Dodaj do ulubionych

stara miłość się sypie

21.09.08, 18:49
spotkałam po 20 latach mężczyznę, który w młodości był mną bardzo zainteresowany, ale ja go wtedy nie chciałam
teraz jesteśmy innymi, dojrzałymi ludźmi i postanowiułam dać temu szansę... spotykamy się...

ale...

dzieje się tak, ze zaczynam mieć pytania:
czy ja mam prawo być jaka jestem?
czy mam prawo oczekiwać miłości iakceptacji dla siebie takiej jaka jestem?
czy ktoś ma prawo wymagać ode mnie zmian?

kuźwa jak nie urok to sraczka... raz bajka, potem to źle, tamto niedobrze, tu za dużo, ale tam za mało, tu za wiele emocji, trzeba wyciszać, tam nie wolno emocji ukrywać i trzeba mówić o nich otwarcie, tu nie tak powiedziałam, tam nie tak zrobiłam... noż kurna ile można? wszystko mam zmienić?

mam poważny problem... powiedziałam mu o tym, mimo, że bałam się jego reakcji (że mu się włączy krytyk)... i masz... cyt: jutro nie ma sensu się widzieć, bo najpierw muszę sobie poradzić z problemem...
a ja idiotka naiwna sądziłam, ze po to się z kimś jest, zeby móc na niego liczyć w potrzebie...

cos mi tu zaczyna strasznie nie grać...
Obserwuj wątek
    • greengrey Re: stara miłość się sypie 21.09.08, 19:32

      > czy ja mam prawo być jaka jestem?

      masz absolutne prawo być taka jaka jesteś

      > czy mam prawo oczekiwać miłości iakceptacji dla siebie takiej jaka
      jestem?

      tylko w ten sposób ma to jakiś sens..

      > czy ktoś ma prawo wymagać ode mnie zmian?

      to nazbyt ogólnie postawione pytanie. jakich zmian?
      żebyś Ty się zmieniła? - to nie

      on nie ma prawa oczekiwać, że Ty się zmienisz na jego "modłę" ,ale
      Ciebie obowiązuje to samo

      tymczasem- on chce jakiś swoj problem załatwić jutro sam, a Ty
      chciałabyś, żeby zrobił to inaczej - zgodnie z Twoim wyobrażeniem?

      masz prawo do bycia sobą,

      i on - tak samo




      >
      • 00samosia00 Re: stara miłość się sypie 21.09.08, 19:41
        ale to ja mam problem, a on nie chce być ze mną w tym trudzie, tylko każe mi uporać się z nim samej, a jak już będę gotowa mam się odezwać... na łożu śmierci chyba,...
    • malawinka Re: stara miłość się sypie 21.09.08, 19:49
      po tym nasuwa się tylko jedno pytanie,czy od dawna się leczysz ?
      • 00samosia00 Re: stara miłość się sypie 21.09.08, 19:50
        na co mianowicie?
        • malawinka Re: stara miłość się sypie 21.09.08, 20:19
          na głowę
          • 00samosia00 Re: stara miłość się sypie 21.09.08, 20:43
            bo...?
            • malawinka Re: stara miłość się sypie 21.09.08, 21:04
              no,czy długo leczysz się na głowę,przecież to proste
    • mona.blue Re: stara miłość się sypie 21.09.08, 20:00
      A czy On sam jest taki doskonały?
      Nie musi się zmieniać? A może od siebie też tak wymaga?
    • spinline Wszystko ma swoj czas 21.09.08, 20:21
      Czy jeszcze jest ta dziewczyna sprzed 20 lat?

      Przyznam ze to dosc originalne aby liczyc na uczucia sprzed tylu
      lat.
    • ca-ti Re: stara miłość się sypie 21.09.08, 20:52
      00samosia00 napisała:

      > spotkałam po 20 latach mężczyznę, który w młodości był mną bardzo
      zainteresowan
      > y, ale ja go wtedy nie chciałam
      >


      Po latach spotykacie się, a Ty postanawiasz wypróbować swoją dawną
      moc... Pozwalasz się adorować i podświadomie oczekujesz uwielbienia
      i wdzięczności.
      Zamiast tego dostajesz krytkę. Nie rozumiesz jak to możliwe... Ty
      niegdyś tak pożądana, teraz nieakceptowana?...

      Jak Ci to pasuje?


      I jeszcze coś -nic nie piszesz o uczuciu, jest jakieś? Postanowiłaś
      dać temu szansę. Szansę na co?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka