rox_anna_88
02.04.09, 16:53
Wkrótce stuknie mi ćwierć wieku, a ja jestem nikim! Zagubiłam się w
życiu, nie skończyłam żadnych studiów, poczułam wolność za granicą,
zarabiałam pieniądze byłam niezależna, była to harówka jaką chciałam
przerwać i tak obudziłam się z marazmu. Nie osiągnełam nic, moje
życie to pasmo porażek i jak tu się podnieść z takiego upadku? Iść
do psychologa? Pomoże czy nie? Przecież nie da mi scenariusza na
przyszłość? Jak to mówią sam sobie żeglarzem, sterem i okrętem
jesteś, taki ze mnie żeglarz że swój okręt na martwe wody
sprowadziłam i powoli zaczyna tonąć:( Czy istnieje jakiś ratunek
zanim kompletnie na dno pójdzie?