Gość: frustro
IP: *.future-net.pl
17.11.03, 21:10
kręcę się trochę po sklepach muzycznych i bazarach(a tak, bo lubię)i często
zadaję takie pytanie: czy mają panowie/panie coś na podniecanie? Okazuje
się,że muzycznych afrodyzjaków niemalże tyle ilu autorów... Sądzę jednak,że
tak jak wśród potraw i w muzyce trafiają się rzeczywiście bardziej lub mniej
rajcujące kawałki... ale są takie o których się słyszy,że dobrze robią, choć
niewiadomo komu i dlaczego, bo w ogóle nas nie wzruszają? A Ty słuchał*ś
jakieś muzyczne afrodyzjaki... lub o ich magicznej mocy ?