


          >
          > jedyne czego teraz pragne, to posklejać swoje myśli,poukładać się
          > jakoś.

          oczywiscie, rozumiem, do tego potrzeba Ci realnego spojrzenia na
          sprawe


          nie rozumiesz tego co czuję.


          ach....


          widzę,że bawi cię cudza krzywda.


          absolutnie nie.
          nie mam pojecia, kto tu komu krzywde wyrzadzil i czy w ogole
          odnosisz sie do pojecia bardzo dobrze definiowalnego w sposob bardzo
          potoczny






          • kryzolia Re: jak się teraz pozbierać znów do kupy ??? 08.09.08, 07:27
            usiłuję dociec dlaczego to co Cię tak bardzo rozbawiło, mnie nie jest w stanie
            rozbawić...
            To że dziewczyna jest zrozpaczona bo została okrutnie oszukana - nie jest dla
            mnie ani śmieszne ani zabawne.
        • princessofbabylon Re: jak się teraz pozbierać znów do kupy ??? 02.09.08, 18:26
          omelni napisała:

          > po pierwsze-o jakiej ty kochance mówisz? wyrażnie napisalam że
          > wrócił do EX ŻONY okłamując mnie w tym czasie.

          no a tą kochanką byłaś Ty, więc Twój przedpisacz dobrze napisał, że facet
          zdradził kochankę (Ciebie) z żoną. Tak to teraz wyszlo...
    • andrzej-2xl Re: jak się teraz pozbierać znów do kupy ??? 02.09.08, 10:40
      O kurcze , myślałem, że np. jadąc samochodem zabiłaś na pasach
      kobietę w ciąży, albo w chwili nienawiści wypchnęłaś przez okno
      własną matkę ... a ty przeżywasz to że jakiś facet cię oszukał.
      On nawet cię nie oszukał, to po prostu istota która sferę
      emocjonalną ma w zaniku, jest jak głuchy który czyta z ust,
      strasznie musi się napiąć aby zrozumieć swoje uczucia, on po prostu
      nie wie czego chce.
      • meg-gy Re: jak się teraz pozbierać znów do kupy ??? 02.09.08, 11:50
        > On nawet cię nie oszukał, to po prostu istota która sferę
        > emocjonalną ma w zaniku, jest jak głuchy który czyta z ust,
        > strasznie musi się napiąć aby zrozumieć swoje uczucia, on po
        prostu
        > nie wie czego chce.


        Podpisuję się pod stwierdzeniem Andrzeja.
        Dziewczyno, szkoda czasu dla takiego d..ka. Musisz się
        uwolnić od jego energii.
        A na przyszłość nie słuchać co mówi facet, tylko wypracować
        sobie umiejętność czytania podtekstów.
        A dziwi mnie jego ex, ale to już odrębny temat.
    • spinline Re: On nie ejst wart ani sekundy abys myslala o ni 02.09.08, 18:35
      Ja tez kiedys pisalam tu na forum o tzw. BHP emocjonalnym. Aby
      przejsc przez to nalezy byc twardym wobec siebie. Regula brzmi:

      ZADNYCH, ALE TO ZADNYCH ZONATYCH FACETOW.

      I gdybys o tym pamietala nie cierpialabys dzis.

      Reguly maja swoj cel i nie nalezy ich lekcewazyc.
      wyjdziesz z tego etapu zyciowego bardzo porana, bo tak chcialas,
      ale za to z doswiadczeniem co warto ryzykowac, a czego nie warto.

      I jeszcze jedno ty to ty, a kim jest facet, ktory robi takie rzeczy?
      • omelni Re: On nie ejst wart ani sekundy abys myslala o n 02.09.08, 21:04
        jejku... on nie był żonaty !! on był rozwiedziony !!

        dzis wyrzuciłam mu wszystko, wszystkie jego oszustwa które wyszły na
        jaw.
        odpisał mi jedynie, że tak, wrócił do byłej, że zrobił dokładnie to
        o co go oskarżałam ( choc nigdy nie oskarżałam, a jedynie pytalam co
        się dzieje, że nagle milknie w wolne dni ) i że ludzie sie zmieniają.

        rany..człowiek, któremu ufalam, znalam 3 lata, potraktował mnie jak
        zwykłą szmatę.

        nie rozumiem tego.
        uciekł i nawet nie mial odwagi porozmawiać. wyjaśnić.
        widzę ,że dla niektórych z was to zabawne, ale nie dla mnie.
        • spinline Re: To nie jest dla nikogo zabawne. 02.09.08, 21:33
          Wierz mi. sam fakt takiego postepowania swiadczy, ze on nie wie
          czego on chce,

          I tu jest ryzyko kolejne dla ciebie, bo za jakis czas, moze sie do
          ciebie znowu odezwac, gdy z zona znowu mu nie wyjdzie, bo i nie
          wyjdzie z tego powodu, ze ludzie sie nie zmieniaja.
          Wtedy co pierwsze robi ktos taki, to powrot do ostatniej relacji.

          Dlatego radze ci zmienic wiele rzeczy a zwlaszcza telefon, mail u
          uciac definitywnie kontakt.

          szkoda zdrowia na gnojka.
    • greengrey Re: jak się teraz pozbierać znów do kupy ??? 02.09.08, 22:04
      A dlaczego ty, kobieto sie jeszcze biczujesz?

      Trafiłaś na nizłego popaprańca, to Twój pech, a zadnej winy Twojej
      nie widzę

      facet rozwiedziony-czyli wolny,miałaś mieć normalne przesłanki,że
      coś z nim możesz stworzyć

      może nawet do końca nie takie dziwne,że wrócił do byłej żony, to nie
      tak rzadko się zdarza, natomiast to,że w żywe oczy Ci kłamał- to
      już zupełnie go skreśla

      ale to nie Ty masz się katować, bo i za co? Ze zaufałaś i wierzyłaś?

      Palant i tyle. Niestety. Niech idzie.

      jak masz z takim być, to lepiej być sama.

      Siebie się brzydzisz? Może raczej bądź dla siebie po prostu dobra.
      Raczej ciesz się, że ten chory układ już za Tobą. czas zrobi resztę.
      jak zawsze.
      • omelni Re: jak się teraz pozbierać znów do kupy ??? 02.09.08, 23:23
        tak, wiem że lepiej dla mnie że nie jesteśmy już razem.
        gdy zaczął mnie dziwnie unikać, wyszły po kolei różne kłamstwa, nie
        zjawił się na umówionym spotkaniu napisalam do niego maila w którym
        to niby zakończyłam. piszę niby-bo to była już tylko formalność. nie
        dał mi innego wyboru. zerwał kontakt ze mną.
        ja katowałam się cały czas myślami i poczuciem winy.
        a teraz, w 2 miesiące po tym dowiaduję się, że on wrócił do ex.
        jeszcze napisał mi że " dopiero teraz " no tak..teraz się
        wprowadził, pewnie głupio mu było wcześniej, tak od razu, bo
        spotykali się już zanim my się rozstaliśmy.wspólne wycieczki,
        wyjazdy,każdy weekend..
        nie chce aby kiedykolwiek sobie o mnie przypominał. z resztą
        napisalam mu już że nie chcę go znać.
        nie zachowal się jak mężczyzna.
        tylko to tak strasznie mnie boli.dałam się oszukać.kurcze, tak
        bardzo się cieszyłam, że jest ktoś komu po wielu latach mogę
        zaufać.i ufałam. wiecie? gdy człowiek, przez całe lata żyje w takim
        totalnym pustkowiu, nie potrafiąc nikomu ufać jest taki "pusty " w
        środku. to uczucie towarzyszyło mi przez 8 lat. i gdy ktoś na nowo
        cię tego nauczy, i małymi kroczkami idziesz do przodu-cieszysz się
        jak dziecko.to naprawdę wspaniałe uczucie. ale nagle ta sama osoba
        rzuca ci taką kłodę pod nogi, że nie masz już siły sie podnieść.
        a do tego wszystkiego czuje się strasznie zbrukana. czuję się jak
        taki zapasik na złe chwile.
        wiem że nie powinnam, ale tak się czuję. kompletnie nic nie znacząca
        jakaś tam istota.
        • greengrey Re: jak się teraz pozbierać znów do kupy ??? 03.09.08, 12:39

          jeszcze raz chcę to powiedzieć wyraźnie:

          to,że on Cię okłamał, zachował się bez klasy, nie oznacza,że TY
          jesteś nic nie warta! To nie ma nic z TOBĄ wspolnego

          to facet jest nie w porządku, a nie Ty -bezwartościowa

          nie wmawiaj tego sobie, nie daj sobie tego wmówić
          • theoutsider Re: jak się teraz pozbierać znów do kupy ??? 03.09.08, 13:20
            > to,że on Cię okłamał, zachował się bez klasy, nie oznacza,że TY
            > jesteś nic nie warta! To nie ma nic z TOBĄ wspolnego

            nic dodać, nic ująć.
        • leda16 Re: jak się teraz pozbierać znów do kupy ??? 06.09.08, 23:30
          gdy człowiek, przez całe lata żyje w takim
          totalnym pustkowiu, nie potrafiąc nikomu ufać jest taki "pusty " w
          środku.


          Nic podobnego.Ja wobec wszystkich, własnych dzieci nie wyłączając, stosowałam zasadę jak wobec kierowców na jezdni, czyli zasadę OGRANICZONEGO ZAUFANIA. I nie narzekam, dobrze mi z tym, pusta się nie czuję. "Odrobiłem zadania" mówi syn. Ja na to - Tak? to pokaż. Oglądałam zeszyty, paski wypłaty, wspólne konto, przyjaciół męża i dzieci. Korona od tego nikomu z głowy nie spadła. Dzieci wyrosły na mądrych, prawdomównych ludzi.Jak na razie nie zostałam przez męża porzucona, ale nie ufam, że to nigdy nie może się zdarzyć. Nie ma przecież nic pewnego na tym najlepszym ze światów.


          to uczucie towarzyszyło mi przez 8 lat. i gdy ktoś na nowo
          cię tego nauczy, i małymi kroczkami idziesz do przodu-cieszysz się
          jak dziecko.


          No właśnie. Tylko dziecko może bezgranicznie ufać, bo nie zna ludzi, motywów ich postępowania ani świata.

          to naprawdę wspaniałe uczucie.


          Zdziecinnienie?!


          ale nagle ta sama osoba
          rzuca ci taką kłodę pod nogi, że nie masz już siły sie podnieść.


          Nigdy nie słyszałaś, że mąż zabił żonę, brat brata, chłopak dziewczynę? Cieszysz się ze swojego bezmyślnego infantylizmu zamiast go tępić? Ufałaś krótko znanemu facetowi, który "nauczył Cię" dorosłą kobietę, tego co było dla niego wygodne? Niepojęte...
    • ni24 Re: jak się teraz pozbierać znów do kupy ??? 03.09.08, 15:31
      moze trzeba bylo sobie znalezc wolnego faceta,a nie krasc meza innej
      kobiecie!!!!!!!!!!!!!!!!! nie ladnie!!!!!!!!!!!! nie zaslugujesz na wspolczucie..
      napislas
      "cholera, czy ja jestem przeklęta? czemu w życiu nie trafiłam na
      > uczciwego człowieka !!czemu do choley, każdy ma mnie za przedmiot
      bo moze taka jestes.....ludzie traktuja nas tak jak sie zachowujemy..widocznie
      ty jestes tylko przedmiotem
      • meg-gy Re: ni24 03.09.08, 15:54
        ni24 napisała:

        > moze trzeba bylo sobie znalezc wolnego faceta,a nie krasc meza
        innej
        > kobiecie!!!!!!!!!!!!!!!!! nie ladnie!!!!!!!!!!!! nie zaslugujesz
        na wspolczucie
        > ..
        > napislas
        > "cholera, czy ja jestem przeklęta? czemu w życiu nie trafiłam na
        > > uczciwego człowieka !!czemu do choley, każdy ma mnie za przedmiot
        > bo moze taka jestes.....ludzie traktuja nas tak jak sie
        zachowujemy..widocznie
        > ty jestes tylko przedmiotem


        Przepraszam, ale zanim zaczniesz pluć na ekran, dokładnie
        poznaj problem.
        • omelni Re: ni24 03.09.08, 18:56
          a może najpierw naucz się czytać?? NI24 ??
          wyrażnie jest napisane że facet jest rozwiedziony.
      • mary.cha ni24 05.09.08, 21:47
        1. czytaj ze zrozumieniem tekst postów!!!!!!!!!!



        ...i pamiętaj, że myślenie nie boli........

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka