Dodaj do ulubionych

jak sobie z tym poradzić?

25.09.08, 19:42
Witam,

mój problem odnosi się do mojego chłopaka. Jesteśmy razem prawie 6
miesiecy, a raczej bylismy, bo niedawno zerwał ze mna... chyba... W
kazdym razie on jest z Warszawy, ja z Gdanska, wiec to byl zwiazek
na odleglosc. Problem polega na tym, ze chce rozstac sie ze mna, bo
uczucia wygasly mu. Mowil, ze walczyl z tym od miesiaca (nie mowiac
mi o tym). Ja wciaz nie rozumiem jak to mozliwe, ze uczucia ot tak
wygasaja? Nie bylo w naszym zwiazku zadnych klotni, zadnych
problemow. Pytalam czy to z powodu odleglosci. Mowil, ze nie.
Powiedzial, ze jestem wspaniala, dobra itd, ze wiele mu daje.
Powiedzial, ze on czuje, ze nie potrafi mi dac w pelni szczescia,
ciagle powtarzal ze jakies uczucia wygasly. Pytalam sie czy mnie
kocha czy nie, mowil, ze mysli, ze kocha mnie skoro tak sie martwi.
Powiedzial, ze ciezko mu jest powiedziec, ze nie i ze tego nie
powie. To juz nie wiem jak mam walczyc, jak rozmawiac, by sie udalo??
Obserwuj wątek
    • solaris_38 Re: jak sobie z tym poradzić? 25.09.08, 21:07
      zainwestowałaś w to uczucie wiele energii
      trudno ją porzucić
      jednak to co możesz zrobić to pogodzić się z tym ze się nie udało

      myślę że lepiej nie nazywać związkiem znajomości na odległość
      takie więzi są pozorne
      wiele tzreba czasu i wspólnego przebywania na co dzień aby powstała więź

      odczucie że więź jest ,
      nie jest tożsame z więzią

      walka nie jest wskazana
      walczyć można o coś wartościowego

      facet któremu wygasa po pół roku to na pewno nie jest ktoś kto wytrwa poważne
      wichry i burze jakie niesie ze sobą prawdziwy związek po okresie darmowych
      uniesień ;)

      walcz o miłość a nie o złudzenia

    • spinline Milosc na odleglosc 25.09.08, 21:49
      bywa trudna dla obojga.

      Mozliwe ze poznal kogos blizej, kogo czesciej spotyka.

      Nie zalamuj sie, ciesz ze ci powiedzial to co powiedzial zamiast
      meczyc cie w oczekiwaniu na niewiadoma.
      • meg-gy Re: Milosc na odleglosc 26.09.08, 00:28

        <na bla href="dodatki.net" title="Dodatki

        Też tak uważam, że co z oczu, to z serca.
        Rozumię, że jest Ci teraz trudno zaakceptować obecną sytuację,
        ale pamiętaj, że za niedługi czas będziesz się tylko
        uśmiechała do wspomnień. Napewno poznasz kogoś wartościowego. A
        tą znajomość traktuj jak epizod, który miał mieć miejsce w
        Twoim życiu. Trzymam kciuki.
    • bronzeeyes Re: jak sobie z tym poradzić? 26.09.08, 18:39
      no tak... ale przeciez on przy rozstaniu byl zalamany, ze do tego
      doszlo, twierdzil, ze jestem dla niego bardzo wazna, ze nie chcial
      tego, walczyl by to minelo i nie udalo sie.

      Zreszta przeciez zobaczcie jak to jest z mojej strony. Pomimo ze to
      bylo na odleglosc, nadal trwalabym w tym zwiazku. Kochalam go
      bardzo,czyli jednak to jest mozliwe. No i przeciez na odleglosc nie
      bedziemy do konca zycia?!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka