renkaforever
06.01.09, 20:11
W labiryntach naszych mysli ludzie przesuwaja sie jak ta nic Ariadny. Nawet
niektorzy "widza" labirynty w labiryntach i chyba musza byc prawdziwie stalowa
nicia zeby sie nie zerwac. A co zrobic, kiedy trzeba wrocic?
Mysle, ze ta wizja jest zbyt tragiczna zeby mozna bylo w nia uwierzyc. To
negatywna bujda i nie dajcie sie na nia zlapac.Zyjemy tak, jak myslimy.A kto
chce zeby jego zycie bylo jak labirynt? Zycie to jest czasowa przestrzen,
ktora trzeba uporzadkowac w taki sposob, zeby bylo nam wygodnie i dobrze,
abysmy sie mogli cieszyc tym co w nas i wokol nas, nie komplikujac tej
przestrzeni naszym sasiadom. Zburzcie swoje labirynty, wywalcie sciany w
wirtualne ognisko. Niech sie wypala wszelkie ograniczenia.Niech znikna na
zawsze labirynty i odsloni sie wolna przestrzen, w ktorej zaczniemy budowac
nowe ogrody zycia.I niech wszyscy ciesza sie ich pieknem.