sanveanne88
21.01.09, 14:13
Dziwna byłam niemal zawsze.Nieśmiała, marzycielska,żyjąca w swoim
świecie.W szkole uchodziłam za wariatkę,mówiono o mnie same fałszywe
plotki i traktowano niepoważnie,z ignorancją.Szkoła szybko stała się
dla mnie więzieniem dla moich poglądów, bo każdy mój odzew był jakby
pretekstem,żeby się pośmiać i zazczuć.Szybko bowiem zauważono moją
nieśmiałość i wrażliwość,które choć z wiekiem obrosły pozornie w
cynizm i zgorzkniałośc, to jednak na dnie pozostały.Gafy oczywiście
w moim życiu były i są na porządku dziennym, bo nic nie ujdzie
uwadze złośliwców.Nic dziwnego,że czuję się głupsza, drugiej
kategorii wśród tych młodych, pięknych,zdolnych...
Teraz mam 20 lat i jestem studentką.Nie brak mi wiedzy i pasji,dużo
piszę, rysuję i czytam, staram się rozwijać na różnych polach,ale z
drugiej strony niewiele zmieniło się w moim życiu.Mam specyficzną
urodę,głos,światopogląd,nie jestem imprezowiczką,mam za sobą sporo
przejść i te cierpienie pozwoliło mi szybciej wydorośleć.Niestety,z
tego co widzę,to i na studiach jestem traktowana tak jak w szkole,
dogaduje się w zasadzie tylko z osobami o podobnej naturze, bo takie
normalne środowisko patrzy na mnie z boku.Poza tym trudno mi się
otworzyć i być od razu na luzie,trochę przeszłam i nie ufam już
światu.Cały swój czas poświecam niemal twórczości i zgłębianiu
wiedzy,czasem też znajomym z tej samej bajki,bo tylko takich nie
odstrasza moja dziwność.Ale i tak mi przykro, zwłaszcza jeśli chodzi
o moje studia.Jestem ambitna, mam plany, ale obawiam się,że poczucie
dziwności nie pozwoli mi na życie takie,jakie pragnę.