Gość: Magda
IP: *.zab.citynet.pl / *.zab.citynet.pl
04.11.03, 08:54
Od paru lat pracuje z nami w zespole przedmiotowym młoda nauczycielka. kiedys
była moja uczennicą. Kiedy rozpoczynała z nami prace próbowałam jej pomóc dac
wskazówki w pracy z młodzieżą, ale napotkałam w swoich bezinteresownych
zamiarach na beton.Dzis wiem że jest słaba merytorycznie, młodziez za nia nie
ptrzepada .Ostatnio nie wytrzymałam i ostro zwróciłam jej uwagę na jej
postawę. Pokłóciłysmy się.Najbardziej dotchnęło mnie że równa sie ze mną i
moimi kolezankami w pracy zawodowej. Mamy większe doswiadczenie i osiągnięcia
zawodowe.Do czasu kiedy jej nie było współpraca w zespole była super. Teraz
coś jest nie tak. Podjełam walkę z nierobem i leniem,ale widzę że jestem w
niej osamotniona .Kolezanki podzielają moje zdanie ale jakby stoją
obok.Poradzcie co robić z tym fantem, czy olać wszystko, czy i jakie
działania podjąć.Stawiam sobie wysokie wymagania i ta miarą oceniam innych
Czy jest sens cokolwiek robic.