06.02.09, 22:44
witam
pokrotce ma duze problemy sam ze soba
jestem przewlekle chory na dwie choroby nieuleczalne
ponadto dda
nie radze sobie kompletnie z emocjami, agresja, auto agresja i
agresja wobec innych
leczenie zamkniete nie wchodzi w rachube gdyz trzeba pracowac
a terapia na nfz to fikcja gdyz jak bylem na kilku konsultacjach to
juz kilkoro psychologow powiedzialo mi ze spotkania tak co drugi
dzien
prywatnie wizyta kosztuj ok 50 zl x 4 razy w tygodniu x 4 tygodnie
nie stac mnie na to
a na nfz to jeszcze czlowiek dobrze nie opowie co sie zdarzylo od
poprzedniej wizyty a psycholog hm pacjenci czekaja nie jest pan sam
grupy wsparcia np dda ok ale tez kicha
potrzebuje pomocy ale nie wiem juz gdzie jej szukac
a problemy emocjonalne,egzystencjalne rosna
depresanty tez juz przerobilem ostatnio bioxetin ale pod wplywem
tych lekow popadam z jednej skrajnosci w druga
juz nie mam sily sie meczyc
wiem ze potrzebuje pomocy ale nie wiem gdzie jej szukac
podjalem kilka terapii ale kazda zerwalem
mieszkam w poznaniu

proby samobojcze pobyt w psychiatryku tez juz byl, taki
schizofrenik, psychopata :)
Obserwuj wątek
    • myszyna Re: co dalej 07.02.09, 00:38
      Zajrzyj do gazetowego maila
    • solaris_38 Re: co dalej 07.02.09, 15:44
      skoro zrywasz terapie to wiesz czego chcesz
      skoro chcesz żyć w chaosie to tak będzie
      kiedy przestaniesz zaczniesz SAM pracować nad sobą

      WTEDY możliwa tez będzie terapia

      nie pytaj innych
      skoro chcesz rady odrzucić

      chcesz potwierdzenia ze sytuacja jest bez wyjścia?

      nie jest
      ale za znalezienie wyjścia to twoja broszka i sens twojego życia

      wlazłeś w złe koleiny wiec na pewno będzie ciężko ale ...
      sadzę ze lepiej żyć i walczyć

      mogę tylko życzyć powodzenia

      twoja strategia "pomóż mi w czym możesz ale to i tak za mało"
      jest głupia
      upieranie się przy niej będzie bolec

      ciebie

      wiec walcz o siebie
      a jeśli siebie nei dość kochasz to wyobraź sobie że walczysz o kogoś kogo
      kochasz) i doradzaj MU tak jakbyś doradzał temu kogo kochasz
    • hubkulik Re: co dalej 08.02.09, 00:19
      Jak wierzysz w Boga, to pomódl się do niego o uzdrowienie, o pozytywną zmianę w
      Tobie. Jak nie wierzysz, lub masz wątpliwości to też może mimo wszystko dobrze
      zadziałać.
      Chodzi o poruszenie czegoś istotnego w Tobie.

      Dobra metoda również wziąć papier lub zeszyt, coś do pisania i zacząć pisać.
      Pisać to, co na sercu leży. Pisać tak długo aż się zacznie czuć że zaczyna coś
      puszczać w środku. Aż poczujesz te ważne emocje z głębi Ciebie.
      Obie metody to oczywiście początek, ale dobry początek.

      Z tego co piszesz to już dochodzisz powoli do czegoś istotnego, do punktu
      zmiany, bo już masz jakby dość pewnych rzeczy, ale pokusa nazywania siebie
      schizofrenikiem, psychopatą moim zdaniem raczej ponownie Cię oddala.

      Pozdrawiam
      • shachar Re: co dalej 08.02.09, 01:21
        to chorowitek123, latami niedomagal na niezyt gornych drog i zoladka
    • tlustakrowa Re: co dalej 08.02.09, 01:47
      witam
      > ponadto dda
      ale Ty nie jesteś alkoholikiem?
      to byłoby prawdziwe nieszczęście
    • lifeisaparadox Re: co dalej 08.02.09, 07:59
      Moze jakies sesje medytacyjne, sa w Poznaniu Osrodki Medytacyjne gdzie mozesz
      sie nauczyc medytacji i nie tylko. Jak nie terapie i psychiatryki, to moze to.
      Praca z emocjami i panaceum na problemy egzystencjalne jak znalazl.
    • ni24 Re: co dalej 08.02.09, 15:41
      > "jestem przewlekle chory na dwie choroby nieuleczalne"

      jakie???????????????
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka