zawiedziona40
09.11.08, 20:18
był moim pierwszym chłopakiem.Moja pierwszą miłościa.wyszłam za
niego za mąz,ale się nie udało.mamy 2 dzieci.Po 10 latach
rozeszlismy się w gniewie...Wyjechałam za granicę do pracy...aby
odżyć...odnaleźć sens życia.Wyszłam za mąż po raz drugi ...za
starszego o 20 lat meżczyznę.Po kilku latch wróciłam do Polski i
znowu Go spotkałam.Mąż mój został za granicą,musi jeszcze popracować
a ja....
...serce znowu zaczęło bić mocniej,do niego do mojej pierwszej
prawdziwej miłości.Boję się,nie chcę mieć powtórki z przeszłości ale
nie potrafię się opanować...Było spotkanie...pocałunki...nic
więcej,ale jak będzie następnym razem???Mówi,że żaluje...że
chciałby...,że nie myślał,że będzie tak tesknić..do mnie...do nas...
Znowu myślę...co robić?wyjechać z powrotem?uciec znowu z
kraju....żeby Go nie widzieć,nie spotykać...czy zostać...?
Pomóżcie zrozumieć...proszę...