Dodaj do ulubionych

ja i ona jako firma tak jako para .....

25.01.09, 20:58
jestesmy mlodzi (tak nam sie wydaje) mamy po 30 lat. malzenstwem
jestesmy 5, znamy sie 13. ja jestem rakiem - potrzebuje ciepla,
bliskosci, ona strzelec - ciagle gdzies wyjezdza, pracuje
popoludniami. jako "firma" dzialamy swietnie, nasze wspolne decyzje
pozwolily nam na osiagniecie dosc wysokiego statusu materialnego jak
na nasz wiek. jednak jako zwiazek...totalnie sie niedogadujemy, sez
1,2 razy w miesiacu, ciagle sprzeczki, haslo rozwod padalo juz
wielokrotnie. ja chyba wreszcie zrozumialem ze poprostu nie
zaspokaja mnie emocjonalnie - ona sie do tego przyznala i
zaproponowala "moze romans ci pomoze?"
nie wiem, mieliscie podobne doswiadczenia? czy warto pakowac sie w
malzenstwo "firme" i uczucia z kims innym? czy to ma racje bytu?
Obserwuj wątek
    • moon_witch To ty lubisz astrologie? 25.01.09, 21:05
      Strzelec jak cos klapnie glupiego to klapnie. Trudno to zrozumiec.
      Nie wydaje mi sie aby skok w bok mial uratowac zwiazek, ktory
      kuleje. To chory uklad dla ludzi wrazliwych.
      Twoje zycie i twoje decyzje.
    • tytus_flawiusz Re: ja i ona jako firma tak jako para ..... 25.01.09, 22:12
      > zaproponowala "moze romans ci pomoze?"

      i co niniejszym ogłaszasz casting ?
      Jakie znaki wchodzą w grę ?

      Ta twoja laska, dobrze główkuje, ona tez potrzebuje odpocząć, odetchnąć, może
      nawet puścić się... ile można patrzeć, na okrągło na jeden i ten sam pysk. W
      firmie trzyma szczęki zaciśnięte, bo żyć z czegoś trzeba, ale w domu już jej sił
      na to nie starcza i otwiera koparę... zmęczenie materiału, banał !
      • marioooo Re: ja i ona jako firma tak jako para ..... 25.01.09, 22:42
        ... przez "firme" rozumiem to ze wspolne finanse prowadzimy w jednym
        kierunku. ona i ja przcujemy zupelnie w innych miejscach
        mamy znajomych z zupelnie roznych bajek

        • tytus_flawiusz Re: ja i ona jako firma tak jako para ..... 25.01.09, 23:20
          marioooo napisał:

          > ... przez "firme" rozumiem to ze wspolne finanse prowadzimy w jednym
          > kierunku. ona i ja przcujemy zupelnie w innych miejscach
          > mamy znajomych z zupelnie roznych bajek
          >
          to zmienia postać rzeczy

          hmmmm.. nie chce Cię straszyć ale generalnie wygląda to fatalnie.
          Jesteś typem faceta, najbardziej znienawidzonego przez cały damski świat. Odpowiedzialny, rozsądny, zapobiegliwy, skrupulatny, pewnie nawet podnosisz sedes gdy lejesz, nie zostawiasz śmierdzących skarpet na stole, ani tygodniowych obsranych majtek na środku pokoju... czarna mogiła - jesteś NUDNY !!!
          Na moje oko, to ta Twoja lala. proponując Ci romans, szykuje sobie grunt pod puszczenie się z jakimś "artystą", obrzyganym utracjuszem z fantazją i nieudacznikiem z polotem.
          Gdyby ci miał coś doradzić, to natychmiastową zmianę trybu życia, parę późnych powrotów, parę pijackich burd (nawet z szarpaniem za kudły i łamaniem mebli), parę wjazdów z jakąś młodą dupą w środku nocy, częste wyjścia z kolegami na dziwki, itp..... Nawet sobie nie wyobrażasz jak ta Twoja sunia w tej sytuacji, zacznie w takiej sytuacji "WALCZYĆ o WASZ związek" !!!

          Good luck !!
          • hermina5 Re: ja i ona jako firma tak jako para ..... 26.01.09, 18:23
            ani tygodniowych obsran
            > ych majtek na środku pokoju... czarna mogiła - jesteś NUDNY !!!

            nie wiedziałam, ze dla kobiety ciekawe sa osrane gacie...no ale
            skoro to sunia, jak piszesz ponizej, to rzeczywiscie - dla zoofila i
            jego suki sikanie w rogu pokoju, obsrane majtki i wąchanie skarpet
            to jest to...
            Swoja drogą ładnie ty musisz mioeć z deklem, zeby produkować w kóko
            te knoty.
            • tytus_flawiusz Re: ja i ona jako firma tak jako para ..... 26.01.09, 22:42
              Hermiona czy jak ci tam.

              Jak na kogoś, kto kreuje się na domorosłą psycholożkę, to masz strasznie słabe nerwy i strasznie ubogi zasób słów uważanych za dopuszczalne. Taki swoisty 18-wieczny puryzm i zaściankowość od ciebie bije.
              Ale mniejsza o to. Możesz wskazać (zacytować) gdzież to napisałem, że osrane gacie są "ciekawe" (sic!) dla kobiety ?
              Jeśli nie rozumiesz całości wypowiedzi, to po cóż komentujesz. Tylko dlatego, że w jakimś innym wątku, innym temacie szanowna paniusia poczuła się urażona i w ramach dozgonnej nienawiści, zamierza mnie teraz w każdym wątku obrzucać mnie gównem ?
              Cóż jakoś sobie z tym poradzę, tym bardziej, że stosując twa "rewolucyjną logikę", można stwierdzić, że dla koprofila obrzucanie się gównem, to jest właśnie to.
              pozdrowionka i niniejszym informuję, że ani ten tekst, ani poprzedni dla szanownej paniusi nie będzie upraszczany na bardziej zrozumiały, gdyż niestety, oligofrenopedagogiki nie ukończyłem.
    • factory2 astrologu 26.01.09, 14:39
      Czego spodziewałeś się po małżeństwie? Nie jesteś już młody, jestes dojrzałym
      mężczyzną. Odpowiedz sobie na pytanie, czego w życiu chcesz i zrób wszystko, aby
      to mieć.
      • marioooo Re: astrologu 26.01.09, 21:15
        docenienia, spokoju, poczucia ze jestem potrzebny, przytulenia
        wieczorem, ..... nawet jak tancze i depcze po palcach to
        slow "swietnie tanczysz" a nie " zle mi sie z toba tanczy".....
    • solaris_38 Re: ja i ona jako firma tak jako para ..... 26.01.09, 22:42
      prawie wszyscy ludzie są w związkach które ich nie zaspokajają
      co z czasem trudno ukryć
      jednak wolą swoje porąbane czasem związki
      od samotności która jest również bardzo trudna
      a po pewnymi względami trudniejsza

      związki te nawet gdy wydają się stabilne kryją w sobie potencjalną niestabilność

      każdy kolejny związek jest jednak znowu ryzykiem

      pytasz czy warto ryzykowac w imę szczescia ?

      ale top pyatnie tylko sam mzoęsz odpowedzieć bo to TY ryzykujesz
      ty płacisz w tym sklepie

      ty wybieraj !

      jeśli jesteś domatorem może gdzieś jest kobieta która twoje domatorstwo uszczęśliwi
      a twoje niezaspokojenie spotka się z jej niezaspokojeniem


      może kogoś uszczęśliwisz wraz z sobą

      • marioooo Re: ja i ona jako firma tak jako para ..... 28.01.09, 20:04
        masz racje, to jaka decyzje podejme oraz jej konsekwencje bede
        musial ponosic sam.
        dalem sobie troche czasu, do tej pory na mysl o rozwodzie czy
        wyobrazalem sobie koniec swiata,
        ostatnio po pewnych przemysleniach powiedzalem sobi i mojej zonie,
        ze jezeli w ciagu kilku najblizych miesiecy nie zmienia sie relacje
        miedzy nami ... to po co mamy sie dalej meczyc ... jeszcze sporo
        zycia przed nami.
        nie ukrywam, ze odnioslo to skutek :)
        wydaje mi sie ze jestem juz na tyle "doswiadczony" ze wiem ze nie
        istnieje zwiazek idealny, ale zawsze mozna probowac.

        pozostaje czas i praca nad soba....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka