Dodaj do ulubionych

jak odnaleźć miłość

22.02.09, 16:49
Uznacie, że banalny wątek.. ale proszę o wypowiedzi.
Mam 31 l i jakiś czas temu rozstałam się ze swoim partnerem.
Mówi się, że w moim wieku już trudniej kogoś znaleźć i tak się
zastanawiam, wśród znajomych nie ma wolnych osobników, w pracy nikt
interesujący, no cóż trochę bywam, spotykam się ze znajomymi, chodzę
czasami do pubów, klubów ale czy to wystarczy ? nie szukam na siłę,
dodam również że lubię siebie, swoje życie i nie mam niskiej
samooceny. Czy coś robię żle, lub czegoś nie robię ?
Obserwuj wątek
    • lemoniada83 Re: jak odnaleźć miłość 22.02.09, 17:17
      jak odnaleźć miłość??
      tez bym chciala znac odpowiedz na to pytanie.
      miej oczy szeroko otwarte, ale tez nie sluchaj rad typu: ona sama przyjdzie, bo
      moze tak sie nie stac. poprostu tutaj nie ma zadnych regul, ale jedno wiem na
      pewno: trzeba miec szczescie. nie wazne czy jestes ladna czy nie, glupia czy
      madra... jak masz farta to i w kolejce po bulki spotkasz tego jedynego.
      • lemoniada83 Re: jak odnaleźć miłość 22.02.09, 17:22
        i jeszcze jedno piszesz, ze "nie szukam na siłę" to moze zacznij (nie sluchaj
        glupich rad innych pseudo zadowolonych singielek, ktore mowia na okolo jak to
        fajnie byc samej - zrozumiesz to bedac dluzej sama)bo:
        1. zegar tyka...:) jezeli chcesz zalozyc rodzine
        2. faceci po 30 zazwyczaj szukaja mlodszych, a fajni sa juz zajeci:( no ale
        zdarzaja sie przypadki - mam nadzieje:)
        • coffe77 Re: jak odnaleźć miłość 22.02.09, 17:32
          Wiem, że zegar tyka a już dojrzałam do poważnego związku i założenia
          rodziny. Mój ostatni partner był niedojrzały emocjonalnie do
          poważnego związku i dlatego z nim zerwałam, nie miało przyszłości.
          Dopiero zastanawiam się, napewno przyjdzie taki moment gdy poczuje
          się bardzo samotna i obawiam się desperacji wówczas.
          Nie rozumiem sformułowania "na siłę" i chyba ja tak nie potrafię
          • tlustakrowa Re: jak odnaleźć miłość 22.02.09, 18:00
            Nie zadawaj sobie trudu - jesteś za stara na związki.
            Już raczej nie wychodź do ludzi, nie strasz pomarszczonym licem i siwymi włosami.
          • lemoniada83 Re: jak odnaleźć miłość 22.02.09, 18:26
            jestem mlodsza od ciebie (rocznik 83) i tez mi trudno kogos znalezc. wokol same
            pary, ktore nie maja czasu na innych lub spotykaja sie z innymi parami, albo
            faceci szukajacy przygody na 1 noc, albo zupelnie nieatrakcyjni fizycznie (a co
            gorsza strasznie zaniedbani, fleje - bleee).
            ja juz przeszlam okres smutku, byla i desperacja, ale nie doszla do skutku, ale
            ile w koncu mozna czekac?nie obchodza juz mnie glupie powiedzonka "milosc cie
            odnajdzie", "kazda potwora znajdzie..." (chociaz potworem nie jestem:))
            moze wiec lepiej zalogowac sie na jakis portal randkowy, bo milosc raczej nie
            puka do drzwi (no chyba ze jest to pan spisujacy prad lub listonosz). ja tez sie
            nad takim portalem zastanawiam. niektorzy moi znajomi poznali sie w taki sposob
            i sa para. czytalam tez duzo opinii na ten temat i sa one podzielone. wiadomo
            jednak, ze trzeba podchodzic do tego z rozsadkiem i jak najszybciej zapomniec o
            nie daj boze kolejnym rozczarowaniu. czasami tez warto sie zastanowic czy lepiej
            zalowac ze sie cos zrobilo czy ze sie czegos nie zrobilo?
        • somekindofhope Re: jak odnaleźć miłość 22.02.09, 21:29
          lemoniada83 napisała:

          > 1. zegar tyka...:) jezeli chcesz zalozyc rodzine
          > 2. faceci po 30 zazwyczaj szukaja mlodszych, a fajni sa juz zajeci:(

          To samo można o laskach, ze niefajne zostaly :/
    • tytus_flawiusz ponoć nawigacje nowszej generacji swietnie 22.02.09, 19:29
      wskazują miejsca w których jest głęboko zakopana..
      ... a tak serio WTF means "znaleźć miłość"... co to kopalina jakaś jest, albo
      stara skarpeta zgubiona na plaży...

      miłość to chwilowe odurzenie się jakimiś narkotycznymi reakcjami chemicznymi w
      organizmie... równie dobrze możesz wsiąść amfę.. reszta to przywiązanie i
      zaborczość w różnych proporcach wymieszane.
      • cara.mordsith Re: ponoć nawigacje nowszej generacji swietnie 22.02.09, 23:26
        Oj, Tytus, Tytus, Twój romantyzm zawsze przyprawiał mnie do dreszcz rozkoszy xD
        • tytus_flawiusz Re: ponoć nawigacje nowszej generacji swietnie 23.02.09, 10:08
          cara.mordsith napisała:

          > Oj, Tytus, Tytus, Twój romantyzm zawsze przyprawiał mnie do dreszcz rozkoszy xD

          nie powiem, lubię takie dreszcze :-)
          • cara.mordsith Re: ponoć nawigacje nowszej generacji swietnie 23.02.09, 14:32
            Ja też ;)
            • tytus_flawiusz Re: ponoć nawigacje nowszej generacji swietnie 23.02.09, 15:30
              no to mimowolnie zaliczyłem chyba pierwszy w życiu cyberstosunek, albo raczej
              stymulację jednej strony :-)
              • cara.mordsith Re: ponoć nawigacje nowszej generacji swietnie 23.02.09, 16:13
                Tylko nie popadnij w samozachwyt :P
    • cara.mordsith Re: jak odnaleźć miłość 22.02.09, 23:22
      Hmmm... Z jednej strony piszesz, że nie szukasz na siłę, ale z drugiej pytasz, co robisz nie tak... Czyli jednak szukasz na siłę. No więc przestań szukać na siłe i przestań robic cokolwiek, Bądź sobą, bądź pewna siebie i tyle. Oglądałaś film Nigdy w życiu? Albo możę czytałaś ksiązkę? niby fikcja literacka, a ja Ci powiem, że niekoniecznie. Przesatń szukać, albo.. obniż poprzeczkę, bo może jest za wysoka.
      • zlotyswit Re: jak odnaleźć miłość 22.02.09, 23:34
        Taaa...
        Nic nie rób.
        Siedź dalej na tyłku wpierniczaj chipsy oglądając badziewne filmy i niby książki
        a Nigdy w życiu nie spotkasz faceta
      • zlotyswit Re: jak odnaleźć miłość 22.02.09, 23:35
        aa co do poprzeczki.... to możesz sobie ją wsadzić i potarmosić.
        • cara.mordsith Re: jak odnaleźć miłość 22.02.09, 23:40
          Chryste, i pomyslec, że Cie kiedys lubiłam.
          • zlotyswit Re: jak odnaleźć miłość 22.02.09, 23:46
            Tak to w życiu bywa
            Najpierw zauroczenie potem brutalne zderzenie z rzeczywistością a potem zostaje
            już tylko kochać albo nienawidzić :]
            Im szybciej zakończysz ten proces tym lepiej.
            • cara.mordsith Re: jak odnaleźć miłość 23.02.09, 00:01
              Gadasz jak zgorzkniały cynik, któremu sie wydaje, że wszystko co najlepsze juz dawno za nim albo, co jeszcze gorsze, że skoro do tej pory nic go dobrego w życiu nie spotkało, to już na pewno nie spotka. Ach, jak ja kocham ten sarkazm... Blaych :/ Ludzie, więcej optymizmu. Od tych pesymistycznych buziek aż się mdło juz robi.
              • zlotyswit Re: jak odnaleźć miłość 23.02.09, 00:09
                Och ach zaczynasz mi się podobać.
                Zawsze lubię jak ktoś za mnie myśli, świetnie Ci to idzie "zgorzkniały cynik" z
                urojeniami... 'wszystko co najlepsze za mną, a do tej pory w życiu nic dobrego
                mnie w życiu nie spotkało'... zrozumieć to... to mnie przerasta po prostu. a tak
                mam ciebie i wszystko staje się jasne... 'w życiu nic mnie już nie spotka'
                Dzięki bogu za błogi spokój przyszłych dni.
                A tobie za piękną analizę.
                Tylko do cholery skąd te "pesymistyczne buzie".
                • cara.mordsith Re: jak odnaleźć miłość 23.02.09, 00:28
                  Z postu na post coraz bardziej Cię lubie co nie zmienia faktu, że i tak pałam żądza mordu
                  • zlotyswit Re: jak odnaleźć miłość 23.02.09, 00:36
                    dziwne rzeczy opowiadasz
                    hmm może to jakiś werbalny masochizm ?
                    • cara.mordsith Re: jak odnaleźć miłość 23.02.09, 13:34
                      Uch, przejrzałeś mnie <teatralnie wznosi oczy ku niebu i wydaje jęk rozpaczy> xD. Lubię Cię. Nie wiem, dlaczego, ale, cholera, naprawdę Cię lubię.
                      • zlotyswit Re: jak odnaleźć miłość 23.02.09, 15:24
                        Dziękuję
                        To miłe że ktoś docenia miłą i sympatyczną formę mojego nicka którą tak staranie
                        pielęgnuję.
                        A tobie radził bym mniej ekspresywny styl, oszczędzi Ci to zmian nicków.
                        • brak.chmurek Re: Hahaha 23.02.09, 15:39
                          A ty znów widzisz shangillę paranoiku?
                          • zlotyswit Re: Hahaha 23.02.09, 15:43
                            nie
                            tym razem kogoś innego mitomanko
                            i tym razem jestem pewny swego ;]
                            • cara.mordsith Re: Hahaha 23.02.09, 16:15
                              NIe wiem, czy masz rację, ale podejrzewam, że tak :) Ale tak w ramach wyjaśnienia - zmiana mojego nicku nie ma nic wspólnego z moimi wypowiedziami. Natomiast bardzo wiele z moim komputerem.
                              • zlotyswit Re: Hahaha 23.02.09, 17:08
                                a to ciekawe. jaki wpływ na zmianę nicku może mieć komputer ?
                                • cara.mordsith Re: Hahaha 23.02.09, 19:15
                                  Bardzo prosty - mój drogi gruchot postanowił odmówić mi (raz kolejny) posłuszeństwa i gwałtownie zastrajkował. (Wiesz, najpierw niebieskie ekran pokazujący się upierdliwie po każdym zawieszeniu, na którego tle białe literki układały się w keszcze bardziej wkurzający napis "Jesli pierwszy raz widzisz ten ekran zrestartuj komputer", wreszcie system całkowicie padł, mój błąd, bo juz dawno miałam zafundować temu temu nowe kości... a potem i tak nie miałam wyjścia po kości tez mi padły). Koniec końców musiałam zrobić formatowanie. Jak się okazało po drodze straciłam kilka plików (chociaz większość udało mi się odzyskać) między innymi ten, w którym miałam zapisane hasła do poszczególnych kont. Jestem stworzenie rozczepane, więc niestety takie banały musze zapisywac zwłaszcza, żę uzywam, jakże inteligentnie, różnych haseł na różne konta. Na pocztę nie było problemu - po prostu postarałam się o nowe. Ale na forum - szkoda zachodu. Szybciej było założyć nowe konto. Proste.
                                  • zlotyswit o zmianach nicków 23.02.09, 21:00
                                    proste rzeczy opisuje się zwięźle ale to nieważne.
                                    Dziwi mnie że zmieniłaś nick [mogłaś dodać 1 znak] a nie np tylko wizytówkę
                                    skoro ci się znudziła... mogłaś też zostawić starą wizytówkę a zmienić nick
                                    mogłaś też zmienić wszystko czemu nie ale czemu ?
                                    Wydawało mi się że ludzie którzy zmieniają tutaj nicki to tacy którzy pieprzą
                                    głupoty - jak każdy, z tym że różnią się od innych tym że się ich potem wstydzą
                                    albo chcą pieprzyć dalej swoje bzdety ale nikt już ich nie chce słuchać
                                    [wyjątkiem jest tu mesjasz dzieci okradzionych - polubu, który ma wyrobioną
                                    markę i litościwie nie wpuszcza nas w maliny zmianami nicków] - ale ty sobie
                                    nieporzebnie wyzerowałaś konto.
                                    No a teraz sedno. Zmiany nicków to broń obusieczna. Ludzie którzy to robią
                                    popadają w paranoje, sceptycyzm i brak zaufania. Społeczność forum też na tym
                                    cierpi bo pojawiają się i znikają wciąż nowe osoby dezorientujące i mieszające w
                                    statystykach i charakterystykach ;]
                                    No więc taki mały apel z mojej strony ludzie do chuya pana weźcie zacznijcie
                                    prowadzić nicki z większą odpowiedzialnością albo pieprząc głupoty pod szyldem
                                    nicka którego prowadzicie robili to z większą odwagą. jesteśmy tutaj anonimowi a
                                    wy się bawicie w podchody i chowanego robiąc przy tym sztuczny tłok.
                                    Shan to się ciebie też tyczy to że cały czas oscylujesz wokół utartych nazw
                                    wcale cię nie tłumaczy. Zacznij w końcu uczciwie zarabiać te złotówki które Ci
                                    płacą organizacje pozarządowe za to gó... które musisz [bo mam nadzieję że
                                    jesteś do tego zmuszana] tutaj wypisywać.
                                    • brak.chmurek Re: o zmianach nicków 23.02.09, 21:19

                                      Paranoja znów w ofensywie? Ty się onanizujesz przy jej fotkach a shan cię olewa
                                      • zlotyswit Re: o zmianach nicków 23.02.09, 22:41
                                        Rzeczy o których tutaj wypisujesz zakrawają nie tylko na paranoje ale trącą też
                                        gerontofilią. Jeśli zostaną wywleczone na światło dzienne i potwierdzone to
                                        osobę o w/w skłonnościach powinno się pozbawić zbrodniczej ręki, jak i zgniłych,
                                        zdegenerowanych jaj które dały impuls takim bezeceństwom.
                                        amen
                                    • cara.mordsith Re: o zmianach nicków 23.02.09, 21:33
                                      Oj, juz się tak tym nie bulwersuj. A proste rzeczy owszem, opisuje się zwięźle, ale to jest nudne i bezosobowe. A ja lubię sobie pogadać, ale to juz wiesz.
                                      Za jakiś czas być możę znów zmienię nic być może z innego powodu. A może i bez powodu, ot tak tylko - dla kaprysu. Wyjdzie w praniu, jak to się mawia. Ja jestem zmienne dziecko.
                                    • rzeka.suf Re: o zmianach nicków 23.02.09, 22:54
                                      'Zmiany nicków to broń obusieczna. Ludzie którzy to robią
                                      popadają w paranoje, sceptycyzm i brak zaufania.'

                                      to calkiem tak jak ty :>
                                      • zlotyswit Re: o zmianach nicków 23.02.09, 23:05
                                        Dziękuję za diagnozę. Dołożył bym ją do mojej kolekcji ale nie chce dublować
                                        pozycji.
                                        • rzeka.suf Re: o zmianach nicków 23.02.09, 23:09
                                          moze jednak sie skusisz, zrozumiawszy, ze wlasciwie to twoja wlasna jest (
                                          auto)diagnoza :)
                                          • zlotyswit Re: o zmianach nicków 23.02.09, 23:21
                                            przez dublowanie miałem na myśli że one już tam są
                                            a ty co masz ?
                                            E10 P23 omamy albo chociaż małe zaburzonka ?
                                            głupio i smutno tak samemu siedzieć przed kompem :F
                                            • rzeka.suf Re: o zmianach nicków 24.02.09, 00:32
                                              jak bylam mala, chcialam miec schizofrenie albo chociaz jakies bpd. f16 mi w
                                              karte wpisala pani psychiatra. brzmi nawet niezle, chociaz podejrzewam, ze byla
                                              to typowa diagnoza na 'odwal sie'
                                              • zlotyswit Re: o zmianach nicków 24.02.09, 12:40
                                                idź do prywatnego oni mają więcej fantazji i polotu. Razem na pewno coś fajnego
                                                wymyślicie.
      • mruff Re: jak odnaleźć miłość 25.02.09, 19:20
        cara.mordsith napisała:

        > Hmmm... Z jednej strony piszesz, że nie szukasz na siłę, ale z
        drugiej pytasz,
        > co robisz nie tak... Czyli jednak szukasz na siłę. No więc
        przestań szukać na s
        > iłe i przestań robic cokolwiek, Bądź sobą, bądź pewna siebie i
        tyle. Oglądałaś
        > film Nigdy w życiu? Albo możę czytałaś ksiązkę? niby fikcja
        literacka, a ja Ci
        > powiem, że niekoniecznie. Przesatń szukać, albo.. obniż
        poprzeczkę, bo może jes
        > t za wysoka.

        Mega farmazony
    • roonya Re: jak odnaleźć miłość 23.02.09, 10:22
      Wiem, że sa ludzie, ktorzy maja złe doswiadczenia z internetem , ale
      mnie i kilku mim znajomym sie udało, więz czemu nie spróbować?
      powodzenia :)
    • belldonna Re: jak odnaleźć miłość 23.02.09, 10:59
      Witaj

      Watek rzeczywiscie banalny, poniewaz podejzewam, ze 90 % samotnych /
      singielek marzy o partnerze. Czlowiek, szczegolnie kobieta posiada
      ta potrzebe przynalezenia do kogos, do czegos, potrzebe na potomstwo
      itp.. Ma to zapisane w genach.

      Nie szukasz na sile, ale szukasz...

      Rozwiazanie jest proste. Zajmij sie soba i rzestan szukac. Czy na
      sile, czy nie. Po prostu zrozum, ze milosc, ze pratnerstow, ze
      mezczyzna to nie wszystko. Podejzewam, ze kiedy sie juz zakochasz,
      zrobisz wszystko, aby te zauroczenie zatrzymac. Stan sie egoistka i
      rozpieszczaj siebie. Flirtoj w mezczyznami i baw sie zyciem.

      Masz 31 lat ? Co to bylo? Majac 62,a wiec podwojnie tyle - masz co
      sie martwic, ale i to bezpanicznie, ze byc moze zostaniesz sama.

      Generalnie - po co ta walka ze strachem przed samotnoscia? Jest tyle
      wspanialych rzeczy na tym swiecie.

      Jeszcze raz - przestan szukac i zajmij sie soba.

      A teraz powiem Ci serdecznie jak do siostry, czy przyjaciolki - mam
      27 lat i tak sie balam, ze nie znajde milosci. Poprzedni zwiazek sie
      rozpadl.Chociaz belldonna byla taka kochana, taka ugodowa, taka
      slodziutka... Po 3 latach spotkalam - dzisiejsza - milosc ( mam
      uczucie ze to ta wielka i prawdziwa ). Belldonna byla wniebowzieta.
      Spedzala pierwszy rok wylacznie z ukochanym. Ukochany zaniedbywal
      prace, belldonna tez. Znajomy, kolezanki, koledzy - zeszli na bok.
      Hobby - tez. Belldonna zamienia sie w kochana partnerke, gotuje
      ukochanemu, sprzata, pierze. On jest juz pewny siebie i jej -
      zaczyna robic so chce, nie zwracajac na nia uwagi. I co teraz ? Ma z
      tej milosci zrezygnowac, bo on rzekomo "pokazuje rogi" ? Nie. Ma
      prawo. Ale jakos trzeba postarac sie o to, aby on jej pozadal tak
      jak kiedys, albo nawet z kazdym tygodniej ciut wiecej. Rozwiazanie ?
      Egoizm. Belldona nadal jest mila, kochana, zalotna, ale
      przedewszystkim zajeta soba! Rezultat ? Belldonna jest zadowolona, a
      ukochany szaleje za nia....Dodatkowo - sam sprzata, sam pierze, sam
      robi zakupy i wzdycha docenajac, jak to bylo kiedy belldonna
      wszystkim sie zajmowala... Jak to bylo kiedy on poznym wieczorem
      wracal z meczacych kolacji... A belldona pachnaca w koronkowej
      bieliznie czekala z utesknieniem. Dzisiaj potrafi odmowic tych
      strasznie meczacych kolacji... ;-)

      Serdecznie zycze Ci abys spotkala swoja milosc, ale przedewszystkim
      zycze Ci, abys byla szczesliwa sama ze soba.
      Zapamietaj - ze mezczyzna to nie wszystko. A juz napewno nie ten
      watpliwy.

      Cierpliwosci, a spotkasz go w najmniej oczekiwanym momencie.



      coffe77 napisała:

      > Uznacie, że banalny wątek.. ale proszę o wypowiedzi.
      > Mam 31 l i jakiś czas temu rozstałam się ze swoim partnerem.
      > Mówi się, że w moim wieku już trudniej kogoś znaleźć i tak się
      > zastanawiam, wśród znajomych nie ma wolnych osobników, w pracy
      nikt
      > interesujący, no cóż trochę bywam, spotykam się ze znajomymi,
      chodzę
      > czasami do pubów, klubów ale czy to wystarczy ? nie szukam na
      siłę,
      > dodam również że lubię siebie, swoje życie i nie mam niskiej
      > samooceny. Czy coś robię żle, lub czegoś nie robię ?
      • mojowka Re: jak odnaleźć miłość 23.02.09, 16:55
        Belldonna, dziękuję Ci bardzo mądrą i dojrzałą wypowiedź. Twoje
        słowa bardzo mi pomogły i zaczynam rozumieć jak to jest z tym
        szukaniem ..
        Pozdrawiam ciepło
        • belldonna Re: jak odnaleźć miłość 23.02.09, 18:22
          Ciesze sie.

          Wiem, ze trudno jest to wszystko zrozumiec a jeszcze trudniej
          zrealizowac.

          My kobiety idealizujemy mezczyzn i zal nam tylko, ze nie sa tacy
          jakimi bysmy chcialy ich miec. Oni sa jednak prosci. Maja inne
          potrzeby.

          Powiem ci, ze odkad to wszystkopojelam i nie biore mezczyzn tak
          strasznie serio, za to siebie jak najbardziej - wiele rzeczy stalo
          sie dla mnie jasnych.

          Pozdrawiam & zycze powodzenia !
    • solaris_38 Re: jak odnaleźć miłość 23.02.09, 22:21
      z moich doświadczeń wynika że trzeba rozwinąć dodatkowe hobby
      to najlepsze miejsce spotkania kogoś z podobnej gliny
      czyli poszukaj co by cie kręciło
      zwiedzanie, charytatywność, tańce, kluby poezji, nurkowania, kościelne
      organizacje, kluby działkowiczów,kursy dziennikarstwa, lepienia z gliny,
      warsztaty rozwojowe, studia podyplomowe itd
      • absolwentka-wpia-uw Re: jak odnaleźć miłość 17.03.09, 15:31
        Wybacz Solaris, ale rozwijanie hobby w celu poznania faceta to
        bujda. Na wszelkiego rodzaju kursach samodoszkalających, kursach
        angielskiego, a już na 100% na kursach tańca i lepienia z gliny
        możesz poznać co najwyżej inne singielki. Jedynym wyjątkiem są kursy
        sztuk walki, tylko, że faceci chodzą tam żeby się czegoś nauczyć a
        nie poznawać kobiety.
    • chiquita_79 Re: jak odnaleźć miłość 25.02.09, 11:31
      Szukać, szukać i jeszcze raz szukac ;)
      Ci którzy mówią "jak przestaniesz o tym myśleć, przestaniesz szukać
      to miłość sama Cie znajdzie" - to najczęściej mówią ludzie którzy
      juz maja partnera i nie pamietają jak o niego zabiegali. Nie
      spotkałam sie jeszcze z przypadkiem ze ktos siedział w domu czekając
      na uczucie a jego wymarzony partner zapukał do drzwi ze słowami "O
      tutaj jesteś! Tyle cię szukałem!".
      Ja umawiam się na randki, próbuję - czasem nie wychodzi, przygnębia
      mnei to na trochę ale potem "walcze" dalej. Aby coś w życiu osiągnąć
      często trzeba sie nachodzić, nastarac - z miłością jest moim zdaniem
      podobnie. Tak wiec polecam nie odpuszczać! (ale oczywiście nie
      popadać w obsesję! ;) Moje przejścia może Cię zainspirują:
      odmiennosc-mysli.bloog.pl
    • 0wsik Re: jak odnaleźć miłość 25.02.09, 19:44
      Ja tez czuje sie samotny,choc wlasciwie nigdy nie jestem sam.Czuje sie
      odizolowany-hmm-taka mala aljenacja:).Czy mam szukac milosci?-Czy ona mnie
      znjdzie.Nie wiem.Zyje sobie w swojej przestrzeni wijac sie i stymujujac
      otoczenie swoja osoba.Jest nas wiele(tych samotnych ) opuszczonych z rozbitych
      rodzin.Ja osobisce pochodze z dysfunkcyjnej rodziny gdzie bylem opuszczany i
      mama kazala mi szukac pozywienia na wlasne kopyto.Coz od tej pory stalem sie
      uzalezniony od milosci -do ktorej mam duze hmm opory:)
      i gdyby nie to ze nie wierze w milosc-napewno dawno bym sie juz zkochal i
      zalozyl rodzine

      /cmok!
      wasz forever
    • cloclo80 Re: jak odnaleźć miłość 01.03.09, 00:51
      Metryka droga pani, metryka.
      • soulsugar Re: jak odnaleźć miłość 04.03.09, 16:18
        Bardzo dobra rada od solaris_38. Rob to, co lubisz robic, wtedy automatycznie poznasz kogos, z kim bedziesz sie dobrze czula, miala wspolny jezyk.
        Niektorzy pisza tutaj, ze trzeba sie umawiac na randki do skutku. Ale ja dodam - TYLKO jesli masz duzo cierpliwosci i czasu.

        Co do klubow i pubow - podobno nie sa to juz miejsca - tak jak kiedys nimi byly - dla poznania kogos. Chodzi glownie o "rozrywke".

        Zapisz sie na kurs jezyka obcego i idz do klubu sportowego. :)
    • misiana Re: jak odnaleźć miłość 09.03.09, 22:09
      Żeby kogoś poznać trzeba szukać, nie siedzieć w domu w weekendy tylko wyjść do
      ludzi. Dobrym miejscem jest też środowisko w pracy. Słyszałam od przyjaciółki że
      wchodzi nowa komedia romantyczna, która nazywa się Złoty Środek i tam właśnie
      główna postać kobieca poznaje swoją miłość przypadkiem w pracy. Życzę powodzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka