kvinna
05.11.03, 14:42
Pokruszone cześć..
A teraz czytaj.
www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34467,1751965.html
Bo mi się podobało.
I cofam, że on gra samego siebie. Przecież ja go nie znam prywatnie, co nie?
I chyba nie chcę znać. Ze zbyt wielu pieców chlebek jadł :)
I teraz będę musiała obronić "Dzień świra". Bo mi się podobał. Wycinam scenę
końcową, bo Koterski pojechał niezłą pornografią. Ale mentalność mas w pl
ujęta genialnie.
I..ja się zgadzam z KM. Nie ma sensu nawet wychodzenie z domu, jeśli idzie
się do ludzi bez serca (to znaczy ja bez serca, nie ci, do których idę).
I-ważne jest "CO", a nie pieprzone, amerykańskie "HOW". Precyzyjniej: "jak"
to 5% zabawy czymkolwiek. Dla mnie-bomba.
Mocny, dobry tekst.