Walka z gniewem

02.09.08, 14:32
Witam,
Sluchacie, ja nie bardzo mam czas na kursy, terapie czy warsztaty -
czy ktos z Was potrafi poradzic jakas ksiazke, witryne internetowa,
ew kurs czy warsztaty (ale to w Warszawie) radzenia sobie z gniewem
u doroslych?
Z gory dziekuje :)
    • lifeisaparadox nie walczyc z gniewem 02.09.08, 15:01
      Jak w temacie
      • nrg67 Rnieporozumienie? 02.09.08, 15:12
        Zartujesz sobie czy czegos nie zrozumialem?
        Chodzi mi o utrate panowania nad soba w zlosci, wrzeszczenie na
        osoby podopieczne, zwierzeta domowe itd. A potem - o zal, ze sie
        czlowiek zbyt ostro zachowal, ale to juz zal spozniony.
        Cos umiesz poradzic?
        • nienill Re: Rnieporozumienie? 02.09.08, 16:45
          nrg67 napisał:

          > Zartujesz sobie czy czegos nie zrozumialem?
          to drugie

          z gniewem sie nie walczy
          www.charaktery.eu/artykuly/Codziennosc/268/Dobry-gniew-niedobra-agresja/1/


          > Chodzi mi o utrate panowania nad soba w zlosci, wrzeszczenie na
          > osoby podopieczne, zwierzeta domowe itd.
          to nie jest gniew, tylko agresja

          A potem - o zal, ze sie
          > czlowiek zbyt ostro zachowal, ale to juz zal spozniony.
          a żal to znowu emocje
          i z nim sie tez nie walczy
          • nrg67 Jezu, ludzie... 02.09.08, 16:48
            przeciez Wy doskonale rozumiecie, o co pytam... moze zle formuluje
            pytanie, nie jestem psychologiem z zawodu, ale juz mi to odpuśćcie i
            sprobujcie moze pomóc, zamiast dzielic słowa na ćwiarki i połówki???
            Prosze :)
            • nienill Re: Jezu, ludzie... 02.09.08, 16:52
              nrg67 napisał:

              > sprobujcie moze pomóc, zamiast dzielic słowa na ćwiarki i
              połówki???
              wkleiłam ci linka kolego

              niesamowicie madrego i przydatnego

              ktory w bardzo przystepny sposob wyjasni ci sedno twojego problemu


              specjalnie wyszukalam ten link w archiwum

              i z łaski swojej wypadaloby do tego linka zajrzec

              i potem napisac DZIĘKUJĘ, jezu, czlowieku....
              • nrg67 Dziekuje:) 02.09.08, 17:00
                Jetem Ci bardzo wdzieczny, artykuł przeczytalem. bardzo ciekawe,
                teoretyczne rozwazania na temat relacji miedzy gniewem, agresja a
                ludzkim wnetrzem. Wzbogacil mnie :) Dziex:)
                Czy teraz juz mozemy przejsc do mojego pytania tzn. proby polecenia
                KSIAZKI (ew. Warszatow w warszawie) ktore w praktyczny sposob
                pomagaja radzic sobie z ... ehm.. z wybuchami gniewu? z objawami
                gniewu? z agresja spowodowana wybuchami gniewu?
                Czy to nie wszytko jedno, jak ja to nazwe i czy najwazniejsze nie
                jest, zeby ktos mi pomogl znalezc pomoc? :)
                • nienill Re: Dziekuje:) 02.09.08, 17:06
                  jezuuuu

                  nienawidze tego forum.......
                • nienill Re: Dziekuje:) 02.09.08, 17:08
                  nrg67 napisał:

                  > KSIAZKI (ew. Warszatow w warszawie) ktore w praktyczny sposob
                  > pomagaja radzic sobie z ... ehm.. z wybuchami gniewu? z objawami
                  > gniewu? z agresja spowodowana wybuchami gniewu?

                  a mozesz mi wyjasnic po ch.j ci akurat KSIĄŻKA?
                  • nrg67 mam.. 02.09.08, 17:11
                    mam wyzej wujasnione, ale jak nie rozumiesz i nienawidzisz tego
                    forum to moze juz nie potrzeba? Nie przeszkadzaj sobie...
                    • nienill Re: mam.. 02.09.08, 17:18
                      nrg67 napisał:

                      ale jak nie rozumiesz i nienawidzisz tego
                      > forum to moze juz nie potrzeba?
                      brak czasu?


                      a w jakiej czasoprzestrzeni masz zamiat te KSIĄŻKĘ czytac?
                    • skrzynka.pocztowa Re: mam.. 02.09.08, 17:19
                      Nrg67, chyba każda Osoba na każdym forum musi czasem odczekać swoje zanim uzyska
                      zadowalającą tudzież konstruktywną odpowiedź ;).
                      pozdrawiam,
                      • nienill ok. wygral pan, panie numerku 02.09.08, 19:47
                        wyslalam panu ebooka

                        jest to pozycja sprzeczna z moim systemem wartosci, wychwalajaca
                        rzeczy, ktore w dluzszym okresie prowadza jedynie do dalszej agresji

                        pokazuje ona jak zamiesc pewne rzeczy pod dywan i udawac, ze jest
                        czysto
                        uczy jak leczyc syfy na twarzy poprzez umiejetne nalozenie podkladu
                        i pudru
                        zaleca nalogowe branie srodkow przeciwbolowych w momencie, gdy ktos
                        zlamal noge-bo chodzic bedzie sie dalo
                        ...




                        przyjacielowi nigdy w zyciu bym jej nie pokazala
                        ale panu moze sie bardzo spodobac

                        serdecznie pozdrwiam
                        • kaa.lka Re: szczesliwy numerek 03.09.08, 13:27
                          o to to to,
                          niby wszystko na nie(nill:)a wychodzi ze diamenciki na tak.
                          i grzecznie i politycznie.
                          doskonala recenzja poradnikowego gniota.
                          jak pisac o wyborach zyciowych tez sie mozna nauczyc.
                          jedyna rzecz na nie(nill) ktora przeksztalcilabym na tak
                          to owe zlosliwe zyczenia w kierunku przeciez "cholerycznego" tworcy
                          watka:)
                          pozdrawiam
                          ka
              • malawinka Re: Jezu, ludzie... 03.09.08, 08:32
                nie dziękuj za tego linka z charakterow,bo to bełkot straszny,i mani
                pilacja bez sensu,ot żeby coś napisać,po 5 zdaniach dałem spokój z
                czytaniem
                • mala.mi74 Re: Jezu, ludzie... 03.09.08, 10:27
                  Hm...ja przeczytałam linka i się z nim zgadzam. Co tam Ci się nie
                  spodobało i gdzie tam jest wg Ciebie manipulacja?
                  • nrg67 Re: Jezu, ludzie... 03.09.08, 11:31
                    nie wiem, cyz manipulacja, ale belkot straszliwy, wiedza i porady
                    psychologiczne jak z poczty redakcyjnej "droga redakcji, mam 16 lat
                    i jeszcze sie nia całowałam, co robić"
                    Malwinka, podziękowałem, bo sie staram byc dobrze wychowany. Nie
                    mowie, ze zawsze mi wychodzi, ale sie staram :))
                    a czy Malwinka potrafi znalezc jakąś poradę?
                    • nienill Re: Jezu, ludzie... 03.09.08, 11:34
                      nrg67 napisał:

                      > nie wiem, cyz manipulacja, ale belkot straszliwy, wiedza i porady
                      > psychologiczne jak z poczty redakcyjnej "droga redakcji, mam 16
                      lat
                      > i jeszcze sie nia całowałam, co robić"
                      ech
                      tekst dobry, tylko czytelnicy do d..y
                    • nienill Re: Jezu, ludzie... 03.09.08, 11:35
                      nrg67 napisał:

                      > Malwinka, podziękowałem, bo sie staram byc dobrze wychowany. Nie
                      > mowie, ze zawsze mi wychodzi, ale sie staram :))
                      a wiesz,ze obraziles wlasnie małą.mi?
                      • mala.mi74 Re: Jezu, ludzie... 03.09.08, 12:13
                        Dlaczego mnie? ja tez uwazam,ze tekst był dobry. Nie wiem gdzie tam
                        jest cos nieprawdziwego dlatego szczerze pytam,bo moze czegos nie
                        widze..
                        • nienill Re: Jezu, ludzie... 03.09.08, 13:39
                          mala.mi74 napisała:

                          > Dlaczego mnie? ja tez uwazam,ze tekst był dobry.
                          i dlatego wg pana numerka jestes idiotką

                          nrg67 napisał:

                          > belkot straszliwy, wiedza i porady
                          > psychologiczne jak z poczty redakcyjnej "droga redakcji, mam 16
                          lat
                          > i jeszcze sie nia całowałam, co robić"
                    • malawinka Re: Jezu, ludzie... 04.09.08, 23:23
                      malawinka nie potrafi podać lektury ani kursu,bo nie czyta książek
                      i nie jest w kursie kursów,
    • anaisanais Re: Walka z gniewem 02.09.08, 15:58
      Moze Wspolczucie i nienawisc do siebie Rubina, ma tez Ksiege Gniewu
      czy cos.
      Mysle ze chodzi o to zeby nie walczyc z gniewem, ale radzic sobie,
      poznajac jego przyczyny. Nie tlumic.
      • nrg67 anais... 02.09.08, 22:21
        anais, dziex, sprobuje poszperac po ksiegarniach albo bibliotekach :)
    • mskaiq Re: Walka z gniewem 03.09.08, 12:09
      Jesli chcesz opanowac emocje musisz zmiejszyc Swoja emocjonalnosc.
      Kiedy jest wysoka nie jestes w stanie jej opanowac.
      Zacznij cwiczyc regularnie, moze byc rower, bieg, plywanie, itp.
      Cwiczenia fizyczne zmiejszaja emocjonalnosc i bedziesz w stanie
      panowac nad gniewem. Na poczatku bedzie trudno ale z czasem bedzie
      Ci to przychodzilo coraz latwiej.
      Serdeczne pozdrowienia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja