Dodaj do ulubionych

Co takiego jest w tych starszych panach?

16.10.08, 13:55
Że młode kobiety tracą dla nich głowę?
-Pieniądze?
-Sława?
-Doświadczenie?
A może coś z dobrego taty?
PS.
Przykładem niech będzie A. Żuławski i Weronika Rosati.

Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Co takiego jest w tych starszych panach? 16.10.08, 15:26
      "Przykładem niech będzie A. Żuławski i Weronika Rosati."- wybacz, ale to obleśne, a nie fajne. Czym innym jest trochę straszy partner, czym innym upodobania geriatryczne.
      • spinline Re: Co takiego jest w tych starszych panach? 16.10.08, 15:34
        No tak, ale w druga strone to jak to nazwiesz, pedofilia?
    • facettt Urok Osobisty :) 16.10.08, 16:01
      a tego nabywa sie z wiekiem :)
      • shachar Re: Urok Osobisty :) 16.10.08, 16:06
        tez, ale w polaczeniu z innymi walorami
        sugardaddyforme.com
        pan wabi jakas ciecza w szkle ;))
        • meg-gy Re: Urok Osobisty :) 16.10.08, 17:03
          Moje koleżanki z roku spoza Wrocławia często tłumaczyły swoje
          związki ze starymi facetami problemami z kaską. Miały swoich
          stałych młodych partnerów, ale też umawiały się ze sponsorami.
          Najczęściej były to dziewczyny z tzw rozbitych domów, więc
          ten staruszek wypełniał lukę po ojcu.
          Osobiście jak widzę starego lowelasa z młodą dziewczyną, to
          mam dziwne odruchy. I proszę nie mówić o uroku osobistym
          starego dziada.
          • nangaparbat3 Re: Urok Osobisty :) 19.10.08, 22:00
            meg-gy napisała:

            > Moje koleżanki z roku spoza Wrocławia często tłumaczyły swoje
            > związki ze starymi facetami problemami z kaską. Miały swoich
            > stałych młodych partnerów, ale też umawiały się ze sponsorami.
            > Najczęściej były to dziewczyny z tzw rozbitych domów, więc
            > ten staruszek wypełniał lukę po ojcu.
            > Osobiście jak widzę starego lowelasa z młodą dziewczyną, to
            > mam dziwne odruchy.

            Osobiscie jak czytam taki tekst to mam zupełnie jednoznaczne odruchy - wymiotne.
    • anaisanais Re: Co takiego jest w tych starszych panach? 16.10.08, 16:51
      > Przykładem niech będzie A. Żuławski i Weronika Rosati.

      to chyba nie jest typowy przyklad, to bylo naprawde ble
      • anaisanais Re: Co takiego jest w tych starszych panach? 16.10.08, 17:16
        btw: mieszkam za granica gdzie starsi panowe ok 50 juz
        rozwiedzeni, "sprowadzaja" sobie zony z np. Tajlandii czy Brazylii,
        tak 20 letnie, zostaja ojcami w poznym wieku. Widok starszego siwego
        pana z mlada dziewczyna i baby w wozku nie dziwi nikogo.
        Ale to sa wzgledy ekonomiczne (dla dziewczat w tym wypadku)
    • dekadencja1 Re: Co takiego jest w tych starszych panach? 16.10.08, 18:56
      Moze troche z innej perspektywy, choć nie do końca. Młode ciało w
      więszkości kultur było i jest " w cenie". Gdyby kobiety spostrzegane
      przez mężczyzn jako stare były jednocześnie spostrzegane jako
      atrakcyjne seksulanie to agencje towarzyskie byłby pełne emerytek i
      rencistek.
      I taki np. 50-latek,wiążoący się z 20-latką bo żona niedostatecznie
      podziwiała, nie dość rozumiała itp. z całą pewnością będzie świetnie
      podziwiany, wspierany, i doskonale rozumiany przez kobietę o
      pokolenie lub dwa młodszą. Można tu wysnuć cały aresnał dywagacji
      jakież to potrzeby psychologiczne są zaspokajane w takiej relacji,
      ale o dojrzałości to nie da się powiedzieć i to po obydwu stronach.
      Ale czy dojrzałość jest " w cenie"?
      • clarissa3 Re: Co takiego jest w tych starszych panach? 16.10.08, 21:43
        a caly sekret jest we ... wzwodzie! Panowie po 60 sa w stanie
        dluuuuuugo go utrzymac - jesli w ogole, oczywiscie;)))
    • mona.blue Re: Co takiego jest w tych starszych panach? 16.10.08, 21:43
      Oczywiście nie u wszystkich, ale u niektórych:

      doświadczenie
      mądrość
      większa wyrozumiałość
      znajomość kobiecych potrzeb
      docenianie bliskości
      większy szacunek

      Dla mnie najważniejsza jest miłość, a nie różnica wieku.

      A co do przykładu to nie słyszałam o tym związku wcześniej i ta
      różnica wydaje mi się zbyt wielka, aż tak tolerancyjna to nie
      jestem.
      • laurka21 Re: Co takiego jest w tych starszych panach? 17.10.08, 20:34
        milosc i dojrzalosc.
        roznica nie powinna jednak przekraczac 20 lat, u W.R. jest to chyba z 40:/
    • malakas Re: Co takiego jest w tych starszych panach? 17.10.08, 22:14
      A co dobrego jest w starych, oblesnych, smierdzących moczem babach z
      plecakiem pigulek. Nic. Dlatego nie zaklada sie o nich wątków.
      • spinline Re: Co takiego jest w tych starszych panach? 18.10.08, 18:36
        malakas napisał:

        > A co dobrego jest w starych, oblesnych, smierdzących moczem
        babach z
        > plecakiem pigulek. Nic. Dlatego nie zaklada sie o nich wątków.
        .......
        Starosc dotyka ludzi jednakowo i ty malaks tez bedziesz tym
        bezzebnym starcem sikajacym w pampersa.
    • flowerbomb5 Re: Co takiego jest w tych starszych panach? 18.10.08, 12:32
      Nic w nich nie ma.
      Moze za granica i to zachodnia sa jacys eleganccy starsi panowie z
      kultura osobista i pieniedzmi. W Polsce takich jak na lekarstwo. Sa
      stare, stetryczale, wredne dziadki z prostata, pelne zalu na
      wszystko, na komune, na politykow, na pogode, na Balcerowicza, na
      lekarzy, na podatki, na telewizje i na rzad. Zrzedne gegajace stare
      pryki. Wkurzaja mnie na maksa. Jak stoje za takim w kolejce to mnie
      krew zalewa tak marudzi przy okienku i wykloca sie o 10 groszy.
      Takich wiekszosc w naszym kraju.
    • gurru to niestety zboczenie 18.10.08, 13:11
    • nangaparbat3 Re: Co takiego jest w tych starszych panach? 19.10.08, 22:05
      jedne traca glowę dla starszych (i duzo starszych), inne dla młodszych (i duzo
      młodszych), jeszcze inne dla rówiesników. Wiek niewiele ma do rzeczy, kiedy
      idzie o miłosc. I moze nawet łatwiej spotkac ją tam, gdzie musi pokonac barierę
      konwenansu chociażby - moze wtedy bardziej rzeczywiste jest spotkanie dwoch
      osob, a nie dobor odpowiedniego towaru, ktory - jak się spodziewamy -
      najudatniej zaspokoi nasze potrzeby (lub to, co sobie jako nasze potrzeby
      wyobrazamy).
      Kiedy rzecz dotyczy - imponowania innym zdobyczą czy sponsorowania - to i tak
      nie ma o czym gadac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka