Dodaj do ulubionych

co zrobic, gdy ma sie prezydenta z zaburzeniami?

05.12.08, 03:41
nie jest to temat polityczny. Chcialbym wiedziec jak brać psychologiczna i z
innej manki psychiatryczna postrzega i ocenia zachowania glowy panstwa oraz
jego blizniaczo podobnego brata. Byc moze ich zachowania mieszcza sie w
granicach normy, wtedy przepraszam, ze zawracalem glowe.
Ale niektorzy obywatele maja co do tego pewne watpliwosci, bo juz zupelnie
pomijajac poglady polityczne, ich zachowanie niezmiernie czesto wywoluje
totalna konsternacje, wlasnie jako jak gdyby MOCNO odbiegajace od normy.
Nie chce tu definiowac normy i nie chce nikogo obrazac. Po prostu troszke sie
boje, ze pewnego dnia prezydent Polski wywinie rodakom taki numer, ze nie
bedzie wiadomo gdzie sie schowac.
Dlatego pytam - czy wg kryteriow psychologicznych z nimi jest wszystko okay?
Czy wg kryteriow psychiatrycznych nie wykazuja zadnych odchylow? Czy
amatorskie diagnozy, ze maja nerwice, zaburzenia osobowosci, zaburzenia
emocjonalne, manie natrectw itp pozostaja tylko diagnozami amatorskimi? Czy te
zachowania rzekomo odbiegajace od normy, to tylko cechy charakteru, ktore
mozna lubic lub nie, ale nie nalezy sie doszukiwac niczego wiecej?


Obserwuj wątek
    • hatroha Re: co zrobic, gdy ma sie prezydenta z zaburzenia 05.12.08, 07:49
      To samo co w Iraku
      złapać, zastrzelić
    • lifeisaparadox Re: co zrobic, gdy ma sie prezydenta z zaburzenia 05.12.08, 13:38
      Dobry temat.
      Mysle ze taki czlowiek nie odnajdzie sie w swojej roli i na swoim stanowisku w
      dluzszej perspektywie, ot po prostu nie pasuje do wizji naszego prezydenta, ma
      za duzo pogmatwanych wizji wladzy i swojego panstwa. Kazdy "dziwak" ma swoje
      plusy ktorych zaden normalny nie bedzie mial, chociaz nie wiem na ile jest to
      mozliwe do odnalezienia w naszym prezydencie? Nasz prezydent ma proporcjonalnie
      przeciwny charakter do premiera, mysle ze to jest najwiekszym mankamentem i ze
      zamiast wspolpracy kojarzymy go najpredzej z wizja psucia cudu gospodarczego
      wprowadzanego przez naszego wysokiego, smuklego, dyplomatycznego Tuska.

      Same charaktery Kaczynskich i ich generalne wrazenie dla mnie jest jednak mimo
      wszystko negatywne i mysle ze napewno przydalo by im sie poukladac w glowach to
      i owo.
      • hatroha Re: co zrobic, gdy ma sie prezydenta z zaburzenia 05.12.08, 14:03
        Myślę, że "problem" leży gdzie indziej.
        Mianowice w tym, że politycy żyją w oderwanej swojej rzeczywistości.
        nie można im odmówić inteligencji, doświadczenia...tyle, że oni żyją w świecie
        nieprzystającym do życia typowego polaka, który świat poznał oczami emigracji i
        średniej ocen 3.0
        • facettt I cale szczescie :) 05.12.08, 14:13
          hatroha napisał:

          tyle, że oni żyją w świecie
          > nieprzystającym do życia typowego polaka, który świat poznał
          oczami emigracji i średniej ocen 3.0

          Ciesze sie, ze majac srednia ocen 4,5 kwalifikuje sie na polityka :)

          A mowiac powazniej i abstrahujac od przypadku braci Kaczynskich
          (niespecjalnie udanego - zgoda)

          Politykow poki co jeszcze nie bierze sie z ulicy i z lapanki
          i powinni wyraznie wystawac PONAD srednia.

          Przyklad Leppera uczy wprawdzie, ze i zwykly rozrabiaka moze zostac
          niezlym ministrem (a takim jezeli chodzi o administrowanie Lepper
          podobno byl) - ale brak kwalifikacji moralnych latwo moze
          doprowadzic do tego - do czego w przypadku Leppera doprowadzil.




          • xcvfpedsczjx Re: I cale szczescie :) 08.12.08, 13:28
            > Przyklad Leppera uczy wprawdzie, ze i zwykly rozrabiaka moze zostac
            > niezlym ministrem (a takim jezeli chodzi o administrowanie Lepper
            > podobno byl)

            ale zes mnie rozbawil, tylko czemu zawsze jak czytalem GW w tamtym okresie to
            bylo cos Lepperze i jego wtopach dotyczacych pracy w ministerstwie wlasnie?
    • paco_lopez Re: co zrobic, gdy ma sie prezydenta z zaburzenia 05.12.08, 15:30
      a co robił ? odlewał się publicznie ? czy śmiał sie na pogrzebie ?
      • markus.kembi Re: co zrobic, gdy ma sie prezydenta z zaburzenia 05.12.08, 17:11
        Krzyczał do dziennikarki "Stokrotka, stokrotka, jest pani na mojej krótkiej liście, pożałuje pani tego, wykończę panią, nie obronią pani agenci służb specjalnych Walterowie!"
        • paco_lopez Re: co zrobic, gdy ma sie prezydenta z zaburzenia 06.12.08, 14:06
          a stokrotka się popłakała ? to o to chodzi ?
    • dekadencja1 Re: co zrobic, gdy ma sie prezydenta z zaburzenia 05.12.08, 19:02
      Rozejrzeć się wokół, ktoś go wybierał :)
    • shangri.la Re: co zrobic, gdy ma sie prezydenta z zaburzenia 05.12.08, 19:10
      Temat świetny i na czasie:)
      Ale ja uważam, że problem jest znacznie szerszy niż to widać na przykładzie
      polityków.
      Po prostu, są ludzie, którzy nigdy nie powinni mieć żadnej władzy z powodu ich
      moralnej mizerii i chorego, przerośniętego ego.
      Mnóstwo takich wokół....rozejrzyjcie się tylko uważnie:)
    • lifeisaparadox W kraju z zaburzeniami 05.12.08, 21:03
      W kraju z takimi zaburzeniami spolecznymi, taki prezydent w zasadzie nie jest
      jakims wyjatkowym burakiem.
      • dekadencja1 Re: W kraju z zaburzeniami 06.12.08, 19:04
        lifeisaparadox napisał:

        > W kraju z takimi zaburzeniami spolecznymi, taki prezydent w
        zasadzie nie jest
        > jakims wyjatkowym burakiem.

        Co masz na myśli mówiąc o kraju z takimi zaburzeniami spolecznymi?
        • brak-chmur Re: Para-detoks miał na myśli zaburzenia swoje i . 06.12.08, 19:07
          ....i swojego kaszalota, ledy/a36!
          Hih
          • lifeisaparadox Re: Para-detoks miał na myśli zaburzenia swoje i 06.12.08, 20:07
            Szangrila, teraz mowie bardzo powaznie - jesli nie skonczysz napadac na mnie i
            moje wpisy, napastowac mnie, skladam wniosek do prokuratury o nekanie i
            obrazanie mnie. Z glupoty wpakujesz sie w odpowiedzialnosc karna a wierz mi ze
            nie ma w internecie anonimowosci.
            • brak-chmur Re: Słuchaj zaburzony para-detoksie 06.12.08, 21:17
              Od trzech lat ty, twój kaszalot i jej chora kumpelka z Ch. nie robicie nic
              innego tylko straszycie mnie na wszelkie możliwe sposoby.
              Kaszalot ostatnio nawet obiecał się wykosztować na najdroższego w Mogile
              adwokata, aby tylko mnie "zniszczyć"...;)
              Tak więc przestań nudzić....
              To jest forum, a nie twoje prywatne gg i jeśli ty możesz pisać brednie w stylu
              tych powyżej, to ja mogę mogę nazywać twoje brednie bredniami, bo takimi w
              istocie są:)
              • lifeisaparadox Re: Słuchaj zaburzony para-detoksie 06.12.08, 21:30
                Jestes ciezko zaburzona kobieta ktora nie bierze niezbednych lekarstw. Nie ma
                sensu pozywac kogos kto zasloni sie zielonymi papierami lub z kwestii
                oczywistych zostanie odebrana jako psychicznie chora nie mogaca odpowiadac za
                swoje czyny. Najwyzej moglbym Ci zalatwic przymusowe leczenie nakazem sadowym,
                ale wiem ze to nie przynosi zadnych efektow w takich przypadkach. Dlatego -
                ignore, wlanczam opcje i po prostu nie bede widzial tych urojonych bredni ktore
                z siebie wypluwasz a kazdy normalny czlowiek na tym forum zauwaza juz ze masz
                nie pokolei w glowie.
                • brak-chmur Re: Słuchaj zaburzony para-detoksie 06.12.08, 21:35
                  Dawno nie plułeś wulgaryzmami w swoim stylu....;)
                  "Załatwić" to możesz, ale kaftanik dla swojego kaszalota i dla siebie jej do
                  towarzystwa, bo przecież zdołała ci już wmówić schizofrenię, podczas gdy twój
                  problem jest całkiem odmienny.
                • a36 byle konsekwentnie - 08.12.08, 22:08
                  to znaczy nie podglądaj!!

                  bo znowu sie będzie troll rzucał po forum
        • lifeisaparadox Re: W kraju z zaburzeniami 06.12.08, 20:12
          dekadencja1 napisała:

          > Co masz na myśli mówiąc o kraju z takimi zaburzeniami spolecznymi?

          Najlepiej mogla bys to zobaczyc wyjezdzajac z Polski na jakis czas, po czym
          wracajac spowrotem. Poziom kultury osobistej, szacunku jeden do drugiego. Mowi
          sie ze Polak Polakowi wilkiem i jak mozesz zauwazyc w zyciu codziennym, wszedzie
          jest ciagla konfrontacja, gdzie bys czego nie probowala zalatwic, z ledwoscia
          udaje sie nawiazac pokojowe relacje. Ludzie zle siebie nawzajem traktuja,
          odbieraja sobie godnosc osobista, przyjmuja postawe obronna, zachowawcza. Innymi
          slowy caloksztalt naszego spoleczenstwa i sposobu w jaki ze soba zyjemy w tym
          kraju jest zaburzony, nieprawidlowy, prostacki.

          Chocby zwykly przyklad relacji miedzy politykami - pyskowka, nerwy, napadanie.
          To samo dzieje sie w zyciu codziennym obywateli.
          Spojrzmy na kraje wyzej rozwiniete, na politykow ktorzy tam sie udzielaja i jak
          to wyglada w porownaniu z nami.
          • dekadencja1 Re: W kraju z zaburzeniami 06.12.08, 20:28
            Być może jest tak jak napisałeś.I być może to wyjaśnia sukces
            polityków spod znaku magla. Ale przecież nie wszystko da się wyjśnić
            pokłosiem komunizmu. Wydaje mi się, że np. czeskie stosunki
            społeczne bardziej łagodne, a historia w ostatnich sześćdziesięciu
            latach podobna. Ja wyjśnić, że własnie w tym miejscu, to zbiorowisko
            ludzi pt. Polska ma taki wzajemnie niski poziom zaufania, takie
            zapotrzebowanie na agresję?
            • lifeisaparadox Re: W kraju z zaburzeniami 06.12.08, 20:40
              Nie wiem czy jest sens doszukiwania sie sily sprawczej w komunizmie, zaborach,
              wojnach. To musi byc po prostu taka ewolucja, system myslenia i funkcjonowania
              siegajacy byc setek a nawet tysiecy lat w stecz. Najwiekszym problemem jest moim
              zdaniem uwstecznianie sie mentalnosci, twarde zaskorupienie kultury polskiej,
              wartosci moralnych, etycznych i "duma Polaka" bezkrytycznie popierajacego
              wartosci na ktorych wyrasta. W dalszej konsekwencji, brak tolerancji i
              akceptacji innosci, odmiennosci, postepu i nowych przykladow warunkujacych
              "kombinacje" z nowymi wzorcami. Przypomina to troche wioske w ktorej kazdy z
              kazdym, uznajac wlasna corke za najlepszy material genetyczny, zamiast laczyc
              sie w pary z ludzmi z drugiej wioski, a takie postepowanie jak wiadomo konczy
              sie nieciekawa degeneracja i ulomnoscia.
              Mysle ze najgorsze jest to zaslepienie wlasnym, polskim ego, oraz to ze aby
              przetrwac wsrod takich ludzi trzeba byc dokladnie takim samym czlowiekiem aby
              nie zostac zepchnietym na margines.
              • dekadencja1 Re: W kraju z zaburzeniami 06.12.08, 21:00
                Podzielam opinię, że Polacy- mówiąc ogólnikowo- nie szanują się
                wzajmenie. I to co zwróciło moją uwagę właśnie m.in. z perspektwy
                dłuższego pobytu za granicą, jak potrafią źle mówić o swoim kraju i
                innych Polakach. Nie potrafię tego pojąć. Trudno dyskutować z
                sugestią, że lepiej zastanowić się jak zrobić inaczej niż skąd się
                to wzięło. Tym niemniej zastatanawaim się, czy takie
                wewnątrzanorodwe czarne diagnozowanie się, nie jest trochę
                przesadzone ( mam na myśli czy sama nie przesadzam) i czy
                paradoksalnie nie wpisuje się w obraz Polaka jaki zarysowałeś
                • lifeisaparadox Re: W kraju z zaburzeniami 06.12.08, 21:25
                  Skoro myslisz o Polakach, ogarniasz temat, rozumiesz na czym to polega i jak
                  wyglada polska mentalnosc to napewno jestes w czolowce ludzi chcacych zmian, ale
                  zeby do tych zmian doszlo potrzebna jest stycznosc z nowymi wzorcami. Jak
                  narazie glowa panstwa, kosciol i wszystko inne prowadzi nas do konserwacji w tym
                  co potepiamy chyba po prostu wszyscy. Niestety spora czesc Polakow dobrze
                  odnajduje sie na gruncie zdegenerowanej mentalnosci i wprowadza taki wlasnie
                  trend. Czesto zeby "dali nam zyc" zachowujemy sie tak jak reszta, w sposob
                  chamski domagajac sie wlasnych praw bo inaczej nie przebijesz tego muru - stad
                  moze to poczucie ze jestes taka sama, ale trudno byc "innym" w spoleczenstwie
                  nie tolerujacym innosci... Tak w skrocie wyglada mentalnosc Polakow. Wiele
                  zsumowanych czynnikow prowadzacych w efekcie do paralizu rozwojowego.
                  Naprawde jedynym wyjsciem jest zanegowanie polskosci, zmiana jezyka i myslenia,
                  wtopienie sie w Europe bo z tego paralizu nie wyniknie nic nowego. Jestesmy
                  udupieni bedac sami z soba. Juz to powiedzial nie pamietam kto - zostawcie
                  Polakow samych sobie to sie wykoncza nawzajem... i tak wlasnie jest.
                  • brak-chmur Re: Skąd ty kopiujesz takie komunały?:) n/t 06.12.08, 21:30

                  • dekadencja1 Re: W kraju z zaburzeniami 06.12.08, 21:41
                    Chwila, chwila. Nie mam poczucia, żebym była lepsza od moich
                    współobywateli. Są różni, tacy z którymi podzielam mój system
                    wartości, poglądów, styl życia, poziom tzw. kultury i tacy z którymi
                    nie podzielam. Tęsknota za idealną wspólnotą narodową jest tyleż
                    utopijna ,co w potencjalnych konsekwencjach jej ziszczenia ,upiorna.
                    Szkoda mi tylko trochę, że nie potrafiłam dostatecznie jasno w
                    poprzednim poście wyłuszczyć mojego toku rozumowania - w ogóle się
                    do niego nie odniosłeś. A może wałśnie się odniosłeś;)
                    • brak-chmur Re: Nie mógł się "odnieść"....:) 06.12.08, 21:47
                      ....bo tego akurat nie była w cytacie przez niego wyszukanym.
                      Daj mu trochę czasu, pogrzebie w necie..;)
                      • clarissa3 Re: Nie mógł się "odnieść"....:) 06.12.08, 22:24
                        a ja dokladnie tak to widze jak lifeisparadox opisal - sam czy nie
                        ale sie zgadzam ze tak to wyglada u nas w Polsce a probujac ocenic
                        co z tego moze wyniknac wlos na glowie sie jezy! Tu kazdy kazdemu
                        wrogiem - rodzina czy nie, juz kazdy jak zwierze dzikie do gardla
                        drugiemu skacze i jak tylko moze niszczy i grabi. Ciekawe jaka
                        przyszlosc tego wszystkiego?
                        I przerazajaca jest ta glupota bo zeby zawalczyc o swoje prawa na
                        szersza skale to nie ma komu - beda sie lizac za marne grosze byle
                        przedsiebiorcy, przywodcy z bozej laski, ale najblizszych pogryza:(
                        • brak-chmur Re: Nie mógł się "odnieść"....:) 06.12.08, 22:30
                          Sorry Clarissa, ale to czarnowidztwo;)
                          Ani świat, ani nasz kraj nie jest taki straszny , jak w demonicznej wizji powyżej...
                          • clarissa3 Re: Nie mógł się "odnieść"....:) 06.12.08, 22:54
                            a moze to jednak kwestia wrazliwosci i doswiadczenia? Bo ja gdy
                            wracam z Zachodu po kilku miesiacach to nie wiem gdzie wiac tyle
                            przemocy wokol doswadczam - czy to w sklepie czy w autobusie czy na
                            jakims spotkaniu itp. a czasem mi to wlezie i do mojego domu, o
                            sasiadach nie wspominajac! Poziom kultury - obycia jednego z drugim,
                            i granic, jest w Polsce w zupelnie innym miejscu. Blizej .... psiego;
                            ( Polacy sa okropnie nerwowi! Wybuchaja i wrzeszcza przy
                            zblizeniach - tak sie siebie wzajemnie boja a do tego nie szanuja
                            odrebnosci drugiego, jego przestrzeni czy wlasnosci, czy czasu :(
                            Zamkniesz oczy to ci majtki zdejma... napluja, nasmieca... I, co
                            najgorsze, to jedynie sie wzmaga - malo kto juz hamulce na swoje
                            zachowania naklada. Co dalej?
                            • lifeisaparadox Polskosc 07.12.08, 09:12
                              Mialem zalozyc osobny watek na ten temat, ale tak juz sie zlaczylo ;] Racja ze
                              coraz mniejsze hamulce maja ludzie, zgadzam sie z tym co piszesz clarissa3.
                              Osobiscie nie widze zadnego rozwiazania na ta patologie spoleczna, moze ktos ma
                              choc cien, zarys pomyslunku jak przerobic caly kraj?
                              • dekadencja1 Re: Polskosc 07.12.08, 10:13
                                lifeisaparadox napisał:

                                > Mialem zalozyc osobny watek na ten temat, ale tak juz sie
                                zlaczylo ;] Racja ze
                                > coraz mniejsze hamulce maja ludzie, zgadzam sie z tym co piszesz
                                clarissa3.
                                > Osobiscie nie widze zadnego rozwiazania na ta patologie spoleczna,
                                moze ktos ma
                                > choc cien, zarys pomyslunku jak przerobic caly kraj?

                                Oj błagam tylko nie to. Nie chcę być obiektem "przerabiania" przez
                                kolejnych wizjonerów. I czemu zaraz cały kraj?
                                Trochę ten pomysł przypina historię o Jasiu (przepraszam wszystkich
                                Jasi), który rozmarzony opowiadał jak pójdzie na wojnę, to wystrzela
                                wszytkich wrogów. Jasia zapytano: a jak ciebie zastrzelą?
                                -A mnie za co? - spytał zdziwiony Jasiu
                                • lifeisaparadox Re: Polskosc 07.12.08, 11:47
                                  dekadencja1 napisała:

                                  > Oj błagam tylko nie to. Nie chcę być obiektem "przerabiania" przez
                                  > kolejnych wizjonerów. I czemu zaraz cały kraj?
                                  > Trochę ten pomysł przypina historię o Jasiu (przepraszam wszystkich
                                  > Jasi), który rozmarzony opowiadał jak pójdzie na wojnę, to wystrzela
                                  > wszytkich wrogów. Jasia zapytano: a jak ciebie zastrzelą?
                                  > -A mnie za co? - spytał zdziwiony Jasiu

                                  Nie zgodze sie z Toba, sprowadzasz kwestie ktora kazdy dostrzega do starej
                                  biblijnej przypowiastki o belce we wlasnym oku, niech ten bez grzechu rzuci jako
                                  pierwszy kamien itp. a to mija sie z celem i robisz bezcelowy zamet w mysli
                                  przewodniej.
                                  Ten kraj jest zacofany, winni nie sa ruscy, niemcy, zydzi i kgb, ale wlasnie
                                  caloksztalt wspolzycia miedzyludzkiego ktory opiera sie na wzajemnej rywalizacji
                                  "kto komu dokopie i postawi na swoim", juz nikt nie widzi puenty, celu, sensu,
                                  intencji, nikt nie przejawia wzajemnego zrozumienia swoich stanowisk, lecz
                                  czesciej spodziewa sie wykorzystania i ponizenia przez drugiego. Upierdliwosc to
                                  pojecie ktore doskonale obrazuje nastawienie wiekszosci ludzi, a przede
                                  wszystkim urzednikow panstwowych a wiec w zasadzie kregoslupa rozwoju
                                  gospodarczego i materialnego tego kraju. To ludzie i ich nastawienie trzyma ten
                                  kraj w zacofaniu. Malo gdzie zdarza sie, co z kolei jest normalnoscia u naszych
                                  sasiadow, aby ludzie byli pomocni, zyczliwi, wspolpracujacy i braterscy.
                                  Niesamowity egoizm, kombinatorstwo i brak zasad sprawiaja ze ten kraj jest na
                                  takiej a nie innej pozycji w Europie. Ludzie sa sami sobie winni.
                                  • brak-chmur Re: Jakiś ty nieszcześliwy para-detoksie! 07.12.08, 11:50
                                    Wyjedź czym prędzej z tego nieprzyjaznego dla ciebie kraju i nieprzyjaznego
                                    forum z dokopującą ci Shan, również !
                                    Czym prędzej!
                                    • clarissa3 Re: Jakiś ty nieszcześliwy para-detoksie! 07.12.08, 12:08
                                      Szan, nawet cie lubie, ale wlasnie takie jak twoja odpowiedzi
                                      pokazuja to o czym mowi lifeisaparadox. Ty poprostu uwazasz ze
                                      wszystko jest tak jak powinno byc i potrzeby zmiany nie ma - niech
                                      sikaja na ulicach, pluja sobie na buty, wyrywaja torby, smieca,
                                      skacza do gardla, zalatwiaja na wycieraczki i wrzeszcza k.. mac! co
                                      drugie slowo o kazdej porze dnia i nocy w kazdym bez wyjatku
                                      miejscu. - dla Ciebie to norma i dobrze sie w niej czujesz jesli tak
                                      potrafisz odpowiedziec. Jestes w wiekszosci wiec.
                                      Ja widze potrzebe ucywilizowania Polakow - sa po prostu meczacy i
                                      nieprzewidywalni i sprawiaja ze zycie, co kolwiek by nie robil i
                                      jakby sie nie staral to zawsze wyjdzie byle jakie. I kolko sie
                                      zamyka - bo kto niby mialby to zrobic? Prezydent zajety swoimi
                                      sprawami, reszta (KK, nauczyciele itp) tez po swojemu wszystko
                                      robia. Jeden wielki burdel!
                                  • dekadencja1 Re: Polskosc 07.12.08, 17:07
                                    lifeisaparadox napisał:


                                    > Nie zgodze sie z Toba, sprowadzasz kwestie ktora kazdy dostrzega
                                    do starej
                                    > biblijnej przypowiastki o belce we wlasnym oku, niech ten bez
                                    grzechu rzuci jak
                                    > o
                                    > pierwszy kamien itp. a to mija sie z celem i robisz bezcelowy
                                    zamet w mysli
                                    > przewodniej.
                                    > Ten kraj jest zacofany, winni nie sa ruscy, niemcy, zydzi i kgb,
                                    ale wlasnie
                                    > caloksztalt wspolzycia miedzyludzkiego .

                                    Całokształt współżycia społecznego tworzą poszczególni ludzie. On z
                                    nieba nie spadł, no chyba że spadł a ja nic o tym nie wiem :)
                                    Musielibyśmy więc założyć, że my tu dyskutujący, krytykujący
                                    jesteśmy lepsi, no bo w końcu każdy Polak wie lepiej od tego
                                    drugiego. Nie chce wpisywać się w tę "chorobę" i i byłabym
                                    nieuczciwa, gdybym porwała się na rzuacnie kamieniami.
                                    Powszechnej zmiany , nazwijmy to postaw, nie da się
                                    zadekretować.Eksperymenty społeczne z wszelkiej maści rewolucjami
                                    moralno-kulturalnymi kończyły się przecież albo tragicznie, albo
                                    śmiesznie. I zgadzam się, że Polska to kraj wciąż zacofany, pełen
                                    ludzi nieufnych, zalęknionych, a w konsekwencji skłonnych do
                                    wzajemnej agresji. Jeśli jednak zmiana w tym obaszarze ma być
                                    autentyczna , to musi to być proces ewolucyjny, inaczej się nie da.
                                    I tu widzę też rolę państwa( a tym samym polityków),jako
                                    uruchamiającego, stumulującego(czy jak to nazwać?) kierunek zmian.
                                    Trzeba Panie do Polityki:)A Polak, który decyduje się na bycie
                                    politykiem winien autentycznie szanować swoich współobywateli, a nie
                                    tylko o tym mówić. Bo inaczej jest w stanie zrobić czegoś dobrego
                                    dla tych, o których myśli, że są głupi, brudni i źli.
                                    Uff, ale się rozpisałam.
                                    • dekadencja1 Re: Polskosc 07.12.08, 17:35
                                      Ups. miało być nie jest w stanie
                                    • lifeisaparadox Re: Polskosc 08.12.08, 10:35
                                      dekadencja1 napisała:

                                      > Całokształt współżycia społecznego tworzą poszczególni ludzie. On z
                                      > nieba nie spadł, no chyba że spadł a ja nic o tym nie wiem :)
                                      > Musielibyśmy więc założyć, że my tu dyskutujący, krytykujący
                                      > jesteśmy lepsi, no bo w końcu każdy Polak wie lepiej od tego
                                      > drugiego. Nie chce wpisywać się w tę "chorobę" i i byłabym
                                      > nieuczciwa, gdybym porwała się na rzuacnie kamieniami.

                                      Wiesz, wszyscy jednak rzucamy tymi kamieniami w nasza polskosc i jakos efekty sa
                                      mizerne lub po prostu wymagaja czasu jaki jest potrzebny na ewolucje, powiedzmy
                                      krotszego okresu czasu, niz zajelo ewoluowanie z malpy w czlowieka
                                      wspolczesnego. Jednak nie rozumiem tej Twojej powsciagliwosci, jesli uwazamy ze
                                      komunizm jest zly, to wszyscy jak jeden maz rzucamy wen kamieniami, jesli
                                      uznajemy faszyzm i nazizm za niewlasciwy, tez rzucamy kamieniami. Ci ktorzy
                                      jednak powiedza - hej, komunizm i faszyzm maja tez dobre strony i w zasadzie
                                      sami zachowujemy sie jak komunisci i faszysci rzucajac w nich kamieniami -
                                      jednak jest postawa dosc... slaba na logiczny punk widzenia.

                                      > Powszechnej zmiany , nazwijmy to postaw, nie da się
                                      > zadekretować.Eksperymenty społeczne z wszelkiej maści rewolucjami
                                      > moralno-kulturalnymi kończyły się przecież albo tragicznie, albo
                                      > śmiesznie.

                                      Wiem ze w Polsce cokolwiek z tego rodzaju ma nikle szanse na wypalenie, tak
                                      dlugo, jak dlugo "zakorzenione pokolenie" bedzie dyktowalo normy spoleczne.
                                      Ludzie ktorzy nie byli poza granicami kraju, nie wiedza ze istnieja naprawde
                                      bardziej wartosciowe postawy ludzkie i spoleczne. Po prostu moze liczba
                                      emigrujacych Polakow musi przerosc liczbe polskiej "soli ziemi", jak narazie
                                      przewaza postawa "nie ma po co wracac, patykiem rzeki nie zawrocisz".

                                      > I zgadzam się, że Polska to kraj wciąż zacofany, pełen
                                      > ludzi nieufnych, zalęknionych, a w konsekwencji skłonnych do
                                      > wzajemnej agresji. Jeśli jednak zmiana w tym obaszarze ma być
                                      > autentyczna , to musi to być proces ewolucyjny, inaczej się nie da.
                                      > I tu widzę też rolę państwa( a tym samym polityków),jako
                                      > uruchamiającego, stumulującego(czy jak to nazwać?) kierunek zmian.
                                      > Trzeba Panie do Polityki:)A Polak, który decyduje się na bycie
                                      > politykiem winien autentycznie szanować swoich współobywateli, a nie
                                      > tylko o tym mówić. Bo inaczej jest w stanie zrobić czegoś dobrego
                                      > dla tych, o których myśli, że są głupi, brudni i źli.
                                      > Uff, ale się rozpisałam.

                                      Zgadzam sie z tym twoim rozpisaniem. Zarowno w spoleczenstwie jak i w swiecie
                                      polityki potrzebne sa zmiany, tez w polityce panuja zasady wspolzycia nie inne
                                      jak polskie i to uwstecznia rozwoj w kierunku europejskich standardow.
                                      Ciekawym przykladem jest Irlandia ktora "dojrzala" w procesie okupacji ze strony
                                      Wielkiej Brytanii, zamienili jezyk na angielski i nikt nie mysli o powrocie do
                                      "korzeni" widzac ze na dobre im to wyszlo. Nasze polskie historie to jednak
                                      przyklad degradacji w strone Rosjii i dzieki tendencjom nacjonalistycznym
                                      obronilismy swoj poziom. To nam na dobre wyszlo, tyle ze na tym kropka.
                                      • dekadencja1 Re: Polskosc 08.12.08, 20:41
                                        >Wiesz, wszyscy jednak rzucamy tymi kamieniami w nasza polskosc i
                                        >jakos efekty sa mizerne

                                        Pewnie, że mizerne. Czy znasz taki wygodny, przytulny dom, który
                                        został zbudowany rzucaniem kamieniami?

                                        >Jednak nie rozumiem tej Twojej powsciagliwosci

                                        Czy może teraz bardziej zrozumiała jest moja powściągliwość?
                                        • lifeisaparadox Re: Polskosc 11.12.08, 14:25
                                          Zalac betonem to wszystko i basta ;]
                                          • dekadencja1 Re: Polskosc 11.12.08, 21:14
                                            lifeisaparadox napisał:

                                            > Zalac betonem to wszystko i basta ;]
                                            Teraz to ja nie rozumiem po co sprowadzasz dyskusję na takie tory,
                                            które rozmywają temat.
                                            Wiele dysertacji popełniono na temat tzw. charakteru narodowego, nie
                                            tylko zresztą Polaków.
                                            Ja nie mam przekonania, że coś takiego jak chakter narodowy
                                            istnieje. Mam natomiast przekonanie, że oprowanie takimi
                                            konstruktami pomaga w utrawlaniu tereotypów, które być może czemuś
                                            służą, ale na pewno nie rozowjowi.

                                            • lifeisaparadox Re: Polskosc 11.12.08, 22:29
                                              Temat w zasadzie jest juz wyczerpany - potrzeba wiekow calych na ewolucje w
                                              jakas bardziej podobna Europie mentalnosc narodu polskiego. Zeby wzmacniac - a
                                              wiec konstruktywnie budowac - jakies wzorce, musza one wystepowac a jak narazie
                                              ciezko sie im przebic przez szara mase.
                                              • clarissa3 Re: Polskosc 11.12.08, 22:39
                                                postaram sie optymistycznie teraz! Pociesza mnie to ze widze w ogole
                                                taki temat na forum - tu i czasem gdzie indziej, coraz czesciej.
                                                Jakies moze przecieranie sie odbywa sie - choc nie wierze bym
                                                doswiadczyla za swego zywota...
                            • shangri.la Re: A może kwestia środowiska...? 07.12.08, 10:39
                              Albo Twojej indywidualnej sytuacji życiowej/stanu emocjonalnego, w tym
                              konkretnym momencie życia?
                              Bywa tak, że człowiek przygnębiony kilkoma kolejnymi życiowymi porażkami zaczyna
                              postrzegać świat jako nieprzyjazną dżunglę pełną mniej lub bardziej ukrytych
                              drapieżców, czyhających na jego życie.
                              Tymczasem nasz kraj nie ma nic wspólnego z wizjami Dantego...;)
                              Jest wielu złych, podłych ludzi, z którymi trzeba walczyć, ale jest też wielu
                              uczciwych , szlachetnych, godnych naśladowania i prawdziwego podziwu, są
                              rzeczywiste autorytety moralne i mnóstwo słabych , ułomnych przeciętniaków.
                              Sztuką jest umiejętność otaczania się ludźmi godnymi zaufania, prawymi i
                              szlachetnymi.....spotkania takich ludzi Ci życzę:)
                              • shangri.la Re: Tekst był skierowany do Clarissy:) n/t 07.12.08, 10:39

                                • clarissa3 Re: Tekst był skierowany do Clarissy:) n/t 07.12.08, 12:20
                                  Szan, ja zagranica siedze, bo szkoda mi zdrowia i czasu bylo tracic
                                  na te paskudne relacje i doswiadczenia - i delektuje sie teraz
                                  cisza, spokojem, uprzejmoscia ludzi i podziwiam jak konsekwentnie
                                  dystans potrafia utrzymac, jak sa spokojni. O jasnosci przepisow nie
                                  wspomniawszy...;))
                                  Duzo lepiej sypiam, a tych wykrzykujacych k...mac w autobusach czy
                                  na ulicy uciszam natychmiast!
                                  Ale masz racje, bliska choroby bylam - od ciaglego naporu zagrozen,
                                  przemocy, jakiego doswiadczalam w kraju dostawalam dygotu. Nie
                                  chcialam czekac na wiecej!
                                  • shangri.la Re: Tekst był skierowany do Clarissy:) n/t 07.12.08, 15:49
                                    Skoro mieszkasz za granicą, już rozumiem Twój wypaczony mocno obraz kraju.
                                    Swego czasu kilka lat spędziłam na emigracji, znam takie uczucie niechęci/wstydu
                                    za własny kraj roztrząsane na wieczornych spotkaniach w emigracyjnym gronie:)
                                    A swoja drogą ze starego kraju masz tez jakiś fatalny obraz....zapewne
                                    mieszkałaś w Nowej Hucie , albo Tychach, siedliska zła wszelakiego:)
                                    • clarissa3 Re: Tekst był skierowany do Clarissy:) n/t 07.12.08, 18:46
                                      A Tychy to nie Polska? Ani Nowa Huta?
                                      Nie, nie sadze bys kiedykolwiek poczula sie wyszczuta z wlasnego
                                      kraju, domu. Tobie szczucie dobrze wychodzi;(
                                      • brak-chmur Re: Tekst był skierowany do Clarissy:) n/t 07.12.08, 19:01
                                        O czym Ty piszesz? O jakim szczuciu i kto Ciebie "wyszczuł" z domu?
                                        Nową H. i Tychy podałam jako przykład miejscowości znanych z nadmiaru patologii,
                                        nie miałam zamiaru Cię urazić.
                    • lifeisaparadox Re: W kraju z zaburzeniami 06.12.08, 22:39
                      Swoj swojego zawsze znajdzie w kazdym srodowisku, ale zeby chociaz obcowanie z
                      przypadkowymi obywatelami nie bylo takie karkolomne i przesiakniete...
                      "polskoscia"...
                      • brak-chmur Re: "Swój swojego zawsze znajdzie":( 06.12.08, 22:42
                        No tak, taki perfidny duet jaki stworzyłeś z kaszalotem to dowód, że stare
                        porzekadło jest wciąż aktualne.
            • xcvfpedsczjx Re: W kraju z zaburzeniami 08.12.08, 13:33
              czesi mieli duzo bardziej ulegly stosunek do komunizmu niz polacy
    • fla Re: co zrobic, gdy ma sie prezydenta z zaburzenia 06.12.08, 08:07
      demencja
    • shangri.la Re: Władza zobowiązuje 06.12.08, 08:26
      Każda , nawet najmniejsza.
      Odpowiedzialność , życzliwość , wyrozumiałość dla odmiennych poglądów, ale
      konsekwencja w walce w wszelkimi przejawami zła wymagają wysokiego morale i
      szerokiej wiedzy merytorycznej.
      Niestety, niewielu szefów, wszelkich szczebli grzeszy rozumem i dobrocią:)
      • leda16 Re: Władza zobowiązuje 06.12.08, 19:32
        A już na pewno rozumem nie grzeszy czyścicielka szkolnych klozetów. Grzeszy bezdenną głupotą :)))))).
    • eweli-na15 Re: co zrobic, gdy ma sie prezydenta z zaburzenia 06.12.08, 21:32
      Moim zdaniem są tu co najmniej trzy problemy: 1/ poczucie misji (ja i tylko ja
      wiem jak działać dla dobra Polski), czyli swoisty mesjanizm i rozbuchane ego.
      Dotyczy to zwłaszcza p. Jarosława, oraz 2/ stanowisko przerasta osobowość -
      dotyczy to p. Lecha, 3/ obaj panowie nie znają współczesnego świata, mało lub
      wcale nie bywali za granicą, nie znają języków obcych, co tez jest barierą dla
      rozumienia innych kultur.Do tego nie potrafią dobrać sobie mądrych doradców i
      otaczają się miernotami.Na marginesie ten sam błąd popełnił p.Wałęsa i dlatego
      przegrał z p.Kwaśniewskim.
      • brak-chmur Re: co zrobic, gdy ma sie prezydenta z zaburzenia 06.12.08, 21:40
        Wałęsa przegrał z Kwaśniewskim nie tylko z powodu miernych doradców, ale z
        takich samych powodów , z których przegrał Jarosław , a wkrótce przegra
        Lech.....miernota własna niebezpiecznie połączona z nadętym ego i agresją.
    • adam11337 Re: co zrobic, gdy ma sie prezydenta z zaburzenia 07.12.08, 21:31
      a co się martwisz że nie kracze tak jak elytka każe????
    • flowerbomb5 A Walesa to jest normalny? 08.12.08, 21:48
      Wlasnie obecny prezydent w porownaniu z takim Walesa, to szczyt
      zdrowia psychicznego. Ale fakt ze Kaczynski PR ma fatalny, dlatego
      ludzie tak go postrzegaja. To przede wszystkim kwestia wizerunku
      medialnego. Gafy sie rozdmuchuje, pozytywy pomniejsza lub
      przemilcza. Fakty przedstawia tak zeby wygladaly na gafy (przypadek
      strzelaniny w Gruzji).
      To co Walesa wygaduje ostatnio na jubileuszu 25-lecia Nobla, o
      poprawianiu Mojzesza itp glupoty i belkot to jest naprawde dramat.
      Facetowi wyraznie jest coraz gorzej. Zawsze plotl glupoty, ale teraz
      przebral miare. Krol jest nagi.
      • klosowski333 Re: A Walesa to jest normalny? 10.12.08, 07:19
        Wystarczy zajrzec do kazdej encyklopedii wegierskiej, boliwijskiej,
        pakistanskiej, australijskiej czy tajlandzkiej, by zauwazyc, ze haslo "Walesa"
        ma tam swoje miejsce i zazwyczaj jest szeroko opisane. Walesa ma swoje wady, ale
        na zawsze pozostanie symbolem tamtej "Solidarnosci", laureatem nagrody Nobla i
        czlowiekiem, ktory pomogl doprowadzic do upadku komunizmu w Polsce.
        Kaczynski, jeden, drugi czy dzisiaty, nawet razem wzieci, takiego zyciorysu
        sobie przypisac nie moga, chocby bardzo chcieli.
        Fakt, ze odstaja od normy widoczny jest golym okiem. To nie sa fakty medialne,
        to nie jest medialna kreacja wizerunku insoirowana przez łżeelity, to jest po
        prostu fakt. Przecietny Polak nie tylko ma tego dosc, on sie tego wstydzi i
        zastanawia za jakie grzechy musi to znosic jeszcze przez 2 lata.
        Prezydent Polski popelnia tak wiele gaf, zachowuje sie irracjonalnie i
        absurdalnie, ze juz niczym nie da sie tego uzasadnic. Jego malostkowosc zwykle
        charakterystyczna jest dla 10-letnich gowniarzy, a nie dla doroslych, dojrzalych
        ludzi. Od prezydenta chcemy oczekiwac klasy i stylu, dostajemy jego kaprysy i
        fochy malego dziecka. Stad pytanie, czy gosc jest normalny, czy moze przechodzi
        zalamanie nerwowe i dlatego nie mozna jego zachowan zracjonalizowac?
        • flowerbomb5 Re: A Walesa to jest normalny? 10.12.08, 15:16
          To ze ktos jest w encyklopedii wcale nie znaczy ze jest normalny. To
          zadne kryterium zdrowia psychicznego.
          Jestes facet slepy i gluchy i masz klapki na oczach. Dales sie
          oglupic propagandzie jednej strony zamiast poczytac roznych opinii i
          samemu ruszyc glowa. Wlasne zdanie to luksus na co nie kazdego stac,
          lepiej powtarzac objawione prawdy po "Wyborczej".
          • klosowski333 Re: A Walesa to jest normalny? 11.12.08, 05:49
            Niezwykle merytoryczna riposta - oglupiony, slepy, gluchy, klapki na oczach,
            zindoktrynowany, bez wlasnego zdania.
            Boze, tylko sie zlitowac nad gosciem z takimi kompleksami, ktory w ten sposob na
            forach publicznych sie dowartosciowuje. To dlatego wchodzisz na forum
            psychologia, bo masz ze soba takie problemy? Mozna miec rozne poglady, ale
            trzeba umiec dyskutowac, wymieniac sie argumentami, mowic na temat, a nie od
            razu szczekac i ze zdenerwowania dlubac w nosie. My tu nie mowimy o mnie i moich
            klapkach lazienkowych, ale o Kaczynskim, ewentualnie Walesie. Rozumiem, ze dla
            Ciebie wszyscy, ktorzy maja inne zdanie sa be, ale to jest wylacznie Twoj problem.
            Powtarzajac objawione prawdy po Wyborczej (na marginesie: czyz to nie jest jej
            portal?) - Twoim problemem nie sa inni forumowicze i ich stopien
            zinfoktrynowania, Twoje problemy siedza w Tobie i sam sie z nimi zmagaj, nie
            mieszaj w to obcych sobie ludzi.


            • klosowski333 Re: A Walesa to jest normalny? 11.12.08, 05:55
              Dodam jeszcze, chlopcze, ze za takich samych niezindoktrynowanych geniuszy jak
              Ty, uwazaja sie Kaczynscy. Efekt: sa posmiewiskiem - czy Ty rowniez z takim
              drobnym problemem sie borykasz?
              Troche pokory, chlopcze.
      • xcvfpedsczjx Re: A Walesa to jest normalny? 10.12.08, 10:44
        Wałęsa to dobry pomysł na temat użyje zapewne nie do końca odpowiednich słów ale
        tak na szybko:

        Narodowotwórczy mit czy sprawiedliwosc??

        A obie rzeczy sa nam potrzebne....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka