Dodaj do ulubionych

Atmosfera w zespole

IP: *.zab.citynet.pl / *.zab.citynet.pl 04.11.03, 08:54
Od paru lat pracuje z nami w zespole przedmiotowym młoda nauczycielka. kiedys
była moja uczennicą. Kiedy rozpoczynała z nami prace próbowałam jej pomóc dac
wskazówki w pracy z młodzieżą, ale napotkałam w swoich bezinteresownych
zamiarach na beton.Dzis wiem że jest słaba merytorycznie, młodziez za nia nie
ptrzepada .Ostatnio nie wytrzymałam i ostro zwróciłam jej uwagę na jej
postawę. Pokłóciłysmy się.Najbardziej dotchnęło mnie że równa sie ze mną i
moimi kolezankami w pracy zawodowej. Mamy większe doswiadczenie i osiągnięcia
zawodowe.Do czasu kiedy jej nie było współpraca w zespole była super. Teraz
coś jest nie tak. Podjełam walkę z nierobem i leniem,ale widzę że jestem w
niej osamotniona .Kolezanki podzielają moje zdanie ale jakby stoją
obok.Poradzcie co robić z tym fantem, czy olać wszystko, czy i jakie
działania podjąć.Stawiam sobie wysokie wymagania i ta miarą oceniam innych
Czy jest sens cokolwiek robic.
Obserwuj wątek
    • malvvina Re: Atmosfera w zespole 04.11.03, 09:32
      nie dosc ze ta kolezanka jest twoim zdaniem niekompetentna to jeszcze
      chcialabys zeby byla zakompleksiona !
      Ja ignoruj, mniej wymagaj od siebie bo dostaniesz wrzodu zoladka, daj zyc
      ludziom i nie patrz na nich tak z gory.
      a do polepszenia atmosfery najlepsza jest kawka i ciacha.


      > Od paru lat pracuje z nami w zespole przedmiotowym młoda nauczycielka.
      kiedys
      > była moja uczennicą. Kiedy rozpoczynała z nami prace próbowałam jej pomóc
      dac
      > wskazówki w pracy z młodzieżą, ale napotkałam w swoich bezinteresownych
      > zamiarach na beton.Dzis wiem że jest słaba merytorycznie, młodziez za nia
      nie
      > ptrzepada .Ostatnio nie wytrzymałam i ostro zwróciłam jej uwagę na jej
      > postawę. Pokłóciłysmy się.Najbardziej dotchnęło mnie że równa sie ze mną i
      > moimi kolezankami w pracy zawodowej. Mamy większe doswiadczenie i
      osiągnięcia
      > zawodowe.Do czasu kiedy jej nie było współpraca w zespole była super. Teraz
      > coś jest nie tak. Podjełam walkę z nierobem i leniem,ale widzę że jestem w
      > niej osamotniona .Kolezanki podzielają moje zdanie ale jakby stoją
      > obok.Poradzcie co robić z tym fantem, czy olać wszystko, czy i jakie
      > działania podjąć.Stawiam sobie wysokie wymagania i ta miarą oceniam innych
      > Czy jest sens cokolwiek robic.
    • mamaestery Re: Atmosfera w zespole 04.11.03, 09:38
      wiesz z wlasnego doswiadczenia wiem ze zawsze sietrafi osoba ,ktora raz ze nie
      ma przygotowania do swojej pracy a dwa ze nie lubi swojej pracy i traktuje ja
      jak odrabianie panszczyzny...nie mysle zeby twoja postawa cokolwiek w niej
      zmienila ,zwlaszcza ze ona sie zaparla i koniec!jezeli dziewczyna sama nie
      postanowi sie zmienic cos nauczyc,skorzystac z waszego doswiadczenia i postawy
      z pokora to na nic twoje starania..wiesz,moze to przyjdzie z wiekiem,bo
      wmioskuje ze dziewczyna jest bardzo mloda i to moze tez z wieku wynikac ze
      kazde przymuszanie do dzialania moze powodowac w niej bunt i stanowczy protest..

      a nie mozna do niej dotrzec prostymi slowami,czego oczekujecie po jej pracy i w
      jaki sposob wyobrazacie sobie wspolprace?..
      a moze poprostu brakuje z waszej strony tolerancji dla jej malego doswiadczenia
      i powiedzmy powolnej nauki?..
      pozdrawiam:)))
    • qw5 Re: Atmosfera w zespole 04.11.03, 10:23
      Olać, nie równać wszystkich jedną miarą, nie próbowac na siłę ustawiać,
      dostosowywać do swoich wymagań. Myślę, że ona od początku poczuła, ze
      traktujesz ją nadal jak swoją uczennicę i stąd ten bunt.
      Dorośli lubią być traktowani jak dorośli (abstrahując od najlepszych intencji)

      Pamiętasz powiedzenie "trafiła kosa na kamień" albo "na złość mamie odmrożę
      uszy" Trafiłaś na osobę, która jest rówinie nieustępliwa jak Ty.
      Na pewno ona też fatalnie czuje się w tej sytuacji. Szkoda, że stawiasz ją
      trochę w roli "czarnej owcy".
      I jednak pamiętać, że skoro skończyła studia, to znaczy że jednak jakąś wiedzę
      merytoryczną posiada.

      W takich konfliktowych sytuacjach, warto postawić się na miejscu tej drugiej
      osoby, spróbować choc troszkę wczuć się w nią, postarać zrozumieć.

      Jeśli jest trudno potraktowac ją jako partnera w pracy, to chociaz życzliwie
      jak młodszą kolezankę, zaproponować kawę, pochwalic sukienkę albo pogodę.
      W sprawach stricte zawodowych - odpuścić.

      PS
      Nauczycielom jako grupie zawodowej (słusznie lub nie) przypisywana jest taka
      cecha, że lubią wszystkich pouczać, ustawiać. No i coś w tym jest, coś jest...
    • alfika Re: Atmosfera w zespole 04.11.03, 10:43
      A ja nie będę delikatna, właśnie z powodu takich pań nauczycielek - jak Ty -
      nie pracuję w szkole.
      I każde potwierdzenie postawy roszczeniowej, zmanierowanej i po prostu okrutnej
      u podobnych Tobie nauczycielek mnie osobiscie i przeraża, i cieszy niezmiernie -
      że nie jestem na miejscu tej młodej, która na początek nie okazała poddania
      starszym "damom" (przecież nie nazwiemy jej, tak miernej, Twoją koleżanką, he
      he).

      Popracuj jeszcze trochę nad nią tak jak do tej pory - ona i tak prędzej czy
      później zrezygnuje z pracy w Twoim towarzystwie.

      Powodzenia życzę, ponaciskaj i przynajmniej dziewczyna może trafi do normalnego
      środowiska pracy.
      • j_ar Re: Atmosfera w zespole 04.11.03, 10:46
        hehehe..cos w tym jest, ta mloda to taka niedobra dziewczyna, nie ma szacunku w
        oczach do starszych doswiadczonych kolezanek, nic sie nie slucha to glupie
        dziewczynisko,...a to be..i pewnie nawet kawy nie robi starszym doswiadczonym
        kolezankom???. no co za wychowanie, i dzien dobry tez pewnie pierwsza nie mowi
        (tu oczywiscie zgaduje z tym dzien dobry)?
        • alfika Re: Atmosfera w zespole 04.11.03, 10:58
          Jar, popełniasz kardynalny błąd. Nie nazywaj tej młodszej koleżanką, to już
          zostało podkreślone w pierwszym poście.
          • j_ar Re: Atmosfera w zespole 04.11.03, 11:04
            ops... sorryyyy!!!... moj blad... ale.. 'mlodsza przyszla kolezanka' chyba
            moge? oj chyba nie... bo ona pewnie niedobra na 'ty' mowi do starszych
            nauczycielek? a one by wolaly z racji doswiadczenia uklad 'per pani per ty'?...
    • kvinna nie gniewaj się, ale.. 04.11.03, 11:14
      Nauczycielka, która mówi/pisze:

      dotchnęło?

      Ja Cię nie lubię, też bym była betonem, gdybyś zaczęła mi radzić.
      Byłabym koncertowym nierobem i leniem.
      Nie dlatego, że piszesz cokolwiek nie po polsku.

      Biedne dzieciaczki..
      • j_ar Re: nie gniewaj się, ale.. 04.11.03, 11:17
        nie czepiaj sie, ta pani uczy wf-u
    • Gość: girlfriend Re: Atmosfera w zespole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.03, 11:56
      okiełznam złośliwość i powiem tak: moja przyjaciółka uczy w szkole i ma problem
      do złudzenia podobny - tylko, że jest własnie "tą młodszą" :)

      99% problemów w szkołach wynika z faktu, że są niemożebnie sfeminizowane - w
      pokojach nauczycielskich tworzy sie coś na kształt więzienia czy klasztoru.
      innymi słowy piekło. Dostrzeż to i pomyśl o realnych przyczynach napięć.

      pozdrawiam :)
      • Gość: Magda Re: Atmosfera w zespole IP: *.zab.citynet.pl / *.zab.citynet.pl 04.11.03, 19:19
        Dziekuję za posty.Nie chce się usprawiedliwiać ,ale moje dotychczasowe
        zachowanie do koleżanki wynikały naprawdę tylko z zyczliwości . Po niektórych
        postach i własnych przemyśleniach doszłam do wniosku by ja olać.Dzieki
        życzliwym za sugestie.
    • Gość: lagatta Re: Atmosfera w zespole IP: *.gorzow.mm.pl 04.11.03, 12:05
      A ja mam pytanie .
      Osiagniecia zawodowe to co ? Nagrody dyrektorskie ?
      Piszesz ze chcialas jej pomoc .
      Czy ona o ta pomoc prosila ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka