Dodaj do ulubionych

Boję się jechać sama

26.09.08, 18:24
Problem tkwi w tym, że ja boje się jechać sama gdzieś dalej np. poza swoje
miasto. Gdy czeka mnie taki wyjazd to strasznie to przezżywam, nie moge spać,
cały czas o tym myślę i chcę żeby jak najszybciej było to za mną. Boję się, że
nie trafie na właściwe miejsce, że się spóźnię, że się autobus zepsuje, że
będę dalej od domu. A jeszcze jak sobie pomyśle, że ma to być w ziemie kiedy
rano jest ciemno, zimno, wszędzie pełno śniegu to już w ogóle koszmar. Co ja
mam robić? Przecież to chyba nienormalne. czy to jest jakaś fobia? Jak z tym
walczyć?
Obserwuj wątek
    • shangri.la Re: A ja sie boję....;) 26.09.08, 18:30
      pl.youtube.com/watch?v=6yfeMkrJPdU&feature=related
      • gold_paula Re: A ja sie boję....;) 26.09.08, 18:36
        Haha dobre, dobre ;)
    • green_land Re: Boję się jechać sama 26.09.08, 19:36
      Bo może za dużo o tym myślisz?
      Wyszukiwanie na siłę zagrożeń, myślenie, "co by było, gdyby" może
      przynieść totalnie odmienne efekty, od zamierzonych.

      Pomyśl, tyle razy wyjeżdżałaś, tyle razy byłaś sama i nieźle sobie
      radziłaś, więc dlaczego tym razem miało by być inaczej?
    • veroy Re: Boję się jechać sama 26.09.08, 19:39
      jezdzic czesciej. to wynika z niepoznania - boimy sie tego, co
      nieznane i niedoswiadczane. popodrozujesz, oklepiesz sie z
      tym ,bedziesz wiedziala co i jak i zasmiejesz sie z dawnego leku.
    • m-i-l-v-a Re: Boję się jechać sama 26.09.08, 20:39
      > Jak z tym walczyć?

      Tak jak się walczy z innymi fobiami... można na przykład stopniowo poddawać się
      coraz silniejszym bodźcom lękowym i próbować je przezwyciężać. Jeżeli to za
      trudne można zacząć od myślenia o przedmiocie lęku, a potem dopiero stanąć z nim
      " oko w oko". Niektórzy zalecają też hipnozę....
      Mnie w zwalczaniu mojej fobii pomogło prowokowanie sytuacji wywołujących strach
      i radzenie sobie z nimi...
      • only_isabelle Re: Boję się jechać sama 26.09.08, 22:17
        ten sposób nie eliminuje źródła lęku, uczymy się się z nim żyć,albo walczyć,
        no cóż nerwica lękowa, może początek, chociaż problem ze snem, myślenie,
        natrętne myśli to już poważna rzecz,
        psycholog, psychiatra, psychoterapia
    • aiczka Re: Boję się jechać sama 26.09.08, 22:57
      Na poczatek zamiast sie zamartiwac mozna sprobowac po prostu dokladnie
      przygotowywac sie do podrozy. Sprawdzac i drukowac sobie wszystko co moze byc
      potrzebne - adresy, mapki, telefony, rozklady jazdy. Wtedy czlowiek czuje sie
      bezpieczniej, jak ucieknie jeden autobus, to wiadomo, kiedy nastepny itd.
      • www00 Re: Boję się jechać sama 27.09.08, 15:19
        Jak z tym walczyć? radziłabym nie walczyc, ale zrozumieć. do tego - kontakt z
        psychologiem, lepiej - z psychoterapueta.
        problem zawsze jest gdzies indziej, gdzies glebiej, ale znajduje sobie ujscie
        poprzez "codzienne", zwykłe sprawy. są oczywiscie sposoby leczenia fobii, ktore
        koncentruja sie na zachowaniach - sa skuteczne do czasu, az problem nie znajdzie
        sobie ujscie w innej dziedzinie zycia. dowodem na to poczucie, ze to
        irracjonalny strach jest, ze to bezsensowne, ze nie wim, dlaczego i skad.
        Dla siebie samej, przed nastepna podróżą, pomyśl, -co musialoby zaistniec, zebys
        czula sie bezpieczniej, zebyś sie nie bała - albo zeby lek się zmniejszył. łap
        pierwsze, nawet niezwazane z tym mysli, obserwuj, gdzie pamieć wedruje, o czym
        myslisz. staraj sie łapać swoje mysli i zadawać im (sobie samej) pytania.
        polecam zrobic to w ten sposob, zebys sobie usuadla sama w ciszy, wziela 3
        glebokie oddechy z brzucha i zadala w myslach pytanie: czego potrzebuję, zebym
        czuła sie bezpiecznie i zebym sie nie lekala podróży? i zobzacz, co sie pojawi.
        mysl, obraz, wspomnienie. Np. - pierwsza mysl - musialoby byc jasno. no to
        pytasz - a czego potrzebuję, zeby czus sie bezpieczniej w ciemnosci? odp-zeby
        ktos byl ze mna. Kto konkretnie? - .... - cokolwiek sie pojawi. oczywiscie, tem
        ktos nie moze realnie z toba jechac, ale mozesz np. "umowic sie " ze swoim
        niezyjacym dziadkiem, ze zawsze jest wtedy z Toba i dba o to, zeby sie nic nie
        wydarzylo. wyobraz go sobie, ze idziecie razem, ze mozesz szeptac "jestes,
        dziadku..." czy cokolwiek. to taki pzryklad od czapy - nie wiem, dokad
        zaprowadza Cie Twoje mysli.
        albo druga droga - ukonkretnic strach, przyjrezc sie temu lękowi. czyli pytac,
        czego sie boje. przykład - boje sie, ze ... autobus sie zepsuje. czego sie boje
        w tym, że autobus sie zepsuje? i nie wymyslaj, tylko bierz pierwsza mysl, nawet
        jesli nie pasuje. zobacz, do czego dotrzesz. nie spiesz sie. i pytaj - co moge
        zrobic, kiedy autobus sie zepsuje?
        to tak doraźnie. a na długofalowo - kontakt z pschyoterapeuta, ktory pomoze
        skonkretyzowac strach i odniesc go do jego źródel - i tam przepracowac.
        • gold_paula Re: Boję się jechać sama 27.09.08, 15:30
          Ciekawe jest to co napisałaś, przeczytałam z zaciekawieniem i chyba rzeczywiście
          muszę sobie siąść w ciszy i pomyśleć...
          Czy Ty masz coś wspólnego z psychologią? :)
          • www00 Re: Boję się jechać sama 28.09.08, 13:39
            ano mam:)
            pozdrawiam:)
            • gold_paula Re: Boję się jechać sama 28.09.08, 16:04
              Pewnie jesteś psychologiem :)
              Czy mam rację? :)
              • www00 Re: Boję się jechać sama 29.09.08, 15:45
                wiesz co, nie jestem psychologiem:) jednak rzeczywiscie trochę w tym obszarze
                działam, mając pewne podstawy i doswiadczenie. tyle o mnie:)
                I nie koncentruj sie na mnie, tylko na tym, jak pomoc sobie:)) daj znac, czy cos
                działa. mozesz na maila.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka