05.11.03, 14:42
Pokruszone cześć..

A teraz czytaj.

www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34467,1751965.html

Bo mi się podobało.
I cofam, że on gra samego siebie. Przecież ja go nie znam prywatnie, co nie?
I chyba nie chcę znać. Ze zbyt wielu pieców chlebek jadł :)
I teraz będę musiała obronić "Dzień świra". Bo mi się podobał. Wycinam scenę
końcową, bo Koterski pojechał niezłą pornografią. Ale mentalność mas w pl
ujęta genialnie.

I..ja się zgadzam z KM. Nie ma sensu nawet wychodzenie z domu, jeśli idzie
się do ludzi bez serca (to znaczy ja bez serca, nie ci, do których idę).

I-ważne jest "CO", a nie pieprzone, amerykańskie "HOW". Precyzyjniej: "jak"
to 5% zabawy czymkolwiek. Dla mnie-bomba.

Mocny, dobry tekst.


Obserwuj wątek
    • ivek Re: [Ivku?] 05.11.03, 14:52
      ha ha ha mialem dzisiaj zrobic to samo. Tzn wyslac Ci ten link. Niestety nie
      mialem czasu :((
      Oczywiscie nie tylko ze wzgledu na obiekt wywiadu, ale wlasnie z powodu jego
      stosunku do Marka Koterskiego i Dnia Swira.
      Tak jak mowilem z Majchrzaka jest histeryk, tyle ze inteligentny nawet.
      I chwalipieta jeszcze straszny z niego.
      Niezle jest wyjasnienie, a wlasciwie analiza jego podejscia do roli czy tez
      epizodu. Gdzie wyjasnial "Co" zamiast "jak"
      Ivek
      • kvinna Allahu (tak się pisze?) 05.11.03, 15:03

        Wybaczył, uff.

        Fakt, jest histerykiem i megalomanem, jakich mało. Ale miałby być fałszywie
        skromny? Myślę, że jest uprawomocniony do niewydawania na swój temat złych
        sądów.
        Byłby dla mnie no 1 w polskim kinie obecnie, gdyby odrobinę zmiękł. Po
        kobiecemu chciałabym go doprawić ciepłem. Rzecz jasna, z daleka.
        Bałabym się go spotkać w biały dzień.

        Trochę tylko wkurza, że ma tak emocjonalny (histeryczny) stosunek do
        nagród. "Byliśmy o włos". Może nauczy się kiedyś przegrywać.

        Ale znowu 4 nagrody dla "Wawy"..? Za dużo. Widziałam zwiastun. Istotnie, ładnie
        nakręcone. Obejrzę w swoim czasie.
        • ivek Re: Allahu (tak się pisze?) 05.11.03, 15:18
          kvinna napisała:

          >
          > Fakt, jest histerykiem i megalomanem, jakich mało. Ale miałby być fałszywie
          > skromny? Myślę, że jest uprawomocniony do niewydawania na swój temat złych
          > sądów.
          > Byłby dla mnie no 1 w polskim kinie obecnie, gdyby odrobinę zmiękł. Po
          > kobiecemu chciałabym go doprawić ciepłem. Rzecz jasna, z daleka.
          > Bałabym się go spotkać w biały dzień.
          >
          > Trochę tylko wkurza, że ma tak emocjonalny (histeryczny) stosunek do
          > nagród. "Byliśmy o włos". Może nauczy się kiedyś przegrywać.

          Cholera zgadzam sie we wszystkim.
          Pozwolisz, ze dzisiaj nie glosno ale ciszej poslucham "disapointment" zurawin ;)


          > Ale znowu 4 nagrody dla "Wawy"..? Za dużo. Widziałam zwiastun. Istotnie, ładnie
          >
          > nakręcone. Obejrzę w swoim czasie.

          mnie bardziej zaciekawil zmruz oczy. Jar moglby cos wiecej powiedziec na ten
          temat. Przycisnij go tak jak umiesz (no offense, rilij).
          Ivek
          • kvinna słuchaj żurawiny, pozwalam.. 05.11.03, 15:30

            ja wyciągnęłam dziś ze swoich bejcowanych na niebiesko szufladek Tricky`ego.
            Znasz? taki kołderkowy trip-hopek.

            mam poprosić jara defensywnie, tak? ale ja nie umiem w ogóle prosić (cichutko:
            nie nauczyli..) jeśli coś mi się podoba, to sobie biorę.

            i..i..bezczelna jestem. dlaczego jar miałby być dla mnie autorytytytem?
            to niemożliwe. z mojego słownika wyrazów trudnych tę kartkę wyrwali. nie
            posiadam. pójdę sama albo i nie, i powiem Ci, czy na mnie zadziałało. może
            zdążę jeszcze dziś..
            • ivek podchwytliwy ;-) 06.11.03, 07:53
              kvinna napisała:

              >
              > ja wyciągnęłam dziś ze swoich bejcowanych na niebiesko szufladek Tricky`ego.
              > Znasz? taki kołderkowy trip-hopek.

              Bardzo lubie Ticky'ego chocby za czasy, gdy pogrywal w Massive Attack albo za to
              ze przyczynil sie do okrycia przez swiat Dido.
              On nawet potrafi zrobic z kawalka Robina Williamsa fajny numer, ze o tym z
              Edkiem Kowalczykiem z zespolu Live nie wspomne.
              Facet jest niesamowity jak dla mnie.

      • goidbaum O Majchrzaku. Nie mialem czasu przeczytac wywiadu 05.11.03, 15:08
        ale powiadasz, ze z Majchrzaka histeryk...?
        na ekranie?
        czy w wywiadach?

        - w kontakcie osobistym, to niezwykle kulturalna,
        zeby nawet nie powiedziec - zniewalajaca osobowosc.

        Wiem.
        Widzialem.
        kobiety (inne aktorki) rumienily sie przy rozmowie z nim.
        a i mnie robilo sie cieplo na sercu
        na widok tego wszystkiego.
        - gdyz widzialem, ze nie jest to gra.
        • kvinna rumieniły się? 05.11.03, 15:22
          i to nie była gra?
          niedowierzam

          prawdziwe ciepło nie dociera WSZĘDZIE
          serio
        • ivek Re: O Majchrzaku. Nie mialem czasu przeczytac wy 05.11.03, 15:24
          goidbaum napisała:

          > ale powiadasz, ze z Majchrzaka histeryk...?
          > na ekranie?
          > czy w wywiadach?

          w wywiadach, gdy probuje, calkiem slusznie zreszta, obudzic uspione sumienie
          TFurcow polskiego kina.
          Po prostu nie uwazam, ze cel uswieca srodki. Zreszta obecnie kino nie ma sie tak
          zle patrzac chocby wlasnie na ostatni FFP w Gdynii i fakt, ze koncza sie juz
          lektury, ktore nie zostaly jeszcze zfilmowane.
          Ivek
          • goidbaum nie jestem fanem kina, jak Wy... 05.11.03, 15:30
            chociaz tez lubie polskie kino...

            Majchrzaka (a i Kolskiego) mialem okazje poznac raczej przypadkowo,
            poprzez znajomego aktora.

            Obaj zrobili na mnie spore wrazenie
            i obaj sa wybitnymi osobowosciami.
            A takze profesjonalistami w swoim fachu.
            - To tyle, co mam do powiedzenia na ten temat
            • kvinna a gdyby tak 05.11.03, 15:38
              popchnąć K.Majchrzaka w kierunku innych reżyserów? Tak na próbę.

              Tak jak G.Błęcka-Kolska -wg mnie-jakoś uciemiężona w filmach męża..


              Tak ad hoc przyszedł mi do głowy A.Hopkins. Że KM mógłby stać się na Zachodzie
              (właśnie-dlaczego tam nie grywa?) kimś klasy (wg mnie) AH.
              Widzieliście "Cienistą dolinę"? Znowu - wg mnie, podobna wrażliwość. Podobnie
              przykuwające uwagę oczy. Podobna technika aktorska. O ile KM zgodzi się, że te
              5% "jak" można nazwać właśnie techniką a..

              Ania
              • jmx no no 06.11.03, 01:56

                Widzieliśmy "Cienistą dolinę" jak również prawie wszystkie filmy do jakich sie
                udało dostać z Hopkinsem. Majchrzaka też widzieliśmy w kilku filmach i się nie
                zgadzamy z porównaniem. Co, oczywiście, nie świadczy o braku klasy któregoś z
                nich. Obaj maja klasę ale innego rodzaju. Jeśli już Majchrzaka miałabym do
                kogokolwiek porównywać to chyba bardziej do Ironsa...

                Nie miałam jeszcze okazji przeczytać wywiadu z Majchrzakiem ale nie nazwałabym
                jego postawy histeryczną. Być może w wywiadzie to inaczej wygląda. Ale wydaje
                mi się, że cechuje go wielkie poczucie misji i jakaś - odpowiedzialność? za to
                co się dzieje w polskim kinie, traktowanie bardzo serio tego co się robi,
                swoista wrażliwość, może nawet nad-wrażliwość...? Jednym słowem - artysta...
                • ivek Re: no no 06.11.03, 08:01
                  jmx napisała:

                  >
                  >Majchrzaka też widzieliśmy w kilku filmach i się nie
                  > zgadzamy z porównaniem. Co, oczywiście, nie świadczy o braku klasy któregoś z
                  > nich. Obaj maja klasę ale innego rodzaju. Jeśli już Majchrzaka miałabym do
                  > kogokolwiek porównywać to chyba bardziej do Ironsa...

                  Anthony Hopkins ma dla mnie podobne podejscie do aktorstwa. To znaczy rownie
                  powazne, analityczne, jak gra to na calego nawet gdy chalturzy i wydawaloby sie,
                  ze mysli o tym, ze oplaty czynszowe i rachunki z elektrowni i inne media ma na
                  kilka lat z glowy.
                  Faktycznie nie jest do niego podobny fizycznie, ale obydwaj przyciagaja uwage,
                  gdy tylko pojawiaja sie na ekranie.

                  > Nie miałam jeszcze okazji przeczytać wywiadu z Majchrzakiem ale nie nazwałabym
                  > jego postawy histeryczną. Być może w wywiadzie to inaczej wygląda.

                  Mnie chodzilo wlasnie wylacznie o jego postawy w wywiadach.
                  pozdrawiam
                  Ivek
                  • jmx Re: no no 06.11.03, 09:28

                    Nie. Hopkins ma ogromny dystans do siebie, do aktorstwa i do tego co robi.
                    Majchrzak, w moim pojęciu taki nie jest, dlatego porównałam go do Ironsa (do
                    którego też nie jest podobny fizycznie ;-))

                    No i "histeryczność" Majchrzaka - to znaczy moje wytłumaczenie tego jak
                    rozumiem "histeryczność" nie pasuje? Muszę przeczytać ten wywiad ;-)
                    • ivek Re: no no 06.11.03, 09:33
                      jmx napisała:

                      >
                      > Nie. Hopkins ma ogromny dystans do siebie, do aktorstwa i do tego co robi.
                      > Majchrzak, w moim pojęciu taki nie jest, dlatego porównałam go do Ironsa (do
                      > którego też nie jest podobny fizycznie ;-))

                      Ma dystans do aktorstwa i dlatego jego cytuje "najwiekszym osiagnieciem zyciowym
                      jest Oscar"? [za milczenie owiec]
                      Jak to nie jest podobny. Obydwaj sa wysokimi brunetami i maja ciemne oczy. To
                      nie jest wystarczajace podobienstwo he he?

                      Przeczytaj, przeczytaj JMX, mimo warto ;))
                      • jmx Re: no no 06.11.03, 09:58

                        Hihi, Hopkins to stara paskuda i lubi kpić z ludzi ;-))))).
                        Czytałam jego biografię, choć aktorów wolę oglądać niż o nich czytać, bardzo
                        ciekawa książka o intrygującym i trudnym człowieku.
                        • ivek Re: no no 06.11.03, 10:09
                          jmx napisała:

                          >
                          > Hihi, Hopkins to stara paskuda i lubi kpić z ludzi ;-))))).

                          ooo ale, ale bardzo serio wygladal jak to mowil.

                          > Czytałam jego biografię, choć aktorów wolę oglądać niż o nich czytać, bardzo
                          > ciekawa książka o intrygującym i trudnym człowieku.

                          ja wole czytac o rezyserach, ale chetnie sie dowiem kto napisal ta interesujaca
                          biografie?

                          • jmx Re: no no 06.11.03, 10:24

                            Dla chłopaka z angielskiej prowincji, syna piekarza tłamszonego przez rodziców
                            i byłego alkoholika to duże osiągnięce wdrapanie się na sam szczyt. Myślę, że
                            gdy to mówił chodziło mu raczej o docenienie jego jako osoby niż o
                            ważność "grania".

                            OK, autor będzie, ale po nocach :-).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka